FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Czekając na sobotę
Autor Wiadomość
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-11-05, 23:15   Czekając na sobotę

Czekając na sobotę
reż.: Irena Morawska, Jerzy Morawski (Polska, 2010)

"Czekając na sobotę" to dokument o nudzie na prowincji. Tam, gdzie młodym ludziom los w spadku zostawił beznadzieję i niechęć do robienia czegokolwiek poza oczekiwaniem na ten jeden dzień - na sobotę. Jak mówią bohaterowie filmu, sobota jest spełnieniem, ładowaniem akumulatorów na kolejny, monotonny tydzień, odstresowaniem się, piciem i oglądaniem w dyskotece erotycznego show. Sensem życia staje się czekanie. I szukanie kumpla, który zgodzi się w sobotę nie pić i zawieźć starym gratem na pobliską imprezę. Bo sobota jest magią, treścią i celem życia. Dotknięcie erotycznej gwiazdki z dyskoteki, nakręcenie jej występu telefonem komórkowym i oglądanie potem filmiku to tematy do rozmów na kolejny tydzień. A ci, którym nie udało się znaleźć trzeźwego w sobotę, przy piwku, w autobusowej wiacie, sączą opowieści o minionych dyskotekach, o bójkach, dziewczynach i planach, które nie sięgają dalej niż kolejna sobota. Film zadebiutuje na antenie stacji HBO 24 października 2010 r. o godzinie 22.00.

Jedna z najnowszych produkcji HBO. W zamierzeniu o pustce życia na głębokiej prowincji. Młodzież wiejska nudzi się cały tydzień, przy życiu trzyma ją tylko myśl o sobotniej dyskotece. Temat jak dla mnie, i z różnych względów, dosyć ciekawy, chętnie, więc, zasiadłam przed telewizorem. Niestety, wyszło dosyć miałko i stereotypowo, i raczej mało odkrywczo - zgromadzono parę osób przed kamerą i kazano im opowiadać o sobie i kolegach oraz koleżankach, z zaleceniem, żeby sie nie krepować i co rusz rzucić mięsem, dla ubarwienia wypowiedzi, tudzież wywołania wrażenia jej naturalności. Monologi zgromadzonej młodzieży wiejskiej urozmaicono migawkami z dyskotek, m.in. o nazwie "Nokaut'. Czasem, pojawili sie dorośli, żeby usprawiedliwić bierność intelektualną swoich pociech, głównie brakiem pieniędzy i brakiem innych rozrywek. Żal mi było tych ludzi, ale nie dlatego, że nie mają co robić na wsi w ogóle, i w sobotnie wieczory, ale dali się wpuścić w maliny - znowu wychodzi na to, że młodzież na wsi jest niezbyt rozgarnięta i mało kreatywna. A przecież to tylko półprawda. Taka młodzież jest przecież wszędzie, także, o ile nie w wiekszej mierze, w miastach.
Widział ktoś? Podobało się? Jakieś uwagi? Komentarze?
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-11-06, 17:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mad_X 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 417
Skąd: P-ń
Wysłany: 2010-11-07, 17:07   

Ostatnio głośno się o tym filmie zrobiło wśród moich znajomych ale jak sądzę u was może być podobnie. To jest jeden z tych filmów dokumentalnych które naprawdę szokują, a słowa takie jak niemożliwe czy niewiarygodne same cisną się na usta i mimo wszystko nie oddają tego co się widzi. Młodzi ludzie żyjący na wsi oczekujący gorączki sobotniej nocy opowiadają o sobie, poznajemy ich rodziny, ich historie, ich problemy - słowem proza życia ale jakże hardkorowa. Nie sądzę żeby na każdej wsi takie rzeczy miały miejsce ale sporo jest prawdy w tym filmie dokumentalnym i na pewno młodym ludziom pochodzącym ze wsi jest ciężko nie robić nic więc spotkanie na "dyskotece" jest wydarzeniem. Co się na tych imprezach dzieje pozostawiam bez komentarza. W gruncie rzeczy wydźwięk dokumentu jest smutny i pokazuje, że miejsce urodzenia ma znaczenie ogromne bo daje pewne możliwości. W końcu niczym się od siebie nie różnimy.

Naprawdę dobry film dokumentalny, który przywodzi mi na myśl pamiętną "Arizonę".

Swoją drogą ktoś powinien nakręcić podobny film o życiu w mieście. Przecież elita, studenci i zwykli szarzy miastowi bawią się czasem gorzej niż "bydło".

//dostępne na youtube
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-11-07, 18:06   

Film w całości można obejrzeć na przykład tutaj (bez problemu można go też wyszperać w sieci):
UWAGA!! Dokument dla widzów powyżej 18 roku życia!

Czekajac Na Sobotę from pyrko on Vimeo.



Co do samego filmu - to faktycznie głośno o nim ostatnio. Ale powiem wam, że ja nie widzę w tych ludziach nic szokującego (no może poza tą panienką co "tańczyła" w klubie ale o tym później). Jeżeli was to szokuje, to chyba nie wiecie jak się bawią dresiarze w mieście. Ok, ta młodzież z nudów faktycznie ociera się o srogą patologię ale z drugiej strony panują tam ciągle silne więzi rodzinne i społeczne oraz jakieś zasady moralne (czego w mieście już często nie ma zupełnie). Jak trzeba to rodzicom pomogą, czasem z kumplami wyjdą na ognisko, pogadają, napiją się piwa, kwiaty podleją w przydrożnej kapliczce, itd. Ja w nich widzę całkiem sporo pozytywnych cech jak na życie w takiej beznadziei.

Myślę, że Ci ludzie byli znacznie bardziej "niezbrukani" zanim otworzono na ich wsi klub "Nokaut". Zresztą ten klub to raczej nie jest wynalazek wiejski ale raczej jakaś pralnia brudnych pieniędzy dla karków z miasta. Rozrywki w tym klubie pozostawię bez komentarza. Zresztą tam jeden z chłopaków się wypowiadał co myśli o dziewczynach z dyskoteki. Oczywiście fajne są na krótkie bzyku, bzyku w aucie ale żeby z nimi chodzić albo tworzyć poważny związek? Gdzie tam.

Nie patrzę też na tych ludzi z góry. Smutne jest to jak niektórzy są w Polsce biedni. I to dotyczy zarówno miast jak i wsi. Bo skoro żona mówi o wypadku męża, w którym ucięło mu nogę jako o dobrodziejstwie "bo gdyby nie ta ręcina to byśmy z głodu poumierali" to jednak ten kraj jest chory. Przerażała mnie natomiast ta dziewczyna "tańcząca" w klubie. Myślę, że była po prostu przeraźliwie głupia. Sama mówiła, że czuje się głupia i pusta w środku (czy jakoś tak). Zaniedbana przez rodziców, później wdała się w odp. towarzystwo i skończyła jako dyskotekowa dziwka, którą spocone karki klepią po gołym tyłku. Mogła mierzyć wyżej ale cóż - widać niewiele jej trzeba do szczęścia.

Warto też nadmienić, że "Czekając na sobotę" to film wyreżyserowany przez twórców kontrowersyjnej telenoweli dokumentalnej, która swego czasu była emitowana w TVP czyli "Ballady o lekkim zabarwieniu erotycznym". Także jak ktoś widział tamten cykl to wie mniej więcej czego można się po twórcach spodziewać (jakiego poziomu włażenia ludziom z butami w życie). Co ciekawe ostatnio w sieci szukając informacji na temat losów bohaterów ballady dowiedziałem się, że część z dziewczyn występujących tam jako zagubione podlotki, dorabiające sobie w charakterze hostessy czy tzw. modelki bieliźnianej (tudzież walcząc w kisielu) skończyło w przemyśle hard porno. Cały cykl został zdjęty z anteny w atmosferze lekkiego smrodku bo rada etyki mediów protestowała, że promuje patologie. Wyemitowano jednak sporą ilość odcinków. Taka Polska to też prawdziwa Polska i twórcy serialu po prostu pokazali ją w szerszym, dziennym świetle. Może faktycznie nie jest to warte promowania ale trudno zaprzeczyć temu, że istnieje. Daleki byłbym jednak od mędrkowania, patrzenia z góry i ferowania wyroków, że taka rzeczywistość jak pokazana w w/w filmach to jedynie domena jakiejś głębokiej prowincji. Nie oszukujmy się. Wszyscy należymy do tego samego zbioru.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-11-08, 00:37   

Bardzo fajne komentarze, cieszy, że nie postrzegacie tego filmu powierzchownie i tendencyjnie.
Cytat:
W gruncie rzeczy wydźwięk dokumentu jest smutny i pokazuje, że miejsce urodzenia ma znaczenie ogromne bo daje pewne możliwości. W końcu niczym się od siebie nie różnimy.

To prawda, w jakimś stopniu warunkuje, ale nie uniemożliwia rozwoju, utrudnia na pewno karierę, ale nie wyklucza. Dlatego, czekam na film, który pokaże jakiej siły charakteru potrzeba, by na wsi przeżyć, zostać kimś, a jeszcze lepiej zostać kimś pozostając na wsi. Jak do tej pory, najczęściej pokazuje się tylko mizerię tego środowiska. Temat wsi popegeerowskich chyba już się dokładnie wyczerpał. temat zaspanej młodzieży mam nadzieję, że również, może ktoś wpadnie na coś bardziej odkrywczego.

Cytat:
Przerażała mnie natomiast ta dziewczyna "tańcząca" w klubie. Myślę, że była po prostu przeraźliwie głupia. Sama mówiła, że czuje się głupia i pusta w środku (czy jakoś tak). Zaniedbana przez rodziców, później wdała się w odp. towarzystwo i skończyła jako dyskotekowa dziwka, którą spocone karki klepią po gołym tyłku. Mogła mierzyć wyżej ale cóż - widać niewiele jej trzeba do szczęścia.

Tak, to chyba najtragiczniejsza postać tego filmu. Młodziutka mężatka, matka malutkiego dziecka, do którego naprawdę z niekłamaną czułością przemawiała, mąż ją bił i poniewierał poszła więc do takiej pracy, oczywiście w tajemnicy przed nim (przypuszczam, że po tym filmie tajemnica już nie będzie tajemnica. A poza tym jaka to tajemnica w tak małym środowisku. Ale tak twierdziła). Dziewczyna naprawdę przystojna i urodziwa.. Najładniej z tego całego towarzystwa się wypowiadała. Ma chyba jakiś potencjał, żeby zostać kimś lepszym niż striptizerka na dyskotece, którą moze dotknąc, i nie tylko, każdy. Smutne było to, że ona twierdzi, iż lubi swoją pracę. Nawet nie to, że dobrze zarobi, tylko - lubi. Ale dla niej to lepiej, pracować z pasją to przecież wielka łaska jest. :)
Zawsze mnie ciekawi, co się dzieje z tymi róznymi bohaterami dokumentów po emsji filmu. Jak oni sie czują w swoim środowisku. Czy są bohaterami, czy raczej odrzutkami, których wytyka się palcami.

"Ballada o lekkim zabarwieniu erotycznym" - to ci sami państwo zrobili? No, no. Kiedyś chyba coś mi tam mignęło, jakiś facet organizował babki do walk w kisielu. Ale nie oglądałam tego więcej.

Na filmwebie jest wywiad z nimi na temat kręcenia tego filmu - m.in. jak bardzo się ucieszyli ze scenki, kiedy wchodzą do mieszkania 11-osobowego rodzeństwa, a wszyscy jak jeden mąż esemesują przez komórki :) , albo jak ta striptizerka usypia dziecko przy pomocy melodyjki z komórki, no cóż takie znamię naszych czasów. :)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-11-09, 17:57   

Wszystko już w sumie napisaliście. Dokument niezły, ale też niczym szczególnym oprócz tematyki się nie wyróżnia. Nie zgodzę się z tezą BM, że ci ludzie i ich styl zabawy niczym nie różni się od tych z miasta. Zdarzało mi się chodzić do różnych klubów i uwierzcie mi, że wylizywanie bitej piany z dupy sextancerki na podeście czy też to ochocze, z piskiem, zrzucanie majtasów przed wszystkimi byłoby odebrane jako szczyt żenady, ba, taka sytuacja nie mogłaby mieć miejsca. Niemniej w tym paradygmacie życia od soboty do soboty coś jednak jest i nie dotyczy on wyłącznie społeczności wiejskich. A jeśli chodzi o tancerkę, to ja osobiście niczego szokującego w jej historii nie dostrzegłem. Wyszła za jakiegoś buca co też nie jest tak rzadkim zjawiskiem (i vice versa), a z tańca, widać było, że czerpie nie tylko pieniądze, ale i satysfakcję, stanowi on dla niej sposób na dowartościowanie siebie samej. Nie tyle szokujące, co smutne.
 
 
 
Wielka Pani 
bywalec



Dołączyła: 20 Mar 2012
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-07, 15:38   

Własnie mi to klimatem "Ballady..." zalatywało.

Nie brałabym całości jako obiektywnego obrazu prowincji, wiadomo, że wyszukali największe intelektualne ogry ze wszystkich. Niemniej szczerze się ubawiłam oglądając.

Btw. nie chcę słuchać bajek jakoby miejsce urodzenia wpływało na intelekt albo aspiracje życiowe. Głupia rodzina czy bieda to i owszem, podcina skrzydła. Ale miejsce... Beach please. Jestem ze wsi, w której są dwa domy i psy dupami szczekają.
  
 
 
KinoKoneser 
kinomaniak



Dołączył: 05 Sty 2013
Posty: 314
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2013-01-07, 15:40   

jaz napisał/a:
Wszystko już w sumie napisaliście. Dokument niezły, ale też niczym szczególnym oprócz tematyki się nie wyróżnia. Nie zgodzę się z tezą BM, że ci ludzie i ich styl zabawy niczym nie różni się od tych z miasta. Zdarzało mi się chodzić do różnych klubów i uwierzcie mi, że wylizywanie bitej piany z dupy sextancerki na podeście czy też to ochocze, z piskiem, zrzucanie majtasów przed wszystkimi byłoby odebrane jako szczyt żenady, ba, taka sytuacja nie mogłaby mieć miejsca. Niemniej w tym paradygmacie życia od soboty do soboty coś jednak jest i nie dotyczy on wyłącznie społeczności wiejskich. A jeśli chodzi o tancerkę, to ja osobiście niczego szokującego w jej historii nie dostrzegłem. Wyszła za jakiegoś buca co też nie jest tak rzadkim zjawiskiem (i vice versa), a z tańca, widać było, że czerpie nie tylko pieniądze, ale i satysfakcję, stanowi on dla niej sposób na dowartościowanie siebie samej. Nie tyle szokujące, co smutne.


Ajj...i znowu muszę przytaknąć ;) mnie nie zachwycił ten dokument. Może dlatego, że tego typu zachowanie uważam za obciachowe. Inny świat, inny rodzaj zabawy... Ponoć inteligentni ludzie się nei nudzą ;)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u