FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Do szpiku kości
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-12-09, 10:37   Do szpiku kości

Do szpiku kości / Winter's Bone
reż. Debra Granik (USA 2010)

Głęboko w górach Ozark żyją ludzie, którzy przestrzegają jednej reguły: nie wychylać się. Jednak nastolatka Ree Dolly nie ma wyboru. Jej handlujący narkotykami ojciec zniknął. Rodzinie: matce i młodszemu rodzeństwu grozi nędza. Dziewczyna wyrusza poprzez górzyste tereny w poszukiwaniu zaginionego. [fdb.pl]

Bardzo lubię kino, w którym można podejrzeć jak żyją te "niewystawowe Stany" spoza amerykańskiego snu. W "Winter's Bone" mamy obraz tzw. twardych i zahartowanych przez życie białych sukinsynów z prowincji. Patrząc na ich przeorane twarze człowiek myśli sobie "nie jedno w życiu widzieli i niejedno przeszli". Jednak mieszkańcy rejonów, w których dzieje się film nie mają zbyt wiele do powiedzenia. Najlepiej w ogóle nie pytać, bo jeszcze można się dowiedzieć czegoś czego wiedzieć byśmy nie chcieli i skończyć tam gdzie nikt nie będzie Cię w stanie znaleźć. Niestety życie zmusza główną bohaterkę do zadawania pytań i wtykania nosa w sprawy, które wolałyby zostać w cieniu. Jej determinacja budzi gniew i irytacje niemal wszystkich dookoła. Jednak ona też jest z "tych kości i krwi" więc z pewnością nie podda się łatwo. Będzie nękać jak obszarpany, wychudzony pies aż ktoś mu w końcu na odczepne da jakiś ochłap lub przetrąci kości.

To taki świat prostych i sztywnych zasad. Nie kabluj, nie interesuj się, zajmij się sobą, przetrwaj. To świat, w którym szybko przestajesz być dzieckiem, a jedną z niewielu dróg kariery jest "ucieczka w wojskowy kontrakt" lub "narkotyczny sen". To w końcu świat, w którym plotka rozchodzi się lotem błyskawicy, a każdy cholernie mocno dba o to, co o nim mówią (lub mogliby powiedzieć) inni. To świat trochę smutny, strasznie hermetyczny i chłodny ale chłoniemy go pełną piersią. Jeżeli macie ochotę na podróż w takie rejony to szczerze ten film wam polecam.

Watro też nadmienić, że obraz ten zdobył główną nagrodę na prestiżowym Gotham Independent Film Awards (jedno z najważniejszych, jeśli nie najważniejsze wyróżnienie amerykańskiego kina niezależnego).

P. S.
Nie czytajcie durnych komentarzy dzieci na filmwebie.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-12-09, 11:44   

Cytat:
To świat trochę smutny, strasznie hermetyczny i chłodny ale chłoniemy go pełną piersią. Jeżeli macie ochotę na podróż w takie rejony to szczerze ten film wam polecam.

Ja mam wielką ochotę na taką podróż. Jeśli mi się uda, wrócę tu jeszcze i też opowiem, jak było.
/Kiedyś, w podobnym klimacie, widziałam "Królów życia" Winterbottoma, też było niezłe./
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-12-15, 17:38   

Niezły film dziejący się w ciekawych lokalizacjach (zainteresowanym polecam film White Lightnin' - jak widać metaamfetamina jest lokalnym przysmakiem amerykańskiej prowincji) i z bardzo ciekawą rolą dobrze zapowiadającej się Jennifer Lawrence. Ładne zdjęcia, ciekawe lokalizacje. Choć nieźle się ogląda, nie jest to film, który by mną wstrząsnął czy coś. Po prostu dobry, realistyczny obraz. 7/10
 
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2011-01-09, 15:06   

jazu napisał/a:
Choć nieźle się ogląda, nie jest to film, który by mną wstrząsnął czy coś. Po prostu dobry, realistyczny obraz. 7/10


Podobnie. Film sprawia wrażenie niezwykle realistycznego, co wraz z dobrze obsadzonymi rolami decyduje o jego sile. Bez wzruszającej muzyki, bez ckliwych momentów i moralizatorstwa. To jeden z tych dramatów, które ogląda się z niesłabnącym zainteresowaniem mimo braku zaskakujących zwrotów akcji. Czasem miałem wrażenie jakbym oglądał dokument.
 
 
Agataaa18 
świeżak



Dołączyła: 12 Sty 2011
Posty: 9
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2011-01-12, 05:36   

A mnie ten film do gustu nie przypadł. Nie wiem dlaczego, ale nie mogłam wręcz usiedzieć i obejrzeć do końca, chociaż udało mi się.
Dodatkowo zauważyłam dwa dość spore błędy w filmie.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-01-12, 06:04   

Agataaa18 napisał/a:
Dodatkowo zauważyłam dwa dość spore błędy w filmie.

Tzn. jakie konkretnie?
 
 
Agataaa18 
świeżak



Dołączyła: 12 Sty 2011
Posty: 9
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2011-01-12, 06:15   

BM napisał/a:
Agataaa18 napisał/a:
Dodatkowo zauważyłam dwa dość spore błędy w filmie.

Tzn. jakie konkretnie?

Mianowicie kiedy główna bohaterka wybiera się (z tego co pamietam) do wujka na głowie ma najpierw czapke w kolorze niebieskim czy też granatowym, natomiast kiedy wychodzi i idzie do Megan czy jak jej tam było... ma na głowie biała czapkę w paski.

No i później scena kiedy
Spoiler:
została pobita i juz przyprowadzili ją do domu, to rany ma raz po lewej, a raz po prawej stronie twarzy.
Ostatnio zmieniony przez BM 2011-01-12, 06:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-01-12, 06:27   

:nigga:

Takie pierdoły (nomen omen spotykane w większości obrazów) to rzecz, na którą chyba nikt poza czcicielami osobliwego stylu oglądania filmów "pausa-play-rew" nie zwraca większej uwagi.
 
 
Agataaa18 
świeżak



Dołączyła: 12 Sty 2011
Posty: 9
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2011-01-12, 06:48   

Widzisz ja jednak oglądając film od razu zauważyłam te błędy, bez wiekszego wpatrywania się.
No i wcale nie uważam, że to pierdoły, bo jesli juz robić filmy to dokładnie.
Z resztą ja mam swoje zdanie, Ty masz swoje... nie ma nawet co dyskutować na ten temat.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-01-12, 07:44   

Agataaa18 napisał/a:
Widzisz ja jednak oglądając film od razu zauważyłam te błędy,

Poważnie? Gdybyś mi o tym nie powiedziała, to do dziś nie miałbym świadomości ich istnienia. A może po prostu film z gruntu Ci nie podszedł i stąd to skupienie uwagi na rzeczach w zasadzie drugoplanowych?
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2011-01-12, 12:53   

LOL myślałem,. że chodzi o jakieś błędy logiczne.

Mam dla Ciebie coś fajnego:

 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-01-12, 13:54   

Agataaa18 napisał/a:
Takie pierdoły (nomen omen spotykane w większości obrazów) to rzecz, na którą chyba nikt poza czcicielami osobliwego stylu oglądania filmów "pausa-play-rew" nie zwraca większej uwagi.


He, pierdoły? Chyba filmwebu nie czytasz. Wtedy dowiedziałbyś się różnych ciekawostek, jak np. tego, że komuś mikrofon zwisający w kadrze przez 2,5 sekundy filmu jest w stanie zrujnować cały seans.
 
 
 
Agataaa18 
świeżak



Dołączyła: 12 Sty 2011
Posty: 9
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2011-01-12, 15:17   

BM napisał/a:
Agataaa18 napisał/a:
Widzisz ja jednak oglądając film od razu zauważyłam te błędy,

Poważnie? Gdybyś mi o tym nie powiedziała, to do dziś nie miałbym świadomości ich istnienia. A może po prostu film z gruntu Ci nie podszedł i stąd to skupienie uwagi na rzeczach w zasadzie drugoplanowych?


Wiesz... jak włączam film to nie zakładam z góry, że mi sie nie spodoba... Oglądając ten film kiedy zauważyłam jeden błąd pomyślałam : Dobra, jeden błąd... może się zdażyć. Później jak już zauważyłam kolejny to to sprawiło, że trochę się zdekoncentrowałam i to miało wpływ na moją ocenę filmu. Nie uważam, że jet beznadziejny, ale jak dla mnie bez rewelacji...
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-01-12, 18:18   

Nie, nie dałam rady towarzyszyć pannie Ree w poszukiwaniu ojca, żywego czy martwego, do końca. Tak naprawdę, dlaczego miałby mnie los tych ludzi obchodzić? Film jest źle zrobiony, takie miałam odczucie. Nie wysilono się aby zbudować jakąś atmosferę, jakieś żywe dialogi, zainteresowanie widzem ekranowymi postaciami. Sama parada gąb spod ciemnej gwiazdy, chłopo-bab przeraźliwie grubych, albo chudych z przetłuszczonymi włosami, kupy szmelcu na podwórkach, zawalających się bud, a na okrasę dodanie ładnej blond dziewuszki stawiającej temu wszystkiemu czoła, to za mało. Nudziłam się, niestety, nie nawiązałam żadnej więzi z bohaterami, wszystko - gra aktorów, fabuła, wydawały mi się sztuczne, było mi obojętne. A dwie, czy trzy ballady country, bardzo piękne, plus fajna muzyka, to za mało było, abym wytrwała przy boku szarpiącej się z życiem Ree. Żal mi jej było, ale jeszcze więcej mi żal mojego straconego czasu. :( Sorry.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-01-13, 16:30   

Świetny film. Bardzo klimatyczny i jakiś taki duszny. Wprawdzie po seansie zastanawiałem się co tak naprawdę tam się wydarzyło, bo w sumie przez cały film
Spoiler:
nie dzieje się nic. Najpierw chodzi i pyta, potem dostaje wpierdol i na koniec znajduje tatusia.

Trochę to mało jak na półtorej godziny, ale jakimś cudem WB mi się nie dłużył. Świetnie zagrana i klimatyczna historyjka o łażeniu po sąsiadach. 8/10
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2011-01-28, 23:00   

Niezły, choć faktycznie klimat jest senny i monotonny. Niemniej jednak nie nudziłem się - jest realistyczny, surowy i na swój sposób wzruszający. Lubię filmy o amerykańskiej prowincji. Czuć wszechobecną niemoc - bo i jedna osoba niewiele tu znaczy wobec tradycyjnej wspólnoty rodowej. W ostatecznym rozrachunku
Spoiler:
obraz jest jednak optymistyczny, upór i zdeterminowanie głównej bohaterki zostały nagrodzone - udało jej się uratować mająteczek, i zabezpieczyć byt swoich najbliższych. A o to tylko jej przecież chodziło.
 
 
Azgaroth 
bywalec



Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 200
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-02-19, 17:38   

Bardzo udany film.

Co pierwsze rzuca się w oczy to portret upadłej amerykańskiej prowincji. Wszędzie brudno, śmieci rozwalone w okół domu. Ludzie bez pracy i nadziei na poprawę sytuacji zaczynają wytwarzać narkotyki. To prowadzi do pogłębienia nieufności, która przeradza się wręcz w nienawiść. Wejść na czyjejś podwórko to jak wejść na teren wrogiego gangu, nigdy nie wiadomo czy wyjdzie się żywym. Nie liczą się więzy rodzinne, sąsiedzkie, ludzie jako pewna społeczność przestali istnieć.

Całą tą beznadziejną sytuację reżyser doskonale sportretował. Chłodne naturalistyczne zdjęcia i powolne tempo pozwalają dobrze wczuć się w klimat opowieści. Reszta jest równie dobra. Przede wszystkim aktorstwo zarówno głównej bohaterki jak i John Hawkes w roli Teardropa. Pełno świetnych scen i dialogów. Największe wrażenie zrobiła na mnie scena w której
Spoiler:
kobieta wyjaśnia Ree dlaczego potrzebują obu dłoni.
. Naprawdę świetne kino, jakby to ode mnie zależało to oscara dostał by właśnie Winter's Bone.
 
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-02-19, 18:49   

Azgaroth napisał/a:
reżyser


Jak to przeczytałem to zastanowiłem się na płcią reżysera, bo miałem jakieś przeczucie, że to kobieta, a nie facet. Sprawdziłem i rzeczywiście to pani reżyser. A moje przeczucie chyba stąd, że w tym filmie czuć, że był robiony przez kobietę. Nie wiem czemu, ale czuć :)

Na oskara za najlepszy film to może nie, ale za pierwszoplanową żeńską! :fingerok:
 
 
Azgaroth 
bywalec



Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 200
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-02-19, 21:44   

Automatycznie wpisałem reżyser jak to ma miejsce w 99% filmów, mój błąd : )
 
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-02-19, 22:53   

Nie chodzi mi błąd tylko o kobiecość tego filmu wychodzącą poza płeć głównej bohaterki.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-02-26, 17:59   

Tak sobie co jakiś czas trafiam na różne recenzje tego filmu i - tak jak się spodziewałem i jak sam ten film odebrałem - zachwyty się w zasadzie zaczynają i kończą na tym, jak dosadnie ten film ukazuje drugą twarz Ameryki. Się tak zastanawiam i muszę przyznać, że rozumiem to, że ten film się w ogóle nie podobał Donii. Choć mnie się podobał nieco bardziej, to jednak, stwierdzić to muszę - absolutnie nie powala. Oprócz fajnie ukazanego społecznego tła niewiele z niego wynika.
 
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2011-03-01, 14:34   

jazu napisał/a:
zachwyty się w zasadzie zaczynają i kończą na tym, jak dosadnie ten film ukazuje drugą twarz Ameryki.

Zachwyty też mogą dotyczyć kilku ról.

Trudno w sumie coś napisać gdy użytkownicy wcześniej już niemal wszystko napisali. Klimatyczny obraz, zdecydowanie nie dla fanów Transformersów, jak również może i nazbyt mocno działający (nie wiem czy bardziej niż Animal Kingdom) na tych, którzy się mocno empatycznie wczuwają w losy postaci. Czegoś jednak brakowało filmowi do wielkości, ale nie wiem czego. O świetnych rolach już ktoś wspominał, w klimacie też, więc nie napiszę już nic. :hahaha:
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-03-04, 20:28   

Jazu, jak dobrze przeczytać, że ktoś cię (to znaczy mnie) rozumie. :)
Przypadkowo wpadła mi w oczy recenzja tego filmu autorstwa B. Żurawieckiego, zatytułowana "Happy end dla naiwnych". Kończy sie ona tak:
Bohaterka filmu, Ree (Jennifer Lawrence) jest - jak na ten świat - za ładna i za inteligentna. Desperacko poszukiwać będzie swego zaginionego ojca, doznając przy tym najprzeróżniejszych upokorzeń od tubylców, z ciężkim pobiciem włącznie. A jednak, w epilogu usiądzie na ganku z rodzeństwem i sentymentalnie trąci struny banjo.

Granik najwyraźniej sugeruje, że można - dzięki sile woli i charakteru oraz, rzecz jasna, przy odpowiedniej dawce rodzinnej miłości - zbudować w piekle "normalne" relacje międzyludzkie. Fałsz! Za kilka lat Ree również zmieni się w grubego, zapijaczonego babsztyla. Happy end jest dla naiwnych!


No właśnie, czy też mieliście takie odczucie? Że dzielna Ree w końcu pęknie? W końcu kto z kim przestaje takim się staje. Chyba, że ;poszuka ratunku w ucieczce z tego jakże pięknego miejsca, pod względem natury, niestety, nie chodzi w tym przypadku o naturę człowieka. A szkoda. Także dla filmu.
 
 
Azgaroth 
bywalec



Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 200
Skąd: Poznań
Wysłany: 2011-03-09, 17:45   

DA napisał/a:
A jednak, w epilogu usiądzie na ganku z rodzeństwem i sentymentalnie trąci struny banjo.


Według mnie banjo ma tu inną symbolikę.
Spoiler:
Teardrop oznajmia, że wie kto zabił ojce Ree. Odrzucenie podarku jakim było banjo jest według mnie zapowiedzią zemsty z której prawdopodobnie Teardrop już nie wróci.


DA napisał/a:
No właśnie, czy też mieliście takie odczucie? Że dzielna Ree w końcu pęknie? W końcu kto z kim przestaje takim się staje.


Niekoniecznie. Opieka nad dziećmi może ją skutecznie powstrzymywać od popełnienia takich samych błędów jak jej rodzice. Może w przyszłości faktycznie zaciągnie się do armii o czym od początku myślała.
 
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-03-15, 10:03   

Dałam 7/10, bo z jednej strony film mi się bardzo podobał - ma piękne krajobrazy i taki chłodny, surowy klimat. Historia jest jak dla mnie ciekawa, postacie nieźle skonstruowane (zapadnięta w siebie matka, mityczny ojciec, niewinne dzieciaczki nad których głowami wisi ponura rzeczywistość i dzielna dziewczyna, która cały ten bajzel próbuje ogarniać, a to wszystko w otoczeniu różnych dziwnych typów, trochę dzikich, trochę nieprzewidywalnych, trochę milczących, jak dzikie zwierzęta w lesie). Rozwiązanie historii też niezłe, nawet powiedziałabym, że inteligentnie pomyślane.

A jednak nie mogłam się przemóc, żeby dać jakąś wyższą ocenę, bo 8/10 jest u mnie zarezerwowane już dla filmów, do których kiedyś chciałabym wrócić. A "Winter's Bone" raczej nie wlicza się do tej kategorii. Jednak historia była zbyt liniowa, akcja zbyt przewidywalna (szczególnie motyw z dzikim wujkiem, z którego wyłazi honorowy obrońca rodzinnego gniazda), a Ree zbyt idealna. Ten film jest zwyczajnie... prosty. Nie zaskakuje. Plecie się jednolicie i regularnie. Na pewno warto obejrzeć (chociażby dla zdjęć), ale na Filmożera 2010 wg mnie nie ma raczej większych szans. :hmm:
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u