FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Uwolnienie
Autor Wiadomość
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-03-31, 21:56   Uwolnienie

Uwolnienie / Deliverance
reż. John Boorman (USA 1972)

Czwórka biznesmenów z Atlanty organizuje wyprawę w niedostępne tereny Appalachów. Pragną na jakiś czas uciec od cywilizacji i przeżyć prawdziwą męską przygodę, oddając się polowaniom, wędkowaniu i poznawaniu dzikiej przyrody. Nie podejrzewają, że wyprawa w nieznane przekształci się w dramatyczną walkę o przeżycie.

Mocny i ponury film. Paru mieszczuchów przechodzi prawdziwy crash test na łonie natury. Przemoc jest bardzo sugestywna i wręcz realna, klimat mistrzowsko wykreowany, napięcie rośnie od samego początku i towarzyszy widzowi aż do końca. Piękne plenery, do tego dobre aktorstwo, bardzo przekonująco odtworzone emocje i dramaty jednostek. Polecam, gdyż jak dla mnie film się nie zestarzał.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-04-04, 00:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bl@die 
bywalec



Wiek: 34
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 90
Skąd: Hell
Wysłany: 2010-04-01, 18:03   

Zgadzam się z przedmówcą :) osobiście lubię powracać do starych produkcji ponieważ gra aktorska była lepsza i to jednostka kreowała przebiegiem filmu a nie efekty specjalne, plastikowe postacie czy 3D!!
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2014-12-17, 18:22   

Aż dziwne, że w miejscu takim jak nasze forum, temat o „Deliverance” ma tylko dwa krótkie wpisy. Czy to nie my jesteśmy ostatnim bastionem obrony pamięci o tego typu klasykach? Arcyznawca polecał mi ten film setki lat temu, oczywiście udało mi się zachować go w głowie, ale zniknął z moich list i wróciłem do niego dopiero teraz. Jakież to jest kino, moi drodzy państwo!

Historia się zaczyna jak wszystkie survivale. Mamy ekipę znajomych, jedni są sobie bliżsi inni dopiero się poznają, never mind. Panowie spływają kajakami w dół rzeki, ąz dwóch z nich napotka napotyka pewna przygoda... i wtedy zaczyna się właściwy film. „Deliverance” ciężko w ogóle określić jednym mianem survivala, przygodówki czy thrillera bo wszystkiego tutaj jest po trochu, można nawet powiedzieć, że reżyser wymienia sobie gatunki, dzieląc film na swego rodzaju akty. Wkurzać może aktorska maniera tamtych czasów, ale panowie się rehabilitują bo każdy ma przynajmniej jedną świetną scenę, a kiedy Voight dostaje film do poprowadzenia to już w ogóle mistrzostwo aktorskie. Mnóstwo tu epickich scen jak granie na banjo, „hey piggy, piggy” czy
Spoiler:
sekwencja pojedynku Voighta z bezzębnym, który okazuje się zębny (ta akcja wchodzi do mojego kultu, geniusz to wymyślił i poskładał do kupy).
Nikt nie odmawia też przemocy, ciężkiego klimatu i zwykłej patologii, a bohaterowie przy tym to nie żadni herosi, co mogłaby sugerować postać Reynoldsa w początkowych scenach, tylko zwykli goście, którzy przy tym zachowują się dosyć racjonalnie i wiarygodnie. Rewelacyjny film, mnóstwo niedopowiedzeń, perfekcyjny scenariusz i coś co nazwę zaawansowaną psychologią postaci. Polecam obiema rękami.

9/10
  
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-17, 18:30   

Ej no Boorman to robił? A ja nie widziałem? Jakim cudem? Rzeczywiście trza by nadrobić ;)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u