FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Antifa - łowcy (nazi)skinów
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-28, 07:45   Antifa - łowcy (nazi)skinów

Antifa - łowcy (nazi)skinów / Antifa - Chasseurs de Skins
reż. Marc-Aurele Vecchione, Sara Brucker (Francja 2009)

Film wyreżyserowany przez Marca-Aurele Vecchione i Sarę Brucker jest dokumentem poświęconym działalności pierwszych bojówek antify działających w Paryżu pod nazwą “łowcy skinów”. Opowiada on historię 4 grup: Skinheadów z Halles, Red Warriors, Ducky Boys i Ruddy Fox. Film zawiera także krótką historię subkultury skinheadów, przegląd informacji medialnych z lat 80. oraz wywiady z głównymi postaciami francuskiej sceny alternatywnej – zarówno z punk rocka, jak i hip-hopu.

Tytuł jest w sumie jest trochę od czapy. O mało mnie zupełnie nie zniechęcił do zapoznania się z tym arcyciekawym dokumentem bo myślałem, że to jakaś przeideologizowana propagandówka zrobiona w wiadomym celu. Tymczasem otrzymujemy naprawdę kawał solidnego dokumentu na temat rozwoju ulicznych subkultur we Francji i Europie lat 80tych. Oczywiście całość robiona jest jako swoisty hołd dla bojówkarzy z szeroko rozumianej antify. Nie mylcie ich jednak z uzurpatorami z widocznych czasem w mediach antyglobalistycznych czy okołopolitykierskich demonstracji. Tamci chłopcy to byli przeważnie zupełnie apolityczni chuligani, często mistrzowie przeróżnych sztuk walki, którzy przytłoczeni rozwijającym się we Francji ruchem narodowym i faszystowskim zorganizowali się w bojową grupę polującą na nazi skinów. Wytworzyli kilka charakterystycznych bojówek, które nie tylko posiadały swoje barwy, ubiór i system walki ale także jako pierwsze zaczęły aktywnie przeczesywać ulice w poszukiwaniu przeciwników (stąd przydomek "łowcy"). Film pokazuje jak obie strony konfliktu się radykalizowały, jak wyglądała ich ewolucja oraz wzloty i upadki. Naprawdę ciekawy i klimatyczny dokument. Abstrahując od tego jakie macie poglądy - obejrzyjcie. Moim zdaniem to jest nawet ciekawsze i lepiej zmontowane od słynnego "Skinhead Attitude". Zdecydowanie polecam.

Trailer: http://www.youtube.com/watch?v=O4yLebwoK4Y

Film można bez problemu dorwać w sieci z polskimi napisami (został niedawno wydany w kraju jako bonus do jakiegoś anarchistycznego pisemka czy coś w ten deseń - nie jestem dokładnie pewien, zresztą nieważne). Po YouTube krąży wersja z napisami PL ale w słabej jakości i z obciętym półtora-minutowym początkiem (film powinien się zaczynać od białego napisu "resistance" na czarnym tle i zaraz po nim krótkiej rapowej solówki - hołdu dla wydarzeń omawianych w dokumencie). Także jak kogoś to interesuje, to polecam poszperać w innych źródłach (na pewno leży to już wszędzie w sieci więc znajdziecie bez problemu). Oglądać i komentować. :fingerok:
 
 
PitBullFarm 
kinomaniak



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 270
Skąd: z Hodowli
Wysłany: 2010-03-28, 13:26   

BM napisał/a:
Tamci chłopcy to byli przeważnie zupełnie apolityczni chuligani, często mistrzowie przeróżnych sztuk walki, którzy przytłoczeni rozwijającym się we Francji ruchem narodowym i faszystowskim zorganizowali się w bojową grupę polującą na nazi skinów.

Nie kompromituj się już może więcej, dobrze? Red Warriors, koszulki z sierpem i młotem i podobne gadżety. Do tego co jeden, to śniady ryj osobnika, który powinien zostać deportowany do kraju pochodzenia jego, bądź rodziców. Byli równie apolityczni co nazki i nie byli żadną odpowiedzią na rosnący ruch, uogólniając przyjmijmy, że nacjonalistyczny, a przejawem znowu podnoszącej łeb lewicy, która tym razem znajdowała oparcie w dorastających dzieciach imigrantów. Poza tym, każda grupka wyszukuje sobie wroga, czy jak kto woli, udaje się na "polowania", ci tutaj się nazwali Łowcami Skinów, a inni w podobnym czasie po drugiej stronie barykady nazwali się Headhunters. Jedna banda debili, z tym, że łysi są mniej niebezpieczni, bo nie chce im się latać jak anarcholewusom i podpalać europejskich stolic. Film cuchnie propagandowym ścierwem na kilometr i nie mam nawet zamiaru poświęcać swojego czasu na oglądanie czegoś takiego.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-28, 15:17   

:nigga:

Sam się nie kompromituj. Najpierw obejrzyj dokument - potem go komentuj (a nie odwrotnie). :tomato:

Ja nie oceniam politycznych aspektów zjawiska. Nie interesuje mnie to. Każdy radykalizm trąci dla mnie debilizmem (nie ważne czy brunatny czy czerwony). Nie zmienia to jednak faktu, że jest to kawałek naprawdę ciekawego dokumentu, a nie żadna tania propagandówka dla nastoletnich kretynów. W przeciwnym razie nie poświęcałbym temu tematu. Naprawdę sądzisz, że uprawiam tu agitację na rzecz nie znających historii bałwanów w koszulkach Che i z sierpem i młotem na plakietce? Jeżeli tak, to naprawdę nie mamy o czym gadać. ;)
 
 
PitBullFarm 
kinomaniak



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 270
Skąd: z Hodowli
Wysłany: 2010-03-28, 20:54   

Tyle tylko, że znam historię tamtejszych, i ogólnie europejskich, grupek ekstremistycznych lewaków z opracowań naukowych, chociażby niemieckich, które tłumaczył mój recenzent, jak i z prasy lewaczków, która wpadła mi w ręce, a trochę tego było. Rozumiem, że jeśli fakty nie zgadzają się z twierdzeniami zawartymi we francuskiej propagandówce, a w ich tworzeniu Francuzi są nieźli i umieją stworzyć pozory obiektywizmu, to tym gorzej dla faktów. Tzw. "antifa" nigdy nie była, nie jest i nie będzie apolityczna, ponieważ są to z założenia bojówki lewackie forsujące pewną ideologię przy pomocy argumentów siły. Nazwa i stwarzanie pozorów apolityczności służą jedynie temu, aby ewentualnego przeciwnika spacyfikować oskarżeniami o faszyzm w międzyczasie obrzucając kamieniami "faszystowską" policję, "faszystowskie" sądy i "faszystowskie" państwo. Jeśli ktokolwiek na tym filmie twierdzi inaczej - łże jak pies.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-28, 21:44   

Naprawdę nie widzę sensu dyskutowania z tobą o filmie, którego nie obejrzałeś. Poza tym to co piszesz świadczy tylko o jednym - na niektóre tematy nie jesteś w stanie rozmawiać. Niejako z automatu wyłącza Ci się krytyczne myślenie i włącza ideologiczna szyba pancerna. Wówczas przestajesz dyskutować - zaczynasz przemawiać (nawet gdy ktoś nie ma ochoty tego słuchać). Krytykujesz coś w ciemno bez zapoznania się z przedmiotem dyskusji. Czym się zatem różnisz od oszołomskich lewaków, których tak nie cierpisz? Marx i Engels też chcieli eksterminować całe narody (Serbów, Basków, szkockich górali) gdyż uważali, że nie są oni zdolni do wejścia na poziom rewolucji. Później Hitler odrobił lekcję z socjalizmu i dostosował go do swoich potrzeb. To jest dokładnie takie samo gówno, z tą różnicą, że komuniści nigdy nie zostali dostatecznie rozliczeni i potępieni. Zresztą nie to jest przedmiotem dyskusji. Takim pierniczeniem spychasz ją na offtop. Uważasz się za myślącego człowieka, a nie jesteś w stanie zrozumieć, że ten dokument można oglądać bez ideologicznej szczotki w dupie? Smutne. Tam jest naprawdę sporo ciekawych zdjęć z koncertów, europejskich ulic lat 80tych, trochę mody, historii rozwoju subkultur i innych ciekawych rzeczy. Naprawdę nie interesuje mnie do jakiego portretu się modlisz. Zachowaj to dla siebie. Ja tu chciałbym porozmawiać o filmie, którego dotyczy ten temat (najlepiej z osobami, które ów film obejrzały), a nie o tym kto po jakiej stoi stronie ideologicznej barykady. Co mnie to cholera obchodzi? :pukpuk:
 
 
PitBullFarm 
kinomaniak



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 270
Skąd: z Hodowli
Wysłany: 2010-03-28, 22:55   

Oparłem się jedynie na Twoich wrażeniach, które uznałem za wystarczające źródło wiedzy o tym dokumencie, zestawiłem to następnie z faktami i wyszło mi, że ten film, wedle Twojej własnej relacji, to brednie. Nie chcesz, albo nie umiesz, ocenić politycznego zjawiska, o którym traktuje ten film, Twoja wola, być może nie posiadasz własnych przekonań i możesz być bardziej zdystansowany do takiego obrazu. Co nie zmienia FAKTU, że jeśli to co napisałeś jest prawdą, to w tym filmie zawarto kłamstwa i manipulacje. Zresztą, oglądanie politycznego dokumentu bez "politycznej szczotki w dupie", to jak bezrefleksyjne gapienie się na ładny obrazek. No ładny taki, tylko co z tego?

A film może jednak kiedyś obejrzę, wtedy będę mógł z zupełnie czystym sumieniem, bez opierania się na opinii pośredników, napisać że posłuchałem bajek o apolitycznej antifie. :lol:
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-28, 23:43   

PitBullFarm napisał/a:
Oparłem się jedynie na Twoich wrażeniach, które uznałem za wystarczające źródło wiedzy o tym dokumencie

:kult:

PitBullFarm napisał/a:
Nie chcesz, albo nie umiesz, ocenić politycznego zjawiska, o którym traktuje ten film

A skąd wiesz o czym traktuje ten film? Przecież go nie oglądałeś. :lol:

PitBullFarm napisał/a:
być może nie posiadasz własnych przekonań i możesz być bardziej zdystansowany do takiego obrazu

Posiadanie przekonań nie oznacza automatycznie mieszania z błotem wszystkiego z czym się nie zgadzam i palenia oponentów na wirtualnych stosach. Obowiązuje jakaś kultura dyskusji. Jak wolisz się okładać po mordzie to idź na ulicę, a nie wypowiadaj się na forum. Jak się nie ma argumentów to się ucieka do debilnej ideologii. Ludzie są zjebani bez względu na kolor skóry czy orientacje polityczną - czas to sobie uświadomić.

PitBullFarm napisał/a:
posłuchałem bajek o apolitycznej antifie

Jedyne bajki jakie tu widzę to Twoje projekcje powodowane przesadnym rozpolitykowaniem i bujną wyobraźnią. Ja w tym filmie widzę walkę, szacunek do przeciwnika, uliczne klimaty i sporo innych ciekawych rzeczy. Ty zaraz zjesz monitor bo zobaczyłeś w tytule "Antifa". Stary, wyluzuj bo ci gumka w gaciach pęknie. Na polityce świat się nie kończy. W każdych grupach są cioty i harde chłopy. Jeśli ktoś jest inteligentny to odbierze ten film krytycznie ale znajdzie w nim wiele cennych momentów. Nie ma czegoś takiego jak obiektywny dokument. Reżyser zawsze odciska swoje subiektywne piętno. Dlatego wręcz trzeba mieć do takich rzeczy dystans.
 
 
PitBullFarm 
kinomaniak



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 270
Skąd: z Hodowli
Wysłany: 2010-03-29, 01:23   

Aż obejrzałem. I co? Ano to, że mogłem nie oglądać. Było wszystko o czym pisałem, bajki o apolitycznych punkach, radosna twórczość o powracaniu do korzeni ruchu skinheads, ale wisienką na torcie było opowiadanie o tym jak ruch antyfaszystowski wyeliminował skinheadów z ulic. W zasadzie nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać, skoro największe zasługi w tym zakresie miały rządy Partii Socjalistycznej, socjalistycznego prezydenta (i cóż z tego, że Mitterand był w młodości związany z Krzyżem Ognia, skoro później wspierał lewicę, a do tego miał lewacką żonę, która też nie pozostawała bez wpływu na jego decyzje) i tamtejszego odpowiednika naszego ABW wykorzystywanego do walki z politycznym przeciwnikiem, jakim w końcu był Front National. Do tego nie bez znaczenia była medialna nagonka, która dziwnie pokrywa się z okresem zanikania subkultury skinów z ulic, po prostu skończyła się społeczna akceptacja i zaczęły represje, tak ze strony rządu, jak i szkół, uczelni, zakładów pracy, ale nie... wszystko zasługa paru przygłupów z pałkami napadających na innych przygłupów z pałkami. Inna ciekawa prawidłowość, grupki lewackie działały głównie w Paryżu, a ruch skinów zanikł w całym kraju - cud nad Loarą. Wspominałem o śniadych gębach i komunistycznych koszulkach, wszystko było. Imigrancka dzicz, która w poszukiwaniu celu w życiu zajęła się atakowaniem ludności autochtonicznej, która śmiała wyrazić swoją dezaprobatę wobec faktu ich bytności we Francji, bo oczywiście opowiastki o tym, że atakowano tylko skinów też można włożyć między bajki. Atakowali siedziby prawicowych partii, działaczy w wieku przeróżnym i o różnym statusie społecznym, tak mężczyzn jak kobiety, ale tym się już nie pochwalili. Miło chociaż, że przyznali się do faktu dotowania niektórych ich grupek przez radykalne partie i ugrupowania polityczne (a te miały pieniądze skąd...?). Absolutnie moim ulubionym fragmentem jest przypowieść o starciu z instruktorem spadochroniarzy, cudo, nie dał rady jeden, nie dał drugi, to trzeba było użyć sprzętu, ot mistrzowie sztuk walki, panie. O rasistowskim zacięciu Czarnych Panter też jakoś dziwnie nie wspomnieli, bo kto tam musi wiedzieć, że babmochy i wielbłądziarze uważały, że brązowe jest lepsze niż białe. Film jest do tego przeciętnie zmontowany z powciskanymi przypadkowymi fragmentami koncertów i wypowiedzi z lat '80. Ląduje w zakładce agit-prop.

Odradzam oglądanie tego filmu bez zapoznania się z jakimś materiałem traktującym temat solidnie i obiektywnie, tak nazków, jak lewarów. Gówno tutaj, to najzwyklejsza laurka pełna kłamstw i przemilczeń. Nie dziwię się, że lewuchy chwalą się tym na lewo i prawo. :zalamka
 
 
Skaras 
świeżak



Dołączył: 13 Sty 2010
Posty: 39
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-29, 14:39   

Mi tam się całkiem podobał, dowiedziałem się kilka ciekawych faktów o francuskiej scenie i ekipach choć oczywiście jest to tylko wyłącznie jedna "strona dyskusji", więc pewno podkoloryzowana do granic możliwości. Z resztą ta cała francuska antifa to jedno wielkie polityczno-lewacki gówno. Chłopcy z sierpami i młotami, czyli symbolami ustroju, który ma na koncie 10 razy więcej ofiar niż faszyzm, w którym walczą są wspierani finansowo przez partie komunistyczne. Do tego dochodzi fakt, o którym wspomniał kolega, czyli zatajanie rasistowskiej bojówki Czarnych Panter. Skoro zataili ten fakt mogli równie dobrze zrobić to z innymi.

PitBullFarm napisał/a:
Aż obejrzałem. I co? Ano to, że mogłem nie oglądać. Było wszystko o czym pisałem, bajki o apolitycznych punkach, radosna twórczość o powracaniu do korzeni ruchu skinheads


A tutaj nie bardzo rozumiem, przecież punki w tamtych czasach to w połowie była moda, w połowie nofuturowcy - polityki tam za dużo nie było. Co do powrotu do korzeni skinheads to po części był to ruch SHARP, SHARP nie lewacki dodajmy do tego, nie taki jaki jest on obecnie, oraz Tradskins.
 
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2010-03-30, 18:17   

Wandalizm to wandalizm. Nie ma rozróżnienia czy czerwony, brunatny czy w barwach klubowych. Oni wszyscy to jedna wielka, żenująca patologia. Antifowiec, bojówkarz skinheadowski i pseudokibic są dla mnie tym samym. Tu nie ma miejscu na żadne ideologie, poglądy. Przecież oni nawet nie myślą.

A film zobaczę, chociaż podejrzewam że będę podobnie zniesmaczony jak Pitbull. A może mnie zaskoczy pozytywnie? Zobaczymy jak mi transfer wróci...
 
 
Skaras 
świeżak



Dołączył: 13 Sty 2010
Posty: 39
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-31, 23:20   

Thabel napisał/a:
Wandalizm to wandalizm. Nie ma rozróżnienia czy czerwony, brunatny czy w barwach klubowych. Oni wszyscy to jedna wielka, żenująca patologia. Antifowiec, bojówkarz skinheadowski i pseudokibic są dla mnie tym samym. Tu nie ma miejscu na żadne ideologie, poglądy. Przecież oni nawet nie myślą.


Mógłbyś rozwinąć swe wesołe myśli, bo nie rozumiem. Co dla Ciebie jest tym wandalizmem? Jak ludzie się piorą po ryjach? Niech się piorą, co Ci do tego? Przecież wandalizm to niszczenie mienia publicznego, a nie napierdalanki między sobą.
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-31, 23:26   

Nie wiem jak Ty ale ja w tym filmie widziałem ewidentne przypadki dewastacji mienia (np. zadymy w knajpach).
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-03-31, 23:34   

Thabel napisał/a:
Oni wszyscy to jedna wielka, żenująca patologia. Antifowiec, bojówkarz skinheadowski i pseudokibic są dla mnie tym samym.


Dobrze powiedziane. Np. B&H i Antifa to tak naprawdę jeden chuj, ten sam poziom i to samo durne postrzeganie rzeczywistości.
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2010-04-01, 21:28   

Skaras napisał/a:
Thabel napisał/a:
Wandalizm to wandalizm. Nie ma rozróżnienia czy czerwony, brunatny czy w barwach klubowych. Oni wszyscy to jedna wielka, żenująca patologia. Antifowiec, bojówkarz skinheadowski i pseudokibic są dla mnie tym samym. Tu nie ma miejscu na żadne ideologie, poglądy. Przecież oni nawet nie myślą.


Mógłbyś rozwinąć swe wesołe myśli, bo nie rozumiem. Co dla Ciebie jest tym wandalizmem? Jak ludzie się piorą po ryjach? Niech się piorą, co Ci do tego? Przecież wandalizm to niszczenie mienia publicznego, a nie napierdalanki między sobą.


Moje wesołe myśli sprowadzają się do tego, że to debile.

Wandalizm = bazgranie głupot na murach, dewastowanie przystanków, parków, knajp, przypadkowych samochodów, autobusów itp.

Ostatnio oglądałem Romper Stomper (znów nie dotrwałem do końca) i takie mnie naszły właśnie wesołe myśli. Chuj tam z ideą, chodzi o rozpierdol i chuligankę tak naprawdę. Każdej ze "stron"
 
 
didi18 
bywalec



Dołączył: 04 Lip 2010
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-02-27, 12:47   

Takie dokumenty powinny być zakazane!! każdy choć troszkę myślący wie, że antifa to marne lewackie bojówki, które hańbią Polskie wojsko i kulture, czego dowodem jest Marsz Niepodległości, gdzie te błazny zapraszają swoich kolegów z Niemiec, opluwają Polskie mundury, po czym chowają się za plecami policji, takie ruchy powinny być piętnowane i jak najszybciej niszczone w zarodku!!
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u