FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Nebraska
Autor Wiadomość
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-03-14, 19:48   Nebraska

Nebraska
reż. Alexander Payne (USA 2013)

Podstarzały alkoholik Woody (Bruce Dern) dowiaduje się, że wygrał na loterii milion dolarów. By odebrać jednak nagrodę, musi się udać do Nebraski. Postanawia więc zabrać ze sobą swojego syna, Davida (Will Forte), lecz mężczyzna nie wierzy w wygraną ojca i sądzi, że padł on ofiarą oszustów, wysyłających zwycięskie losy po całej Ameryce. Pomimo sceptycznego nastawienia, David dołącza do ojca i wspólnie udają się w podróż, spotykając po drodze krewnych i znajomych, którym Woody jest winny pieniądze. [opis filmweb]

Cóż, Payne ostatnio raczej mnie zawodził, ale tym filmem się odkuł. Powiedziałbym wręcz że obok Schmidta jest to jego najlepsze dokonanie. Filmik z gatunku tych które uwielbiam - prosty, ale oparty na interakcjach ciekawych bohaterów, do tego dochodzi wyborne aktorstwo i strona wizualna (realizacja w czerni i bieli to strzał w 10kę, +50 do klimatu). Nic tutaj przesadnie ambitnego nie ma, film nie jest "ahtystowski" czy nadęty, ot, opowiada o dość nietypowym "family reunion", przy okazji zahaczając trochę o tematykę socjologii plotki tudzież reakcje ludzi na niespodziewany fart kogoś tam z rodziny/sąsiada.

Bohaterowie wymiatają po całości. Najlepszy jest tatuś z jego w pełni szczerym podejściem do ludzi u progu śmierci, co inni oczywiście tłumaczą alzheimerem/demencją. Derna średnio kojarzyłem, ale tutaj odstawia piękny koncert dość minimalistycznej gry aktorskiej. Na drugim miejscu oczywiście madafaka mamuśka, genialna postać, puszczająca takie teksty, że klękajcie narody. Scena, w której rozgania sępy żebrające o forsę to absolutny :kult: , ta na cmentarzu zresztą również. Dzieciaki również świetne, zarówno Odenkirk jak i Forte elegancko odcięli się od komediowych ról z którymi głównie są kojarzeni. Bonusowo mamy kultowca Stacy'ego Keacha, który co prawda dość typową dla siebie postać gra, ale też z małym "haczykiem".

Scen rewelacyjnych / genialnych tu co niemiara. Końcówka z przejazdem przez miasto (moja druga kinowa ulubiona scena A.D. 2013), motyw z kompresorem ( :lolokopter: :lolokopter: :lolokopter: ), scena na cmentarzu (PATRZ CO MOGŁEŚ MIEĆ! :hahaha: ), rozmowa o starych autach, mógłbym wymieniać i wymieniać.

Do tego sfotografowane w czerni i bieli plenery prowincjonalnej Ameryki, z nastrojową muzą - KLIMAT!!!

Polecam każdemu, cudowny filmik, nad wyraz pozytywne zaskoczenie.
Ostatnio zmieniony przez BM 2014-04-02, 18:27, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2174
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-03-14, 20:27   

Wkleję tutaj moją opinie z Ostatnio Obejrzanych a praktycznie ze wszystkim sie zgadzam. Świetny muzycznie, świetne zdjęcia i aktorzy przynajmniej dobrzy jak np. Will Furte w roli przeciętnego, niczym nie wyróżniającego sie syna a przykuwa uwagę. Choć dodam że wogóle tego aktora wcześniej nie kojarzyłem a jeśli grał w czymś co go widziałem to nie pamiętam. Odenkirka też fajnie zobaczyć i dobry jest ale on chyba zawsze będzie kojarzył mi się w każdej roli z Saulem z Breaking Bad. Ale najlepsi są oczywiście Dern i June Squibb w roli żony, która tymi swoimi uszczypliwościami i narzekaniem na męża bardzo moją babcie mi przypominała. Wogóle wszyscy nawet w epizodach świetnie wypadli. Kapitalny klimat, uwielbiam takie klimaty trochę w stylu "Prostej historii" Lyncha a trochę jak serial Przystanek Alaska. Moje ulubione sceny to wszystkie co Tobie się podobają czyli ze spotkań rodzinnych, cmentarz i oczywiście akcja z kompresorem. Ale ciekawe czy film byłby równie dobry jakby był kolorowy a nie czarno biały, jakby się wtedy ten film oglądało. Co do Derna to aktora znam ale więcej filmów chyba widziałem z jego córką i kojarzę go na tą chwile chyba jedynie filmu Waltera Hilla Last Man Standing, choć pewnie jeszcze gdzieś go widziałem. Ale ciekaw jestem czy on rzeczywiście grał czy był sobą, jeśli chodzi o zachowanie. Trzeba by jakiś wywiad z nim obejrzeć promujący Nebraske.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2174
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-03-14, 20:43   Re: Nebraska

Jarod napisał/a:
Scen rewelacyjnych / genialnych tu co niemiara. Końcówka z przejazdem przez miasto (moja druga kinowa ulubiona scena A.D. 2013)


A jaka jest pierwsza Twoja ulubiona scena A.D. 2013? Zapomniałem zapytać.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-03-15, 13:09   

gall anonim napisał/a:
Choć dodam że wogóle tego aktora wcześniej nie kojarzyłem a jeśli grał w czymś co go widziałem to nie pamiętam

McGruber :tomato: :tomato: :tomato:

gall anonim napisał/a:
, uwielbiam takie klimaty trochę w stylu "Prostej historii" Lyncha a trochę jak serial Przystanek Alaska.

Ja trochę z Jarmuschem skojarzenia miałem - czarna biała taśma to raz, dużo scen w rodzaju "niby nic się nie dzieje ale i tak jest polewka" to dwa. No i scena "napadu" z ujęciem z grubciami czającymi się przy ścianie to czysty Jarmusch :lol:

gall anonim napisał/a:
A jaka jest pierwsza Twoja ulubiona scena A.D. 2013? Zapomniałem zapytać.

Scena w hotelu z Before MIdnight bądź wesele w About Time. Nie mogę sie zdecydować :)
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2174
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-03-15, 14:05   

McGrubera nie widziałem, ale chyba się skuszę. Więc jednak nie jest tak że widziałem wszystko :)
Tak obstawiałem że pewnie scena z filmu Linklatera to może być jedna z Twoich ulubionych.
 
 
cham 
bywalec



Wiek: 24
Dołączył: 16 Lut 2013
Posty: 89
Skąd: 74
Wysłany: 2014-03-15, 14:14   

Największe zaskoczenie ze wszystkich oscarowych nominacji. Pozytywne oczywiście. Świetna muzyka, pięknie sfotografowane plenery w czerni i bieli, która dodaje wiele uroku temu filmowi, wszechobecny minimalizm. Podobnie jak gall anonim mam skojarzenia z 'Prostą historią' Lyncha.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-03-15, 19:21   

Cytat:
McGrubera nie widziałem, ale chyba się skuszę

Don't. Just don't.
[adekwatnego gifa z Tenantem szukałem ale nie mogłem znaleźć ;) )
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-04-12, 00:51   

Rozczulający był ten film. Jak to się role odwracają w życiu. Najpierw rodzice prowadzą dzieci za rączkę, opiekują się nimi, pokazują świat, kupują zabawki, a za "parę" to dzieci odwdzięczają się im tym samym. I to nawet nie trzeba być idealnym rodzicem, żeby tego doświadczyć. Woody Grant pił zdrowo, ale był. Jego synowie, a szczególnie David, trochę pokiereszowany przez nienadzwyczajną sytuację rodzinną, też przy nim są, gdy trzeba. Piękne są te relacje synów, a szczególnie Davida, z ojcem. Zresztą z matką także. Ileż on ma cierpliwości, ciepła, zrozumienia dla ojca. A i dla matki także.

Rozczulająca jest ta sytuacja z "wygranym losem", ze starymi ludźmi, którzy żyją w poprzedniej epoce i jeszcze wierzą w te marketingowe podpuchy, mające na celu wyciągnięcie od nich kasy. Teraz trzeba być podejrzliwym i pamiętać, że nikt nigdy nie da ci nic za darmo i nie nabierać się na żadne cudowne wygrane, na wycieczki z pokazem stalowych garnków, czy leczących kołder.

Oglądając Nebraskę wiele razy się uśmiechnęłam, czasem pośmiałam. Taki słodko-gorzki film. Bardzo nastrojowy, pobudzający do refleksji o relacjach rodzinnych, jak bardzo trzeba się starać starać, żeby nie były takie jak u ciotki i wuja z dwoma synalkami grubaskami. Piwo, kanapa, telewizor, ewentualnie wygrzewanie się na słońcu przed domem. Nebraska to typowo rolniczy stan, życie tu jest proste i nudne, jak w wielu miejscach na świecie, może dlatego czasem warto uwierzyć, że wygrało się milion i udać się za wszelką cenę w podróż, by go odebrać? A jeszcze fajniej jest, gdy ma się w tej podróży bratnią duszę.

Oceniam na 8/10. Bo jednak trochę dłużyzny są. Końcowy akcent trochę mało realny, trochę odstaje od całego filmu. No raziło mnie nieco zbytnie nagromadzenie starych, niechlujnych mężczyzn.
Natomiast bardzo spodobał mi sie, a wręcz ujął mnie, zarówno urodą jak i grą, Will Forte. Dla mnie odkrycie, wcześniej o nim nie słyszałam, ani chyba nie widziałam.
Staruszkowie też są uroczy, niektórzy nawet przeuroczy, świetnie grają, najmniejszy epizod dopracowany i wybrany pod każdym względem znakomicie. Ale mnie jednak najbardziej wzruszał Forte. :)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u