FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Czekając na Joe
Autor Wiadomość
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1072
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2008-11-27, 22:41   Czekając na Joe

Czekając na Joe / Touching the Void
Wielka Brytania 2004

W maju 1985 roku dwóch brytyjskich alpinistów, Joe Simpson i Simon Yates, wyruszyło w Andy peruwiańskie, by zdobyć szczyt Siula Grande (6300 metrów). Wspinaczka zakończyła się sukcesem, ale podczas schodzenia Joe łamie nogę. Dalsze zejście polega na tym, że Simon spuszcza partnera na linie asekuracyjnej. Potem przychodzi katastrofa nr 2: Joe odpada od ściany i wisi nad przepaścią. Simon zostaje unieruchomiony na półce skalnej, co gorsze - ciężar partnera powoli ściąga w przepaść także i jego. Po godzinnej walce z własnymi wątpliwościami Simon podejmuje decyzję: przecina linę, na której wisi Joe, powodując jego upadek z wysokości 50 metrów. Potem samotnie schodzi do obozu - przekonany, że jego partner nie żyje.

Ale Joe przeżył. Więcej: napisał o tym wszystkim książkę, którą właśnie przeniesiono na ekran. Przebieg wyprawy został tu dokładnie odtworzony i sfilmowany w warunkach wysokogórskich, m.in. w autentycznej scenerii Siula Grande, role Joe Simpsona i Simona Yatesa grają aktorzy. Jest to więc film fabularny, oparty na tzw. literaturze faktu. A właściwie byłby, gdyby nie elementy stricte dokumentalne. W filmie pojawiają się bowiem także Joe Simpson i Simon Yates; pojawiają się - w charakterze tzw. gadających głów. Logika narracji jest więc taka: na ekranie oglądamy kolejny etap wspinaczki bądź zejścia, po czym następuje cięcie: widzimy w zbliżeniu twarz Simona (lub Joe'a), który opowiada, co wtedy czuł, o czym myślał i co zrobił. W ten sposób możemy dotrzeć do prawdy o tym, co się stało.


Warto go obejrzeć z wielu powodów.
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-01-07, 02:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-28, 21:20   

Zastanawiam się, co ja bym zrobiła na miejscu Joe'ego po tym, jak kumpel odciąłby linę skazując mnie praktycznie rzecz biorąc na śmierć. Ciekawy dylemat.
 
 
 
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1072
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2008-11-28, 22:01   

Spoiler:
Simon z każdą następną minutą słabł i ryzykował również swoje życie, a partner nie dawał znaków życia. Na dokumencie Joe przyznał, że w ogóle nie ma o to żalu i postąpiłby tak samo.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-30, 03:04   

Nie widziałem tego. Generalnie bardzo ciekawy temat, z chęcią się z tym zapoznam.
 
 
Halucynka 
bywalec



Wiek: 27
Dołączyła: 16 Sty 2010
Posty: 145
Skąd: Tricity of crime
Wysłany: 2010-01-17, 01:50   

Dobra rzecz, obłędny wizualnie i dość niejednolity w wydźwięku, nie przesadzony pod względem "przyjaźni między męzczyznami i miłości do gór", wydaje się uczciwy i wiarygodny. Polecam też książkę.
 
 
sid 
świeżak



Dołączył: 04 Sty 2010
Posty: 2
Skąd: wroclaw
Wysłany: 2010-02-13, 14:28   

Film bardzo ciekawy:) po jego projekcji podobno w środowisku alpinistów wybuchła dyskusja dotycząca odpowiedizalności za przyjaciól w czasie eksploracji górskiej. Wiec film napewno dający do myslenia ja nawet książkę przeczytałem co prawda o innym tytule. Ja osobiście zrozumiał bym człowieka który odciął moja linę!
 
 
Agataaa18 
świeżak



Dołączyła: 12 Sty 2011
Posty: 9
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2011-01-12, 05:31   

Bardzo ciekawy film, jeden z moich ulubionych.
Niesamowita historia, piękne widoki...
No i ja też po obejrzeniu zastanawiałam się co bym zrobiła na miejscu Simona.
 
 
Ula87 
bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 26 Paź 2014
Posty: 186
Skąd: Polska
Wysłany: 2015-06-12, 11:49   

Wlasnie ogladnelam. I caly czas nie moglam zrozumiec w jaki sposob Joe ze zlamana noga dotarl do obozu. Dokonac czegos takiego, przy braku wody, przy skrajnym wyczerpaniu, przy poczuciu, ze jest sie samemu. Az dziw, ze sie nie poddal, pograzajac sie w obledzie w tej jakby nie bylo przrazajacej bieli gor. I postawa Simona. Ciekawa jestem jaka byla relacja obu Panow juz po powrocie do Anglii, czy pozostali przyjaciolmi, bo skoro Joe powiedzial, ze postapil by tak samo, to w takim razie mu wybaczyl. Nie wiem czy bylabym w stanie wybaczyc cos takiego. Z drugiej strony, patrzac na wszystko oczyma Simona, odciecie liny wydawalo sie najbardziej rozsadnym wyjsciem, tym bardziej, ze Joe nie dawal znakow zycia. Jedna rzecz mnie zastanawia, o ktorej w tym filmie wspomina takze Simon. Dlaczego, gdy zszedl po odcieciu Joego i zobaczyl ta przepasc, nie zajrzal do niej, by zobaczyc, czy jest w niej Joe. Tego nie potrafie pojac, ale ksiazke chetnie przeczytam. Polecam, tym ktorzy nie widzieli. Opowiesc chwyta za serce.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2015-07-09, 20:19   

To była szczelina a nie przepaść, tak dla uściślenia i to było chyba w nocy.Świetny dokument ale też fantastyczna historia bo jeśli mamy takie powiedzenie że 'cudem uniknął śmierci', to tu w zasadzie mamy 3 cudy w 1;). Pierwszy że przeżył upadek, drugi że dotarł do bazy i trzeci że baza nie była pusta bo przecież nikt na Joego tam nie czekał a jedynie Simon postanowił odpocząć jeszcze jeden dzień.
Paradoksem jest że właśnie ta ostatnia decyzja uratowała Joemu życie
 
 
Ula87 
bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 26 Paź 2014
Posty: 186
Skąd: Polska
Wysłany: 2015-07-23, 14:57   

Simon odcial Joego w nocy, ale gdy rano zszedl na dol bylo juz jasno wiec mogl zajrzec do tej szczeliny, ale tego nie uczynil.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2015-07-24, 01:37   

Ula87 napisał/a:
Simon odcial Joego w nocy, ale gdy rano zszedl na dol bylo juz jasno wiec mogl zajrzec do tej szczeliny, ale tego nie uczynil.


Po całej nocy walki o życie możliwe że po prostu nie miał siły (pamiętajmy, że nawet ze zdrowymi nogami był tam hardkor), w takich sytuacjach mózg się czasem wyłącza a pracują tylko nogi. Może też nie chciał po prostu patrzeć na efekt odcięcia liny, to musiała być dosyć przerażająca perspektywa. Mogę się w każdym razie mylić bo oglądałem to już jakiś czas temu i nie pamiętam co na ten temat było powiedziane.
 
 
Zebra 
świeżak



Dołączyła: 17 Sty 2014
Posty: 26
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-02-02, 11:41   

Muszę to obejrzeć.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u