FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
K-PAX
Autor Wiadomość
van gucio 
świeżak



Wiek: 46
Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3
Skąd: miasto
Wysłany: 2009-03-07, 16:55   K-PAX

K-PAX
reż. Iain Softley (Niemcy, USA 2001)

Nikt nie wie gdzie leży planeta K-Pax, nikt nie podejrzewa, że istnieje na niej życie, nikt nie spodziewa się pochodzącego z niej gościa. Do czasu... Doktor Mark Powell od lat pracuje w renomowanej klinice psychiatrycznej na Manhattanie. Jego życie, zawodowe zaczyna być już nużąco monotonne, gdy pewnego dnia policja przyprowadza mu nowego pacjenta. Nie ma przy sobie żadnych dokumentów, nikt nic o nim nie wie, a on sam twierdz, że przyleciał z planety K-Pax. Zaintrygowany osobowością nowego pacjenta Powell próbuje zgłębić jego tajemnicę. Na skutek kolejnych niezwykłych wydarzeń zaczyna poważnie brać pod uwagę ewentualność, że istotnie pochodzi on z odległej planety. [opis dystrybutora]

To film który mnie naprawdę poruszył, nie wiem dokładnie dlaczego... ale jest w nim to COŚ co do mnie przemawia, możne to, taka sama alienacja, może strach przed rzeczywistością, od której chciałbym uciec... Narkotyki, alkohol, obłęd... być kimś innym, poza wszystkim...? Obcy/alien - alienacja jak u Camusa, może to ze ludzie nie przeciętni inni zawsze będą obcymi dla ogółu... Ale ten film mnie uspokaja, kiedyś miałem to samo z serialem, "Przystanek alaska"... wiec coś tam musi być, przynajmniej dla mnie, ale mam nadzieje ze są i inni, czekam aż się odezwą.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 17:58, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 579
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2009-03-07, 20:45   

Film rewelacja i do tego genialna rola Kevina.
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-07, 20:46   

Też go bardzo dobrze wspominam. Pamiętam, że zrobił na mnie spore wrażenie choć jak się tak głębiej zastanowić to jest to dosyć minimalistyczny obraz.
 
 
ribit 
kinomaniak



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 298
Skąd: hindenburg
Wysłany: 2009-03-07, 21:05   

He, pamiętam że go oglądałam z zapartym tchem, spodziewając sie jakichś autentycznych spotkań 3 stopnia itp... potem niestety byłam rozczarowana :) ale to dość dawno było, bo generalnie był to zupełnie dobry film :fingerok:
 
 
Perdita Durango 
bywalec



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 176
Skąd: W-w
Wysłany: 2009-03-07, 21:18   

Mnie końcówka nie rozczarowała. Zauważyłam że filmy z niedopowiedzeniami i niejasnościami trafiają do mnie bardziej niż te w których wszystko jest podane na tacy :fingerok: Punkt wyjścia do ponownego obejrzenia, zastanowienia się, użycia wyobraźni.
 
 
van gucio 
świeżak



Wiek: 46
Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3
Skąd: miasto
Wysłany: 2009-03-08, 11:32   

...myślę ze można odnaleźć glebie, jeżeli spojrzy się głębiej, hym.... brzmi jak filozofia Foresta Gumpa, ale nie wiem jak to inaczej powiedzieć....
 
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-03-08, 11:42   

Bardzo musiał Tobą wstrząsnąć ten obraz ;) Generalnie całkiem miłe kino wręcz familijne, z zagadką i przyjemnymi rolami panów Spacey'a i Bridges'a, w sam raz na niedzielne popołudnie, bez gwałtownych scen i epatowania przemocą, z pozytywnym przesłaniem, takie słodkie nic, obejrzeć i zapomnieć.
 
 
 
van gucio 
świeżak



Wiek: 46
Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3
Skąd: miasto
Wysłany: 2009-03-08, 11:46   

wstrząśnięty, ale nie zmieszany
 
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2009-04-20, 12:46   

Sympatycznie się to oglądało, przyznaję że był lepszy niż oczekiwałem. Spacey jak zawsze dobry.
 
 
gentleman 
kinomaniak



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 216
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-04-25, 22:10   

Widziałęm ostatnio książke za jakieś grosze w antykwariacie, pomyślałem sobie, że pasowałoby to wreszcie przeczytać, bo film jest świetny. Czytał ktoś?
 
 
Hi Way 
filmożerca



Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 1292
Skąd: z dupy
Wysłany: 2010-10-21, 10:35   

Film w porównaniu z książka jakoś słabo wypada.
 
 
Mad_X 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 417
Skąd: P-ń
Wysłany: 2010-10-21, 14:19   

Rzeczywiście K-Pax ma w sobie coś takiego, że po seansie z łatwością przychodzą do głowy słowa typu: magiczny, ciekawy, inny.
Spoiler:
Po napisach końcowych zostajemy sam na sam z zagadką tzn. nie wiemy czy oglądaliśmy historię "kejpaksjanina" ciekawego naszego świata czy też był to dramat człowieka, który wskutek tragedii odizolował się od świata ziemskiego (na co wiele by wskazywało). Jednak ile głów tyle rozwiązań tej właśnie zagadki. Bo kto zabroni mi własnej interpretacji, a mianowicie takiej iż jakieś ciało astralne odwiedziło Ziemię i głównego bohatera w ciężkim dla niego okresie i zamieszkało "w nim" by poznać zwyczaje ludzi jak i samych ludzi. a następnie po prostu opuścić Ziemię i powrócić na K-Pax.
Film rozumieć można na wiele sposobów i jest to jeden z jego głównych atutów.
 
 
makpolny 
kinomaniak



Dołączył: 17 Paź 2010
Posty: 304
Skąd: Polonia Warszawa
Wysłany: 2010-10-21, 16:17   

Książka jest jak koncentrat,konkretna i dokładna.film się dłuży i zamula,może na mnie tak działał bo najpierw przeczytałem książkę...
 
 
K4DUK 
bywalec



Dołączył: 07 Sty 2011
Posty: 55
Skąd: Polska
Wysłany: 2011-01-07, 22:57   

Film dobry, polecam każdemu.
Spoiler:
Mnie najbardziej zapadła w pamięci scena Kevina wcinającego banana. Pamiętam, że opowiadał o tym i podczas kręcenia owej konsumpcji zwymiotował kilkanaście razy. Hardkor.
 
 
migootka 
bywalec



Dołączyła: 16 Lut 2011
Posty: 169
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-07-19, 01:20   

A ja niestety, pochodziłam do tego filmu 2 razy. Za pierwszym razem niestety usnęłam. Za drugim o mały włos... Nie oszołomił mnie, ta tajemnica też taka średnia w sumie. Rola Kevina bardzo dobra, ale widziałam go już w lepszych. Tyle się dobrego nasłuchałam o tym filmie...i tak na niego polowałam, a po seansie mam niedosyt i w sumie jestem rozczarowana... :kotynigga:
 
 
nietamańka 
bywalec



Wiek: 24
Dołączyła: 06 Lip 2011
Posty: 53
Skąd: Z daleka
Wysłany: 2011-07-19, 12:45   

A ja dzięki K-Paxowi zaczęłam się przekonywać do filmów s-f :) Niezwykła historia, tajemnicza, niejednoznaczna końcówka, no i muzyka także bardzo mi się podobała. Pamiętam, że po filmie czułam niedosyt, chciałam konkretnych wyjaśnień i w pierwszej chwili nie spodobała mi się ta cała niejasność, ale jednak to właśnie dzięki temu film jest niesamowity.
 
 
catriz 
świeżak



Dołączyła: 10 Kwi 2011
Posty: 5
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-07-21, 10:00   

Ten film to przede wszystkim studium psychologiczne głównego bohatera; syndrom wyparcia spowodowany tragicznym zdarzeniem, uczynił z postaci graną przez Spacey'a bardzo wiarygodnego szaleńca. Ile osób uwierzyło, że rzeczywiście pochodzi z K-Pax? :)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-07-22, 15:34   

Aske napisał/a:
Generalnie całkiem miłe kino wręcz familijne, z zagadką i przyjemnymi rolami panów Spacey'a i Bridges'a, w sam raz na niedzielne popołudnie, bez gwałtownych scen i epatowania przemocą, z pozytywnym przesłaniem, takie słodkie nic, obejrzeć i zapomnieć.


Podpisuję się. :fingerok:
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-07-22, 23:15   

Jako i ja. Ale jedno muszę filmowi temu przyznać - muzykę ma cudowną:
Ostatnio zmieniony przez jaz 2011-07-22, 23:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Duzeom 
bywalec



Dołączył: 13 Sty 2011
Posty: 122
Skąd: Stolica
Wysłany: 2011-07-23, 00:13   

catriz napisał/a:
Ile osób uwierzyło, że rzeczywiście pochodzi z K-Pax? :)


A to on nie pochodził z K-Pax?
 
 
nietamańka 
bywalec



Wiek: 24
Dołączyła: 06 Lip 2011
Posty: 53
Skąd: Z daleka
Wysłany: 2011-07-26, 22:33   

catriz napisał/a:
syndrom wyparcia spowodowany tragicznym zdarzeniem, uczynił z postaci graną przez Spacey'a bardzo wiarygodnego szaleńca.


Mógł być szaleńcem, ale równie dobrze mógł być kosmitą. Nie można tego jednoznacznie stwierdzić, każdy może interpretować to na własny sposób i ta właśnie niejasność z pewnością jest walorem filmu.
 
 
ulica_sezamkowa 
świeżak



Wiek: 27
Dołączyła: 30 Sie 2011
Posty: 7
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2011-08-30, 11:52   

'Powiem Ci coś czego nie wiesz, a K-Paxianie wiedzą, bo żyją dłużej. Wszechświat się rozrośnie, a potem zawali. I ten proces będzie się powtarzać w nieskończoność, ale nie wiesz, że za każdym razem wszystko będzie tak samo. Błędy z tego życia powielisz w następnym. Każdy błąd będziesz powtarzał w kółko i na okrągło. Więc tym razem postaraj się, bo nie będziesz miał drugiej szansy.'

To jest genialny tekst z tego filmu. Poza tym odpowiada mi konwencja otwartego zakończenia. Zależnie od mojego dnia lubię myśleć raz, że był szaleńcem, a raz, że kosmitą. A Kevin? Dobrze, że jest ktoś taki. Czasami widzę aktorów, którzy zostali źle dobrani do roli- tutaj trafiono w dziesiątkę.
 
 
 
K. 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1133
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2011-08-30, 19:21   

ulica_sezamkowa napisał/a:
'Powiem Ci coś czego nie wiesz, a K-Paxianie wiedzą, bo żyją dłużej. Wszechświat się rozrośnie, a potem zawali. I ten proces będzie się powtarzać w nieskończoność, ale nie wiesz, że za każdym razem wszystko będzie tak samo. Błędy z tego życia powielisz w następnym. Każdy błąd będziesz powtarzał w kółko i na okrągło. Więc tym razem postaraj się, bo nie będziesz miał drugiej szansy.'


Na całe szczęście jestem odporny na pseudomądre teksty w stylu Paulo Coelho ;) Ale sam K-Pax - jak najbardziej świetny. I w pełni się zgadzam w kwestii zakończenia.
 
 
ulica_sezamkowa 
świeżak



Wiek: 27
Dołączyła: 30 Sie 2011
Posty: 7
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2011-08-30, 19:37   

akurat jeśli chodzi o Paulo Coelho, to jestem za tym, zeby jego kolejna książka nazywała się 'Paulo Coelho postanawia umrzeć', ale to nie jest tekst w jego stylu. Wiem to, bo żeby coś krytykować trzeba najpierw to poznać. Ten tekst jest kompletnie z innej bajki, a już na pewno nie z tej rozmemłanej papki, ktorą serwuje Paulo.
 
 
 
Budduskey 
świeżak



Wiek: 21
Dołączyła: 20 Kwi 2013
Posty: 44
Skąd: Gotham
Wysłany: 2013-04-21, 21:06   

Podobał mi się bardzo, oglądałam go kiedy miałam fioła na punkcie obcych (hmm) więc wrażenia po nim miałam ogromne. Cudowny Kevin.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u