FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Ida
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2015-01-06, 01:37   Ida

Ida
reż. Paweł Pawlikowski [Dania, Polska; 2013]

Bohaterką jest Anna, sierota od dawna wychowywana w klasztorze. Zanim dziewczyna przyjmie śluby i zostanie zakonnicą spotyka Wandę, która mówi Annie, że jest Żydówką. Obie kobiety rozpoczynają podróż nie tylko by odkryć tragiczną historię rodziny. [opis dystrybutora kino]

Na "Idę" nie wybrałam się wcześniej z czystego lenistwa; teraz trudno będzie uznać temat za świeży a opinię za odkrywczą, ale żal przeoczyć tak dobry tytuł.
Kto widział trailer, zwrócił pewnie uwagę na czarno białe zdjęcia duetu Żal/Lenczewski, które stały się swoistym znakiem rozpoznawczym filmu. Mnóstwo dobra w tym temacie: dość surowe, stylizowane (ale z gustem) i przemyślane a przy tym nie sprawiające wrażenia przerostu formy nad treścią. Wyszło leciutko i naturalnie - genialnie trzymają klimat tej w gruncie rzeczy prostej historii.
Pomysł na fabułę (poza decyzją o wprowadzeniu postaci Krwawej Wandy, brawurowo zagranej przez Agatę Kuleszę) nie powala oryginalnością, zwłaszcza w drugiej połowie, gdy scenariusz powiela sztampowy wątek nauki życia przez doświadczenie, który niepotrzebnie rozwleka i psuje kompozycję filmu, ale fantastycznie dopracowana scenografia, kostiumy i ogólna dbałość o detale udanie odwracają od tego uwagę. Nie żebym narzekała - ścieżka dialogowa albo została nagrana niesamowicie cicho, albo to mój starczy słuch zawodzi - ale skoro dałam radę wysiedzieć ponad godzinę w słuchawkach przed odtwarzaczem bez znużenia to o czymś to świadczy.

Film pewnie za tydzień wróci do kin wiec kto nie miało okazji będzie mógł go ze spokojem ocenić.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2015-01-06, 02:12   

Z tego, co napisałaś wynika mniej więcej, że film fajnie wygląda, czy też niesie ze sobą różne walory estetyczne. Owszem, z tym się zgodzę. Reszta to dłużyzna i nuda, niestety.
 
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2150
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-01-06, 12:20   

Ja niestety zgadzam się z jaz że film wygląda ładnie, od strony technicznej wypas i przynudza okropnie ALE nie hejtuje tego filmu jak to niektórzy mają w zwyczaju odkąd kosi nagrody za granicą. Choć nie rozumiem czemu ale cieszy mnie ten sukces tylko czy to napewno sukces polskiego kina skoro reżysera co od dawna kręci w Anglii filmy i lepsze nakręcił? To trochę tak jakby Polański jakby u nas nakręcił film. A zaznaczam że oglądałem Ide nim zrobiło się głośno, u nas chyba już miał nagrody, głównie ze względu na aktorów. Bardziej bym się spodziewał sukcesu np. Bogów, Marka Stronga, Chce się żyć czy nawet Miasta 44 (w sumie ostatnio całkiem sporo dobrych filmów). Jak już to bym wolał jakby ostatni film świętej pamieci Krauzego taki sukces artystyczny odniósł bo bardziej przypadł mi do gustu czyli Papusza ale sukces Idy też cieszy jak każdy, choć pewnie wielu do niedawna nie kojarzyło kto to jest Paweł Pawlikowski u nas.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2015-01-06, 14:38   

Pewnie że sukces cieszy - tym bardziej, że nie pierwszy to polski film doceniony poza granicami kraju (wcześniej Różyczka też dobrze sobie radziła). Co do ewentualnych dłużyzn to podejrzewam, że jest jak z Only Lovers Left Alive - butelka wina i odpowiedni nastrój = + 100 do wrażeń. "Idę" łyknęłam gładko i bez odczucia zmęczenia materiału.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2150
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-01-06, 18:06   

Mnie Only Lovers Left Alive podobało się bez butelki wina i innych wspomagaczy do nastroju :)
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-01-06, 18:37   

Zgadzam się we wszystkim z gallem anonimem (Papusza, też mi się bardziej podobała). Nie byłam może aż tak bardzo znudzona, ale zawiedziona w jaką stronę poszedł ten film. Jak już gdzieś wspominałam, liczyłam na coś innego, jakąś psychodramę sędziny, która posyłała na śmierć antykomunistów, byłych akowców, w procesach powojennych. No bo, byłam napalona na tę "Idę", bo raczej oglądałam wcześniej każdy (bodaj) film Pawlikowskiego i w jakis sposób każdy z nich mnie zauroczył, choć były dość specyficzne i dla tych cierpliwych, a Kobieta z Piątej dzielnicy, dla jeszcze bardziej wytrzymałych. No więc, nie czytałam recenzji, żeby mieć totalną niespodziankę i nie sugerować się opiniami. No to miałam za swoje, tym bardziej, że gdzieś mi w ucho wpadł wywiad z reżyserem, oznajmiał w nim, że jest zafascynowany, czy zainteresowany, postacią Heleny Wolińskiej, która wyjechała do Anglii i nigdy nie żałowała, tego co robiła wcześniej w Polsce. http://pl.wikipedia.org/wiki/Helena_Woli%C5%84ska.
Pomyślałam sobie wtedy, ale fajny temat, super, tego jeszcze nie było, pokazać problem z tej strony. I owszem, okazało się, że prokurator jest, ale taka jakaś mało ważna. Właściwie tylko jedno zdanie w filmie odnosi się do jej postaci.

Bo najważniejszy jest znowu problem żydowski (wg mnie o tym głównie traktuje ten film) tym razem w megaartystycznej powłoce, ukryty pod habitem młodej zakonnicy, która jeszcze nie do końca jest przekonana co do swego powołania, odbywa więc podróż, która ma być jego sprawdzianem. Sceny z Ogrodnikiem (szkoda mi go w tym filmie), są kompletnie od czapy, pretensjonalne, sztuczne (ale to nie wina DO), jak i cały film do kupy wzięty.
Seans nie wprawił mnie w jakąś złość, nawet tuż po byłam oczarowana zdjęciami, klimatem, wszystko pieknie i ok, tylko główny motyw ginie we mgle, która spowija całą fabułę. Natychmiast przypomniało mi się "Pokłosie" Pasikowskiego, który miał odwagę pokazać wprost, w konwencji kina sensacyjno-historycznego, jak to naprawdę mogły wygladać zdarzenia z pożycia polsko-żydowskiego w czasie II wojny i za to został niemal ukrzyżowany, wraz ze Stuhrem, przez Polaków, Chrystusów narodów.

Też uważam, że ta histeria na temat Idy to przesada, ale trzymam kciuki, żeby się udało, zdobyć jeszcze jedną międzynarodową nagrodę, tę przez wielu uważanych, za najważniejszą (ja tam wolę Cannes, czy Berlin). Bo Agata Kulesza jest naprawdę wspaniała aktorką, możemy być z niej dumni i życzyć jej wszystkiego dobrego.
"Ida" jest dobra, tylko ze względu na klimat, zdjęcia czarnobiałe, itp., ale jak dla mnie jest film totalnie zimy, wyzuty kompletnie z emocji, ot, ładny obrazek, ale tak naprawdę, nawet dokładnie nie wiadomo o czym. To znaczy, jeden spojrzy na ten obraz, jak na podróż wgłąb rodzinnej wojennej historii, drugi na film drogi w poszukiwaniu swojej tożsamości, wszystko pięknie ładnie, ale dlaczego ja nic w trakcie nie czułam? Tylko odhaczałam w głowie "o, znowu ładny obrazek zamglonej zahukanej polskiej prowincji lat 60-tych". I tyle.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2015-01-06, 19:50   

DA napisał/a:
Natychmiast przypomniało mi się "Pokłosie" Pasikowskiego, który miał odwagę pokazać wprost, w konwencji kina sensacyjno-historycznego, jak to naprawdę mogły wygladać zdarzenia z pożycia polsko-żydowskiego w czasie II wojny i za to został niemal ukrzyżowany, wraz ze Stuhrem, przez Polaków, Chrystusów narodów.


Wiedziałam że ktoś prędzej czy później poruszy ten temat. Nie wiem, nie orientuję się - Francuzi też tak reagowali na scenę otwierającą Bękarty wojny czy to tylko nasza narodowa specjalność... fakt że Francuzi mieli łatwiej, w końcu zapłakanemu ojcu trzymanemu na muszce przez oficera gestapo szybciej się wybacza.

Swoją drogą na tym forum nikt już poza BM tematów nie zakłada? Marnie nam to wróży.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2015-01-06, 20:56   

Francuzi to się powinni cieszyć że Tarantino tak łagodnie ich potraktował ;)
Histeryczne reakcje to niestety jednak nasza specjalność, no i....Żydów, natomiast u mnie problem z Pokłosiem był taki że to dosyć słaby film.
Idy nie widziałem ale z tego co piszecie to jednak lekkie rozczarowanie więc nie wiem czy życzyć mu kolejnych nagród bo to może mu zaszkodzić(wymagania widza, jeśli chodzi o film który zgarnął sporo prestiżowych nagród, są większe)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2015-01-06, 21:03   

gall anonim napisał/a:
Choć nie rozumiem czemu ale cieszy mnie ten sukces tylko czy to napewno sukces polskiego kina skoro reżysera co od dawna kręci w Anglii filmy i lepsze nakręcił?


Otóż to. To nie żaden polak tylko Angol jaki. Szczerze mówiąc nie lubię gościa. Wcale nie z powodów narodowych. Poza swoim pierwszym filmem nie nakręcił nic dobrego, a "Kobieta z Piątej Dzielnicy" to za przeproszeniem "badziew", w którym kompletnie nie wiadomo o co chodzi i nie podejmuje żadnego tematu.

DA napisał/a:
No bo, byłam napalona na tę "Idę", bo raczej oglądałam wcześniej każdy (bodaj) film Pawlikowskiego i w jakis sposób każdy z nich mnie zauroczył, choć były dość specyficzne i dla tych cierpliwych, a Kobieta z Piątej dzielnicy, dla jeszcze bardziej wytrzymałych.


Też znam te wszystkie trzy? najważniejsze/dostępne i jedynym dobrym jest "Summer of love". Przepraszam za niewątpliwy seksizm, ale temu filmowi dodaje w dodatku punkt do fajności najlepsze jak dotychczas ujęcie na najładniejsze pokazanie piersi Emily Blunt. ;P

DA napisał/a:
Też uważam, że ta histeria na temat Idy to przesada, ale trzymam kciuki, żeby się udało,


Ja nie trzymam. Jacy są konkurenci? Już wiadomo?

Kiedy polski film powinien dostać Oskara i to Oskara z wielkiego O? "Nóż w wodzie" - debiut i fim genialny, który pokazał jasno, że Polański kino wyssał z mlekiem matki. :) Pieprzyć 8i1/2 Felliniego, wtedy konkurenta "Noża w wodzie". Wtedy (gdybym żył) bym naprawdę trzymał kciuki. Tutaj, w przypadku podobno prześwietnej "Idy" jakakolwiek decyzja spłynie po mnie jak po kaczce.

DA napisał/a:
"Ida" jest dobra, tylko ze względu na klimat, zdjęcia czarnobiałe, itp., ale jak dla mnie jest film totalnie zimy, wyzuty kompletnie z emocji, ot, ładny obrazek, ale tak naprawdę, nawet dokładnie nie wiadomo o czym. To znaczy, jeden spojrzy na ten obraz, jak na podróż wgłąb rodzinnej wojennej historii, drugi na film drogi w poszukiwaniu swojej tożsamości, wszystko pięknie ładnie, ale dlaczego ja nic w trakcie nie czułam?


Pod powyższym mogę się podpisać. Dzięki DA, że napisałaś przez co ja mam mniej do pisania, a jedynie się dopiszę. :)
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-01-06, 22:43   

jaz napisał/a:
"Kobieta z Piątej Dzielnicy" to za przeproszeniem "badziew", w którym kompletnie nie wiadomo o co chodzi

Mnie się udało wessać w klimat, i to nawet bez kieliszeczka wina (nie pijam, szczególnie w trakcie filmów, bo alkohol działa na mnie usypiająco). Podejrzewam, że sporą rolę odegrała tu Joanna Kulig, do której mam wielką słabość.
Nuz napisał/a:
Swoją drogą na tym forum nikt już poza BM tematów nie zakłada? Marnie nam to wróży.


jaz napisał/a:
Też znam te wszystkie trzy? najważniejsze/dostępne i jedynym dobrym jest "Summer of love".

Jasne, że te wszystkie trzy. :) :) No, jeszcze w tv kiedyś przemknął "Korespondent", o ile pamiętam, zaczęłam oglądać, ale odpuściłam. Tak, "Lato miłości było najlepszym i pierwszym filmem widzianym przez liczniejszą polską publczność. A piersi Emily jakoś nie pamiętam, podejrzewam, że jeszcze wtedy nie znałam jej nazwiska.

jaz napisał/a:
Kiedy polski film powinien dostać Oskara i to Oskara z wielkiego O? "Nóż w wodzie" - debiut i fim genialny, który pokazał jasno, że Polański kino wyssał z mlekiem matki. :) Pieprzyć 8i1/2 Felliniego, wtedy konkurenta "Noża w wodzie". Wtedy (gdybym żył) bym naprawdę trzymał kciuki. Tutaj, w przypadku podobno prześwietnej "Idy" jakakolwiek decyzja spłynie po mnie jak po kaczce.

Otóż to. Zgadzam sie z Tobą. 8 i 1/2 do tej pory jeszcze nie przerobiłam w całości. A "Nóż w wodzie" ho, ho. Genialny film pod każdym względem. Acha, a propos Polańskiego, dziś nagrałam sobie "Pokolenie" Wajdy, prawie debiut aktorski Polańskiego. A co do Oskara, jeśli taki się trafi "Idzie", trzymam kciuki, ale też po mnie spłynie. Ten film jest mi obojętny.

Nuz napisał/a:
Swoją drogą na tym forum nikt już poza BM tematów nie zakłada? Marnie nam to wróży.

No właśnie, czasem bardzo bym chciała, ale mam jakąś blokadę. Może mi minie.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-01-06, 22:45   

Ej no ja czasem zakładam. gall też.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-01-18, 12:10   

Przykre słowa reżysera po nominacjach "Idy" do Oskara.

Paweł T. Felis: Pierwsza reakcja po nominacji do Oscara dla "Idy"?

Paweł Pawlikowski: Wielka radość. Z powodu polskiego kina przede wszystkim, z powodu Polski. A przynajmniej tej połowy, która "Idę" jakoś przyjęła i przygarnęła. Która jest otwarta na świat, kocha kino, poezję i rozumie, na czym polega sztuka. No i nie ma kompleksów. A ta druga połowa, zawistna, zakompleksiona, z którą nie chcę mieć nic wspólnego, będzie pewnie jeszcze bardziej wkurzona. Teraz dopiero będzie wyłazić jad: że to spisek, niepatriotyczny film.


No i pomału wychodzi megalomańskie szydło z worka. Już po Globach pan Pawlikowski wyrażał się, że amerykańska publiczność mówiąc w skrócie jest do d..., bo nie poznali się na nim jako artyście.

Jeśli nie byłby artystą, któremu jako osobie wrażliwej ponad przeciętność, mogę wiele wybaczyć, skwitowałabym jego wypowiedź - oto zarozumiały buc, choć nie czuję się odbiorcą jego słów, bo kocham kino (choć ostatnio już coraz mniej), poezję też w miarę, jestem otwarta na świat i na krytykę Polaków, "Idę" doceniłam za tzw. cały ten tzw. artystyczny kunszt (a o to mu chyba najwięcej chodziło), ale zawiódl mnie ten pan jako człowiek, i nie dziwię się, że jego dzieło odebrałam emocjonalnie bardzo chłodno - czuć, że nie nadajemy na tych samych falach. Od razu widać, że ten film to jawna kalkulacja, licząc na spektakularny sukces, dlatego się tak wkurza, tak bardzo mu zależy na tych Oskarach, nie potrafi tego ukryć. Gdyby zrobił "Idę" z prawdziwej potrzeby serca, chyba gadałby inaczej. Cieszyłby się z każdej nagrody, to jasne, ale nie obrażałby widzów, którym jego film ma prawo się nie podobać, bo najważniejsi są przecież ci, do których adresował swój film, czyli myślący i odczuwający jak on.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-18, 19:10   

DA napisał/a:
A ta druga połowa, zawistna, zakompleksiona, z którą nie chcę mieć nic wspólnego, będzie pewnie jeszcze bardziej wkurzona. Teraz dopiero będzie wyłazić jad: że to spisek, niepatriotyczny film.

:kult:

Pan rhheżysehr tylko potwierdził moje obawy, że to kolejne "Pokłosie" które należy olać ciepłym moczem.

Na szczęście jest Smarzowski, który zamiast koniunkturalnie kalkulować pod międzynarodowe jury i lansować się na tanim paszkwilanctwie robi filmy prawdziwie mocne i wkładające kij w mrowisko. Dlatego jeśli chodzi o polskie kino, to zamiast pójść na Idę poczekam sobie cierpliwie na "Wołyń".

:fajeczkaluzak:
 
 
Cat_woman 
bywalec



Dołączyła: 17 Lut 2012
Posty: 166
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-19, 14:57   

BM napisał/a:
DA napisał/a:
A ta druga połowa, zawistna, zakompleksiona, z którą nie chcę mieć nic wspólnego, będzie pewnie jeszcze bardziej wkurzona. Teraz dopiero będzie wyłazić jad: że to spisek, niepatriotyczny film.

:kult:

Pan rhheżysehr tylko potwierdził moje obawy, że to kolejne "Pokłosie" które należy olać ciepłym moczem.

Na szczęście jest Smarzowski, który zamiast koniunkturalnie kalkulować pod międzynarodowe jury i lansować się na tanim paszkwilanctwie robi filmy prawdziwie mocne i wkładające kij w mrowisko. Dlatego jeśli chodzi o polskie kino, to zamiast pójść na Idę poczekam sobie cierpliwie na "Wołyń".

:fajeczkaluzak:


Nie uważam, by poklosie i Ida to były filmy do olania. Pawlikowskiego bardzo cenię, a Ida teraz jest nominowana do oscara, wiec wszystko jeszcz emoze się zdarzyć w tej Ameryce ;)
 
 
Zebra 
świeżak



Dołączyła: 17 Sty 2014
Posty: 26
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-19, 15:33   

Ja byłam zaskoczona jak przeczytałam gdzieś że odtwórczyni głównej roli to nawet nie chciała na początku zagrać w filmie i w ogóle nie wiązała swej przyszłości z ta branżą. A proszę jak wyszło... Bardzo dobry i ważny film, chętnie obejrzę kiedyś jeszcze raz
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2015-01-19, 19:33   

Mam nieprzeparte wrażenie że stężenie snobizmu i lansu na forum niebezpiecznie wzrasta - ale może to tylko wrażenie podszyte kapką jadu :hahaha:
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-01-20, 13:49   

BM napisał/a:
Pan rhheżysehr tylko potwierdził moje obawy, że to kolejne "Pokłosie" które należy olać ciepłym moczem.


Mi się "Pokłosie" podobało, "Ida" też ma swoje dobre strony, choć tak jak w przypadku i "Pokłosia" i "Idy" uważałam, że histeria wywołana przez ludzi i wszelkie media, była, jest zdecydowanie na wyrost. Gdybym miała wybierać jeden spośród tych dwóch, wybrałabym zdecydowanie "Pokłosie".

BM napisał/a:
Na szczęście jest Smarzowski, który zamiast koniunkturalnie kalkulować pod międzynarodowe jury i lansować się na tanim paszkwilanctwie robi filmy prawdziwie mocne i wkładające kij w mrowisko. Dlatego jeśli chodzi o polskie kino, to zamiast pójść na Idę poczekam sobie cierpliwie na "Wołyń".

:fajeczkaluzak:


Akurat tu bym się nie zgodziła, że Smarzowskie jest raczej mocno zachowawczy. Wydaje się na pozór, że jest odważny, bo używa odważnych środków artystycznych (brud, fizjologia bez osłonek, wrzask), ale jak to głębiej spojrzeć zawsze uderza w środowiska już ośmieszone, czy znienawidzone w polskim społeczeństwie - wieśniacy, alkoholicy, policjanci, Rosjanie... i zawsze robi te filmy, zgodnie ze społecznym zapotrzebowaniem, pod publikę, nigdy pod włos. Nie ma tej odwagi, którą wykazał się Pasikowski, który śmiał przedstawić Polaków, jako ludzi, zwyczajnych, małych, podatnych na takie same grzechy jak reszta ludzkości świata - chciwość, tchórzostwo, strach, zdrada itp. , ale jednocześnie zdolnych przejść przemianę, nie daje im takiej szansy.
Bardzo mnie bawiło, gdy wszyscy uderzyli w biednego Stuhra, a zupełnie pominęli w swej nienawiści postać graną przez Czopa.

"Ida" natomiast jest bardzo ładna, wystudiowana, zbrodnię pokazuje w poetycki zawoalowany sposób, na swój sposób pięknie - to okrycie chustą czaszki zabitego, te mgły, te wiejskie drogi z kapliczkami, te stareńkie Warszawy - wiadomo, że to ludzi ujmie, ale czy poruszy?

Jestem ciekawa, czy Smarzowski mnie wreszcie zaskoczy, może tym Wołyniem. Dobry temat, szczególnie w dobie wojny rosyjsko -ukraińskiej i naszego w nią angażowania się, przynajmniej na początku.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2015-01-20, 19:57   

DA napisał/a:
wiadomo, że to ludzi ujmie, ale czy poruszy?

Już poruszyło hehe; film wszak to "antypolski".
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-01-22, 23:11   

No właśnie, znowu patriotyczny rejwach! "Pokłosie" miało za swoje, to i "Idzie" musiało się dostać.
Po zapoznaniu się z absurdalnymi zarzutami niektórych Polaków zaczynam rozumieć słowa reżysera, i jego rozgoryczenie, cytowane wyżej. Jakoś wcześniej nie dotarło do mych uszu ani oczu, że film spotyka się z takim sprzeciwem i niezrozumieniem.
Mnie kompletnie nie uwiera temat, wojna to wojna, ze świętego może zrobić zbrodniarza, zabójcę, dlaczego by nie przyjąć do wiadomosci, że Polacy nie są nadludźmi?



"Dlaczego "Ida", nominowana do Oscara w kategorii film nieanglojęzyczny oraz za zdjęcia, jest rzekomo filmem antypolskim - tłumaczy w apelu do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej fundacja Reduta Dobrego Imienia. Otóż jej zdaniem "Ida" pomija informację, że w latach 1939-45 Niemcy okupowali Polskę i przeprowadzili eksterminację Żydów. Bez tego zachodni odbiorcy mogą myśleć, że to Polacy mordowali Żydów, zabierając ich majątki, i że to myśmy stworzyli "polskie obozy koncentracyjne".

Im bardziej "Idę" doceniano na świecie, tym mocniej atakowała ją prawicowa prasa w kraju. Film nazywano "antypolskim" i zarzucano mu m.in. "gloryfikację stalinowskiej zbrodniarki". Po oscarowych nominacjach takie głosy się nasiliły.

Petycję do PISF-u podpisało już w internecie ponad 20 tys. osób. Jej autorem jest fundacja Reduta Dobrego Imienia - Polska Liga przeciw Zniesławieniom (w jej radzie są m.in. prof. Piotr Gliński, prof. Andrzej Nowak i Jan Pietrzak), która wcześniej protestowała przeciwko miniserialowi niemieckiej stacji ZDF "Nasze matki, nasi ojcowie".

Teraz domaga się umieszczenia w czołówce "Idy" sześciu informacji - m.in. o tym, że tysiące Polaków zginęło za pomoc Żydom."

Itd. itd.
48,17291988,_Ida__antypolska__Dlaczego_kandydat_do_Oscara_oburza.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2015-01-22, 23:29   

Tu się powinno ufundować nagrodę imienia jakiegoś słynnego szachisty za najszybszą reakcję - tylko rok po premierze!
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-01-23, 00:07   

A dziękuję, dziękuję, ale nie trzeba, nie fatyguj się. Wiesz, ja sama nigdy nie odebrałam tego filmu jak antypolskiego. Choć podejrzewałam, że Polacy mogą go tak odebrać, to oczywiste. Nie jestem przecież taka głupia. Do tej pory, dopóki "Ida" nie dostała nominacji do Oskara, chyba za wiele się nie pisało oficjalnie o tej jej niby antypolskości. Gdzieś tam na forach, fejsbukach ktoś przebąkiwał, ale nie brałam tych wypowiedzi na poważnie, nie przejęły mnie one, ot, zwykłe polaczkowe hejterstwo, myślałam. Dopiero chyba z 5 dni temu napisano ten poważny protest do PiSFu i niezadowolenie z "antypolskości" nabrało oficjalnego charakteru, dziś przeczytałam o tym w prasie, poszło w świat i to mnie ruszyło. Nasze społeczeństwo jednak jest niemiłe, jak śpiewa słusznie Masłowska. Wiecznie się wymądrza, na coś obraża, ma pretensje, że nie jest lepsze, jak by samo chciało. :)
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2015-01-23, 01:01   

DA napisał/a:
A dziękuję, dziękuję, ale nie trzeba, nie fatyguj się.


Sorry, no cookie for you ;) Nagrodę zdobyli ci państwo, którym się wydaje, że rok po kinowej premierze i po wydaniu na nośnikach można jeszcze do filmu przyczepić disclaimer. Pomijając już, że o treści nieuzgodnionej z reżyserem i producentami. Jak oni to sobie wyobrażają? Cały nakład blureja na przemiał? A ewentualne straty dystrybutora pokryją? Już to widzę.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-01-23, 08:09   

No! Kamień z serca, mojego. Słuszny kamyczek do ogródka Obrońców Dobrego Imienia Polaków, jakiejś reduty, czy jakoś tak. Ale wiesz, co... skocz do tematu Oskary ... może akurat ci państwo robią dobrą robotę dla "Idy". :) Widzisz, na mnie już podziałało ich ględzenie. Do tej pory "Ida" była mi dość obojętna, trzymałam za nią jedynie z racji naszej wspólnoty narodowej, a dziś? Proszę - w obronie zdrowego rozsądku stoję za nią murem. :)
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-28, 00:17   

A co powiecie o tym?
ND napisał/a:
Bohaterka »Idy« wzorowana jest na Mindli Fajdze Danielak, czyli ppłk Helenie Wolińskiej ze stalinowskiej Naczelnej Prokuratury Wojskowej. W filmie jest to osoba ciepła, wrażliwa, dostępna. Faktycznie była niezwykle okrutna i prostacka (nie chodzi o wykształcenie). Wulgarna, ordynarna, cyniczna bestia w stalinowskim mundurze, notoryczna uczestniczka zbrodni sądowych na polskich bohaterach, w tym generale Auguście Fieldorfie »Nilu«

Wikipedia napisał/a:
Na podstawie zbieranych przez lata zwierzeń prokurator Wolińskiej Paweł Pawlikowski nakręcił nominowany do Oskara film "Ida". Wolińska jako filmowa Wanda odkrywa w nim przed katolicką zakonnicą Idą jej żydowską tożsamość. W rolę Wolińskiej wcieliła się Agata Kulesza.

I na to właśnie idą moje podatki (czytaj dotacja PISF)? Masakra. :zalamka

:tomato: :tomato: :tomato:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2015-01-28, 11:57   

Hm. Tak się zastanawiam (czemu dałem też wyraz we wpisie na fwebie) czy aby dobrze film zrozumiałem i nie skrywa jakiegoś drugiego denka... ;) Chyba powtórzę seans... :zalamka
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u