FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Egzorcyzmy Anneliese Michel
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-20, 17:19   Egzorcyzmy Anneliese Michel

Egzorcyzmy Anneliese Michel
reż. Maciej Bodasiński (Polska 2007)

Film opowiada historię 24-letniej Niemki Anneliese Michel, studentki pedagogiki. Uważano ją za opętaną, dlatego przez ostatnie 9 miesięcy swojego życia była poddawana egzorcyzmom. Zmarła 1 lipca 1976r. Lekarz podpisujący akt zgonu nie był w stanie stwierdzić naturalnej przyczyny śmierci. Dwaj księża egzorcyści zostali oskarżeni o nieumyślne spowodowanie śmierci i 2 lata później skazani na karę 6 miesięcy więzienia. Proces ten wywołał w Niemczech największą medialną burzę od czasu procesów Norymberskich. [opis filmweb]

Dosyć makabryczny momentami dokument opisujący historię słynnego opętania Anneliese Michel. To na bazie tej właśnie historii powstał między innymi film "Egzorcyzmy Emily Rose". Mamy tu relację księdza, który bada sprawę Anneliese oraz próbę odtworzenia zdarzeń z lat 70-tych. Najmocniejszym elementem filmu są oczywiście nagrania audio z egzorcyzmów. Myślę, że dla kogoś interesującego się tematyką opętania, egzorcyzmów, itd. może to być bardzo interesująca sprawa.

Zakładając, że opętanie miało miejsce, to sam mam pewne wątpliwości czy wsłuchiwanie się w nagrania z taśmy magnetofonowej (gdy przez dziewczynę przemawia demon) jest do końca roztropne. W końcu w jakiś sposób wystawiamy się wówczas na działanie owych złych mocy. Ciekawość jak wiadomo jest pierwszym stopniem do piekła. Sami zatem zdecydujcie czy jesteście na tyle ciekawi aby się z owym dokumentem zapoznać. ;)
 
 
Mad_X 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 417
Skąd: P-ń
Wysłany: 2011-04-20, 19:23   

Widziałem kiedyś i rozbiło mnie. Taśmy są miażdżące i one zapadły mi najbardziej w pamięć chociaż zdjęcia jak i sama historia opętania też arcyciekawa. Zdecydowanie polecam ale to już jest naprawdę dla ludzi o mocnych nerwach co to w nocy się po wodę do kuchni nie będą bali iść.

8/10 konkretny dokumentalny film


// dostępne na YouTube (wpisując: Egzorcyzmy Anneliese Michel)

Widziałem raz i ani razu więcej nie chcę. Mam teorię podobną do BM.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-04-20, 20:02   

Mad_X napisał/a:
Widziałem raz i ani razu więcej nie chcę. Mam teorię podobną do BM.


Ale jaja. :kotyeee: Chyba sobie obejrzę dzisiaj.
 
 
 
Szaronka 
facebook moderator



Wiek: 25
Dołączyła: 28 Lut 2010
Posty: 166
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-04-20, 21:01   

Ja widziałam ze dwa razy na religii. : p
Faktycznie mocne. Chociaż sama nie mam określonego zdania co do samej historii, to uważam, że film warto obejrzeć.
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-04-20, 21:06   

Włączyłem jakieś fragmenty na youtube i tam jakieś straszliwe wrzaski po niemiecku chyba. Naprawdę straszne. Miałem obejrzeć, ale nie wiem jednak czy jestem gotów na takie coś. :eee?:
 
 
 
Daguch 
kinomaniak



Dołączyła: 18 Gru 2010
Posty: 479
Skąd: Stepy Akermańskie
Wysłany: 2011-04-20, 21:20   

Oglądałam i uważam, że to bardzo ciekawy film, ale nie widzę w tym filmie nic takiego, co miałoby sprawić, że będę się bała nocą do kuchni chodzić :P Może dlatego, że jestem sceptyczna wobec hipotezy mówiącej o opętaniu.
Też 8/10 dam, głównie za udostępnienie "taśm prawdy" :)
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-04-21, 11:06   

Należę do osób które czasem jednak boją sie nocą udać do wodopoju ;) ale brzmi ciekawie... zobaczymy czy nie stchórzymy :hahaha: Dodam, że same zdjecia sa już wystarczajaco sugestywne :eee?:
 
 
K. 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1133
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2011-04-21, 18:45   

Oglądałem, całkiem przekonujące to było z tego co pamiętam, chociaż sam raczej jestem sceptyczny wobec aniołów demonów i gorejących krzewów, tak czy inaczej te wrzaski to było coś :fingerok:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-04-21, 21:11   

Ten dokument to jakaś skandaliczna manipulacja Kościoła i tzw. osób wierzących! :hola: Bardziej zainteresowałem się tematem i odsłuchałem dostępne na youtube 100 minut rozmowy z tzw. demonami. Bardzo polecam, bo to dopiero daje jakiś pogląd w sprawie. Przesłuchałem, bo szukałem choćby jednej rzeczy, która by zasiała ziarno wątpliwości w mojej sceptycznej duszy, np. że Anneliese Michel zacznie mówić w nieznanym sobie języku czy coś w tym stylu. I wiecie co? Nie doszukałem się absolutnie niczego, co mogłoby potwierdzać fakt opętania. Nie znam całego materiału (40 godzin nagrań, jeśli są takie same jak te to - o zgrozo - znaczy, że księża przez cały ten czas z premedytacją karmili psychozę dziewczyny), ale po tym, co zdołałem odsłuchać chciałbym Was ostrzec przed tym "dokumentem" idącym dokładnie po linii wyznaczonej przez Kościół Katolicki, że Anneliese Michel była opętana przez demony, a ponadto jej śmierć była pięknym darem dla ludzkości i składając w ofierze siebie zachowała się niczym Jezus Chrystus.

100 minut nagrania "demonów" skłania mnie do twierdzenia, że Anneliese chorowała na jakieś ciężkie zaburzenie psychiczne, coś pokrewnego osobowości wielorakiej, przy czym jej wielka pobożność i młodość spędzona pod krzyżem spowodowała, że wszystkie swoje iluzje ubrała w odpowiednie fakty i postaci (Neron, Judasz, Kain, Hitler, Lucyfer), a w dodatku wymyśliła sobie misję śmierci męczeńskiej, podobna do tej, jaką znała z Nowego Testamentu. A co jest w tym wszystkim najgorsze i co bardzo dobrze widać w dokumencie, jej otoczenie, także dla własnych korzyści (posłuchajcie tych nagrań i tego jak na odpowiednią wersję nakierowują ją księża), podsycało w niej ten straszny i wykańczający system urojeń, który doprowadził ją do śmierci. Bo to była śmierć na własne i cudze życzenie. Co mnie najbardziej uderzyło w tym krótkim dokumencie, to sposób, w jaki opowiada o wszystkim jej własna matka. O śmierci swojej córki mówi niemal bez emocji, tak jakby ona została "wybrana", jakby była z tego wszystkiego w jakiś sposób dumna. Nic dziwnego, że biedna dziewczyna zachorowała, jeśli od najmłodszych lat została wychowana w dogmacie przez osoby zaślepione. Od takiej wersji wiary, do wymyślenia sobie szczególnej religijnej misji nie jest wcale tak daleko.

Może dziwią Was moje ostre słowa. Naprawdę, posłuchajcie sobie tych 100 - minutowych "rozmów z demonami", zobaczycie jak księża nakierowują biedną Anneliese na to, co ma mówić i w ogóle jakie ona mówi rzeczy: że diabeł się boi różańca i cieszy się jak traktuje się go jak zwykły przedmiot-atrybut starych babć; że księża powinni chodzić w sutannie; że celibat powinien być utrzymany; że w Kościele jest za dużo demokracji; że za dużą władzę mają rady parafialne i wtedy Lucyfer się cieszy; demony komentują nawet ówczesną najnowszą encyklikę; zależy im, aby cały materiał z nagrań trafił do biskupa i żeby ludzie usłyszeli nagrania; że jak krzyże wiszą w domach, to diabeł się boi, że jak ludzie nie chodzą do kościoła, to Lucyfer się cieszy; że nowoczesność cieszy szatana; że katolicy są dobrzy, a prawosławni źli itd itp. Jednym słowem, nie ma tam nic, czego nie mogła wynieść sama Anneliese z Kościoła, lekcji religii i surowego wychowania w dogmatach wiary.

Jest mi jej szczerze szkoda, bo miała przerypane życie. Najpierw szkodę jej psychice wyrządzili najbliżsi, a gdy już zwariowała i zaczęła w kilku osobach powtarzać to czego jej uczono przez całe życie, wtedy otoczenie zaczęło ją w jej szaleństwie wspierać, księża zlecieli się jak sępy i próbowali wykorzystać ją dla celów Kościoła, co pogłębiło jej misyjne przekonania i doprowadziło do samobójczej śmierci z wycieńczenia. 6 miesięcy więzienia dla tych księży? Zdecydowanie za mało. Choć z drugiej strony, nie byli oni do końca świadomi tego co robią. Za głupotę się przecież nie posyła do więzienia. (?)

Oczywiście, nie słyszałem (o zgrozo jeśli są one takie jak znany mi fragment!) całych 40 godzin z nagrań rzężącej Anneliese i mogę się mylić, może tam jednak jest coś przekonującego, wtedy trudno, będę się za to co napisałem smażył w ogniu piekielnym albo opęta mnie demon. A tak w ogóle to nie pisałem ja, tylko szatan. :hahaha:
  
 
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-21, 21:28   

Zanim obejrzałam dosyć efekciarskie moim zdaniem "Egzorcyzmy Emily Rose" interesowałam się już wcześniej tą tematyką (tak, jako dziecko oglądałam VHS ze starym "Egzorcystą") i trafiłam w bibliotece na książkę pt. "Egzorcyzmy Anneliese Michel", którą oczywiście od razu przeczytałam. Zrobiła na mnie spore wrażenie. Teraz, kiedy obejrzałam ten dokument, wrażenie to wróciło i to z podwójną mocą, bo tym razem rozbudowane o stronę audiowizualną. Naprawdę, chyba nie da się po obejrzeniu tego filmu tak po prostu stwierdzić, że dziewczyna miała jakiś rodzaj padaczki a demony nie istnieją. Jeśli komuś z Was się to udało - proszę, zdradźcie, jak przekonaliście Wasze mózgi, że nie słyszały tego, co tam jest nagrane.
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-04-21, 21:33   

Eva napisał/a:
Jeśli komuś z Was się to udało - proszę, zdradźcie, jak przekonaliście Wasze mózgi, że nie słyszały tego, co tam jest nagrane.


Tak, ciężkie choroby psychiczne są straszne, zwłaszcza jeśli ktoś próbuje je wykorzystać dla własnych celów. Polecam 100 minut wywiadu z demonami, ale ostrzegam, że jest to rzecz dla ludzi o mocnych nerwach, czy to tych, którzy są skłonni uwierzyć w demony czy to tych wyczulonych na zaślepienie i głupotę ludzi pełniących nieraz ważne, istotne społecznie funkcje.
 
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-21, 21:36   

Jazu - wytłumacz w takim razie świadectwa świadków mówiące o rzucaniu dziewczyną po pokoju, przenoszeniu przedmiotów w powietrzu czy trzaskaniu drzwiami. Wytłumacz to, co powiedziano w dokumencie o pierwszym "teście na opętanie" czyli o tym, jak kapłan wyłącznie we własnych myślach wzywa złego ducha do ujawnienia się. Osoba chora psychicznie nie mogłaby na coś takiego zareagować.
 
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-21, 21:39   

jazu napisał/a:
Polecam 100 minut wywiadu z demonami

Przesłuchałam kilka minut - faktycznie nie brzmi to jakoś bardzo przekonująco, jeśli by zastanawiać się wyłącznie nad treścią. Ale mnie częściowo przekonuje już sam nienaturalny tembr głosu wydobywający się z gardła dziewczyny młodszej ode mnie. Nawet jeśli taka modyfikacja głosu była by spowodowana jakimiś zmianami chorobowymi, to Anneliese nie mogłaby czasami mówić swoim normalnym głosem, co jej się zdarzało.
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-04-21, 21:41   

Eva napisał/a:
wytłumacz w takim razie świadectwa świadków mówiące o rzucaniu dziewczyną po pokoju, przenoszeniu przedmiotów w powietrzu czy trzaskaniu drzwiami.


Nie znam tych faktów. Kim byli Ci świadkowie? Rodzina i najbliższe otoczenie? Księża?

Eva napisał/a:
Wytłumacz to, co powiedziano w dokumencie o pierwszym "teście na opętanie" czyli o tym, jak kapłan wyłącznie we własnych myślach wzywa złego ducha do ujawnienia się.


To akurat widziałem w dokumencie. Nie jest to dla mnie przekonujące. Dziewczyna mogła się domyślić czego się od niej oczekuje. Osoby chore psychiczne nieraz znacznie odbiegają od rzeczywistości, ale jednocześnie wyciągać z rzeczywistości dokładnie to, co im pasuje, a przez to ich urojenia mogą wyglądać bardzo spójnie i prawdziwie.

A słuchałaś Evo tych taśm, do których dałem linka? Słyszałaś co mówi ta dziewczyna? Co o tym sądzisz? Widzisz w tym choćby jeden niezaprzeczalny dowód? Ja dostrzegam tylko złe wychowanie i chorobę.
  
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-04-21, 21:45   

Eva napisał/a:
Nawet jeśli taka modyfikacja głosu była by spowodowana jakimiś zmianami chorobowymi, to Anneliese nie mogłaby czasami mówić swoim normalnym głosem, co jej się zdarzało.


http://pl.wikipedia.org/w...%BCsamo%C5%9Bci

Głos mówisz. Osobom z tym zaburzeniem może zmieniać się wiek, płeć, iloraz inteligencji, ale też ciśnienie, ostrość wzroku, alergie...

Co mnie najbardziej dziwi w przypadku Anneliese to, to jak doskonale włączyła ona do swojej jednostki chorobowej własną wiedzę, wiarę i wychowanie, jak doskonale się to wszystko zespoiło. Moim zdaniem, jest to efekt głębokiej indoktrynacji od najmłodszych lat. W przypadku tych "wywiadów z demonem" trudno mówić o nawet o czymś takim jak głębokie zaburzenie, rozpad osobowości Anneliese, w ogóle nie ma braku spójności w tym, co mówi. Wygląda to trochę tak, jakby Anneliese głosem demona chciała wyrzygać tą całą wiedzę i dogmaty Kościoła, które jej wpojono w procesie, a może zamiast wychowania. Może tak się zaznaczyło u Anneliese zwątpienie - poczuła je, ale nie potrafiła go włączyć w obręb własnej, zdrowej osobowości, dlatego uznała, że to czego doświadcza jest obce i zewnętrzne, są to demony, a w dalszej kolejności nie mogąc zaakceptować faktu, że jest choćby w części i wedle własnego poglądu "zła", postanowiła uśmiercić demony, to znaczy siebie. Może nawet ktoś spośród tych dobrych i religijnych ludzi zrobił jej w dzieciństwie krzywdę, której nie potrafiła zaakceptować, wyparła ją i stąd się wzięło owo "zwątpienie". Ktoś gdzieś kiedyś bardzo mądrze napisał, że źródłem wszelkich chorób i zaburzeń psychicznych jest dysonans pomiędzy tym, jak nas nauczono patrzeć na świat, a tym jak ludzie działają naprawdę; rozdźwięk pomiędzy ideałem, a rzeczywistością. Im jest on większy, tym bardziej nieszczęśliwa i chora czuje się osoba.
  
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-21, 21:50   

Jazu uważaj, Zły nie omija wątpiących. ;)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-04-21, 21:53   

Hehe, mimo wszystko, trochę bobla wczoraj miałem, jak słuchałem. Bałem się iść siku w nocy. ;) Ale chyba jeszcze bardziej byłem całą sprawą zbulwersowany. Dzisiaj, pierwsze minęło, drugie pozostało. Cała ta sprawa jest straszna nie przez udział w niej demonów, ale osób jak najbardziej realnych, które powinny pomagać, a nie szkodzić.

BM, słuchałeś taśm?
 
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-21, 22:02   

jazu napisał/a:
Kim byli Ci świadkowie?

Rodzina, chłopak, dwóch księży. Nie przypominam sobie, czy był tam ktoś jeszcze.

jazu napisał/a:
Nie jest to dla mnie przekonujące.

Zawsze lubię ten argument. "To mnie nie przekonuje". Jeśli nie chcesz zostać przekonany, to faktycznie, ja Cię nie przekonam. Tym bardziej, że sama nie do końca jestem pewna, co tak właściwie się tam wydarzyło.

jazu napisał/a:
A słuchałaś Evo tych taśm, do których dałem linka?

Tak jak powiedziałam, przesłuchałam kilka minut. Odniosłam wrażenie, że ksiądz z demonem debatują sobie o obyczajowości i wizerunku Kościoła w ramach społeczeństwa niemieckiego. Dlatego napisałam, że jeśli chodzi o treść tych rozmów - faktycznie można by się skłaniać ku tezie, że jest w tym jakaś dawka autosugestii i głęboko zakorzenionych w podświadomości przekonań.
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-04-21, 22:11   

Eva napisał/a:
Tak jak powiedziałam, przesłuchałam kilka minut. Odniosłam wrażenie, że ksiądz z demonem debatują sobie o obyczajowości i wizerunku Kościoła w ramach społeczeństwa niemieckiego. Dlatego napisałam, że jeśli chodzi o treść tych rozmów - faktycznie można by się skłaniać ku tezie, że jest w tym jakaś dawka autosugestii i głęboko zakorzenionych w podświadomości przekonań.


Otóż to. Niestety podczas całych tych stu minut niewiele się zmienia. Skłania mnie to nawet do myślenia o Anneliese, jako o osobie z nie aż tak głębokimi zaburzeniami psychicznymi, ale osobie z na pewno dużą wyobraźnią i naprawdę wielką wiarą (we wszystko, co jej powiedziano), na której straszne piętno wywarło środowisko, w procesie wychowania. A może wcale nie, może sama z siebie była taka religijna i niepotrzebnie oskarżam rodzinę. Zachowanie matki w dokumencie czy też to, że byli oni jednymi świadkami zjawisk paranormalnych, skłaniają jednak do tego, aby się poważnie nad ich wpływem zastanowić.

Jak macie chęć i nerwy, przesłuchajcie te taśmy. Tak bardzo chciałem uwierzyć! ;) Może Wam uda znaleźć się w nich coś przekonującego. Wtedy dajcie znać, chętnie posłucham i może się przekonam... i poproszę BM o wykasowanie moich bluźnierstw powyżej. ;)
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-22, 12:15   

jazu napisał/a:
BM, słuchałeś taśm?

Nie słuchałem i słuchać nie mam zamiaru. Wystarczy mi to co obejrzałem na filmie. Wychodzę z założenia, że wszelkie zabawy w wywoływanie duchów, obcowanie z demonami i inne takie mogą na człowieka sprowadzić pecha, fatum czy inne nieszczęście, czego zdecydowanie wolałbym uniknąć. ;)

A co do wątpliwości - w filmie bardzo brakuje mi głosu drugiej strony (takiego adwokata diabła, który próbowałby obalać wszystkie argumenty oponentów). A może oni po prostu nie chcieli się wypowiadać? Tak czy siak dokument bez tego jest jak dla mnie niepełny. Nie kwestionuję jednak świadectwa matki i księdza.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-04-22, 13:28   

BM napisał/a:
takiego adwokata diabła


Za adwokata diabła robię ja, w temacie. :kotyeee:

Z braku wypowiedzi osób innych specjalności, myślę warto sięgnąć do tych nagrań, te dostarczają obrazu, jak mogło wyglądać to 40-godzinne "wypędzanie demonów".

A właśnie, orientuje się ktoś jak to było z Anneliese? Była leczona? Jak długo i co mówiły diagnozy? W tym krótkim dokumencie mamy oczywiście jedną wypowiedź po słusznej linii, oczywiście z relacji księdza, że był psychiatra, ale powiedział, że tabletki nie pomagają na demony. Może w książce było coś więcej na ten temat?
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-04-22, 13:45   

Oprócz "Egozrcyzmów Emily Rose" jest też bardzo dobry film niemiecki na temat tej historii, też fabularny, i wydaje mi się, że bardziej prawdziwy, bo bez nastawienia na horrorystyczne historie, a mianowicie "Requiem" http://www.filmweb.pl/Requiem . Może w nim odnajdziesz, jazu, odpowiedź na swe pytania. W "requiem" bardziej stawiano na chorobę psychiczną, i do takich podejrzeń mi znacznie bliżej, niż na opętanie.
Ostatnio zmieniony przez BM 2011-04-22, 14:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Iscariote 
kinomaniak



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 229
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-04-22, 16:25   

Ja nad prawdziwością owych wydarzeń się nie zastanawiałem i dziury w całym szukać nie miałem zamiaru, bo wiedzę psychologiczną, psychiatryczną i religijną mam znikomą. Najważniejsze jest, że jak oglądałem ten dokument o 2 w nocy w telewizji to zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Rzadko miewam uczucie niepokoju po odejściu od telewizora. W tym przypadku tak było, więc wysoko go oceniam :)
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-04-22, 20:35   

DA napisał/a:
"Requiem" http://www.filmweb.pl/Requiem . Może w nim odnajdziesz, jazu, odpowiedź na swe pytania. W "requiem" bardziej stawiano na chorobę psychiczną, i do takich podejrzeń mi znacznie bliżej, niż na opętanie.


Dzięki za ten tytuł. :) Na pewno obadam, ten i "Egzorcyzmy..." też obadam, dla porównania i żeby mieć jak najbardziej obiektywny obraz. ;) Zainteresowała mnie ta sprawa, gdyż analiza 100 minut z "wywiadów z demonem" skłania mnie jednoznacznie ku opinii, że dziewczyna była zwyczajnie chora, a otoczenie zamiast jej pomagać, wyprawiało nad nią różne cuda. Dokładniej opisuję swoje spostrzeżenia 9 postów wyżej. To wszystko jest na tych taśmach. I jeszcze to, że księża wcale nie zajmowali się wypędzaniem czegokolwiek z dziewczyny, tylko wykorzystali ją do potwierdzenia boskości doktryny Kościoła (40 godzin nagrań, o matko!). To wszystko jest na taśmach, posłuchajcie sobie zabobonni ludzie! ;)

Nikt jakoś nie pisze o tym, że dziewczyna została poddana jakiejś obserwacji psychiatrycznej. Pewnie było tak, że dziewczyna wróciła ze studiów, gdzie obudził się w niej "demon", rodzina uznała, że jest opętana i wezwali księży. Może gdzieś tam po drodze przewinął się jakiś równie religijny psychiatra-konował, który dolał jeszcze oliwy do ognia. Smutne. :cry:
  
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-22, 21:17   

jazu napisał/a:
Nikt jakoś nie pisze o tym, że dziewczyna została poddana jakiejś obserwacji psychiatrycznej. Pewnie było tak, że dziewczyna wróciła ze studiów, gdzie obudził się w niej "demon", rodzina uznała, że jest opętana i wezwali księży.

:nigga: (przecież to są ogólnodostępne fakty)

"Jesienią 1970 roku lekarze przyznali, że są bezsilni wobec braków postępów w leczeniu pomimo wykorzystania wszelkich dostępnych w tamtym czasie metod."

"Początkowo odmawiano udzielenia jej egzorcyzmu, tłumacząc, iż powinna kontynuować leczenie farmakologiczne. Pomimo tego była pod stałą opieką kapłanów i minęło 7 lat od wystąpienia pierwszych symptomów opętania zanim biskup Würzburga Josef Stangl udzielił oficjalnej zgody na egzorcyzmy jesienią 1975 roku."

"Wystąpił u niej również cały szereg objawów fizycznych. Lekarze badający ją stwierdzili anomalie funkcjonowania mięśni szyi, które w wyniku dużej twardości uniemożliwiały połykanie. Napięcie mięśni rozszerzało się na klatkę piersiową i przeszkadzało jej w oddychaniu. Obserwowano u niej nieproporcjonalnie dużą siłę fizyczną w stosunku do masy jej ciała. Jej partner Peter Himsel zeznał, że widział jak jedną ręką rozgniotła jabłko. Świadkowie również zeznali, iż była zdolna rzucić dorosłym człowiekiem."


Wiesz przez jaki mur biurokracji kościelnej trzeba się przebić żeby poszła oficjalna zgoda na egzorcyzm? To nie jest jakieś tam hop siup, że przychodzi sobie ksiądz z kropidłem i wydaje wyrok. To trwa miesiące, lata i wszystkie inne drogi muszą się absolutnie wyczerpać. Wydaje Ci się, że kościół nie boi się dyskredytacji, że nie dochowuje odp. ostrożności w tym względzie, szastając beztrosko życiem młodych parafianek? W dobie mass-mediów? Serio tak myślisz?

jazu napisał/a:
To wszystko jest na tych taśmach.

Oryginalne taśmy są utajnione na kolejne 40 lat. I to jest oficjalne stanowisko kurii w Niemczech. To czego słuchałeś może być już odpowiednio przerobioną / zmanipulowaną wersją by obalić / podtrzymać jakiś pogląd. Pamiętaj, że ów proces był mocno nagłośniony przez media i osadzony politycznie (z jednej strony "kościelny, średniowieczny zabobon" z drugiej "oświecony, ateistyczny postęp"). O jakimkolwiek obiektywizmie nie może być tu zatem mowy.

jazu napisał/a:
Pewnie było tak, że dziewczyna wróciła ze studiów, gdzie obudził się w niej "demon", rodzina uznała, że jest opętana i wezwali księży.

A ty już z góry wiesz jak było. :tomato:
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u