FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
A Scanner Darkly
Autor Wiadomość
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-02-17, 17:40   A Scanner Darkly


A Scanner Darkly
reż. Richard Linklater (USA, 2006)

Ekranizacja powieści Philipa K. Dicka. Los Angeles, niedaleka przyszłość. Fred (Keanu Reeves) jest policjantem. Prowadzi śledztwo w sprawie Boba Arctora, handlarza "Substancją A". Ten specyfik niszczy umysł i sprawia, że człowiek coraz bardziej traci kontakt z rzeczywistością.

Pare dni temu na Berlinale miał premiere bardzo ciekawie zapowiadający się film Richarda Linklatera o którym wcześniej nie słyszałem jak "Boyhood" za który Linklater dostał Srebrnego Niedźwiedzia. Jest to film który kręcił z tymi samymi aktorami przez 12 lat o rozwoju młodego chłopca od 6 do 18 lat. Po trylogii z Hawke i Delpy nie dziwią takie długoterminowe projekty w jego wykonaniu i dobre oceny zbiera ten film i jest to produkcja na którą przynajmniej na razie najbardziej czekam. A dlatego wspominam o tym bo po przeczytaniu paru recek "Boyhood" nabrałem ochoty na jakiś starszy film Linklatera i jednocześnie z jednego moich ulubionych gatunków chciałem coś obejrzeć jak np. SF więc postanowiłem przypomnieć sobie adaptacje powieści Dicka. Powiem tak i może niektórzy ze mną się nie zgodzą, ale uważam po kolejnym seansie po kilku latach, że ten film nie jest tak doceniany i znany jak inne adaptacje powieści Dicka. Napewno wielu słyszało o "Pamięci Absolutnej" z Arnim czy o "Raporcie mniejszości" Spielberga a napewno o "Blade Runner" ale wydaje mi się, że ASD nie jest tak popularny i chyba jednak to nie jest tak kultowa produkcja jak właśnie film Ridleya Scotta a szkoda bo film ten w pełni na to zasługuje. Dla mnie obok BR to najlepszy film wg Dicka. Pamięć Absolutną i Raport Mniejszości lubię, ale to jednak czysta rozrywka, filmy jak dobrze pamiętam inspirowane książkami a ASD jest chyba najbliżej ducha powieści. Innych filmów z których czerpano pomysły tego pisarza nie kojarzę albo nie chcę pamiętać. No jeszcze zdatne do obejrzenia było "Adjustment Bureau" i "Impostor" z Gary Sinise coś mi się kojarzy, że nie było złe, ale dość dawno widziałem ten drugi. A co ASD to mamy dobre role na czele z Reevesem. Facet idealnie nadaje się do głównej roli z tą swoją twarzą na której zero emocji i jak co niektórzy żartują, że w każdym filmie gra tak samo. W sumie facet ma szczęście do ciekawych projektów SF jak "Matrix", właśnie "Przez Ciemne Zwierciadło" czy nawet "Johny Mnemonic" wg powieści Williama Gibsona. Ale i tak najlepsi aktorsko są Winona Ryder (w formie animowanej jest jeszcze ładniejsza jak w realu :) ), Woody Harrelson a przede wszystkim rewelacyjni Robert Downey Jr i Rory Cochrane. Wogóle teraz na to wpadłem że nie wiem jak Cochrane i Reeves ale reszta jak Harrelson, Downey i Ryder to mieli jakieś tam problemy z różnymi używkami, z narkotykami i z prawem. Ciekawe czy to przypadek że akurat tych aktorów obsadzili w głównych rolach. W sumie to pamiętam że dobrym przyjacielem Reevesa był River Phoeniks, brat Joaquina, dobry obiecujący aktor, który zmarł po przedawkowaniu narkotyków co Reeves bardzo przeżył, więc może też miał do czynienia z narkotykami. Poza tym świetnie ogląda się w tej technice film i szkoda że tak mało razy używana jest i jestem tylko ciekaw czy ten film podobałby mi się tak samo gdyby go nakręcili tradycyjna metodą a nie jako animacje rotoskopową. Film mnie kupił już od pierwszej sceny pod prysznicem i z psem plus dodatkową mamy kapitalną muzykę. Oczywiście ten film mógłby również nakręcić Terry Gilliam i w sumie nakręcił podobny w klimatach film z Deppem "Las Vegas Parano" i pewnie też dobra by to była produkcja bo SF w jego wykonaniu są przynajmniej dobre jak "Brazil" czy "12 małp", ale Linklater też poradził sobie bardzo dobrze. Obok "Blade Runner" najlepsza adaptacja powieści Dicka. Ocena: 9/10.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-02-17, 22:25   

U mnie mocna ósemka, chociaż jednak trochę mnie irytuje to, jak w wielu momentach ten film leci po łebkach względem książki. Linklater postawił raczej na warstwę dialogową, facet zawsze potrafił inscenizować takie nawijki i tym razem mu to wyszło również zajebiście. Fajnie same WTF dialogi i zachowania postaci pokazują, jaką siekę z mózgu narkotyki mogą zrobić - scena z rozkminą odnośnie przerzutek to absolutny :kult: (a jeżeli ktoś chce cały film z takowymi, bardzo polecam znakomite Withnail & I). Wizualnie, wiadomo, miazga (chociaż wcześniejsze Waking Life tegoż reżysera jednak lepsze), aktorsko nawet Keanu się sprawdza, akurat ten przymulono - smutny wyraz jego twarzy idealnie pasuje do tej postaci (zwłaszcza w końcówce to uderza).

ze jedna z najlepszych adaptacji Dicka to wiadomo, pod pewnymi względami nawet najlepsza - nie idzie na kompromisy z hollywoodyzmami (MR) i jest jednak bardziej spójna fabularnie i koncepcyjnie niż BR.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u