FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Ralph Demolka
Autor Wiadomość
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-02-15, 17:26   Ralph Demolka

Ralph Demolka / Wreck-It Ralph
reż. Rich Moore (Dania, UK 2009)

Bohaterem filmu jest osiłkowaty Ralph, który na co dzień jest czarnym charakterem w grze komputerowej. Jednak w głębi duszy Ralph to miły i ciepły facet, mający po prostu dość swojej roboty, która nie zjednuje mu przyjaciół. Pewnego dnia postanawia udowodnić, że on też nadaje się na prawdziwego superbohatera. Zdeterminowany wyrusza w misję, aby zdobyć Medal Bohatera. Na swojej drodze spotka bardzo energiczną dziewczynkę - Wandelopę, która, podobnie jak on, jest odrzucona przez społeczność swojej gry. Gdy okoliczności zmuszą ich do współpracy, oboje odkryją, że istnieje coś znacznie cenniejszego niż wszystkie nagrody świata: prawdziwa przyjaźń.

Całkiem ok, ale w gruncie rzeczy takie sobie. W sumie nie bardzo moja działka, dawno też (poza "Frankenweenie") nie oglądałem żadnej animacji, a więc mam problem z napisaniem, a więc napiszę w kontekście różnych wyścigów i tego najważniejszego, który zbliża się wielkimi krokami. Animacja skosiła już parę ładnych nagród i np. w ramach edycji nagród Annie całkiem zdeklasowała nowy twór Burtona. Nie rozumiem dlaczego. Animacja dobra i sympatyczna i na pewno lepsza (bo sensowniejsza i lepiej trafiająca w serduszka nieletnich i może nawet tych letnich) niż oskarowe "Toy Story 3" (o czym to było? aha, o zabawkach.), ale w wypada tak, że po seansie chce się powiedzieć, że się widziało takie coś już tysiąc razy. Poza paroma scenami (np. pierwsza ze złymi na terapii grupowej) i jedną przezabawną postacią, "zaprogramowaną na najtragiczniejszą historię wszech czasów" i jej perypetiami, nie ma się z czego pośmiać. Jest co najwyżej lekko zabawnie i sympatycznie. Byłoby głupio zarzucać tej bajce, że jest przewidywalna, a więc nie zarzucę. Napiszę tylko, że "Frankenweenie" miało w sobie znacznie więcej komizmu (czarnego humoru), stylu i uroku i by mogli w końcu temu Burtonowi dać tego Oskara, może nie za najlepsze jego dzieło, ale jako za coś ewidentnie w jego stylu. Treść "Frankenweenie" też mnie bardziej "ruszyła" niż wyżej omawianego. Podobno Burton razem z żoną rezygnują z dalszej filmowej kariery, to niech mu dadzą za całokształt, na pocieszenie. W końcu, jak by nie było, coś tam swojego do kina wniósł.

Ralph jest ok, lepszy od niektórych animacji, ale bardzo odległy od poziomu "Up" czy "Wall-e". 7/10
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-02-17, 22:08   

A mnie się podobało i to nawet bardzo. Poza miłymi nawiazaniami do starych gierek, w które w większości i tak nie miałem okazji pograć, jest tu po prostu dobra historia ze świetnymi bohaterami, w tym ciekawie wymyślonym bad guyem. Sporo jest też niewymuszonego humoru, poza wiadomymi aluzjami do różnych Pac-Manów powaliło mnie wykorzystanie tekściora z "Commando". Mała rzecz, a cieszy. Właściwie ten film nie ma dla mnie słabych punktów. Naśmiałem się, wzruszyłem też kilka razy a to ostatnie wcale często mi się nie zdarza.

Porównać z "Frankenweenie" nie mogę, bo nie widziałem jeszcze, za to cieszę się, że Burton postanowił wreszcie zrobić sobie przerwę. Powinien był na to wpaść wcześniej.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2174
Skąd: Łazy

Wysłany: 2013-03-03, 11:34   

Z filmów animowanych Demolka najlepsza razem z Piratami i to któryś z nich powinien wygrać i jestem pewien że którykolwiek z filmów nominowanych do Oscara był współprodukowany przez Pixar to ten by dostał, bo Merida to bardziej za to co wcześniej, za poprawę poziomu w stosunku do Aut 2. Choć w Ralphie widziałem nazwisko Johna Lassitera, więc przynajmniej częściowo Pixar maczał palce swoje w tej bajce. Nie mówię że jakaś super bajka ale napewno bardziej na nagrodę zasługuję, takie trochę połączenie Shreka (główny bohater bardzo mi przypominał ogra) z Toy Story. A pół punktu więcej za muzykę, nie chodzi mi o piosenki które są świetne, ale o muzykę ilustracyjną. W sumie w bajkach to raczej nie zwracam uwagi ale w Ralphie jest rewelacyjna muza. Miła sympatyczna bajka dla całej rodziny. I nawet tych aluzji do starych gier aż tak dużo nie ma i nie przeszkadzają w oglądaniu, które są fajne ale wiadomo że nie każdy był maniakiem gier. Jak dla mnie 7.5/10
 
 
Reckless 
świeżak



Wiek: 27
Dołączyła: 09 Mar 2013
Posty: 1
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2013-03-09, 13:52   

Mi się "Ralph..." podobał. Nie będę wypowiadać się o samej animacji, bo na tym się nie znam, ale pod względem fabularnym był bardzo dobry. Sam pomysł na film o złej postaci w grze komputerowej, która uczęszcza na terapię grupową, bo nie może pogodzić się ze swoim statusem społecznym, intryguje i zachęca do obejrzenia. Jest nowy, innowacyjny. Na pewno dałabym mu Oscara szybciej niż "Meridzie", która opierała się na popularnych schematach, nie wnosiła niczego nowego, była dosyć sztampowa. Co do "Frankenweeniego", to wywarł na mnie wrażenie przeciętnego. Trzeba przyznać, że wyróżnia się na tle innych animowanych bajek, ale za to sam Tim Burton nie wychodzi w nim poza własne, dosyć typowe dla niego schematy. Większość jego filmów, zwłaszcza animowanych, jest do siebie podobna. Zaczyna mnie to już nieco nudzić.
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u