FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Saló, czyli 120 dni Sodomy
Autor Wiadomość
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 33
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-21, 12:48   

BM napisał/a:

Dla mnie bardzo często też - tak ogólnie tylko pisałem.


No to te cechy impresji przesiąkły właśnie do irańskiego i obecnego azjatyckiego kina. Chodz teraz to już powtarzanie się często jest i niewiele wnosi zarówno do kina jak i do mnie jako widza ale też kogos kto szuka tam czegoś więcej niż jakiejś historyjki(u duka coraz prostszej i fabularnie i emocjonalnie-niestety) .Ja tez tam właśnie przerost formy odnajduje.Chodz szczerze powiedziawszy mi jako jednostce taka forma jest bliższa niz taki ''piękny umysł'' etc.Ale ja chyba mysle obrazami... jak to dysmózgowcy :suicide: .Heheh właśnie ciekawe czy dysleksja wpływa na odbiór filmu skoro dyslektycy myślą obrazami? Pierwszy raz mi teraz taka mysl przyszła do głowy :Oo: .
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-21, 16:54   

Do takich rzeczy trzeba mieć odp. nastrój.
 
 
Juanita 
świeżak



Dołączyła: 24 Gru 2008
Posty: 10
Skąd: Polsza
Wysłany: 2008-12-24, 00:53   

Eva napisał/a:
Trzeba być chyba zimnym sk...synem, żeby to obejrzeć w całości i jeszcze mieć siły na jakieś analizy.


:hahaha:
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-10-24, 13:31   

Juanita napisał/a:
Eva napisał/a:
Trzeba być chyba zimnym sk...synem, żeby to obejrzeć w całości i jeszcze mieć siły na jakieś analizy.


:hahaha:

:kotyeee:

Widzę, że opinie na temat filmu są bardzo mocno spolaryzowane. Jedni uważają go za kult i arcydzieło, inni za chłam, gówno (sic!), a wielu nawet nie zdzierżyło do końca. I tym razem mam nieco odmienną opinię od większości, mianowicie podczas seansu wynudziłem się nieco. Oglądałem zresztą na dwa razy. Jest tu parę srogich "patentów" i dialogów, ale trochę mało się dzieje na ekranie, gadają i gadają. Także nie zostałem jakoś szczególnie porażony złem i patologią, jakie z pewnością są tu ukazane. Odnoszę wrażenie, że gdyby nieco skondensować te najbardziej patologiczne passusy, powywalać filozoficzne rozważania o ludzkiej naturze*, opowieści dziwnej treści i dłużyzny, to "Saló" byłoby dużo lepszym filmem.

To jak dotąd pierwszy film Pasoliniego, jaki oglądałem, ale nie zrażam się na przyszłość.

Mam ponadto wątpliwości, co do osadzenia akcji w czasie II wojny światowej i komentarza odautorskiego, że chodzi o to, że naziści na takiej samej zasadzie męczyli ludzi. To może lepiej by było zrobić film o obozie koncentracyjnym? Dodajmy, że we Włoszech faszyzm nie przybrał takiego oblicza, jak w Niemczech. A może wystarczyłoby zekranizować po prostu książkę De Sade? To w sumie szczegół.

Co do rozważań w stylu "być może każdy z nas by tak się zachowywał, gdyby miał władzę absolutną" to stanowczo muszę tu zaprotestować; ja nigdy nie miałem ochoty jeść gówna i ruchać chłopaków czy też zmuszać innych do takich rzeczy i choć - jak mawiali starożytni Rzymianie - honores mutant mores, to nie wydaje mi się, żebym nagle zaczął tak się zachowywać. Albo ktoś jest popierdolony, albo nie jest. Tertium non datur, haha. A jeśli już jesteśmy w temacie patologii władzy absolutnej, to dużo bardziej podobał mi się "Kaligula" z Malcolmem McDowellem. A patologicznym i obrazoburczym filmem, który bardziej mi się podobał jest "Diabeł" Żuławskiego, powstały zresztą parę lat przed "Saló", aczkolwiek zatrzymany przez cenzurę.

* chociaż akurat niektóre są niezłe, np. "akt sodomii jest znakiem śmierci ludzkiego gatunku" :)
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-02-27, 17:44   

Przeglądnęłam sobie całą dyskusję, no i cóż, najbardziej bliski jest mi osąd stig_helmera, który wypowiada się nie tylko o "Salo...", ale i o reszcie twórczości Pasoliniego. Moim pierwszym filmem tego reżysera była "Ewangelia wg świętego Matusza", później "Opowieści kanterberyjskie" i jakiś dokument, nie pamiętam tytułu, o włoskich rolnikach, ludziach zyjących na i z ziemi. Dlatego, wiem, że taki ktoś, musiał się znaleźć w jakichś ekstremalnych warunkach psychicznych, by nakręcić tak coś takiego jak "Salo".
Na jendym z for, znalazłam zdanie, które najlepiej określa wartość filmu:
Cytat:
Ja bym się nawet posunął dalej i powiedział, że obraża nie tylko faszystów, ale także ich ofiary. Dlaczego? Bo przemoc w Salo przedstawiona jest tak, że może widza poruszyć i obrzydzić, ale na pewno nie wywoła w nim współczucia. Tutaj właśnie nasuwa się druga interpretacja Salo jako manifestu politycznego. Pasolini pokazuje wyłącznie sceny, w których faszyści fizycznie i psychicznie górują nad swymi ofiarami. Nikt nie kwestionuje modelu narzuconej hierarchii

/http://www.movieforum.pl/post/246743/#p246743/

I ja z tym się zgadzam. Przecież w tym filmie rządzą tak na dobrą sprawę trzy osoby, trzy podstawowe władze: książę, biskup i burmistrz. Ludzi przez nich pojmanych i ubezwłąsnowlnionych jest o wiele więcej, niestety, nikt, poza może jedną kobietą, nie przejawia żadnego buntu, wolą jeść za przeproszeniem "gówno", byle tylko żyć. Jedni robią to ochoczo i z usmiechem, inni z obrzydzeniem, a jeszcze inni z modlitwą na ustach, z poświęceniem swego upodlenia dla Madonny. Jak w życiu! Społeczeństwami, rządzą i manipulują niewiele warte jednostki mające, albo kreujące, doskonałe zdanie o sobie.

Wiele osób bulwersuje ten film, nie dziwię się, nie ogląda się go przyjemnie. I ja miałam momenty znużenia. Przy scenach, które mnie zniesmaczały, przypominałam sobie zaraz sceny z filmów dokumentalnych, sceny kaźni, masowych mordów, znęcania się, medycznych eksperymentów, czy obozowych burdelów. Wydaje mi sie, że Pasolini nie pokazał niczego, czego by wcześniej nie wymyślili inni przed nim w realnym życiu.

To ciekawe, że taki film zrobił człowiek, który wcześniej nakręcił najpiękniejszy wg mnie film z życia Jezusa "Ewangelia wg świętego Mateusza". I wiele innych filmów, bardzo uduchowionych, czasem opartych na wątkach antycznych. A jeśli pokazywał seks, to raczej w kontekscie ludycznym i radosnym "Opowieści kanterberyjskie", Kwiat 1000 i jednej nocy" itd.
Wydaje mi się, że fakt, iż przeżywał, obserwował, wojnę jako młody chłopak, odbił sie jednak na jego psychice, a i życie w pełnym hipokryzji włoskim społeczeństwie, też mu pewnie już zbrzydło, i w końcu musiał temu dać upust, robiąc takie "Salo, czyli..." Popełnił swoiste artystyczne (i nie tylko - wiedział na co sie naraża tym filmem) samobójstwo, tak jak ta akompaniatorka w filmie - jedyna niewinna, normalna, bezstronna osoba, która nie mogła wytrzymać tego czego była świadkiem.
 
 
LukiSacz 
świeżak



Wiek: 21
Dołączył: 21 Lip 2010
Posty: 19
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-10-06, 09:44   

O 'Salo' przeczytałem pierwszy raz kilka tygodni temu w jakimś komentarzu na kwejku. Z ciekawości sprawdziłem 'z czym to się je' ( :hahaha: ) - filmweb, jakieś recenzje w necie, wikipedia oraz oczywiście to forum. Od tamtego czasu film oglądałem fragmentami na youtube, tzn klikałem w różne miejsca na osi czasu, żeby sprawdzić mniej więcej o co chodzi. Dopiero jakieś dwa dni temu postanowiłem usiąść i obejrzeć cały.
I cóż mogę powiedzieć? Szczerze mówiąc spodziewałem się mocniejszego kina, więc albo niektóre niepochlebne opinie na temat filmu są mocno przerysowane, albo ze mną jest coś nie tak ;)
Przyznam, że zaciekawiły mnie sceny opowieści snutych przez pseudo damy oraz postacie czterech głównych antagonistów. Przyznam, że oglądając film (oczywiście w pewnych momentach z niemałym obrzydzeniem) byłem ciekaw 'co oni jeszcze wymyślą'. Oczywiście domyślam się, że film zawiera jakiś głębszy przekaz, jednak po pierwszym seansie nie miałem ochoty na żadne grubsze rozkminy (może ze względu na późną porę). Może, gdy za jakiś czas film obejrzę po raz drugi, to zobaczę coś, co przeoczyłem ostatnio.
Filmowi wystawiłem ocenę 6/10, czyli według skali filmwebu - 'Niezły' bo za taki uważam obraz Pasoliniego.

PS
Mam jeszcze prośbę do osób, które film oglądały więcej niż raz, żeby wytłumaczyły mi dwie sprawy, bo możliwe, że przez to, że film oglądałem w nocy, po ciężkim dniu i paru piwach przeoczyłem wyjaśnienia zawarte w filmie.
Pierwsza sprawa, to tytuły czterech bohaterów.
Spoiler:
Ten brodaty to jak nietrudno się domyślić największa szycha - jakiś książę, czy coś. Do tego ze śmiesznym wyrazem twarzy wszyscy zwracają się (przynajmniej w wersji z polskim lektorem) per prezes. Do kolesia z kozią bródką mówią 'wasza ekscelencjo', a ten czwarty to 'brat brodatego - biskup'. Kim więc są ten 'jego ekscelencja' oraz 'prezes'?

Druga sprawa, to dość niezrozumiałe zakończenie.
Spoiler:
Tzn część jest dość klarowna, czyli osoby które nie dostały błękitnej wstążki idą na placyk, gdzie ucina im się język, skalpuje, przysmaża suty itd itp a starsi panowie zmieniają się i jeden z nich zawsze obserwuje wszystko przez lornetkę. Czy wiadomo jednak co dalej? Dwóch kolesi z karabinami zaczyna tańczyć przy muzyce klasycznej, a chwilę wcześniej widzimy, jak 'nagrodzeni' ze wstążkami na rękach siedzą w pomieszczeniu z beczką pełną gówna. Wybaczcie, ale nie bardzo potrafiłem ogarnąć o co chodzi :)
 
 
Vakaru 
świeżak



Wiek: 26
Dołączyła: 24 Lut 2014
Posty: 24
Skąd: Katowice
Wysłany: 2014-02-25, 00:48   

Film namieszał. Czemu? Chwilami był ciekawy, raz wlókł się jak flaki z olejem, innym razem było pokazane za mało, a jeszcze kolejnym razem chciałam by by reżyser wykreślił parę scen. No, ale wszystko to miało jakiś swój sens. Pokazanie tego, co siedzi nam w głowach, ale nie mamy odwagi wcielić tego w życie. I chyba właśnie celebrowanie tego zła, samej jego esencji było najbardziej obrzydliwe w tym filmie. Nie koprofila, czy jakieś sceny z nagością (choć jak na temat filmu, spodziewałam się znacznie więcej golizny). Jeżeli chodzi o "porno", to więcej go było w Intymności, jak Salo..
Film odbieram jako teatr-groteskę, ukazywanie brzydoty jako czegoś pięknego.

Film warty uwagi, bo odważny.
 
 
magda999 
świeżak



Wiek: 28
Dołączył: 28 Sie 2014
Posty: 3
Skąd: polska
Wysłany: 2014-08-28, 11:58   

JA mam zamiar własnie obejrzeć bo dużo słyszałam na temat tego filmu.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u