FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Inside Job
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-07-13, 23:05   Inside Job

Inside Job
Reż. Charles Ferguson (USA 2010)

Jest to pierwszy film, który ukazuje analizę światowego kryzysu z 2008 roku. Kryzysu, który spowodował utratę miejsc pracy, domów. Film zawiera wyczerpujące badania, obszerne wywiady polityków, dziennikarzy i naukowców. [stopklatka.pl]

Solidny i dobrze zriserczowany dokument o przyczynach, przebiegu i skutkach światowego kryzysu, obejmującego najpierw amerykański rynek finansowy, a potem praktycznie całą zachodnią gospodarkę. Według autorów, zawiniła tu niedostateczna kontrola nad sektorem finansowym, umożliwiająca konstrukcję i handel skomplikowanymi instrumentami finansowymi, których działania praktycznie nikt nie rozumiał. Szczegóły owych operacji przedstawione są w filmie w sposób uproszczony i dość klarowny na tyle, by taki lajkonik jak ja mógł cokolwiek zrozumieć. Niekontrolowany obrót instrumentami typu derywaty przynosił bankom inwestycyjnym niebagatelne zyski, na tyle, by ich szefowie mogli przyznawać sobie sążniste premie, nurzać się w zbytku i wreszcie dostawać gigantyczne odprawy, nawet gdy ich macierzyste banki z hukiem upadały. Trudno mi uwierzyć, by ludzie siedzący tak długo w interesie nie zdawali sobie sprawy, dokąd mogą zaprowadzić ich działania. Wiedzieli doskonale – po prostu mieli to gdzieś.

Poza radosną twórczością bankierów inwestycyjnych z Wall Street film skupia też uwagę na dwóch jeszcze czynnikach. Wiarygodność poszczególnych rodzajów papierów wartościowych (wliczając tu derywaty) orzekały agencje ratingowe, które to jeszcze w przeddzień kryzysu hojnie szafowały najwyższymi ocenami dla najbardziej „toksycznych” instrumentów. Gdy ktoś słusznie wykombinował, że mogło się to przyczynić do zaciemnienia prawdziwego obrazu amerykańskiego rynku finansowego, okazało się, że agencje te przedstawiają wyłącznie własne opinie, a nie wiarygodny stan rzeczy. No. Drugim interesującym aspektem jest rola przedstawicieli nauki zwanej ekonomią w firmowaniu przedkryzysowego ładu. W jednym z wywiadów okazuje się, że dziekanowi Columbia Business School pojęcie „konflikt interesów” bardzo niewiele mówi. No cóż, nie on jeden zarabiał na doradztwie dla instytucji, których działanie bywało przedmiotem jego pracy naukowej. Znając ten i inne przypadki opisane w „Inside Job” trudno nie zapytać, na ile współczesna ekonomia jest jeszcze nauką. A może nigdy nie była?

Na poparcie powyżej zarysowanych tez film przedstawia całkiem konkretne kwity, sporo wiele mówiących wykresików, służąc też komentarzem zaproszonych gości zorientowanych w sprawach współczesnej gospodarki. Zawiera też zabawne fragmenty, głównie z przesłuchań szefów instytucji finansowych przed Senatem – bo ichnia Komisja Papierów Wartościowych i Giełd żadnego dochodzenia w sprawie pompowania bańki spekulacyjnej nie przeprowadziła. Fajnie patrzeć, jak się kolesie wiją, z drugiej strony tą chwilkę wstydu zapewne osłodził im miesięczny wyciąg z konta. Może jeszcze mam czas żeby zostać bankierem?
Ostatnio zmieniony przez BM 2011-07-21, 11:51, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Krwawy Świt 
kinomaniak



Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 232
Skąd: Bergen-Belsen
Wysłany: 2011-07-17, 23:44   Re: Inside Job

John Bigboote napisał/a:
Według autorów, zawiniła tu niedostateczna kontrola nad sektorem finansowym,


czyli cały film, oparty na błędnej przesłance, można spuścić w kiblu - chyba, że chcemy obejrzeć kolejny przykład z pewnością dobrze nakręconej, przekonywującej propagandy antykapitalistycznej, nie mającej nic wspólnego ze zdroworozsądkową ekonomią i prawdą.
A wystarczyło, by autorzy przeczytali bestsellerową książkę "Meltdown" Thomasa E. Woodsa Jr., albo zaprosili do współprodukcji filmu Petera Schiffa, który ten kryzys przewidział na lata przed pęknięciem bańki rynku nieruchomości.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-07-19, 18:56   

Krwawy Świt napisał/a:
czyli cały film, oparty na błędnej przesłance, można spuścić w kiblu


A w którym punkcie argumentacja autorów filmu była nierzetelna, zawierała merytoryczne błędy, przekłamania i półprawdy?

Krwawy Świt napisał/a:
A wystarczyło, by autorzy przeczytali bestsellerową książkę "Meltdown" Thomasa E. Woodsa Jr., albo zaprosili do współprodukcji filmu Petera Schiffa, który ten kryzys przewidział na lata przed pęknięciem bańki rynku nieruchomości.


Mogli pewnie zaprosić jeszcze z tuzin innych rozmówców. Bardzo wielu (włączając Alana Greenspana) odmówiło zresztą wywiadu. Szkoda, mieliby przecież niepowtarzalną okazję by bronić swoich decyzji (lub ich braku). Mam pewien szacunek dla Frederica Mishkina, że przyszedł i na tle pomarańczowej ścianki się tłumaczył, choć tłumaczył się głupio.

BTW - nie wiem po co mieliby zapraszać Schiffa, przecież ten nic nie przewidział.
 
 
Krwawy Świt 
kinomaniak



Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 232
Skąd: Bergen-Belsen
Wysłany: 2011-07-20, 01:20   

John Bigboote napisał/a:
Krwawy Świt napisał/a:
czyli cały film, oparty na błędnej przesłance, można spuścić w kiblu


A w którym punkcie argumentacja autorów filmu była nierzetelna, zawierała merytoryczne błędy, przekłamania i półprawdy?


że niby brak regulacji doprowadził do kryzysu. nigga please, nawet dziecko w przedszkolu już wie, że to państwowa legislacja, nakładająca na banki obowiązek udzielania kredytów NINJom (no income no job), gwarantowanie ich przez państwowe agencje Freddie Mac i Fannie Mae, i ekspansja kredytowa FEDu od 2001 r., by nie dopuścić do recesji wywołanej pęknięciem wcześniejszej bańki dotcomów, doprowadziły do gigantycznej złej alokacji inwestycji w rynek nieruchomości.
Jak się chce rzetelnie podejść do tematu, to się najpierw zapoznaje z prawidłową teorią ekonomiczną, a nie ustala z góry tezę o złym i chciwym kapitalizmie i na bazie tej przesłanki szuka winnych, zamiatając niewygodne fakty pod dywan.

Cytat:
BTW - nie wiem po co mieliby zapraszać Schiffa, przecież ten nic nie przewidział.


http://www.youtube.com/wa...55F9A63AE43D32D
listopad 2006, zanim nawet pojawiły się symptomy subprime crisis
Jedyny inwestor, który wiedział, co się dzieje, i że winne jest państwo i FED. Ale po co go zapraszać, przecież my już ustaliliśmy, kto zawinił.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-21, 11:58   

Film mnie trochę znużył szczerze mówiąc. Widać, że jest robiony dla ludożerki na zasadzie "no, trzeba jakoś im wyjaśnić ten straszny bajzel". Wiele pokazuje i wiele się można z niego dowiedzieć ale warto jednak zachować zdrowy dystans i nie łykać tych wszystkich rewelacji bezrefleksyjnie. Myślę, że mechanizmy, które film odsłania to jedno, a wnioski, które film wysnuwa to drugie. Ciekawa sprawa z tym obstawianiem ryzyka i inwestowaniem cudzych pieniędzy na zasadzie czystej ruletki. Właściwie bardziej przypominało to hazard bez pokrycia, a nie inwestowanie - nie dziwne, że system się posypał bo doszło tam już do pewnego absurdu. Moim zdaniem przyczyna jednak nie leży w nieograniczonej ludzkiej (tudzież instytucjonalnej) pazerności czy braku kontroli jak momentami film próbował namolnie sugerować, tylko raczej w tym, że obracamy dziś pieniądzem zupełnie wirtualnym. Właściwie czymś co fizycznie nie istnieje. Gdyby miał on realne pokrycie w srebrze, złocie, etc. to problem by raczej nie istniał. Oczywiście nie byłoby też tylu okazji do kręcenia lewych lodów na absurdalnych "inwestycjach".
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-07-21, 17:10   

Krwawy Świt napisał/a:
nigga please, nawet dziecko w przedszkolu już wie, że to państwowa legislacja, nakładająca na banki obowiązek udzielania kredytów NINJom (no income no job), gwarantowanie ich przez państwowe agencje Freddie Mac i Fannie Mae


Rola Freddie Mac i Fannie Mae w rozpętaniu kryzysu jest co najmniej przeceniona:

http://www.trystero.pl/archives/3588

Krwawy Świt napisał/a:
ekspansja kredytowa FEDu od 2001 r., by nie dopuścić do recesji wywołanej pęknięciem wcześniejszej bańki dotcomów, doprowadziły do gigantycznej złej alokacji inwestycji w rynek nieruchomości.


FED chyba się nie popisał, co mnie specjalnie nie dziwi - kierowany był przez gościa znanego z niechęci do regulacji rynku.

Krwawy Świt napisał/a:
Jedyny inwestor, który wiedział, co się dzieje, i że winne jest państwo i FED. Ale po co go zapraszać, przecież my już ustaliliśmy, kto zawinił.


Nawet z tą wiedzą Schiff jako inwestor niespecjalnie się popisał:

http://www.trystero.pl/archives/1782

Zresztą, już wiem, czemu go nie zaproszono. Autorzy znaleźli kogoś, kto już w 2005 roku wiedział, co się może stać:

http://en.wikipedia.org/wiki/Raghuram_Rajan

Swoje tezy przedstawił zresztą Grenspanowi, nie doczekując się sensownej odpowiedzi.
 
 
Krwawy Świt 
kinomaniak



Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 232
Skąd: Bergen-Belsen
Wysłany: 2011-07-22, 00:36   

dobra, widzę, że mam do czynienia z dzieciakiem jarającym się teoriami spiskowymi, nie mającym pojęcia o nauce zwanej ekonomią i choćby tak trywialnych zasadach rozumowania, jak ciąg przyczynowo-skutkowy i logiczna dedukcja.

John Bigboote napisał/a:

Rola Freddie Mac i Fannie Mae w rozpętaniu kryzysu jest co najmniej przeceniona:

http://www.trystero.pl/archives/3588


no tak, lepiej wrzucić bloga, bo bloggersi lepiej się znają na ekonomii, niż badacze konkretnych zagadnień związanych z bańką real estate, jak choćby wybitny ekonomista Thomas Sowell, który w książce "The Housing Boom and Bust" pokazuje, jak legislacja zmuszająca banki do udzielania kredytów, potem pośrednictwo Freddie i Fannie w ich gwarancji, i dopiero na końcu użycie derivatives do handlu hipotekami z wysokim ratingiem zakłóciło ten i tak mocno ograniczony i przeregulowany rynek.

Krwawy Świt napisał/a:
ekspansja kredytowa FEDu od 2001 r., by nie dopuścić do recesji wywołanej pęknięciem wcześniejszej bańki dotcomów, doprowadziły do gigantycznej złej alokacji inwestycji w rynek nieruchomości.


Cytat:
FED chyba się nie popisał, co mnie specjalnie nie dziwi - kierowany był przez gościa znanego z niechęci do regulacji rynku.


o czym ty pierdolisz, z łaski swojej? Greenspan jako szef FEDu obniżał stopy do najniższych poziomów w historii istnienia tej szkodliwej instytucji - więc był DYKTATOREM i REGULATOREM RYNKU o największej władzy na planecie Ziemia, hello!? Kto reguluje stopy procentowe USD, ten kontroluje gospodarkę świata. Jakiekolwiek brednie o braku regulacji czy szaleństwach wolnego rynku w takich warunkach jawnie sprzecznych z działaniem wolnego rynku, to gorączkowy bełkot chorego na syfilis lubieżnika, a nie poważna konstatacja.
Banki, mając do dyspozycji praktycznie darmowego dolara w dowolnej ilości, oraz zmuszone do udzielania kredytów ryzykownym podmiotom ustawodawstwem rządu, skwapliwie skorzystały z tych możliwości, pompując bańkę nieruchomości. Trudno to uznać za działanie wolnego rynku, którego nie było.
Jest to podręcznikowy przykład cyklu boom & bust, opisanego po raz pierwszy w 1912 r. przez najwybitniejszego ekonomistę wszechczasów, Ludwiga von Misesa, w "Theory of Money and Credit", rozwiniętego potem w tzw. Austriacką Teorię Cyklów Koniunkturalnych, za którą jego uczeń, F.A. von Hayek, dostał ekon-Nobla w 1974 r.
Obecnie najlepszą pozycją z zakresu ATCK jest wydany przez Instytut Misesa traktat "Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne" wybitnego hiszpańskiego ekonomisty Jesusa Huerty de Soto.

Cytat:
Nawet z tą wiedzą Schiff jako inwestor niespecjalnie się popisał:

http://www.trystero.pl/archives/1782


WSZYSCY inwestorzy w roku kryzysu 2007-2008 stracili, akurat Schiff i jego klienci stracili najmniej, a celne decyzje pozwoliły jego firmie, Europacific Capital, rozwinąć się w jedną z największych firm brokerskich z wieloma filiami na całym świecie. Tak więc zgasiłeś się dość poważnie, a autor bloga z tymi swoimi przemyśleniami godnymi klasowego prawiczka nadaje się do kopania rowów co najwyżej.

Cytat:
Zresztą, już wiem, czemu go nie zaproszono. Autorzy znaleźli kogoś, kto już w 2005 roku wiedział, co się może stać:

http://en.wikipedia.org/wiki/Raghuram_Rajan


prośba, czarnuchu. Akurat o tym, że wszystkie banki są w stanie permanentnego bankructwa w reżymie pieniądza papierowego z rezerwą cząstkową, i problemy z płynnością wystąpią ZAWSZE podczas krachu każdego boomu wywołanego ekspansją kredytową banku centralnego - wie każdy ekonomista znający ATCK i traktaty Misesa, czy doskonałe Rothbarda "Złoto, banki, ludzie - krótka historia pieniądza" oraz "Tajniki bankowości". Zresztą uczeń Misesa i Rothbarda, kongresmen Ron Paul, przestrzegał przed niskimi stopami i szaleńczą spekulacją wywołaną nimi, w mowie przed Kongresem w 2004 (jest na YT).
Oczywiście autorzy filmu nie zająknęli się ani o szkole austriackiej w ekonomii, ani o austriackiej teorii cyklu, ani o przestrogach Rona Paula, ani o skrajnie antyrynkowym, antykapitalistycznym charakterze obecnego systemu waluty fiducjarnej. Tylko ciągle te same bajki o braku regulacji, żądzy zysku, egoizmie finansjery - ale przyczyny w państwie i jego oficjelach niszczących mechanizmy samoregulujące rynku nawet słowem nie wspomnieli.

Generalnie do zaorania.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-07-22, 00:53   

Krwawy Świt napisał/a:
prośba, czarnuchu.


:zoltakartka:
 
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5371
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2011-07-22, 00:59   

John Bigboote napisał/a:
FED chyba się nie popisał, co mnie specjalnie nie dziwi - kierowany był przez gościa znanego z niechęci do regulacji rynku.

Że łot? Greenspan wolnorynkowe poglądy miał dawno temu. Ale potem sam je odrzucał w teorii i praktyce.

John Bigboote napisał/a:
Nawet z tą wiedzą Schiff jako inwestor niespecjalnie się popisał:

Schiff inwestuje długoterminowo mój drogi. A jego klienci się wzbogacili. Ciekawym przypadkiem w USA była sytuacja gdy pewien starszy pan chciał po wysłuchaniu Schiffa ulokować wszystkie oszczędności w metale szlachetne. Ale jego córka mu to uniemożliwiła. Mówimy tu o czasach jeszcze gdy złoto/srebro kiepsko stało. I co? Gdyby mu uniemozliwiła to pomnożyłby majątek znacznie.

John Bigboote napisał/a:
Zresztą, już wiem, czemu go nie zaproszono. Autorzy znaleźli kogoś, kto już w 2005 roku wiedział, co się może stać:

http://en.wikipedia.org/wiki/Raghuram_Rajan

Schiff przestrzegał też wcześniej o bance spekulacyjnej na "dot comach" i kilku innych rzeczach. Zresztą było więcej takich osób i co dziwne większośc reprezentowała wolnorynkowe siły, żadnej nikt nie pytał o radę, nie skorzystał z ich rozwiązań i jest coraz gorzej, a będzie jeszcze gorzej. PRZYPADEK? :snob:
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-07-24, 14:09   

Krwawy Świt napisał/a:
no tak, lepiej wrzucić bloga, bo bloggersi lepiej się znają na ekonomii,


Przynajmniej mam coś konkretnego, w przeciwieństwie do ciebie, wiele mówiącego o różnych mądrych książkach. Mam nadzieję, że je przynajmniej czytałeś. Co do mojego linka - wskaż błędne dane lub nierzetelną ich interpretację, albo STFU.

Krwawy Świt napisał/a:
Greenspan jako szef FEDu obniżał stopy do najniższych poziomów w historii istnienia tej szkodliwej instytucji - więc był DYKTATOREM i REGULATOREM RYNKU


Ostatni Surfer napisał/a:
Że łot? Greenspan wolnorynkowe poglądy miał dawno temu. Ale potem sam je odrzucał w teorii i praktyce.


Że jak? Mówimy o tym samym facecie, który pod koniec 2008 powiedział "Znalazłem błąd w modelu, który postrzegałem, by tak się wyrazić, jako kluczową funkcjonującą strukturę, definiującą, jak działa świat" opisując jak ideologia, którą kierował się także jako szef FED nie zadziałała.

Krwawy Świt napisał/a:
Tak więc zgasiłeś się dość poważnie, a autor bloga z tymi swoimi przemyśleniami godnymi klasowego prawiczka nadaje się do kopania rowów co najwyżej.


Skoro wolisz wierzyć w autopromocję kolesia, twierdzącego, że nigdy się nie myli, to proszę bardzo, ale nie wmówisz mi, że to wiarygodne źródło czegoś więcej, niż promocji własnej firmy doradczej.

Krwawy Świt napisał/a:
Tylko ciągle te same bajki o braku regulacji, żądzy zysku, egoizmie finansjery - ale przyczyny w państwie i jego oficjelach niszczących mechanizmy samoregulujące rynku nawet słowem nie wspomnieli.


Owszem, instytucje regulujące rynek finansowy się nie popisały, puszczając cały ten majdan praktycznie samopas. Ten proces trwał już długo, nikt się nie przejmował, aż wreszcie dupnęło. I tak, odpowiedzialni za to byli miedzy innymi bezkrytyczni wyznawcy austriackiej szkoły ekonomii.

Ostatni Surfer napisał/a:
Zresztą było więcej takich osób i co dziwne większośc reprezentowała wolnorynkowe siły, żadnej nikt nie pytał o radę, nie skorzystał z ich rozwiązań i jest coraz gorzej, a będzie jeszcze gorzej.


No to końcówka Inside Job powinna cię nieźle zdziwić.
 
 
Krwawy Świt 
kinomaniak



Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 232
Skąd: Bergen-Belsen
Wysłany: 2011-08-13, 16:48   

John Bigboote napisał/a:

Przynajmniej mam coś konkretnego, w przeciwieństwie do ciebie, wiele mówiącego o różnych mądrych książkach. Mam nadzieję, że je przynajmniej czytałeś. Co do mojego linka - wskaż błędne dane lub nierzetelną ich interpretację, albo STFU.


konkrety to masz w książce "Meltdown", a nie na blogu jakiegoś uprzedzonego do zdrowej teorii ekonomicznej frustrata. Community Reinvestment Act to konkret, który spowodował (dzięki implicite gwarancjom Fannie i Freddie, czyli de facto, rządu), że banki zaczęły zaniżać standardy udzielania kredytów i rozdawać je każdemu pod groźbą kar finansowych. No sorry, nie ma lepszej ilustracji zjawiska perverse incentive i moral hazard.

Cytat:
Że jak? Mówimy o tym samym facecie, który pod koniec 2008 powiedział "Znalazłem błąd w modelu, który postrzegałem, by tak się wyrazić, jako kluczową funkcjonującą strukturę, definiującą, jak działa świat" opisując jak ideologia, którą kierował się także jako szef FED nie zadziałała.


kpisz czy o drogę pytasz? od kiedy FED jest częścią rynku? od kiedy dyktowanie stóp procentowych przez drukowanie monopolistycznego pieniądza bez pokrycia jest częścią rynku?
Poza tym rynek nie opiera się na modelach, o jakich bredzi Greenspan. Właściwie trudno powiedzieć, o czym on bredzi, ale na pewno odkąd szefował FEDowi, nie miał nic wspólnego z wolnym rynkiem, a do czego doprowadzi obniżanie stóp procentowych do najniższych poziomów w historii, to musiał wiedzieć - wystarczyło że przeczytałby swoje stare eseje z "Capitalism: Unknown Ideal".

Cytat:
Skoro wolisz wierzyć w autopromocję kolesia, twierdzącego, że nigdy się nie myli, to proszę bardzo, ale nie wmówisz mi, że to wiarygodne źródło czegoś więcej, niż promocji własnej firmy doradczej.


mówię o tysiącach artykułów oraz książkach ekonomistów szkoły austriackiej, do których sam się zaliczam, knypson. Koledzy z mises.org i mises.pl opisywali bańkę już od 2006 r., i konsekwentnie przewidywali, że musi nieuchronnie pęknąć. Prośba... wyjmij łeb z dupy, zacznij czytać książki i artykuły naukowe, zamiast blogów.

Cytat:
Owszem, instytucje regulujące rynek finansowy się nie popisały, puszczając cały ten majdan praktycznie samopas. Ten proces trwał już długo, nikt się nie przejmował, aż wreszcie dupnęło. I tak, odpowiedzialni za to byli miedzy innymi bezkrytyczni wyznawcy austriackiej szkoły ekonomii.


nie wiem, czy z twojego debilizmu i klapek na oczach jest w stanie wybudzić cię tylko wytrzaskanie murzyńską knagą po zapryszczałym ryju, czy solidne pierdolnięcie "Ludzkim działaniem" po mongoloidalnej czaszce, ale oskarżanie jedynych solidnych ekonomistów (w dodatku nie mających nic wspólnego z państwowymi instytucjami) na tym łez padole o odpowiedzialność za wywołany państwowym interwencjonizmem kryzys to albo wyjątkowa głupota - albo wyjątkowa nikczemność.
Jak się drukuje dolara na potęgę, i uchwala Community Reinvestment Act, zwiększa fundusze FDIC, powołuje Fannie Mae i Freddie Maci, oraz w prezydenckich przemowach ciągle pierdoli o tym, że teraz każdy Amerykanin może mieć dom - no to na pewno winni są spekulanci i brak regulacji. Tylko pytanie - kto, do kurwy nędzy, będzie kontrolował kontrolujących, skoro to jeden gang?

Na wolnym rynku kryzys byłby rzecz jasna niemożliwy, bańka nigdy nie urosłaby, gdyż żaden bank nie udzieliłby kredytu na dom bezrobotnemu czarnemu. Nagradzane byłoby oszczędzanie, a nie konsumpcja na kredyt, firmy nie przenosiłyby produkcji do Chin, a Chiny nie finansowałyby amerykańskiej konsumpcji przez kupowanie bezwartościowych obligacji amerykańskiego rządu.
Ale nie mamy wolnego rynku, obudź się.


Niebawem ma być kręcony dokument na kanwie książki "Meltdown", wyjaśniający prawdziwe przyczyny kryzysu.
Tymczasem jedynie nieobrobiony wywiad z prof. Rogerem Garrisonem, najlepszym specem od austriackiej teorii cyklu koniunkturalnego, na ten temat
http://www.youtube.com/watch?v=liKy--eg3T0
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-08-14, 23:05   

Krwawy Świt napisał/a:
konkrety to masz w książce "Meltdown", a nie na blogu jakiegoś uprzedzonego do zdrowej teorii ekonomicznej frustrata.


Pewnie, już se sprowadzam z Amazona.

Krwawy Świt napisał/a:
Community Reinvestment Act to konkret, który spowodował (dzięki implicite gwarancjom Fannie i Freddie, czyli de facto, rządu), że banki zaczęły zaniżać standardy udzielania kredytów i rozdawać je każdemu pod groźbą kar finansowych.


Ciekawe skąd wyciągnąłeś tezę z karami finansowym nakładanymi na biedne banki, jęczące pod knutem faszystowskiego państwa, pewnie z majt twojej starej. Już mi się nie chce dodawać, że rola CRA w rozpętaniu kryzysu to kolejny populistyczny mit.

Krwawy Świt napisał/a:
Poza tym rynek nie opiera się na modelach, o jakich bredzi Greenspan. Właściwie trudno powiedzieć, o czym on bredzi, ale na pewno odkąd szefował FEDowi, nie miał nic wspólnego z wolnym rynkiem


No True Scotsman Fallacy detected. Try harder.

Znajdź i przeczytaj sobie tą wypowiedź, może zrozumiesz, o co gościowi chodziło.

Krwawy Świt napisał/a:
mówię o tysiącach artykułów oraz książkach ekonomistów szkoły austriackiej, do których sam się zaliczam, knypson.


Przypomnę ci, o czym była mowa: ty że Schiff przewidział kryzys, ja że nie i jeszcze walnął kilka baboli. Dodałem że w "Inside Job" wypowiada się koleżka lepiej przewidujący, do czego mogło dojść, zrobił to wcześniej niż Schiff i dokładniej. Nie wiem, skąd ci się wzięło towarzystwo tysięcy artykułów (tyle Schiff napisał? Serio?) i książek ekonomistów szkoły austriackiej, ale spoko, podlinkuj coś, pośmiejemy się.

Krwawy Świt napisał/a:
wyjmij łeb z dupy, zacznij czytać książki i artykuły naukowe, zamiast blogów.


Wzmiankowany cytat z Greenspana wziąłem z książki, tak BTW.

Krwawy Świt napisał/a:
oskarżanie jedynych solidnych ekonomistów (w dodatku nie mających nic wspólnego z państwowymi instytucjami) na tym łez padole o odpowiedzialność za wywołany państwowym interwencjonizmem kryzys to albo wyjątkowa głupota - albo wyjątkowa nikczemność.


O ja nikczemny. Dobra, a teraz się skup i znajdź moje oskarżenia pod adresem ekonomistów z austriackiej szkoły. Jeśli już mam coś do nich, to owszem - dostarczyli paliwa, czyli naukowego pierdololo o samoregulującym się wolnym rynku, któremu broń Cthulhu, nie wolno czasem przeszkadzać. Wychowani na ich bredniach poszli potem do banków, czasem nawet dostawali się do administracji państwowej od pilnowania tych banków i tak wespół w zespół wzięli i zrobili se kryzysika.

Krwawy Świt napisał/a:
Tylko pytanie - kto, do kurwy nędzy, będzie kontrolował kontrolujących, skoro to jeden gang?


Jak widać, rozwiązanie z wieszaniem na latarniach zawsze aktualne.

Krwawy Świt napisał/a:
Na wolnym rynku kryzys byłby rzecz jasna niemożliwy, bańka nigdy nie urosłaby


Tak jak to się działo ze wszystkimi dotychczas występującymi bańkami spekulacyjnymi. Oh, wait...
 
 
Krwawy Świt 
kinomaniak



Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 232
Skąd: Bergen-Belsen
Wysłany: 2011-08-29, 03:08   

Matko święta, ten się nadal wykłóca i udaje mądrzejszego, niż jest. Sorry, gościu, ale ile można tłumaczyć osobie wyznającej doktrynę dziwkizmu-bezszkołyzmu, żeby się dokształciła? czy uważasz też, że wykształcenie ekonomiczne, to jest populistyczny mit i liczy się to, co powie Krugman i wyborcza, oraz napisze na blogu trystero?
Zapraszałem już na Letnie Seminarium Ekonomiczne Instytutu Misesa? Tam to dopiero usłyszysz populistyczne mity, aż ci się czacha zagotuje, i obawiam się, że skończy się to wielkim płaczem.

John Bigboote napisał/a:
Krwawy Świt napisał/a:
konkrety to masz w książce "Meltdown", a nie na blogu jakiegoś uprzedzonego do zdrowej teorii ekonomicznej frustrata.


Pewnie, już se sprowadzam z Amazona.


co za problem, mając Kindle?
poza tym, na polskim rynku z zakresu ekonomii austriackiej jest dostępna kupa książek, polecam "Złoto, banki, ludzie - krótka historia pieniądza" Rothbarda i jego również "Tajniki bankowości", by zrozumieć procesy zachodzące w wyniku psucia pieniądza przez bank centralny i ekspansję kredytową, oraz zniekształcenia w całej strukturze produkcji w gospodarce, które ta ekspansja wywołuje. Kto rozumie austriacką teorię cyklów koniunkturalnych, tego żaden kryzys nie zaskoczy.

Tu wykład w temacie
http://www.youtube.com/watch?v=EgMclXX5msc

Cytat:
Ciekawe skąd wyciągnąłeś tezę z karami finansowym nakładanymi na biedne banki, jęczące pod knutem faszystowskiego państwa, pewnie z majt twojej starej. Już mi się nie chce dodawać, że rola CRA w rozpętaniu kryzysu to kolejny populistyczny mit.


Banki nie są tak głupie, by nawet naprodukowany w nadmiarze i wtłoczony w 2001 r. po pęknięciu bańki dotcomów nowy pieniądz fiducjarny rozdawać na lewo i prawo, mając zagrożone własne uszczuplone rezerwy. Potrzebny był konkretny impuls ze strony rządu, czyli dalsze obniżenie standardów udzielania pożyczek hipotecznych, by ten nowy pieniądz nie leżał bezczynnie w sejfach, tylko KRĄŻYŁ - by zgodnie z bandycką filozofią keynesistów i monetarystów, pobudzić zagrożony recesją wzrost gospodarczy.
Ale oczywiście "to kolejny populistyczny mit", bo wcale nie FED, wcale nie Freddie Mac, wcale nie legislacja - jak wskazuje poważna teoria ekonomiczna - tylko jakiś mityczny brak wystarczających regulacji w skrajnie przeregulowanym sektorze musiał doprowadzić do tego, ze miliony bezrobotnych brało kredyty, których nie mogło spłacić, i dalej brało kredyty na domy z nadzieją, że sprzedadzą je z zyskiem za parę lat, gdy ewidentnie już pęczniała bańka.

Artykuł w temacie:
http://mises.org/daily/2963


Cytat:
Znajdź i przeczytaj sobie tą wypowiedź, może zrozumiesz, o co gościowi chodziło.


doskonale znam tę wypowiedź, sęk w tym, że Greenspan w mediach chce wyjść na biednego poszkodowanego, co się "zawiódł" i sądzi, że nikt nie przypomni sobie o jego rozsądnych, w duchu austriackim, artykułach gdy zadawał się z Ayn Rand. Greenspan doskonale zdawał sobie sprawę z tego co robi, więc niech teraz nie wciska kitu.

Cytat:
Przypomnę ci, o czym była mowa: ty że Schiff przewidział kryzys, ja że nie i jeszcze walnął kilka baboli.


Przypomnę ci, że Schiff naprawdę przewidział kryzys, a ty nie masz pojęcia, co to znaczy przewidywanie w ekonomii, na czym polega, i dlaczego tylko firma Schiffa i paru innych wolnorynkowców na kryzysie zarobiła.
A, jakie to babole walnął Schiff? Gdzie się pomylił w teorii ekonomicznej? Możesz jako eksponatu użyć jego książki "The Little Book of Bull Moves in Bear Markets: How to Keep your Portfolio Up When the Market is Down" albo z książki "Crashproof" i "Crashproof 2.0". Moment - tylko nie mów mi, że nie czytałeś!

Cytat:
Dodałem że w "Inside Job" wypowiada się koleżka lepiej przewidujący, do czego mogło dojść, zrobił to wcześniej niż Schiff i dokładniej


spoko, jak znajdę czas, to obejrzę i ocenię. Przypomnę może tylko, że Ron Paul o bańce nieruchomości mówił już w 2004 r., a ekonomiści austriaccy z Mises Institute oraz paru innych również zauważyło, że ekspansja FED w 2001 r., gdzie stopy procentowe obniżono do najniższego poziomu w historii, spowoduje powstanie kolejnej bańki, i będzie to boom na rynku nieruchomości.

Cytat:
. Nie wiem, skąd ci się wzięło towarzystwo tysięcy artykułów (tyle Schiff napisał? Serio?) i książek ekonomistów szkoły austriackiej, ale spoko, podlinkuj coś, pośmiejemy się.


wyobraź sobie, knypie, że Schiff nie jest jedyną wyrocznią na tym świecie zdroworozsądkowej ekonomii, a pośmiać to się chętnie pośmieję z ciebie na LSE we wrześniu, co ty na to? Przyjmujesz wyzwanie?

Mises.org jak zwykle byli pionierami - 2004 r.
http://blog.mises.org/258...ey-system-next/
http://blog.mises.org/163...housing-bubble/
zbiór mów sejmowych Rona Paula z 2003 - http://mises.org/books/prosperity.pdf , gdzie przestrzega przed bańką nieruchomości spowodowaną rządową interwencją
One of the major government privileges granted to GSEs is a line of credit with the United States Treasury. According to some estimates, the line of credit may be worth over $2 billion. This explicit promise by the Treasury to bail out GSEs in times of economic difficulty helps the GSEs attract investors who are willing to settle for lower yields than they would demand in the absence of the subsidy. Thus, the line of credit distorts the allocation of capital. More importantly, the line of credit is a promise on behalf of the government to engage in a huge unconstitutional and immoral income transfer from working Americans to holders of GSE debt.

Zatkało kakało?

Cytat:
Wzmiankowany cytat z Greenspana wziąłem z książki, tak BTW.


książki kolejnego ekonomicznego indolenta, który obecny system nazywa "neoliberalizmem"? mądre to było?


Cytat:
O ja nikczemny. Dobra, a teraz się skup i znajdź moje oskarżenia pod adresem ekonomistów z austriackiej szkoły. Jeśli już mam coś do nich, to owszem - dostarczyli paliwa, czyli naukowego pierdololo o samoregulującym się wolnym rynku, któremu broń Cthulhu, nie wolno czasem przeszkadzać.


NIKT ICH NIE SŁUCHAŁ, tylko każdy temu rynkowi przeszkadzał, jak mógł - w tym tkwi problem. No, ale dziwka-bez-szkoły co może o tym wiedzieć? No co może? Przybliż mi, co może wiedzieć o koordynacji wiedzy rozproszonej za pomocą systemu cen dziwka-bez-szkoły? Co może wiedzieć o niemożności centralnego planowania, w tym centralnego planowania cen pieniądza (stóp procentowych), dziwka-bez-szkoły? Co wreszcie może dziwka-bez-szkoły wiedzieć o efekcie Cantillona, zachodzącym, gdy pusty pieniądz bez pokrycia wtłacza się w gospodarkę i struktura produkcji zmienia się w miarę, jak ten pusty pieniądz przechodzi z rąk do rąk, zasiewając ziarno tąpnięcia, gdy okaże się wreszcie dla inwestorów, że realnych oszczędności nie ma i stopy procentowe były zaniżone sztucznie.

Cytat:
Wychowani na ich bredniach poszli potem do banków, czasem nawet dostawali się do administracji państwowej od pilnowania tych banków i tak wespół w zespół wzięli i zrobili se kryzysika.


LOL, nikt wychowany na austriackiej szkole nie pracował ani w bankach, ani w FEDzie, ani w Treasury - wszyscy, od Bernankego po Geithnera, to keynesisci-monetaryści, nikt nie zna austriackiej teorii cyklów.
Jako, że powtarzasz, pomimo moich paru już tu krótkich wykładów (za które wystawię ci niebawem rachunek), ciągle te same brednie o rozregulowanym rynku powodującym kryzys, a intelektualnie przypominasz mi goryla, to stwierdzam, że może ta piosenka rapowa (polska) o kryzysach ekonomicznych wyedukuje cię lepiej, niż moje, jak to określiłeś, 'pierdololo':

http://lukus222.wrzuta.pl...-_wielki_kryzys

Cytat:
Tak jak to się działo ze wszystkimi dotychczas występującymi bańkami spekulacyjnymi. Oh, wait...


Wykład osobiście przeze mnie poznanego dr Woodsa na ten temat:
http://www.youtube.com/watch?v=TxcjT8T3EGU

Tu również Woods na temat ostatniego kryzysu i jego książce:
http://www.youtube.com/watch?v=541bajR4k8g

Inny ekspert od baniek spekulacyjnych, dr Douglas French:
www.youtube.com/watch?v=8aAf8UoGPXs

i jego doskonała książka nt. historycznych baniek spekulacyjnych, począwszy od manii tulipanowej:
www.mises.org/books/bubbles.pdf


Teraz robimy tak. Ja obejrzę z uwagą film "Inside Job" i ocenię wiarygodność oraz ekonomiczną logikę wypowiadających się w nim ludzi (niestety autorów filmu o jej posiadanie nie podejrzewam).
Natomiast tobie pozostaje zapoznać się szczegółowo z podanymi przeze mnie naukowymi materiałami i źródłami. Masz co robić. Zapraszam za rok na LSE. Obserwuj mises.pl

Na razie bez odbioru.
 
 
Wielka Pani 
bywalec



Dołączyła: 20 Mar 2012
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-13, 13:14   

Zdajecie sobie sprawę, że tych długich wywodów z podawaniem źródeł nikt nie czyta, bo mu się nie chce? :kotyeee:

Sam film jest ok, spełnia swoją finkcję, poszerzyłam dzięki niemu wiedzę o świecie i w sumie był całkiem interesujący.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-08-13, 16:11   

Wielka Pani napisał/a:
Zdajecie sobie sprawę, że tych długich wywodów z podawaniem źródeł nikt nie czyta, bo mu się nie chce? :kotyeee:


A przecież chodzi o przyszłość gotyckich Słowian! :kotyeee:
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-08-13, 23:12   

Wielka Pani napisał/a:
Zdajecie sobie sprawę, że tych długich wywodów z podawaniem źródeł nikt nie czyta, bo mu się nie chce?


Ja nie czytałem :hahaha:
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u