FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Machete Maidens Unleashed!
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-08-24, 20:04   Machete Maidens Unleashed!

Machete Maidens Unleashed!
Reż. Mark Hartley (Australia 2010)

Twórca "Not Quite Hollywood: The Wild, Untold Story of Ozploitation!" przedstawia kolejny mało znany epizod światowej kinematografii: Filipiny w latach 70 - tych XX wieku jako mekkę filmowców z American International Pictures, kręcących tam swoje sztandarowe produkcje z nurtu exploitation. Komentują min. Roger Corman, R. Lee Ermey, Sid Haig, Joe Dante i John Landis.

Na początku lat 70 - tych XX wieku kino z nurtu exploitation miało się nieźle, a jego główny wytwórca oraz szef AIP Roger Corman zaczął rozglądać się za nowymi tematami i miejscami do kręcenia filmów. Wybór padł na Filipiny, miejsce z wielu względów idealne. Po pierwsze - egzotyczne plenery. Po drugie - własny, rozwijający się przemysł filmowy, praktycznie jednak nieobecny w świecie. Zapewniało to jednak bazę techniczną na wystarczającym poziomie. Po trzecie - dało się tam kręcić szybko i tanio (co zawsze Corman miał na uwadze) bez przejmowania się takimi głupotami, jak bezpieczeństwo na planie. Wsparcie ze strony władz w pakiecie.

Corman mógł dzięki temu poszerzyć nieco portfolio gatunkowe swej wytwórni. Chodziło tu min. o takie dzieła, jak filmy "więzienne", o znanym schemacie "grupa seksownych laseczek trafia do egzotycznego więzienia, gdzie są rozbierane, bite i poniżane, w końcu łapią za karabiny maszynowe i uciekają, rozstrzeliwując strażników i wysadzając wszystko w powietrze". Kombinacje tego motywu przewidywały niekiedy filmy o partyzantkach w bananowych republikach, obalających krwawych dyktatorów, co było zresztą niezłym paradoksem, zważywszy na ostry kurs, jaki wobec opozycji narzucił prezydent Marcos, wprowadzając w 1972 roku stan wyjątkowy. Interesom Cormana w żaden sposób to nie zaszkodziło. Nie brakowało mu nigdy chętnych reżyserów, statystów czy nieustraszonych kaskaderów.

Dokument świetnie zrobiony, zaopatrzony w kompetentne komentarze, także od filmowców z Filipin, reżyserujących wiele cormanowskich horrorków. Show kradnie John Landis, zachowujący wobec tematyki zdrowy dystans i wzbudzający wiele śmiechu sarkastycznymi uwagami. Mały przyczynek do historii amerykańskiego kina niezależnego lat 70 - tych, ogląda się z bananem na gębie, bo oprócz gadających głów można obejrzeć fragmenty rzeczonych filmów, a to zawsze dobra zabawa.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2011-08-24, 21:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Azgaroth 
bywalec



Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 200
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-08-28, 12:25   

Tak jak w przypadku Not Quite Hollywood tak i ten film jest rewelacyjny. Kopalnia wiedzy o kinie klasy B jak również o samych Filipinach i zachodzących w nich zmianach. Świetne dowcipne komentarze no i najważniejsze same filmy. Fragmenty filipińskich filmów są po prostu genialne już zaopatrzyłem się w jeden tytuł i w kolejce czekają następne :)
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u