FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Spirited Away: W Krainie Bogów
Autor Wiadomość
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-09-30, 17:57   Spirited Away: W Krainie Bogów

Spirited Away: W Krainie Bogów
reż. Hayao Miyazaki (Japonia 2001)

Rodzina Chihiro musi przeprowadzić się do nowego domu. Po drodze gubią się w lesie i trafiają do dziwnego miejsca przypominającego opuszczone wesołe miasteczko. Rodzice Chihiro znajdują stół pełen znakomitych potraw i natychmiast zabierają się do jedzenia. Tymaczasem dziewczynka zwiedza to dziwne miejsce. Okazuje się ono nie opuszczonym wesołym miasteczkiem, ale tajemniczą krainą, gdzie rządzi zła czarownica, Yubaba. Aby nie podzielić losu swoich rodziców oraz uratować siebie i ich (zostali zamienieni w świnie za zjedzenie pokarmu bogów), Chihiro musi rozpocząć pracę w tym tajemniczym świecie...

Zapewne wielu z Was widziało tą bajeczkę, bo z tego, co czytam jest ona dobrze znana w Polsce. Jako jedyna z japońskich animacji wdarła się do filmwebowego top 100 zbierając bardzo przyzwoite oceny. Przyznam, że na mnie zrobiła olbrzymie wrażenie. Nie wydaje mi się żeby była to rzecz skierowana wyłącznie do dzieci. Cała sytuacja, miejsce i postaci, jakie spotyka Chihiro są nasycone szalenie ciekawą symboliką. Sam nie wiem czy udało mi się wszystko dobrze odczytać i zinterpretować, ale nie widzę tu żadnych zbędnych wydarzeń czy postaci pałętających się bez sensu. Kreska jest tu raczej łagodna i niepowykręcana, ludki anime wyglądają jak ludki anime (na ile znam anime, a znam trochę), ale momentami trudno wprost uwierzyć, że postaci, jak i całe ich otoczenie jest jedynie narysowane. Jak ktoś jeszcze nie widział, to pozostaje mi tylko gorąco polecić, a tych którzy widzieli zapraszam do dyskusji.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-10-01, 08:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-09-30, 20:37   

Pardon, że nie będę się rozwodził nad symboliką czy interpretacją tej bajki, ale oglądałem dawno i wiele zapomniałem. W każdym bądź razie jest to dobre anime, wręcz piękne. Miałem swego czasu ciśnienie na anime z tego studia i obejrzałem trochę tego:

Nausica z Doliny Wiatru
Laputa
Grobowiec świetlików
Mój sąsiad Totoro
Podniebna poczta Kiki
Szkarłatny pilot
Księżniczka Mononoke
Rodzinka Yamadów
Spirited Away: W krainie bogów
Ruchomy zamek Hauru
Opowieści z Ziemiomorza

Niektóre mocno podobne (Księżnicza/Nausica/Laputa), każde jednak na swój sposób urocze. Cudne baśnie. U nas był Disney, oni mają Ghibli.
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 34
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 823
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-09-30, 22:53   

trzeci człowiek napisał/a:
U nas był Disney, oni mają Ghibli.


No i Disney obsysa, a produkcje Ghibili świetnie się ogląda.
 
 
trzeci człowiek 
kinomaniak



Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 372
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-10-01, 09:25   

Obsysa, bo jesteśmy duzi, ale nie powiesz mi, że gdy miałeś dziesięć lat i oglądałeś Bambiego, to nie byłeś pod wrażeniem. Produkcje japońskie się świetnie ogląda, bo to inna kultura, coś nowego dla nas, ale ci powiem, że mając za sobą kilka tych pozycji, to zaczynają przynudzać, motywy się powtarzają, a czysta dobroć bohaterów i ten lekki humor zaczyna wychodzić bokiem. Niemniej są świetne. Pomijając afery z Disneyem, to nie rozumiem, czemu mówisz "obsysa", przecież większość z ich bajek to adaptacje książek, baśni, których wartość ugruntowała się przez dziesiątki/setki lat. Adaptacje jedyne w swoim rodzaje.

Aha i jeżeli ktoś nie docenia Disneya, niech obejrzy Fantazję, to już coś o wartości niepodważalnej.

Żeby nie było, że tak bronię Disneya, to uważam, że są to jednak bajki dla dzieci, a dorosły zbyt wielkiej uczty kinomana nie odbędzie. Niektóre tylko się nadają.
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 34
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 823
Skąd: Poznań
Wysłany: 2010-10-03, 09:45   

trzeci człowiek napisał/a:
Obsysa, bo jesteśmy duzi, ale nie powiesz mi, że gdy miałeś dziesięć lat i oglądałeś Bambiego, to nie byłeś pod wrażeniem.


Nie byłem :) Z tych wszystkich bajek tylko Toy Story zrobiło na mnie wrażenie w swoim czasie. Ale to wyłącznie za sprawą świetnej jak na tamte czasy animacji.

trzeci człowiek napisał/a:
Pomijając afery z Disneyem, to nie rozumiem, czemu mówisz "obsysa", przecież większość z ich bajek to adaptacje książek, baśni, których wartość ugruntowała się przez dziesiątki/setki lat. Adaptacje jedyne w swoim rodzaje.


Adaptacje płaskie, jednowymiarowe, mocno schematyczne. Jak obejrzysz 3-4 produkcje Disneya, to reszty już nie musisz - każda wygląda niemal identycznie. Te z Ghibili są bardziej urozmaicone i co dla mnie najważniejsze - jako dorosły facet oglądam je z zaciekawieniem.

trzeci człowiek napisał/a:
Żeby nie było, że tak bronię Disneya, to uważam, że są to jednak bajki dla dzieci, a dorosły zbyt wielkiej uczty kinomana nie odbędzie. Niektóre tylko się nadają.


Otóż to. Nie zgadzam się tylko z ostatnim zdaniem, ale to po prostu kwestia gustu.
 
 
Halucynka 
bywalec



Wiek: 27
Dołączyła: 16 Sty 2010
Posty: 145
Skąd: Tricity of crime
Wysłany: 2010-10-04, 15:29   

Jedna z moich ulubionych animacji, jeszcze z czasów mojego romansu z wszystkim co japońskie. Wspaniała muzyka, niejednoznaczne postaci, uczta dla oka. I dubbing daje radę :fingerok:
 
 
Daguch 
kinomaniak



Dołączyła: 18 Gru 2010
Posty: 479
Skąd: Stepy Akermańskie
Wysłany: 2010-12-18, 19:41   

I jeszcze klimat. Może ze względu na to, że ichniejsze baśnie u nas są praktycznie nieznane, ale nieważne. Grunt, że ogląda się świetnie. Ba, nawet się trochę wzruszyć można... Taka bajeczna kraina dzieciństwa, nie do końca niewinna.
 
 
Poduszkowiec303 
bywalec



Wiek: 28
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2012-08-15, 23:21   

Tak jak jestem maniakiem japońskiego kina, tak japońskie animacje nie podchodzą mi prawie w ogóle. Ten film należy do nielicznych wyjątków, bo jest świetny po prostu. Obejrzałem kilka innych filmów Miyazakiego, Hauru, Totoro, Mononoke i więcej ale nie pamiętam tytułów. Księżniczka Mononoke była jedynym filmem, który zrobił na mnie podobne wrażenie ale pozostałe po prostu mnie nie zachwyciły. O ile moją sympatię do Mononoke mogę jeszcze zrozumieć, bo tematyka to moje klimaty :) to Spirited Away jest dla mnie tajemnicą. W sumie oglądałem bardzo dawno temu, ale pamiętam, że siedziałem jak zaczarowany. Aż się boje odświeżyć, żeby nie zepsuć efektu.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-08-16, 00:19   

A mnie się "Księżniczka Mononoke" nie podobała i po "Spirited Away", które uważam, że jest fenomenalne, zawiodła na tyle, aby sobie dalsze zapoznawanie się z Miyazakim odpuścić. O czym była ta "Mononoke"? Nie wiem, może nie zrozumiałem, ale w trakcie seansu wydawało mi się, że to jakieś ekologiczne nudziarstwo.
 
 
 
Daguch 
kinomaniak



Dołączyła: 18 Gru 2010
Posty: 479
Skąd: Stepy Akermańskie
Wysłany: 2012-08-16, 01:00   

Spoko, ja "Mononoke" nawet nie skończyłam. Nie wchodzi mi i tyle.
 
 
Poduszkowiec303 
bywalec



Wiek: 28
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2012-08-16, 09:18   

jaz napisał/a:
A mnie się "Księżniczka Mononoke" nie podobała i po "Spirited Away", które uważam, że jest fenomenalne, zawiodła na tyle, aby sobie dalsze zapoznawanie się z Miyazakim odpuścić. O czym była ta "Mononoke"? Nie wiem, może nie zrozumiałem, ale w trakcie seansu wydawało mi się, że to jakieś ekologiczne nudziarstwo.


Ekologiczne swoja drogą. Ale było też takie antyhumanistyczne. Jako humanista zawsze lubiłem antyhumanistykę :)
 
 
Emiley 
świeżak



Wiek: 24
Dołączyła: 14 Lis 2012
Posty: 17
Skąd: Okolice Ciechanowa
Wysłany: 2012-11-19, 16:00   

"Spirited Away" to zdecydowanie najlepsza produkcja spod rąk Hayao Miyazakiego. Kocham to anime i tyle. Oglądałam je już wiele razy i za każdym razem tak samo mi się podoba. Pisałam już odnośnie "Totoro", że w produkcjach ze studia Ghibli grafika wali po czach szczegółami. Tu jest tak samo, a co najbardziej mnie w tych produkcjach urzeka to to, że postaci nie mają wielkich jak spodki od słoików oczu. Chihiro nie jest przesłodzona i wyidealizowana, jest za to bardzo ludzka z tym swoim naburmuszeniem (scena na początku filmu).
Z całego anime najbardziej podobała mi się postać Haku, który mnie oczarował.
Spoiler:
W życiu nie pomyślałabym, że będzie on rzeką. Ale muszę przyznać, że właśnie na tym momencie płakałam, kiedy to się dowiedzieli, że znają się już od dawna.
Również o dziwo polubiłam Yubabę, która niestety swoim wyglądem mnie odstręczała. W ogóle wszystkie postacie w "Spirited Away" są nietuzinkowe i ciężko jest przejść koło nich obojętnie.
Jedyny szkopuł, który nie daje mi spokoju to polski dubbing. Po prostu nie jestem w stanie go zdzierżyć. Niestety właśnie pierwszy raz oglądałam film z dubbingiem, potem dopiero z napisami. O ile Jabłczyska daje radę, to Leszek Zduń jako Haku jest wręcz niedopuszczalny, w ogóle ten głos nie pasuje mi do postaci Haku. Jeszcze bardzo podobała Monika Kwiatkowska-Dejczer jako Lin.
Ogólnie rzecz biorąc film jest godny polecenia i nie dziwię się, że otrzymał Oskara.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u