FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Samowolka
Autor Wiadomość
Mad_X 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 417
Skąd: P-ń
Wysłany: 2010-12-22, 16:44   Samowolka

Samowolka
reż. Feliks Falk (Polska 1993)

Dwaj młodzi szeregowi wymykają się nocą z koszar. Ich nieobecność zostaje zauważona - to już kolejna "podpadka" młodych żołnierzy, przeciwstawiających się terrorowi "fali". Grupa "dziadków" postanawia bezwzględnie rozprawić się z niepokornymi "kotami". [interia]

Mocne kino branżowe :yessir: Mam na myśli wojsko oczywiście, w którym to rozgrywa się fabuła filmu. Patologia, okrucieństwo, wyzucie uczuciowe przedstawione przez Feliksa Falka jest naprawdę znakomicie. Czy nieco koloryzowane? Być może. Czy zanadto uwypuklono tu zjawisko "fali"? Nie wiem. W każdym bądź razie film jest dobry, a jego treść kiedyś bardziej dziś już zapewne zdecydowanie mniej ale podlega dyskusji.
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-12-23, 20:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-12-23, 20:52   

Pamiętam, że jak byłem jeszcze gówniarzem to po obejrzeniu "Samowolki" robiliśmy sajgon na koloniach (Ci którzy jechali pierwszy raz automatyczne stawali się kotami, dochodziło też do takich zabaw jak kręcenie wora, itd.) Pompek na suficie z przyczyn oczywistych nie praktykowaliśmy. ;)

Ten film miał wielką wartość pato-edukacyjną dla młodego widza (i swego czasu był całkiem popularny o ile pamiętam - na tyle, że część patentów, o których większość osób nie miało pojęcia przeszło do obszarów, na których wcześniej nie wystepowały). Z drugiej strony jakiś czas po jego emisji (i kilku głośnych artykułach w prasie) rozpoczęła się w Polsce jakaś tam poważniejsza dyskusja o fali w wojsku. Moim zdaniem film Falka przyniósł jednak więcej szkody niż pożytku na tym polu.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-12-24, 01:21   

Niszczący film i jedna z moich ulubionych polskich produkcji. Jakoś tak jest, że przemoc, wulgaryzmy i tępa brutalność podana w odpowiednim sosie niezwykle do mnie przemawia. Tak jest w tym przypadku. Film krótki, trwa bowiem niecałą godzinę, ale robi niesamowite wrażenie, zwłaszcza dzięki demonicznemu Mariuszowi Jakusowi w roli Tygrysa. Dla mnie to :kult:
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-12-24, 01:35   

Na filmpolski.pl jest konkretny opis tego filmu (uwaga, drobne spoilery):

Mocny film, demaskujący kulisy życia w koszarach, a zwłaszcza patologiczne zjawisko tzw. fali. Feliks Falk ("Wodzirej", "Baryton", "Był jazz") jako drugi po Władysławie Pasikowskim odważył się pokazać prawdę o moralnym obliczu zasadniczej służby wojskowej. Twórca "Krolla" potraktował ten wątek nieco drugoplanowo, gros uwagi poświęcając perypetiom głównego bohatera w świecie cywilnym. Falk natomiast całkowicie skupił się na koszarowym koszmarze. Znakomita realizacja i aktorstwo sprawiło, że "Samowolka" stała się filmem żywo dyskutowanym i poruszającym. Walory utworu dostrzegło też jury FPFF w Gdańsku w 1993 roku, nagradzając Złotymi Lwami Feliksa Falka (reżyseria), Ewę Smal (montaż) i Mariusza Jakusa (drugoplanowa rola męska). Akcja "Samowolki" toczy się na początku lat dziewięćdziesiątych. Do jednostki wojskowej przyjeżdżają nowi poborowi. Starsi koledzy ostrzegają ich przed Tygrysem, byłym kryminalistą, faktycznym władcą kompanii, słynącym z bezwzględności i sadyzmu. Co gorsza jest on w praktyce bezkrany, gdyż przełożeni chociaż wiedzą o jego wybrykach, nie reagują. Już pierwsze dni służby wystawiają cierpliwość świeżo upieczonych "kotów" na ciężką próbę. Grupka starszych żołnierzy, czekających na przejście do rezerwy bije, upokarza i demoluje dobytek poborowych. Ich okrucieństwu i złośliwości najodważniej próbuje przeciwstawić się niejaki Kowalski. Za brak pokory płaci zwielokrotnionymi szykanami i stratą szansy na przepustkę. Mimo to, razem z kolegą potajemnie wymyka się z koszar na tzw. samowolkę, a konkretnie spotkanie z dziewczynami. Jego postępek zostaje szybko odkryty. Kowalski i Michalak wpadają w ręce siepaczy Tygrysa, który tylko czekał na taką okazję. Podczas nocnej libacji "panów rezerwistów", Kowalski i Michalak poddawani są wymyślnym torturom - fizycznym i psychicznym.
 
 
Daguch 
kinomaniak



Dołączyła: 18 Gru 2010
Posty: 479
Skąd: Stepy Akermańskie
Wysłany: 2010-12-24, 23:35   

Słabo już pamiętam ten film, ale w sumie nawet mi się podobał, głównie ze względu na Jakusa.
 
 
Albicelestes 
świeżak



Wiek: 27
Dołączył: 24 Gru 2010
Posty: 16
Skąd: Zakopane
Wysłany: 2010-12-24, 23:47   

Uważam że aktorów dobrano bardzo dobrze. Prócz "Tygrysa" dobrze grał też Robert Gonera-pasował mi do tej roli niepokornego inteligenta.
Pamiętacie tę scene-kiedy wraz z "innowiercą" szorował klatke schodową, zrobił sobie przerwe na surową kiełbase i opowiadał kompanowi jak wyleciał ze studiów?

Moim zdaniem do Gonery pasowały te słowa kiedy cytował regulamin, albo mądrzył się do czego ma prawo jako szeregowy...

-------------------------------------------------------------------------------------

Aczkolwiek oglądałem też film z Gonerą w którym zgrał on czarną postać. Takiego obskurnego kolesia który wyszedł z więzienia i chce się zabawić. Kojarzycie taki film-"Strefa Ciszy" ?

--------------------------------------------------------------------------------------

Abstrahując więc od tematu wątku-chce powiedzieć że Gonera to dobry aktor. Tym mniej odpowiada mi że obecnie można go widywać na codzień w polsatowskim serialiku...Pierwsza miłość...

A szkoda, bo taki angaż może mu popsuć ewentualne role w równie dobrych filmach w jakich kiedyś brał udział (Samowolka, Strefa Ciszy, Dług)
 
 
 
K. 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1133
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2011-02-15, 14:01   

Samowolka rządzi, a niektóre z tekstów w niej występujących do dziś są żywe. Falk poruszył też kilka uniwersalnych prawd - jak na przykład to, że "jak kot jest dojechany jak pizdeczka to nie ma czasu na myślenie o buncie". Także widać różnice w podejściu do służby trepów głęboko jeszcze tkwiących w peerelu (sierżant Kufel) w porównaniu z nadciągającą humanizacją. W zasadzie szkoda, że to tak krótki film, można było z niego jeszcze sporo wyciągnąć.
 
 
Albicelestes 
świeżak



Wiek: 27
Dołączył: 24 Gru 2010
Posty: 16
Skąd: Zakopane
Wysłany: 2011-02-15, 20:42   

Noo, pociągnij K.

zdobędziesz się na hipotetyczne rozbudowanie "Samowolki" o nowe wątki?
Bo to ładnie ale i ambitnie zabrzmiało że z tego filmu możnaby jeszcze sporo wyciągnąć. ;-)




-----------------------------------------------------------------------------------------------
o ja mam np. taki pomysł (wiadomo że to tylko gdybanie i hipotezy) ale scenariusz "Samowolki" mógłby być np. wzbogacony o wątek "lewizny" jaką się robiło w wojsku w odniesieniu do materialnego mienia.

Np. zawodowe wojsko robi interesy na sprzedaży amunicji, paliwa bądz elementów ekwipunku (nowych butów, plecaków) ludziom spoza jednostek.

Wiele by to przecież nie odbiegało od prawdy :nonono:
 
 
 
K. 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1133
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2011-02-16, 11:37   

Albicelestes napisał/a:
zdobędziesz się na hipotetyczne rozbudowanie "Samowolki" o nowe wątki?

Nie miałem na myśli nowych wątków, a rozszerzenie istniejących. O, ale mógł się na przykład znaleźć wyjazd na poligon. Lewizna też ok - można by dodać motyw, że Gonera był świadkiem i chciał zakapować. A za kapowanie trzeba zapłacić :kotyeee:
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2011-02-16, 11:56   

Też czułem lekki niedosyt, ale po głębszym namyśle dochodzę do wniosku, że film jest kompletnym, skończonym dziełem, niepotrzebującym rozszerzenia.
 
 
Thief 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 01 Wrz 2011
Posty: 93
Skąd: Skądinąd
Wysłany: 2011-09-22, 20:13   

Osobiście wyciął bym z całości tandetny jak dla mnie motyw z odwiedzinami dwóch dziewczyn. Nie cierpię Dancewicz. Film ma przede wszystkim świetne dialogi, naprawdę rzadko spotykane w polskich produkcjach po 89 roku. Do tego pan "Tygrys" jest rasowym skurwielem i co najważniejsze jest w tej swojej skurwiałości wiarygodny, plus debiutujący Robert Gonera, dla którego apogeum twórczej kariery był "Dług". Bo potem to już tylko nieszczęsne "M jak miłość".
 
 
Albicelestes 
świeżak



Wiek: 27
Dołączył: 24 Gru 2010
Posty: 16
Skąd: Zakopane
Wysłany: 2011-09-23, 21:00   

Dobrze, ale jeżeli wyciełoby się motyw z odwiedzinami dziewczyn, to jak doprowadzić do aż tak mocnej kary za to? Odwiedziny dziewczyn-ucieczka by się z nimi spotkać-i następstwa są logiczną sekwencją, która doprowadza do wiadomego zakończenia.

A jeżeli nie byłoby tego motywu z odwiedzinami to co wzamian?
Widz miałby poprostu zobaczyć że "padanie na glebe" i "pomki na suficie" to standardowy etap "kocenia" młodego wojska?

:nonono:

Motyw z odwiedzianmi jest dobry. Wzamian tego można byłoby wstawić, tak jak mówił jeden z poprzedników-np. to że Gonera wpadł na trop przekrętów w wojsku i chcał to ujawnić...
Ale... taka postawa nie byłaby dla widza aż taka logiczna. Bo dla dziewczyny można zaryzykować, a ku chwale Wojska Polskiego-już niekoniecznie-zwłaszcza gdy się jest ''swieżakiem''.


Pozdrawiam.
 
 
 
K. 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1133
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2011-09-23, 21:19   

Przede wszystkim bez tej sceny film nie mógł by się nazywać "Samowolka".
 
 
Thief 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 01 Wrz 2011
Posty: 93
Skąd: Skądinąd
Wysłany: 2011-09-23, 21:45   

Pokombinujcie trochę. Można było to rozwiązać w następujący sposób. Gonera z kumplem mówią między sobą o umówionym spotkaniu z dziewczynami i na nie idą, po czym...
akcja toczy się w dalszym ciągu w koszarach. Widz wie, że obaj żołnierze wybyli na samowolkę, tyle, że nie odbywa się ona przed jego oczami. Dla filmu takie rozwiązanie wyszłoby naprawdę na zdrowie. Obie dziewczyny są tak bezbarwne, bez jakiekolwiek polotu, że mogłoby ich w ogóle nie być, w sensie powierzonych im ról. Równie dobrze można było, a raczej trzeba było o nich jedynie wspomnieć.
 
 
Albicelestes 
świeżak



Wiek: 27
Dołączył: 24 Gru 2010
Posty: 16
Skąd: Zakopane
Wysłany: 2011-09-25, 22:46   

Thief, bardzo mądrze. :yesyesyes: Jestem pod wrażeniem.
 
 
 
piotrs71 
świeżak



Wiek: 46
Dołączył: 16 Wrz 2015
Posty: 25
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2015-09-16, 18:49   

Witam !
Film obejrzałem pierwszy raz przed odbyciem służby wojskowej, przyznam że trochę zaszokował. Ale była możność zweryfikowania filmu z rzeczywistością ....... służyłem w Marynarce Wojennej . W mojej jednostce była fala...... nie było sytuacji wynaturzonego znęcania się fizycznego nad kotami, ale najmłodszy pobór miał najwięcej obowiązków (sprzątanie, służby, itp.), wyręczanie dziadków w ścieleniu łóżek, przygotowywanie kanapek, znajomość cyferki dziadków..... wiadomo młody ma zawsze p......ane !
Ale czas płynął, służby przybywało i z kota powoli przechodziło się do następnych szczebli w hierarchii falowej. Nie muszę dodawać, że szedłem falowo..... na kompani miałem dwoje chłopaków którzy zdecydowali się iść regulaminowo i nie mieli lekkiego życia, a do końca służby śmigali na na szmacie rejony.
Ech czasy ........ Ale wracając do filmu , proszę oglądać z przymrużeniem oka ! Czasem wracam do filmu , oglądam i wspominam swoje przeżycia w MON-ie . Polecam obejrzeć w celach poznawczych :)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u