FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Berserk
Autor Wiadomość
Michael 
świeżak



Wiek: 29
Dołączył: 23 Wrz 2009
Posty: 5
Skąd: Miasto Dymów
Wysłany: 2009-10-04, 22:10   Berserk

Berserk / Kenpû denki Berserk
reż. Naohito Takahashi (Japonia 1997)

Guts to uzdolniony, choć wciąż jeszcze młody wojownik. Znaleziony i wychowany przez grupę najemników, już od najwcześniejszych lat swego życia musiał walczyć o przetrwanie. Doświadczony przez okrucieństwo średniowiecznego świata, po latach spędzonych na wojnie spotyka na swej drodze Grupę Jastrzębia, najemników dowodzonych przez charyzmatycznego Griffitha, który jest w trakcie gromadzenia środków koniecznych do spełnienia jego snu o własnym królestwie. Griffith pokonuje Gutsa i zmusza go do służby w rozrastającej się szybko armii, a początkowa niechęć pierwszego do drugiego powoli zamienia się w prawdziwą przyjaźń. Wojownicy pod sztandarem Jastrzębia wygrywają kolejne bitwy, sen Griffitha jest coraz bliższy spełnieniu i wszystko zdaje się zmierzać ku szczęśliwemu zakończeniu. Do czasu.

Oparta na obchodzącej właśnie dwudzieste urodziny (wciąż niezakończonej) mandze autorstwa Kentaro Miury, serial z gatunku dark fantasy. W przeciwieństwie do swego czarno-białego pierwowzoru twórcy 25-odcinkowego anime postanowili pominąć większość wątków i skupić się na przyjaźni między głównymi bohaterami - Gutsem i Griffithem. Fani mangi mogą być zawiedzeni takim brutalnym okrojeniem, sam również nie jestem tym zachwycony, ale samo anime, jako oddzielny twór, broni się bardzo dobrze.
To epicka historia o przyjaźni, miłości, zdradzie i podążaniu za własnymi marzeniami oraz cenie za ich spełnienie.
Historia toczy się w zawrotnym tempie, choć większość odcinków skupia się na ciągłych walkach Grupy Jastrzębia, toteż osoby niezainteresowane krzyżowaniem mieczy w średniowiecznych wojnach mogą się dość szybko zniechęcić. Podobnie jak ci, którzy nie przepadają za dużą ilością krwi i trupów, a tego w anime nie brakuje. O mandze, która wzbija się na wyżyny brutalności, nie wspominając.
Ale oprócz walki znajdziemy tu trochę humoru, intrygi, elementy fantasy i kilka głębszych przemyśleń o życiu, marzeniach i przeznaczeniu. Fani gatunku nie powinni być zawiedzeni.
Największe wątpliwości budzić mogą ostatnie odcinki i wielki finał, anime bowiem zakończone jest w taki sposób, że praktycznie każdy będzie musiał sięgnąć po co najmniej jeden tom mangi, by dowiedzieć się, jak to wszystko się skończyło. Jeśli jednak traktować anime jako epizod opowiadający o przyjaźni głównych bohaterów, to zakończenie zdaje się być całkiem odpowiednie, zwłaszcza biorąc pod uwagę chronologicznie ostatni, odcinek otwierający serię (swoją drogą, najbardziej klimatyczny ze wszystkich).
Wypada jeszcze wspomnieć o muzyce stworzonej przez Susumu Hirasawę, która po prostu wymiata, choć, nie wiem czemu, większość osób uważa ją za najsłabszy punkt anime. Wymiata, mówię, wymiata i kropka.
Dodam jeszcze, że było to bodajże jedyne anime, w którym angielski dubbing podobał mi się bardziej od japońskiego oryginału.

Tak więc polecam, a jeszcze bardziej polecam mangę, jedną z najlepszych, jakie kiedykolwiek czytałem. Niezmordowana walka Gutsa, opierającego się bezlitosnemu przeznaczeniu, naprawdę podnosi na duchu. Polecam, ale tylko tym, którzy oswojeni są z brutalnością na poziomie hard extreme.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2011-08-15, 09:41, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
emanrehtona 
bywalec



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 61
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2010-12-28, 22:02   

Mimo że anime ma 13 lat daje radę. Bardzo dobra seria. Mroczna, brutalna, dużo krwi. Oczywiście nie ma jakiegoś głębokiego przesłania, ale można spodziewać się dużo walk osadzonych w fantastycznym świecie. Gdzie dobro nie jest aż tak mile widziane.
Mangi nie polecam czytać, bo jest nieskończona i nie zapowiada się żeby kiedykolwiek była, a takie urwanie w losowym momencie, gdy fabuła się rozwija jest denerwujące, przynajmniej dla mnie.
 
 
Koziuu 
świeżak



Dołączył: 18 Wrz 2011
Posty: 14
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2011-09-19, 23:57   

Michael, świetny opis. :) Ja sam nie dokończyłem oglądać anime, ale muszę nadrobić zaległości jak najszybciej :)

Michael napisał/a:
Wypada jeszcze wspomnieć o muzyce stworzonej przez Susumu Hirasawę, która po prostu wymiata, choć, nie wiem czemu, większość osób uważa ją za najsłabszy punkt anime. Wymiata, mówię, wymiata i kropka.


Soundtrack massakra. Począwszy od kawałka z intro do...
http://www.youtube.com/watch?v=vZa0Yh6e7dw

kozak anime!
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2011-09-20, 17:04   

Swego czasu dużo dobrego się o tym anime nasłuchałem, ale koniec końców nigdy nie obejrzałem nic poza jakimś trailerem z podłożoną muzyką Nightwish :( W najbliższym czasie postaram się atoli naprawić to zaniedbanie.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u