FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Whitney
Autor Wiadomość
Ula87 
bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 26 Paź 2014
Posty: 186
Skąd: Polska
Wysłany: 2016-03-26, 10:37   Whitney

Jak nie powinno robić się filmu biograficznego? Tej lekcji udzieliła nam niedawno Angela Bassett, która w roli reżysera postanowiła uchwycić skrawek życie jednej z najbardziej utalentowanych wokalistek wszech czasów, Whitney Houston. Film rozpoczyna się w momencie, kiedy Whitney poznaje Bobby'ego Browna. Kilka randek, płomienny romans i zaraz Whitney i Bobby lądują na ślubnym kobiercu.

W gruncie rzeczy to najważniejsze informacje o filmie Bassett, który niewiele ma wspólnego z rzetelnym filmem biograficznym. Shem Bitterman, autor nijakich scenariuszów, do jeszcze bardziej przeciętnych filmów, napisał scenariusz do biografii o Whitney Houston na kolanie, bez dbałości o niuanse i szczegóły. Powiedziec, źe scenariusz do tego filmu filmu jest zły, to mało. On jest tragiczny. Jednych z moich najważniejszych zarzutów jest przede wszystkim fakt, że film w dużej mierze nie opowiada o samej Whitney, a o Bobbym, który w dość paskudny sposób, próbuje rozgrzeszyć się ze swoich grzechów z przeszłości i przedstawia "swoją" wersję wydarzeń z życia u boku Whitney. Owszem, trzeba przyznać, że jeźeli choćby część z tego filmu jest prawdą, to faktycznie Bobby, zdaje się być mniej winny przedczesnej śmierci artystki, niż przedstawiały to wszem i wobec wszystkie media. To on stawiany był w roli czarnego charakteru, który wciągnął gwiazdę w uzależnienie od narkotyków i zrujnował jej fantastyczną karierę. Jasne jest więc, że Brown podejmie próbę wybielenia się, bo fala krytyki z każdej możliwej strony, zapewne nie była dla niego łatwa. Tylko czy trzeba było nakręcić o tym film? Nie wiem. Tym bardziej ze względu na córkę, trzeba było sobie darować.

Nie można odmówić obrazowi Bassett potencjału, głównie w obsadzie, która w swoich, dość płytko srojonych rolach, spisała się znakomicie. Zarówno pod względem wizualnym, jak i osobowym, DaCosta i Escarpeta spisali sie świetnie. Szczególnie odtwórczyni roli Whitney była świetna i szkoda, że fabuła filmu nie pozwoliła na sukces tego filmu, który mógł być genialny, a nie jedynie przeciętny, a nawet słaby. Szkoda.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u