FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Neon Demon
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-10-15, 16:19   Neon Demon

Neon Demon
reż. Nicolas Winding Refn (USA, Dania, Francja 2016)

Początkująca modelka przyjeżdża do Los Angeles, licząc na szybką i spektakularną karierę. Wkrótce Jesse poznaje czarującego mężczyznę i dziewczyny, które chcą jej pomóc w drodze do sławy. Dostaje propozycję pracy, o której inni mogą tylko marzyć.

Jeden z moich ulubionych reżyserów - Nicolas Winding Refn znów to zrobił. Nakręcił film mocny i wyrazisty, obok którego trudno przejść obojętnie. Można czuć totalne rozczarowanie i rzucać hejtem lub zakochać się w nim bez reszty. Ja zdecydowanie należę do tej drugiej kategorii odbiorców. Najnowszy obraz duńskiego reżysera ukazuje drapieżny świat mody i w niesamowity sposób opowiada o kobiecym pięknie. O tym jakie namiętności ono budzi, o tym jak handluje się tym pięknem i o tym co inni są w stanie zrobić by ogrzać się w jego blasku. Jest to film głęboko symboliczny, metaforyczny i psychodeliczny. Co oczywiście może widza nastawionego na zwyczajny seans drażnić lub nawet odrzucić. Doskonale to rozumiem, czytając poszczególne opienie w sieci. Ja jestem po prostu oczarowany. I wierzę, że Refn widzi i rozumie naturę nieśmiertelnego piękna. Moim zdaniem pokazał to w absolutnie doskonały sposób.

9/10 - jestem pod ogromnym wrażeniem!
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2150
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-10-15, 18:13   

Nicolas Winding Refn i wszystko jasne. Jak każdy jego film Neon Demon też zbiera skrajne opinie czyli wygwizdany, nudny albo się podoba. Zauważyłem też że wiele osób, którzy odkryli reżysera gdy obejrzeli Drive nie mogą się doczekać jak nakręci normalny film, najlepiej w stylu Drive, a Refn zawsze kręcił normalne filmy, ale dla niego, zarówno przed Drive jak i po Drive.

U mnie jest różnie z filmami tego pana – Bronson podobał mi się, ale to głównie zasługa genialnej roli Toma Hardy’ego, Valhalla Rising mimo niesamowitego klimatu i roli Madsa Mikkelsena wynudził mnie przeokropnie, Drive podobał mi się, a Tylko Bóg wybacza znowu wynudził. Więc co drugi film mi się podoba czyli ND to powinien być ten co przypadnie mi do gustu i tak jest.

Co najważniejsze film ma prostą fabułę – Jesse robi karierę jako modelka, starsze koleżanki są zazdrosne, że dopiero co przyjechała a wszyscy się nią zachwycają. Ale fabuła nie jest najważniejsza u Refna i nigdy nie była tylko piękne przestylizowane zdjęcia (tutaj nawet scena oddawania moczu wygląda jak dzieło sztuki), długie ujęcia oraz rewelacyjna muzyka stałego kompozytora Refna czyli Cliffa Martineza. ND jak dla mnie to przede wszystkim hołd dla horrorów Cronenberga oraz twórczości Lyncha, De Palmy, Polańskiego i pewnie jeszcze jakiś reżyser by się znalazł, którego mógłbym wymienić.

Mnie klimat kupił i dlatego oceniam jako porządna, dobra robota filmowa zasługująca na 7/10. Aktorsko fajnie wypadł Keanu Reeves oraz Christina Hendricks w epizodach oraz świetna była Jena Malone jako Ruby i dobra Elle Fanning w roli głównej. Jedynie mam problem z Fanning taki że jak dobrze zagrała, nie mogę nic jej zarzucić, to ciężko mi uwierzyć że o tą akurat dziewczynę każdy facet by się bił, każdy chciałby robić jej sesję, a koleżanki zazdrosne by były. Oczywiście to kwestia gustu, dziewczyna jest ładna, ale ja w roli szybko zdobywającej szczyty jako modelka widziałbym np. młodszą wersję Charlize Theron albo Nicole Kidman. Zresztą Jena Malone ma ciekawszą rolę do zagrania i trochę ukradła Fanning produkcję.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-10-16, 05:13   

Lubię sobie czasami takie ahtystowskie filmiki zapodać, więc siadałem do seansu z nastawieniem"będzie dobrze". Nope. Dla mnie Refn spieprzył chyba w każdym możliwym aspekcie, może tylko strona wizualna się beoni - a i onarobiła na mnie większe wrażenie w jego poprzednich filmach.

-Młodsza Fanningówna to kompletny miscast IMO, lubię ją ale jako uwodzicielka promieniejąca "wewnętrznym blaskiem" się nie sprawdza. Fajna była nawet na początku jako głupiutki nieogar (scena w której wyznaje chłopakowi że chce zarabiać na swoim wyglądzie bo pod każdym innym względem jest przeciętna - kapitalna i motyw w sumie niewykorzystany chyba w tego rodzaju filmach) ale po tej śmiesznej "przemianie" rozpisanej na dwie sceny bodaj kompletnie straciłem zainteresowanie jej postacią. Kurde, aktorsko kosi ją nawet Kijanu (!!!) a o jenie Malone nawet nie wspomnę.

- Film generalnie o niczym, więcej o "drodze do sławy" mówi choćby Mulholland Drive czy Etoile z młodą Jennifer Connelly, więcej o środowisku modowym Pret-E-Porter Altmana czy summa summarum nawet Zoolander. nie mówię, ma to fajne elementy (Jena Malone do pewnego momentu, wszystko co związane z Kijanu, Kryśka Hendricks nie miała niby co grać ale mi się podobała a scena z wywalaniem gówniary z poczekalni była cudna), ale...


- końcówka to jest typowa tania kontrowersyjność na siłę IMO, po prostu się zacząłem śmiać i wtedy już film był dla mnie kompletnie spalony (bo wcześniej mimo ogólnego meh-feelingu znajdowałem tam jednak jakieś ciekawsze rzeczy).
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u