FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Odlot
Autor Wiadomość
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-11, 22:46   Odlot

Odlot / Up
reż. Pete Docter, Bob Peterson
USA 2009, wytw. Pixar

Carla Fredricksena jako małego chłopca, podobnie jak większość jego rówieśników, fascynowały dalekie podróże, odkrywanie niezbadanych rejonów kuli ziemskiej i niesamowite przygody na krańcach świata. Jego idolem był słynny odkrywca Charles Muntz, eksplorator rejonu Paradise Falls w Ameryce Południowej. Jakie było zaskoczenie Carla, kiedy pewnego dnia poznał dziewczynkę, która całym sercem podzielała jego pasje. Od razu się zaprzyjaźnili. Carl obiecał Eli, że kiedyś zamieszkają wspólnie we własnym domu nad wodospadem w Paradise Falls. Czy uda mu się dotrzymać danego słowa? (opis własny)

Kolejny film studia Pixar, przedstawiający wzruszającą historię w miłej dla oka oprawie, okraszoną precyzyjnie odmierzoną dawką humoru i kilkoma momentami napięcia. I tak jak w poprzednim hicie tej wytwórni, Wall-e'm, morał był stricte ekologiczny, tak tutaj motywem przewodnim są dziecięce marzenia o przygodach. Dla dzieci film ten oferuje niewątpliwie ciekawą historię wyprawy do Ameryki Południowej na pokładzie domu unoszącego się na balonach (powinna być adnotacja na początku: "Eksperyment przedstawiony w filmie jest niebezpieczny. Nie próbujcie tego w domach!" :paranoik: ), dla ich rodziców zaś mamy tutaj dość miłe drugie dno o spełnianiu marzeń, o dojrzewaniu i starzeniu się, a przede wszystkim o tym, że trzeba doceniać to życie, które się ma, bo jest ono jedną wielką przygodą. Na pewno potomstwo można na to zabrać do kina spokojnie, a samemu też się człowiek nie wynudzi za bardzo, bo jak przystało na filmy Pixara - jest to bajka dla małych, z przesłaniem dla dużych. Pixar wie, jakie filmy robić, żeby rodzice w kinie się nie nudzili. ;) Z czystym sumieniem mogę polecić. Bierzcie pociechy (kto posiada) i jazda przed ekran. :fingerok:
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2009-11-11, 23:08   

Nie jestem jakimś specjalnym fanem Pixara. Filmy tego studia dzielę wg prostego klucza: jest Wall-e (czyli całkiem poważne , powalające pomysłowością kino) oraz cała reszta. Pierwsza prawie-połowa Up, przedstawiająca historię życia Carla zostawiła mnie z otwartą szczęką, cała reszta to powrót na disneyowski znajomy grunt. Także raczej rozczarowanie, ale bez poczucia straconego czasu. Żeby tak każde animki na takim poziomie były...
 
 
Vermin 
świeżak



Dołączył: 14 Lis 2009
Posty: 2
Skąd: Z Piekła
Wysłany: 2009-11-14, 01:17   

Hmm... co by tu napisać? Może własną recenzję :yessir:


OCENA - 9+/10

Przygoda zwana 'życiem', marzenie zwane 'przygodą'.


Każdy z nas marzy czasem o podróżach. Zwłaszcza o takich zwariowanych podróżach, pełnych dziwadeł i przygód. Pixar tym razem pomyślał nie tylko o dzieciach, ale także o starszych widzach, serwując na rok 2009 „Odlot". Wiadomo nie od dziś, że Pixar robi świetne animacje, stawiając na jakość a nie ilość. I dobrze robi, gdyż posiada w swym zbiorze dzięki temu masę perełek. „Odlot" stał się kolejną z nich.


Carl Fredricksen to sędziwy staruszek, który przez całe życie planował wraz z swą, już zmarłą, żoną wybrać się do Podniebnych Źródeł w Ameryce Południowej. Gdy, pewnego razu, postanawia się wyrwać z miejsca i pojechać tam, robi to w niecodzienny sposób. Mianowicie odbywa podróż w własnym domu unoszonym przez tysiące baloników. W podróży pomaga mu, przez z goła czysty przypadek, mały ośmioletni skaut, który chce zdobyć odznakę seniora. Podczas owej magicznej podróży spotykają barwnego i dziwacznego ptaka oraz psa, mającego obroże pozwalającą mu mówić ludzkim głosem. Jak się szybko okaże, to dopiero początek niespodzianek oraz wielkiej wspaniałej przygody.


Zwiastun jak i zapowiedź „Odlotu" sugerowali mi z początku iż będzie to czysta rozrywka dla najmłodszych. Oj, jak bardzo się myliłem. Pokazały mi to błyskawicznie pierwsze minuty filmu, w których bardzo umiejętnie autorzy, streścili młodość głównego bohatera. To właśnie owe pierwsze minuty sprawiły iż film mnie zachwycił i nota jaką mu wystawiłem na początku nie spadła nawet o milimetr. To również w końcówce owych minut popłynęły u mnie, jak i zresztą i całej widowni, pierwsze łzy. Dlaczego tak się stało, to już najlepiej się samemu o tym przekonać. Od siebie dodam tylko, że film niesie bardzo wielki morał, okraszony tonami humoru. Przyznaję ze scenariusz napisano bardzo umiejętnie. Gdy trzeba bawi, ale tez i wzrusza, czy nakłania do refleksji. Postać naszego staruszka, jest na poły właśnie taka jak scenariusz, raz nostalgiczna, a innym razem jego teksty powalają na kolana. Dodawszy do tego świetny polski dubbing, otrzymamy genialna familijną rozrywkę. Inne postacie również bardzo dobrze wpasowano w fabułę i bez nich tak naprawdę nie było by czaru tego filmu. Chodzi mi tu głównie o psa Asa, który swa dobrodusznością rozbraja każdego. Gdy czasem patrzy się na jego gesty, to aż staje nam przed nami nasz własny pupil. Postać skauta tez jest bardzo komiczna, a w połączeniu z stetryczałym Fredriksenem, jej komiczność tylko nabiera mocy.


Innym olbrzymim atutem filmu, jest muzyka. Bardzo spokojna, miękko wpadająca w ucho i pozostająca na stałe w pamięci. Trzeba przyznać iż Pixar od dłuższego czasu kładzie bardzo mocny nacisk na oprawę dźwiękową jak i muzykę, co bardzo wzbogaca ich produkcję. Tak samo mamy w „Odlocie", gdzie ścieżka dźwiękowa potrafi przenieść widza w świat marzeń i nostalgii, ale też porwie podczas scen akcji. Kolejną nowinką jest 3D w filmie, które tym razem wypadło naprawdę świetnie. Mimo iż może nie ma dużo „upadków" przedmiotów prosto na ekran, to w końcu dostałem animacje w której wyraźnie widać rozłożenie przedmiotów na poszczególne plany. Najlepszym przykładem są tu choćby plenery, w których widać wyraźnie kontury lasu, gór czy unoszących się nad tym wszystkim chmur. Jak zwykle animacja komputerowa, stoi u Pixara na gigantycznie wysokim poziomie, jednak tym razem dzięki technice 3D dostaliśmy coś jeszcze lepszego. Miałem okazję porównać ten film z jego wersja analogową i klimat był dużo gorszy. „Odlot" ewidentnie powinno się oglądać w 3D, bo wtedy dostajemy pełnię efektów jakie przygotowali dla nas twórcy.

Film polecam wszystkim, bez względu na wiek. Jest to piękna opowieść o życiu i marzeniach. O tym, że warto nawet na starość zawalczyć o swoje, ale zwłaszcza o tym że należy cenić każdą chwilę jaką nam dano. Dbać o tych których mamy przy sobie, bo to oni tworzą z nami przygodę naszego życia. „Odlot" z pewnością kupię jak tylko ukaże się na DVD, jest to jedna z tych pozycji które powinno się mieć, trzeba obejrzeć w kinie, a nade wszystko zrozumieć.

Artur Tojza

Ot tyle :P
 
 
 
Mind_astray 
bywalec



Dołączyła: 07 Mar 2009
Posty: 81
Skąd: Stąd
Wysłany: 2009-11-14, 17:33   

Tak, kolejny hit, który wyszedł spod skrzydeł studia Pixar. Obraz tym razem nie był przesłodzony, a przedramatyzowany. Owszem, widzimy tutaj spełnianie marzeń, widzimy tutaj proces starzenia się, procesy przemiany wewnętrznej głównego bohatera (z dość podstarzałego Grega House zrobiono Carla Fredricksena w wersji 'dla wszystkich'), widzimy ciemną stronę ludzkiej natury, drugie dno, koniec konfliktu pokoleń. Piękny obraz z morałem, z pozytywnym zakończeniem, ale jednak szala goryczy przechyla się niebezpiecznie przez cały film na niezbyt korzystną płaszczyznę. Oczywiście polecam wszystkim, cudowne dzieło, ale jak już napisałam - dla mnie przedramatyzowane.
W skali ocen 1-20 - u mnie 'Up' dostaje 17/20.
 
 
 
newdirecter 
świeżak



Dołączyła: 06 Sty 2010
Posty: 3
Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-01-06, 21:03   

Obejrzałam połowę, później musiałam niestety przerwać.
Jednakże bardzo się zdenerwowałam kończąc w środku, ponieważ film spodobał mi się i mam chrapkę na dalszą część.
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-08, 10:30   

Koniecznie obejrzyj do końca. Myślę, że ci się spodoba. :fingerok:
 
 
 
Daguch 
kinomaniak



Dołączyła: 18 Gru 2010
Posty: 479
Skąd: Stepy Akermańskie
Wysłany: 2012-05-05, 03:22   

Kurczę... Powiem wam tak. Niby historia z cyklu "fajnie, ale co to mnie obchodzi", ale jakoś tak fajnie sprzedana, że to kupiłam. Nawet, jeśli ten film powstał tylko dla sekwencji małżeństwa Carla i finału. Ale całość była dobra. Pixarowskie "pokręcenie" dobrze równoważy Disneyowską ckliwość, z którą ci drudzy robiąc film w pojedynkę potrafią przesadzić.
 
 
dawwyy 
świeżak



Dołączył: 15 Maj 2012
Posty: 4
Skąd: radom
Wysłany: 2012-05-15, 23:53   

podchodziłem z dystansem do tego filmu, jednak bardzo miło się 'rozczarowałem'. Naprawdę dobry film.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-05-16, 00:31   

dawwyy napisał/a:
bardzo miło się 'rozczarowałem'.


Nie ma kurwa "miło się roczarowałem".
 
 
 
October 
świeżak



Dołączył: 21 Cze 2012
Posty: 10
Skąd: Polska
Wysłany: 2012-06-21, 01:06   

Bardzo dobry, momentami zabawny, momentami wzruszający film. Pixar po raz kolejny stanął na wysokości zadania i stworzył coś pięknego. A scena z młodości bohatera to chyba jedna z najsmutniejszych i osobiście moja ulubiona.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u