FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Whiplash
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-11, 12:51   Whiplash

Whiplash
reż. Damien Chazelle (USA 2014)

Andrew to młody perkusista, który stara się osiągnąć doskonałość. Fletcher, wykładowca prestiżowego konserwatorium jest bardzo wymagającym nauczycielem. Jego metody dydaktyczne są okrutne; zmusza uczniów do nieludzkiego wysiłku, często poniża. Andrew jest gotowy na wszelkie poświęcenia, aby stać się muzykiem idealnym. [opis Stopklatka.pl]

Dramat muzyczny, wykraczający dalece poza ramy swojego gatunku. Film przede wszystkim o pasji, nadludzkiej determinacji i o drodze do mistrzostwa. Obraz, który uzmysławia nam jak morderczy wysiłek towarzyszy dojściu na szczyt i że sam talent z pewnością tu nie wystarczy. Film co ważne zrobiony rewelacyjnie. Postacie są wiarygodne, zarysowane bardzo mocno. Po prostu jakieś. Przy tym to nie jest obraz tylko dla fanów jazzu czy w ogóle muzykowania jako takiego. Zdecydowanie wychodzi on poza ten niszowy kontekst. Seans skłania nas do refleksji nad kondycją dzisiejszego społeczeństwa z kręgu tzw. cywilizacji Zachodu i po części odpowiada na pytanie dlaczego wciąż nie narodził się kolejny Freddie Mercury? Otóż może się narodził ale po prostu został gdzieś po drodze "zagłaskany", nikt ani nic nie skłoniło go do przekroczenia własnych granic, etc.

Ocena: 9/10 - bardzo polecam!
 
 
Misza 
świeżak



Wiek: 28
Dołączył: 13 Sty 2015
Posty: 2
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-13, 13:51   

Film faktycznie bardzo dobry, ciągle zwiększa u widzę dawkę adrealiny do samego końca trzymając w napięciu. Jazz, chociaż ważnie fabularnie, stanowi pewne tło i nie trzeba być specjalistą od tej muzyki by czerpać z filmu przyjemnosc. Sam film najmocniej traktuje o przekraczaniu granic, dążeniu do perfekcji i o... metodach nauczania i jego wpływ na motywację.

Cytat:
po części odpowiada na pytanie dlaczego wciąż nie narodził się kolejny Freddie Mercury? Otóż może się narodził ale po prostu został gdzieś po drodze "zagłaskany", nikt ani nic nie skłoniło go do przekroczenia własnych granic...


Moim zdaniem film twierdzi, że dlatego bo został "zniszczony" ciągłym dążeniem do perfekcji nakazywanym przez swojego nauczyciela.
Spoiler:
Sam Fletcher przyznaje się, że nigdy mu się prawdziwy talent nie trafił a starał się jak mógł. Jego uczeń sugeruje, że może właśnie dlatego, że za dużo od nich wymaga.
  
 
 
KinoKoneser 
kinomaniak



Dołączył: 05 Sty 2013
Posty: 314
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2015-01-13, 17:09   

W dzisiejszych czasach nie trzeba się tak wysilać żeby zaistnieć, a gwiazdeczek jest od groma, zapamięta tak jak Mercury pewnie nie zostanie żadna.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2150
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-01-15, 23:23   

Dla mnie Whiplash to mógłby opowiadać o każdym innym gatunku muzycznym czy też sporcie bo wcale muzyka tutaj nie jest najważniejsza. Ważna ale to bardziej opowieść o pojedynku między mistrzem a uczniem i oboje chcą tego samego by przekroczył granicę. Ale czy metody stosowane przez Simmonsa by narodził się nowy Charlie Parker są słuszne to każdy sobie sam odpowie. Wszyscy zachwycają się Simmonsem ale ja Oskara bym mu nie dał, choć gra dobrze, ale właśnie tylko dobrze i jego postać przypomina trochę sierżanta z Full Metal Jacket . Równie dobry jest Teller jako uczeń i kapitalnie gra na perkusji a jego rola przypominała mi trochę bohatera filmu Social Network tylko że sympatyczniejszy. Najuczciwszy chłopak nie jest bo nawet Simmons powiedział mu pod koniec że wie co zrobił ale szczery chociaż i mam na myśli postawienie dziewczyny przed faktem że ważniejsza dla niego muzyka jest, oszczędził jej cierpień. Film kojarzył mi się trochę z Czarnym Łabędziem i zresztą idealnie nadawał by się ten film na produkcje Arronofskiego. Przez ponad połowe miałem dać 7/10 bo to dobry film ale to jaki koncert odwalił Teller w końcówce to wstałem i zacząłem klaskać i już za samą koncówke film zasługuje na 8/10. Bardzo dobry film ze świetną muza, zdjęciami, montażem. Tak z ciekawości sprawdziłem kto jest twórcą filmu i okazało się że specjalista od horrorów jak Ostatni egzorcyzm ale też nakręcił jeden z najbardziej orginalnych i jednocześnie najbardziej szalonych pomysłów o pianiście szantażowanym w czasie koncertu w klimacie filmów giallo z Frodo w roli głównej czyli Grand Piano. Widocznie lubi klimaty wokół muzyki reżyser.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2015-01-18, 23:11   

Podobało mi się najbardziej, że film o koleżce, który chce zostać znakomitym perkusistą trzymał mnie w napięciu jak dobry thriller. Starcia Neymana z Fletcherem były doskonałe, do tego praktycznie bez przerwy byłem zaskakiwany, jak wybrzmią lub skończą się kolejne sceny. Sekwencje na próbach i koncertach to w zasadzie mini-filmy z własną dramaturgią, naprawdę pod tym względem doskonała robota. Kudosy także dla aktorów. Weźmy poprawkę, że oglądamy tu starcie dwóch dupków, z którymi raczej nie chcielibyśmy się spotkać w realu. Ale aktorzy zrobili tu cudowną robotę, bo sprawili, że zrozumiałem ich motywy (jakby nie były pokręcone) i zaangażowałem się w ich starcie. Toteż nie jestem pewien, czy ktokolwiek inny równie dobrze by sobie poradził na miejscu Simmonsa. Ale porównanie z sierżantem z Full Metal Jacket dobre :fingerok:

Do tego film doskonale realizuje fuzję zdjęcia/montaż/muzyka, naprawdę, co się tam wyprawia pod tym względem to ja nie mogę. Szacun też dla Tellera, ze się poduczył gry na garach, pewnie nie wymiatał aż tak, ale chyba spędził przy tym instrumencie wiele ciężkich godzin. Albo po prostu to zagrał :)
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-01-18, 23:15   

John Bigboote napisał/a:
Szacun też dla Tellera, ze się poduczył gry na garach, pewnie nie wymiatał aż tak, ale chyba spędził przy tym instrumencie wiele ciężkich godzin.


On chyba wcześniej w jakieś kapeli grywał czy też nadal grywa...
 
 
Cat_woman 
bywalec



Dołączyła: 17 Lut 2012
Posty: 166
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-01-19, 14:47   

John Bigboote napisał/a:
Podobało mi się najbardziej, że film o koleżce, który chce zostać znakomitym perkusistą trzymał mnie w napięciu jak dobry thriller. Starcia Neymana z Fletcherem były doskonałe, do tego praktycznie bez przerwy byłem zaskakiwany, jak wybrzmią lub skończą się kolejne sceny. Sekwencje na próbach i koncertach to w zasadzie mini-filmy z własną dramaturgią, naprawdę pod tym względem doskonała robota. Kudosy także dla aktorów. Weźmy poprawkę, że oglądamy tu starcie dwóch dupków, z którymi raczej nie chcielibyśmy się spotkać w realu. Ale aktorzy zrobili tu cudowną robotę, bo sprawili, że zrozumiałem ich motywy (jakby nie były pokręcone) i zaangażowałem się w ich starcie. Toteż nie jestem pewien, czy ktokolwiek inny równie dobrze by sobie poradził na miejscu Simmonsa. Ale porównanie z sierżantem z Full Metal Jacket dobre :fingerok:

Do tego film doskonale realizuje fuzję zdjęcia/montaż/muzyka, naprawdę, co się tam wyprawia pod tym względem to ja nie mogę. Szacun też dla Tellera, ze się poduczył gry na garach, pewnie nie wymiatał aż tak, ale chyba spędził przy tym instrumencie wiele ciężkich godzin. Albo po prostu to zagrał :)


To jak nie byłam przekonana do tego filmu tak chyba go zobaczę. :faja:
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-02-01, 15:25   

Macie rację ci którzy chwalicie, ja dopiszę dwie rzeczy które mi nie podeszły - motyw z wypadkiem jak dla mnie przegięty (i to jeszcze tir :D ), no i totalnie nie podobała mi się łopatologiczna scena w restauracji tłumacząca głupiemu widzowi o co cho. Ale poza tym świetny film, i mam nadzieję że zgarnie Oscara za montaż - od czasu pierwszego sezonu The Fall nie widziałem niczego równie ciekawego pod tym względem.
 
 
celuloidowa 
świeżak



Dołączyła: 02 Lut 2015
Posty: 39
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-02-02, 14:20   

Według mnie film rewelacja! Obejrzeć go w kinie i słyszeć doskonale każde uderzenie pałeczki w perkusję to niesamowite przeżycie. J.k. Simmons ma murowanego oscara:)
 
 
perrie 
świeżak



Dołączyła: 28 Mar 2015
Posty: 44
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-03-28, 16:26   

Trzeba umieć znaleźć "to coś" w filmie. Mnie "Whiplash" bardzo się podobał - trzymał w napięciu, zastanawiał, intrygował, był na pewno trudny, natomiast większości moich znajomych nie przypadł do gustu...
 
 
gaja 
świeżak



Dołączyła: 14 Maj 2015
Posty: 6
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-05-14, 11:12   

Perrie może dlatego, że film był bardzo brutalny? Mnie momentami męczyły te sceny ćwiczeń i katuszy jakie przechodzili muzycy na lekcjach. Przy scenach z zakrawionymi od pałeczek dłoni miałam ochotę wyłączyć film. Chociaż akurat moim zdaniem to jest na plus dla filmu, bardzo mocno oddziaływuje na widza.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-05-14, 19:28   

gaja napisał/a:
Przy scenach z zakrawionymi od pałeczek dłoni miałam ochotę wyłączyć film.




Zdjęcie z leżącymi na bębnie zakrwawionymi pałeczkami zniechęciły mnie do pójścia do kina na ten film. Od razu wiadomo o co chodzi, co jest na pierwszym planie - katusze w dążeniu do doskonałości. A to nie czyni artysty, tylko wirtuoza. Prawdziwy artysta, taki który trafia i jest kochany przez odbiorcę może bywać niedoskonały, ważne by był autentyczny, tworzył z serca a nie pod dyktando publiki, nauczyciela czy jeszcze kogoś. Ale, jeśli tylko nadarzy się okazja na pewno film zobaczę.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-07-07, 22:19   

John Bigboote napisał/a:
Podobało mi się najbardziej, że film o koleżce, który chce zostać znakomitym perkusistą trzymał mnie w napięciu jak dobry thriller.

Dokładnie, tak samo miałam zacząć swojego posta. Od początku do samego końca emocje, emocje, emocje! Aż mnie ręce świerzbiły, żeby temu Fletcherowi w imię Neymana wbić pałeczki co najmniej w oczy, jak nie w d..., tak mnie wkurzał.

Fajne kwestie padają w czasie rozmów, a właściwie monologów Fletchera. Mnie się jakoś nie wydawały one łopatologią, jak uważa Jarod. Raczej zaczątkiem do ewentualnych refleksji, nad kondycją współczesnego jazzu (jaz - nie, nie wołam cię, siedź sobie i pal spokojnie), nad tym czy warto się tak zarzynać dla sławy, popularności, a może dla sztuki. Dobrze, że są ludzie, którzy uważają, że jednak warto, bo oni sobie przechodzą do historii, a my mamy co przeżywać i czym się rozkoszować na całe lata. Niestety, prawie wszyscy wielcy, przekraczający granice, nie mieli łatwego życia i chyba wcale nie byli aż tak bardzo szczęśliwi w życiu osobistym, kończyli nieciekawie. Sztuka nie lubi konkurencji, jest zaborcza. Jasne, takie myśli nie są jakoś wielce odkrywcze, to są oczywistości, ale czasem warto sobie je przypomnieć, zastanowić, dlaczego zewsząd otacza nas tak dużo chłamu w kulturze, w dużym stopniu w muzyce właśnie.

Neyman i Fletcher, nie wzbudzili we mnie jakiejś wielkiej sympatii, dążyli do doskonałości, zaspokajali swoje ambicje, dla mnie to za mało. Ja tam wolę niedoskonalego, ale chwytającego za serce np. Ryśka Riedla i Dżem.

8/10

Też trochę uważam, że sekwencja z katastrofą to przegięcie, ale w sumie.... do czego to człowiek nie jest zdolny, gdy mu się wydzieli trochę więcej adrenaliny. Kupiłam to, po co miałam sobie psuć seans.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-07-07, 22:41   

gall anonim napisał/a:
Równie dobry jest Teller jako uczeń i kapitalnie gra na perkusji a jego rola przypominała mi trochę bohatera filmu Social Network tylko że sympatyczniejszy.


Co ty powiesz? :) Pod jakim względem? Charakterologicznym (że trochę oszukał? a może incydent z teczką, to nie jego wina?) czy urody? . A może zagrały jakieś skojarzenie plakatowe?


 
 
wetzke 
świeżak



Dołączył: 22 Wrz 2013
Posty: 9
Skąd: WaWa
Wysłany: 2015-08-07, 15:35   

Super film. Bardzo motywujący i pokazujący jak ważna determinacja. Coś jak w pogoni za szczęściem. Można kilka razy obejrzeć.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u