FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Ghost in the Shell
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-01, 00:30   Ghost in the Shell

Ghost in the Shell


Ghost in the Shell
reż. Mamoru Oshii (Japonia, UK 1995)

Zrealizowany w 1995 roku "Ghost in the Shell" jest adaptacją mangi autorstwa Masamune Shirowa. Akcja rozgrywa się w roku 2029, w świecie, w którym komputery są wszechobecne. Wraz z ich ekspansją zmieniła się definicja przestępstwa. Teraz najgorszą zbrodnią jest włamywanie się do sieci. Aby temu zapobiec, powołano specjalny oddział Sekcja 9, składający się z cyborgów mających dostęp do sieci z każdego miejsca na Ziemi. Ghost in the Shell opowiada o poszukiwaniach przez parę agentów groźnego hakera ukrywającego się pod pseudonimem "Władca marionetek". [opis dystrybutora]


Ghost in the Shell 2: Innocence
reż. Mamoru Oshii (Japonia 2004)

Na Ziemi w 2032 r. androidy i roboty egzystują niemal na równi z ludźmi, światem zaś rządzą potężne korporacje, bezwzględne syndykaty zbrodni i genialni cyberprzestępcy. Batou jest policjantem - cyborgiem pracującym dla elitarnej Sekcji 9. Wraz z detektywem Togusą rozpoczyna śledztwo w sprawie tajemniczych morderstw, które zaprowadzi ich w miejsca, gdzie granice między człowiekiem a maszyną przestają istnieć... [opis dystrybutora dvd]


Pełny opis / chronologia serii:

Ghost in the Shell to japońska manga z gatunku science-fiction, stworzona przez Masamunego Shirowa.

W 1995 roku powstał na jej podstawie film pełnometrażowy, reżyserowany przez Mamoru Oshiiego. Filmowi poświęcono dużo uwagi z powodu użytych przy jego tworzeniu rewolucyjnych technik komputerowych. Muzyka skomponowana przez Kenjiego Kawaia, z charakterystycznym brzmieniem instrumentów perkusyjnych i żeńskiego chóru, jest jednym z najważniejszych elementów tworzących klimat filmu.

W 2008 roku nakęcono odnowioną wersje pierwszego filmu - Ghost in the Shell 2.0. Premiera odbyła się w Japonii 12 lipca 2008. W niektórych scenach animacje i efekty komputerowe zostały wykonane na nowo. Od nowa zmiksowano również ścieżkę dźwiękową, z udziałem tych samych aktorów (jedynie Yoshiko Sakakibara zastąpił Iemasa Kayumi w roli Władcy Marionetek).

W roku 2004 nakręcono kontynuację filmu, zatytułowaną Ghost in the Shell 2: Innocence (jap. イノセンス, Inosensu). Warto nadmienić, że prace nad Innocence trwały dziewięć lat; produkcja ta była też jednym z nielicznych filmów animowanych prezentowanych w historii Festiwalu Filmowego w Cannes.

W roku 2002 zrealizowano telewizyjny serial anime, wykorzystujący postaci i świat z mangi, z muzyką Yōko Kanno. Serial otrzymał tytuł Ghost in the Shell: Stand Alone Complex; w 2004 roku zrealizowano jego kontynuację, Ghost in the Shell: Stand Alone Complex 2nd GIG.

W roku 2006 premierę swoją miał film Kōkaku kidōtai: Stand Alone Complex: Solid State Society, trzecia część serii filmów Ghost in the Shell będąca kontynuacją składającego się z 52 odcinków serialu. Fabuła serialu, jak i filmu po nim następująca, nie jest ścisłą kontynuacją pierwszych dwóch części filmu.

W roku 2007 roku ukazały się kolejne dwa filmy: Kōkaku kidōtai: Stand Alone Complex: Laughing Man, który jest swoistym streszczeniem pierwszego sezonu serialu (26 odcinków), oraz Kōkaku kidōtai: Stand Alone Complex 2 nd GIG: Individual Eleven, jako okrojona wersja drugiego sezonu.

źródło: wikipedia.org



Widziałem tylko Ghost in the Shell (z 1995) i Ghost in the Shell 2: Innocence. Serialu jeszcze nie oglądałem ale myślę, że z czasem to nadrobię. Zastrzegam, że nie jestem jakimś specjalnym fanem mangi, a mimo to pierwsza część zrobiła na mnie naprawdę duże wrażenie. Druga podobała mi się troszkę mniej (mimo, że graficznie to już inna, nowsza epoka). W GitS z 1995 roku czuć naprawdę klimat konkretnego cyberpunkowego sci-fi. Sporo nawiązań do Łowcy Androidów, sporo twardego, technicznego slangu, filozoficznych łamigłówek z zakresu robotyki i tzw. sztucznej inteligencji. Polecam nawet tym, którzy na mangę reagują alergicznie - naprawdę może się spodobać. Wśród wielu fanów na całym świecie ten tytuł uchodzi wręcz za kultowy.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-02-22, 20:40   

Brak komentarzy ?

Klasyka - wspaniale zrealizowane animacje, świetna muzyka i niesamowita fabuła.


Zdecydowanie wolę Ghost in the Shell z 1995 - chociaż przyznaję, że pod względem wizualnym Innocence rzuca na kolana (min. najlepsza animacja psa jaką udało mi się zobaczyć ;) )
 
 
Mad_X 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 417
Skąd: P-ń
Wysłany: 2010-03-03, 15:03   

Pierwsza część to absolutnie rewelacyjne anime. Wchłonąłem i chciałem więcej od razu. Widać, że twórcy "Matrixa" sobie lekko mówiąc zapożyczyli "parę" pomysłów. Klimat, klimat i jeszcze raz klimat!

Dwójka to wizualne arcydzieło ,a poza tym scenariusz "o kurwa!" takiego czegoś dawno nie widziałem... Muzyka - 10!

GITS 1
- 9\10

GITS 2 - kiedyś oceniałem na 8 za to pogmatwanie ale jak się obejrzy coś parę razy i stwierdza się za każdym razem, że jest lepiej i lepiej to nie pozostaje mi nic tylko podwyższyć to wyimaginowaną notę ... '9/10
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-07-22, 19:01   

Oglądałem obie części i obie serie serialu.

Jedynkę bardzo lubię i cenię, to naprawdę kawał dobrego, inspirującego kina. Dwójkę uważam za nieco słabszą, trochę na siłę, ale broni się efektownością.

Co do serialu - cudo. Jest to jeden z ostatnich seriali jakie oglądałem w życiu (teraz z zasady nie oglądam absolutnie żadnych) i byłem po dużym wrażeniem. Świetne zagadki, skomplikowane intrygi i fajnie pokazane relacje członków brygady. Polecam wszystko z GITS w tytule, a mangę najbardziej.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2010-07-22, 19:03   

trzeci człowiek napisał/a:
teraz z zasady nie oglądam absolutnie żadnych

Błąd. To ostatnie pole gdzie twórcy mogą zaprezentować bardziej skomplikowaną fabułę. ;)
 
 
makpolny 
kinomaniak



Dołączył: 17 Paź 2010
Posty: 304
Skąd: Polonia Warszawa
Wysłany: 2010-12-02, 03:38   

Film bardzo przemyślany pod względem ewentualnych przyszłych zagadnień antropologii i filozofii.Bardzo łatwo się chłonie klimat,gdy się w nim zatopiłem,zdałem sobie sprawę z głębi rozważań.Od kiedy istnieje życie,kreacja świadomości,kiedy myślę wiec jestem dostaje legitymacje.
Od strony technicznej-genialne,od strony fabuły- wyborne.Polecam szczególnie tym którym anime jest obce.
 
 
iselor 
świeżak



Dołączył: 04 Lip 2015
Posty: 12
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-07-04, 10:16   

Ghost in the Shell przenosi nas do przyszłości, do roku 2029. Świat jest zamieszkiwany zarówno
przez ludzi jak i cyborgi. Odróżnić ich można tylko w jeden sposób - ludzie posiadają duszę.
Pewnego razu okazuje się jednak, że istnieje pewien haker zwany Władcą Marionetek, który jest
zdolny wnikać w ludzki umysł i nim manipulować...
Tutaj do działania wkracza major Motoko Kusanagi z elitarnej Sekcji 9 - ma za zadanie schwytać
owego hakera. Sama Motoko, co ciekawe (podobnie jak jej pomocnik) jest cyborgiem. I właśnie
dzięki temu, że główna bohaterka to nie do końca człowiek film nabiera szczególnego wydźwięku.
Przez cały czas Motoko zastanawia się czy ona, cyborg, ma duszę? Czy sama świadomość bycia
żywą, samodzielną, świadomą własnego "ja" istotą, różniącą się od innych, określa ją jako istotę w
pełni... żywą? Ghost in the Shell to film o wielu różnych możliwościach interpretacji,
przeznaczony dla specyficznego odbiorcy.
Ghost in the Shell to obraz przedstawiający nam o wiele bardziej prawdopodobny obraz
przyszłości niż Akira. Wszechobecne komputery kontrolują każdy aspekt życia, mało który
człowiek nie ma mechanicznie zmodyfikowanych przynajmniej niektórych narządów, a sama
możliwość wnikania do pamięci człowieka bardzo przypomina Matrixa. I faktycznie, gdyby nie
Ghost in the Shell, Matrix prawdopodobnie nigdy by nie powstał (przyznali to bracia
Wachowscy). Ofiary Władcy Marionetek to ludzie nie pamiętający swojej przeszłości, a fikcyjne
zdarzenia "zaprogramowane" w ich mózgach traktują jako coś w 100% pewnego. Oglądając scenę
w której naukowiec tłumaczy kierowcy śmieciarki (którego pamięć została zmodyfikowana i który
został wykorzystany przez Władcę Marionetek do jego osobistych celów), że nigdy nie miał ani
żony ani córeczki i od dziesięciu lat naprawdę sam mieszka w kawalerce może przyprawić o...
chwilę zakłopotania, współczucia dla tego faceta i chwili refleksji: co by było gdyby coś takiego
było możliwe dzisiaj? Manipulacja ludzką psychiką, pamięcią, zachowaniem. To pewnie wkrótce
nastąpi, prędzej czy później. Musimy uważać. A tym bardziej muszą uważać nasze dzieci i wnuki.
Za ich życia komputeryzacja i rozwój prac nad Sztuczną Inteligencją może okazać się zagrożeniem
dla ludzkości. I Ghost in the Shell przed tym ostrzega.
Może się okazać że program, wirus, SI, czy jak to sobie nazwiecie, uzyska świadomość i zacznie się
określać jako żywa istota. Skoro ma świadomość własnego "ja" to dlaczego ma nie być traktowany
jako żywy organizm, nowy gatunek? No bo co nas ludzi, upoważnia do nazywania siebie istotami
żywymi? Czym jest życie? Za pewnego rodzaju program można przecież uznać nasze DNA! Te
problemy także są tematem rozważań bohaterów Ghost in the Shell.
Gorąco polecam ten film wszystkim miłośnikom dobrego kina, najlepiej jeśli lubią podczas filmu
jak i po nim, trochę pomyśleć i zastanowić się nad fabułą i przesłaniem, które w sobie niesie.
Jest to widowisko dobre także dla tych, którzy mangi nie lubią - podobnie jak w Akirze nie
uświadczymy tu wielkich oczu, itp. Dźwięk także stoi na bardzo wysokim poziomie, zwłaszcza
muzyka. Ta, chociaż pojawia się tylko w wybranych momentach posiada znakomity klimat
pasujący do filmu, jest spokojna, zmuszająca do chwili zastanowienia. Jednym słowem: świetna!
Zastrzegam jednak, że nie jest to film przy którym dobrze jest się wyluzować. Trudno jest przy nim
z kimś rozmawiać, czytać i "jednym okiem" oglądać. Trzeba się przy nim maksymalnie skupić aby
dokładnie wszystko zrozumieć i niczego nie przeoczyć. Dla pewności, dobrze jest go obejrzeć
chociaż dwa razy.
PS. Dziś, po kilku latach od napisania tej recenzji (i bardzo delikatnych, kosmetycznych
modyfikacjach) mogę się pod nią bez oporu podpisać. Ghost in the Shell pozostał moim ulubionym
filmem science – fiction, ba, chyba ulubionym filmem w ogóle. Oglądam go raz do roku bo po
prostu go lubię do tego stopnia:) Absolutny klasyk i arcydzieło. Film doczekał się sequela
zatytułowanego Ghost in the Shell 2: Innocence, który jednak jest już „tylko” bardzo dobrym sf.

Serial, z jakiegoś powodu, mam od lat w zbiorze na DVD, ale wciąż czeka na swoją kolej.
 
 
mordimer7 
świeżak



Dołączył: 09 Sie 2015
Posty: 5
Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-08-09, 11:06   

GitS ma w sobie coś co sprawia, że jak się zacznie to trwa się do końca. Jednak trudno było mi się przełamać, żeby zacząć.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u