FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Saló, czyli 120 dni Sodomy
Autor Wiadomość
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-01, 16:24   

Tak apropo to polecam ''Viva la Muerte'' http://www.filmweb.pl/f105551/Viva+la+muerte,1971

Arrabal to koles z ruchu panik(jodorowsky/arrabal/topor) ''Fando Y Lis'' Jodorowskyego jest wlasnie na podstawie jego sztuki.Z Viva La Muerte wyszedł taki Pasolini na kwasie(mowiac po ludzku:P). Ja lubię ten film bardziej od Salo.Właśnie jest to wszystko wypośrodkowane przez co bardziej filmowe.

Nawet napisy chyba są do tego ...
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-14, 06:15   

Trafiłem dziś w nocy przypadkiem na ten cytat:

''Sztuka to wielkie ucho i wielkie oko świata: słyszy i widzi - i ma zawstydzić, drażnić, budzić sumienie.''

Joseph Conrad

Właściwie obrazuje wszystko co można powiedziec komuś kto za atakuje filmy pokroju salo...

Gdzieś se musiałem zanotowac tu chyba będzie ok ;)
 
 
ribit 
kinomaniak



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 298
Skąd: hindenburg
Wysłany: 2008-12-14, 12:25   

Joseph Conrad przewrócił się właśnie w grobie :( on mówił o sztuce , nie o chorobie psychicznej.

Salo to chory film. Chory człowiek go stworzył i chorzy ludzie w nim zagrali.
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-14, 12:43   

Cytat:
Joseph Conrad przewrócił się właśnie w grobie :( on mówił o sztuce , nie o chorobie psychicznej.


Nie za bardzo wiesz kim był Pasolini.Zapewne nie widziałaś nic prócz Salo, nie czytałaś jego poezji i dramatów pewnie.Feliniego,Viscontiego też nie lubisz bądź też ich tak naprawdę nie znasz.Albo Zefirelli ten od ''jezusa z nazaretu'' też jest gejem.Mogła byś zerknąc do wiki zanim takie bzdury napiszesz... ale nie ważne.

Łatwo kogoś postrzegac przez pryzmat sexualności i jednego filmu do tego ekranizacji Markiza De Sade...

edit:A pozatym większosc ludzi sztuki była chora psychicznie...Z Sylvią Plath i Van Ghogiem na czele.
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-14, 13:09   

'' W sądach, jakie wydajemy o ludziach, trzeba zawsze pozostawić pewien margines na to, co niewytłumaczalne w tym świecie, gdzie żadne wytłumaczenie nie jest ostateczne. Nie powinno się nigdy nikogo lekkomyślnie potępiać za to, że zdradził swoją wiarę... Pozory mylą.''

Jeszcze raz Joseph Condrad.

+

''O sensie życia artysty stanowi przede wszystkim jego sztuka, a dla wielu odbiorców twórczość Pasoliniego nabrała znaczenia właśnie w kontekście jego śmierci. Śmierć powołała do życia legendę. Można nie cenić tej legendy i nie akceptować artystycznych dokonań Pasoliniego, ale nie można nie zauważyć, jak ważną postacią pozostaje on dla badaczy i krytyków (...). Niektórzy badacze przyznają się nawet do rewizji własnych opinii, piszą o dojrzewaniu do akceptacji obrazów Pasoliniego, które obecnie uważają za głęboko prawdziwe i aktualne. (...) Wartość filmów Pasoliniego podlega także historycznej weryfikacji. "Ptaki i ptaszyska" to polityczny manifest reżysera-lewaka, który wyrazicielem swoich poglądów uczynił mówiącego ludzkim głosem kruka-agitatora. Inna sprawa, że wiara twórcy w komunizm – skonfrontowana w filmie z obojętnością bohaterów – przegrała, a sam reżyser, choć cały czas pozostawał wierny lewicowym ideałom, był świadom tej przegranej.
(...) Czy badania nad twórczością Pasoliniego nie wkraczają w nowy etap, czy filmy włoskiego twórcy nie będą zyskiwały coraz większego znaczenia jako materiał komparatystyczny? Wszak taki jest los klasyki, że po jakimś czasie staje się przede wszystkim istotnym kontekstem analiz i interpretacji innych, nowszych dzieł. Ponadto klasycy często bywają także pionierami i prekursorami stylów, technik, prądów artystycznych. W podobny sposób można dzisiaj postrzegać włoskiego twórcę. Prawdopodobnie najłatwiej byłoby nazwać Pasoliniego prekursorem filmowej sztuki skandalizującej, balansującej na granicy twórczości artystycznej i pornografii. Bez wątpienia miał on duży udział w podwyższaniu poziomu tolerancji widzów, wielokrotnie wystawiając na próbę ich wrażliwość. I może między innymi za sprawą jego filmów dziś już tak bardzo nie szokują "Pianistka", "Intymność" czy "Nieodwracalne". Obsceniczna twórczość Włocha to teraz idealny punkt wyjścia do badań nad współczesnym "kinem rynsztokowym". Zmniejszyło się grono odbiorców, którzy samego Pasoliniego uznają za propagatora pornografii, jeśli w ogóle tacy się znajdą.
(...) Taki jest właśnie styl Pasoliniego, którego krytykowanie jest dzisiaj bardzo niemodne. Dlaczego? Trudno stwierdzić. Najprościej byłoby odpowiedzieć: ponieważ był doskonałym reżyserem, czas już zweryfikował jego twórczość, a ta – jak się okazało – nie straciła na swojej świeżości, tak pod względem formalnym jak merytorycznym. Czy jednak na pewno? Można odnieść nieodparte wrażenie, że z Pasolinim jest jak z "Hamletem": nie wypada mówić o nim źle. Ponadto konstruktywna krytyka jest tu niełatwa, ponieważ w obu przypadkach mamy do czynienia z tak obszerną literaturą, że głos sprzeciwu prawdopodobnie zostanie uznany za przejaw wyjątkowej ignorancji i nieznajomości tematu. Z Pasolinim jest jeszcze problem innego rodzaju. O ile Szekspir był tylko dramaturgiem, o tyle włoski reżyser tworzył własną teorię sztuki filmowej, która w większości przypadków tłumaczyła – by nie powiedzieć usprawiedliwiała – jego artystyczne dokonania.
Dzisiaj możemy się tylko zastanawiać, jaki byłby odbiór jego filmów, gdyby zmarł jako sędziwy starzec we własnym łóżku. Zginął jednak śmiercią, która – jak chcą niektórzy – ostatecznie zaświadczyła o sensie i wartości jego sztuki. Co jednak najważniejsze – powołała do życia legendę Pasoliniego. Legendy mają to do siebie, że są popularne, zwłaszcza te kontrowersyjne. Ale choć dobrze je znamy i często do nich wracamy, nie znaczy to, że musimy bezkrytycznie w nie wierzyć. ”
— Sylwia Kołos, "Sens śmierci według Pasoliniego
 
 
Raoul Duke 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 311
Skąd: nvmd
Wysłany: 2008-12-14, 14:50   

ribit napisał/a:
Salo to chory film. Chory człowiek go stworzył i chorzy ludzie w nim zagrali.


Lama, nie bądź lama :zalamka
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-14, 15:17   

Eee jebac to... Nie wiem po co się napinam i próbuje cos tłumaczyc.Pasolini sam chciał żeby tak ludzie mówili - po to nakręcił Salo.

Salo to i tak nie jest ''mój Pasolini''...Ludzie maja po prostu pecha jesli tak myślą.Nikomu nie muszę tłumaczyc ''Skąd Litwini wracali''...
 
 
ribit 
kinomaniak



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 298
Skąd: hindenburg
Wysłany: 2008-12-14, 16:01   

Nie interesuje mnie co mówią czy piszą o nim inni. Ja tu wyrazam własne zdanie. A ono jest takie że Pasolini był chory psychicznie i całe szczęście że ktoś go zajebał.

"Kino rynsztokowe" coś takiego mignęło mi w tej opowieści powyżej, Ot co - rynsztok. A rynsztok to nie jest coś co należy światu pokazywać jako sztukę. Na upartego można sztukę zrobić ze wszystkiego, z postępującym rakiem odbytu włącznie, w końcu to tez życie. Na pewno znaleźliby się odbiorcy ,którzy uznaliby to za sztukę.

Dla mnie dno kompletne i mam nadzieję nie spotykać w życiu ludzi ,którzy uważają to za wysokich lotów sztukę i kontemplują z przyjemnością i zachwytem...
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-15, 04:43   

Ile widziałaś filmów pasoliniego? Pewnie pół...

Moher przez ciebie przemawia... ale cóż.
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-15, 04:54   

ps. pomijając akcje że ci się ''stara baśń'' podobała a o jednym z najważniejszych reżyserów w historii kina mówisz ''rynsztok''.

Powinnas dostac honorowy paszport polsatu.
 
 
Nevendaar 
bywalec



Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 80
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2008-12-15, 23:58   

albo lepiej przygarnij Kropka
 
 
 
ribit 
kinomaniak



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 298
Skąd: hindenburg
Wysłany: 2008-12-16, 21:51   

:lol:

Przecież nie odmawiam wam prawa ani przyjemności smakowania twórczości tego, za przeproszeniem, pana reżysera.

Już raz to pisałam w temacie o "Hostelu", czy ten temat jest wyłącznie dla miłośników gatunku?
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-17, 01:46   

Jestes przedewszystkim potworna hipokrytką... Z całym szacunkiem dla Romka ale to ze Polanski ruchał 13nastolatki ci wcale nie przeszkadza zachwycac sie jego filmami i jakoś nie mówisz że jest chory.

I nie porównuj z laski swojej Pasoliniego i Haneke do Hostelu.Ty nawet nie jesteś w stanie dobrego filmu od złego rozróżnic wiec najprawdopodobniej pomylilas fora bo tez nie bardzo widze żeby twoje wypowiedzi z dradzaly jakies wieksze zainteresowanie filmem.

Nawet nie jsstes w stanie powiedziec ile tych filmów pasoliniego widziałaś- a mówie cały czas ze salo to wyjątek.Nie masz zielonego pojęcia o włoskim kinie artystycznym - a ja mam ogromne bo to jedna z moich ulubionych kinematografii.I luz tylko gdybyś miała jeszcze odwage żeby przyznac że jestes laikiem totalnym i napisała że nie rozumiesz tego filmu...Ty chyba nawet nie wiesz kim był de sade i dlaczego ten film jest jaki jest.

Ogólnie po tych pierdołach co wypisujesz to inny user dostał by dawno bana ...

[ ostatni akapit na prośbę autora został usunięty - admin ]
Ostatnio zmieniony przez BM 2008-12-17, 14:03, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 34
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 823
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-12-17, 07:05   

stig_helmer napisał/a:
I nie porównuj z laski swojej Pasoliniego i Haneke do Hostelu.


To bylo tak:

ribit napisał/a:
To niestety jest film z takiej serii,której nie trawię ("Piła", "Funny Games" etc).


Dla mnie jeden z mocniejszych tekstow na tym forum.
 
 
Perdita Durango 
bywalec



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 176
Skąd: W-w
Wysłany: 2008-12-17, 09:00   

stig_helmer, ale pojechałeś. I Wy chcecie więcej ludzi na forum? Nie można już mieć własnego zdania, należy doceniać tylko offowe kino artystyczne, nie można oglądać filmów dla rozrywki. ribit wyraża własne zdanie, zamiast głosu do dyskusji jest obrażana i wyzywana od hipokrytek. Człowieku wyluzuj. Jako osoba z małą ilością postów, do tego będąca tu prawie od początku mogę śmiało stwierdzić że odechciewa się pisania czegokolwiek po lekturze tekstów podobnych do powyższych. Ludzie będą bali się cokolwiek napisać w obawie przed totalnym zjechaniem przez znawców samozwańców nie tolerujących innego gustu od własnego. Imho to nie ribit powinna dostać bana :kotynigga:
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-17, 09:07   

Ona nawet nie zna filmów pasoliniego... przejechała suwakiem po Salo i tyle.Jak może pisac co kolwiek na temat tego reżysera? Zastanów się...Jak może coś takiego napisac wogólę nie znając tematu:

ribit napisał/a:


Salo to chory film. Chory człowiek go stworzył i chorzy ludzie w nim zagrali.


U Pasoliniego grywała np Maria Callas .

Ja sam nie gloryfikuje salo ale uważam za ważny film...

ps . gdzie ty widzisz jakieś rozsądne atgumenty ?chyba że uznasz za to ''on był chory chorych trzeba zajebac...'' no przepraszam bardzo.

Perdita Durango napisał/a:
przez znawców samozwańców


większosc historyków kina powie ci to co ja na temat pasoliniego...
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-17, 09:30   

Po za tym współczuje dziecku ribit bo jeśli się okaże artystą,homoseksualistą czy kimkolwiek ''innym'' to ona najprawdopodobniej tego nie zaakceptuje...a Tacy ludzie istnieją a Paolo był ich Chrystusem.Paolo to Dogmat.
 
 
Nevendaar 
bywalec



Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 80
Skąd: zewsząd
Wysłany: 2008-12-17, 10:16   

Perdita Durango napisał/a:
Ludzie będą bali się cokolwiek napisać w obawie przed totalnym zjechaniem przez znawców samozwańców nie tolerujących innego gustu od własnego. Imho to nie ribit powinna dostać bana :kotynigga:


Przypomina mi to sytuacje z innego forum .. :paranoik:
 
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-17, 10:38   

eeee pozatym ja nie mam zamiaru wam tu trolic...mógłbym wpaśc do dziesiątek tematów z wykastrowanym komercyjnym kinem i pojechac po bandzie ale tego nie robię bo po co? Lepiej pogadac miło i merytorycznie o rzeczach o których się ma cos do powiedzenia sensownego... a Ribit nic nie ma do powiedzenia sensownego.Ale jeśli ktoś włazi do tematu związanego z Pasolinim nie ma o nim pojęcia i dopierdala takimi tekstami to chyba mam prawo ripostowac tym bardziej ze jak najbardziej jestem w temacie...

Ribit niema nic do powiedzenia oprócz dresiarskich hasełek i ataku personalnego - bo tak to odebrałem.Dobrze wie że nie rozumie ciężkich filmów a jak ona nie rozumie to nie może byc sztuka - jak ktoś je rozumie to jest chory z rynsztoka i powinno się go zabic . :yessir:
 
 
Kraken 
świeżak



Wiek: 29
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 28
Skąd: CK
Wysłany: 2008-12-17, 11:14   

O Pasolinim nie mam pojęcia, więc pewnie zaraz zostanę zjechany. Nie obchodzi mnie jakie znaczenie miało "Salo" dla Pasoliniego, jego dzieci kumpli i psa. Mówimy tu o jednej konkretnej pozycji, więc nie wiem czego się niektórzy czepiają ribit. Mnie ten film zupełnie, ale to zupełnie nie poruszył. Nie obrzydził, nie sprowokował do głębszych przemyśleń nad sensem swojej egzystencji, nie wywrócił mojego świata wartości do góry nogami. Może jestem zbyt mało wrażliwy, żeby dostrzec głębie tej "sztuki". "Sztuka" tym razem nie ugryzła mnie w dupę, więc nie przeceniałbym siły wyrazu tego "dzieła".
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-17, 11:46   

Kraken napisał/a:
nie wiem czego się niektórzy czepiają ribit.


Dlatego?:
ribit napisał/a:
Joseph Conrad przewrócił się właśnie w grobie :( on mówił o sztuce , nie o chorobie psychicznej.


i

ribit napisał/a:
Ja tu wyrazam własne zdanie. A ono jest takie że Pasolini był chory psychicznie i całe szczęście że ktoś go zajebał.


A tłumacze jej ze zdania nie ma bo nie zna Pasoliniego wcale...Chyba ze uważa ze przejechanie suwakiem w playerze jednego filmu to poznanie tworczosci calej.


a co do tego:
Kraken napisał/a:
Mnie ten film zupełnie, ale to zupełnie nie poruszył. Nie obrzydził, nie sprowokował do głębszych przemyśleń nad sensem swojej egzystencji, nie wywrócił mojego świata wartości do góry nogami.


Za co masz byc zjechany? Mysle bardzo podobnie do ciebie tylko mnie ten film obrzydził i zdjęcia mi się podobały... i chyba czaje poco/dlaczego go zrobił w kontekscie poprzedniej twórczości i tekstu źródłowego.Niewiele wiecej do tego filmu czuje. To byl pierwszy film Pasoliniegi jaki widzialem i długo,długo nie widziałem wcześniejszych - to był błąd.Wole inne filmy Pasoliniego głównie te z wątkami religijnymi/duchowymi/przemiany.Nie przepadam za jego trylogią życia... wiec i trylogia smierci by mi nie przypadła do gustu (początkiem miało byc salo).
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-17, 12:14   

stig_helmer napisał/a:
A tłumacze jej ze zdania nie ma

Zacznijmy od tego, że każdy swoje zdanie ma i również ma prawo je mieć, może ono być co najwyżej nieuzasadnione, niepodparte jakąkolwiek wiedzą na temat. Jeśli Ribit chce wyrazić swoje oburzenie na "Salo" to co za problem - niech wyraża, przynajmniej któryś dalszy cel twórcy tego filmu ("zbulwersować, obrzydzić, wzbudzić odrazę") zostanie osiągnięty. To całkiem naturalne, że widok brutalnego seksu mieszanego z sado-maso, kaprofilią i nazizmem wywołuje w ludziach negatywne reakcje, nawet Stig nie ma prawa twierdzić, że tak nie jest lub nie powinno być.

Myślę, że każdy ma prawo się wypowiadać w każdym temacie, a to, czy jego uwagi są podparte wiedzą i rozumieniem dzieła, czy nie - to już jest zupełnie inna bajka. Wiadomo, że merytoryczna dyskusja rozwinie się między użytkownikami "znającymi się na rzeczy", ale co złego w tym, żeby każdy swoje wrażenia po obejrzeniu filmu przelał na klawiaturę? Problem pojawia się dopiero, kiedy ktoś rzuci komentarz i będzie się potem starał bronić swojego zdania, niekoniecznie słusznego z punktu widzenia uznanej interpretacji krytyków. No ale przecież o to chodzi w dyskusji, żeby się nawzajem przekonywać do swoich racji.
 
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-17, 12:35   

Eva napisał/a:
"Salo" to co za problem - niech wyraża, przynajmniej któryś dalszy cel twórcy tego filmu ("zbulwersować, obrzydzić, wzbudzić odrazę") zostanie osiągnięty. To całkiem naturalne, że widok brutalnego seksu mieszanego z sado-maso, kaprofilią i nazizmem wywołuje w ludziach negatywne reakcje, nawet Stig nie ma prawa twierdzić, że tak nie jest lub nie powinno być.


Wlasciwie ujelas sedno sprawy.Ten film jest zly wynaturzony i bardzo zimny- taki miał byc.Dla rownowagi dodam ze poprzednie filmy do ktorych salo mial byc odwolanie (tzn trylogia zycia) to byly takie przasne opowiastki z naturszczykami- nagrod za to podostawal,glownie za forme w moim odczuciu ale teraz sie to wpizdziec zestarzało.

Eva napisał/a:
No ale przecież o to chodzi w dyskusji, żeby się nawzajem przekonywać do swoich racji.


Dlatego tez wkleilem ten tekst filmoznawczy (skąd inąd to krytyka miala byc!!!) .Pasolini jesli o wartoscv artystyczna chodzi jest poprostu nie do ruszenia...Mozna nie lubic,mozna negowac jego poglady ale wartosci artystycznej nie da sie mu zabrac.To jest pewien fundament kina autorskiego - ktos nie lubi OK.Nikt go do tego nie zmusi.Ale rzucanie takich bzdur przez kogos komu ewidentnie percepcja nie pozwala zrozumiec?

Mało jest twórców kina artystycznego pokroju Milosza Formana który wielką sztuke robił i dodatkowo bawił widza. Większosc ludzi jest przyzwyczajona do produkcji z anglojęzycznego poletka i ich sposobu narracji - stąd tez duże problemy z czymś takim jak włoskie kino które jest w zupełnie ale to zupełnie inne w samym sposobie narracji.


edit: a tak naprawdę to można wszystko... Znam panne po polonistyce która czyta brukowe fantasy i mówi że Kafka to świr.I tez nie umie uargumentowac.Swir i tyle.Tylko gdzie tu dyskusja?Co z tego wynika?- tu jest taka sama sytuacja.Ktos chce relaksu to nie sięga po Kafke.
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-17, 12:47   

stig_helmer napisał/a:
Ale rzucanie takich bzdur przez kogos komu ewidentnie percepcja nie pozwala zrozumiec?

I kto teraz jedzie personalnie?

Dla mnie "Salo" (przyznaję, nie obejrzałam w całości) było obrzydliwe, ohydne, niesmaczne, przerysowane i skandalizujące. I takie miało być. Nie wiem, czy Pasolini był chory czy nie, wiem natomiast, że bardzo często geniusz idzie w parze z chorobą/skrzywieniem/upośledzeniem, więc w sumie czy to nie na jedno wychodzi? Więcej bym napisała, gdybym miała większą wiedzę w temacie i przede wszystkim skalę porównawczą z innymi dziełami tego reżysera, ale szczerze mówiąc - po fragmentach "Salo" oceniając nie spieszy mi się do poznawania innych obrazów. Choćby nie wiem jak inne były.
 
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 32
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2008-12-17, 13:04   

stig_helmer napisał/a:
stig_helmer napisał/a:
Ale rzucanie takich bzdur przez kogos komu ewidentnie percepcja nie pozwala zrozumiec?


Patrz przykład z Kafką i cytaty z Condrada... Myślisz że Ribit ma prawo (już od merytorycznego punktu - bo ludzie pokroju Giertycha i gombrowiczem sobie dupe podcierali) powiedziec że Pasolini to gówno nie sztuka?Smiec zabic chuja?Jak dla mnie to w pewien sposób obelga bo robi podjazd '' ja wiem lepiej co je sztuka'' (pierdole jak krytyk filmowy na 13 posterunku -_-'').

Eva napisał/a:
po fragmentach "Salo" oceniając nie spieszy mi się do poznawania innych obrazów. Choćby nie wiem jak inne były.


Możliwe że większosc bez znajomości włoskiego kina może nie robic wrażenia... przykładowo siła w pewnym filmie twki w tym że 80 % mamy neorealizm (wątki społeczne,naturalistyczne zdjęcia itd ) a ostatnie 20% piekny pasyjny film religijny stylizowany na malarstwo.Czyli dosc powszechne teraz mieszanie stylistyk np zaczynanie obyczajowym filmem a konczenie brutalnym thrilerem... Pasolini jest bardzo ważny w kwestiach już czysto związanych z analizą (stąd w tym wklejonym tekscie tak podkreslanie znaczenia dla badaczy historii kina).

ps.Spróbuj kiedyś Teorema(film który dużo w moim życiu wewnętrznym zmienił) i moim zdaniem Pasolini sie urodził po to żeby ten film zrobic.Tyle ze to poetyckie/magiczne kino kino.Bardzo refleksyjne i zmuszające do skupienia.Powiedzmy umownie że blisko Kolskiego starszego.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u