FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Miasto złodziei
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-12-08, 02:59   Miasto złodziei

Miasto złodziei / The Town
reż. Ben Affleck (USA 2010)

Doug MacRay (Ben Affleck) jest niereformowalnym kryminalistą i przywódcą szajki bezwzględnych złodziei okradających banki, których nikt nigdy nie złapał jeszcze na gorącym uczynku. Nie zdarza mu się również wchodzić w zażyłe relacje z ludźmi, co sprawia, że nie obawia się utraty bliskich mu osób. Sytuacja zmienia się, kiedy podczas jednego z napadów zakładniczką zostaje dyrektor banku, Claire Keesey (Rebecca Hall), którą przestępcy puszczają wolno. Kobieta żyje w ciągłym strachu, wiedząc, że złodzieje znają jej adres i nazwisko. Oczarowana jednak skromnym mężczyzną o imieniu Doug szybko zapomina o swoim strachu, nie wiedząc jednocześnie, że to ten sam człowiek, który zaledwie kilka dni temu przetrzymywał ją jako zakładniczkę. Zauroczenie od pierwszego spotkania stopniowo zmienia się w pełen namiętności romans, który może mieć dla pary niebezpieczne, a nawet śmiertelne, konsekwencje. [opis dystrybutora]

Po obejrzeniu filmu mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że opis dystrybutora lekko ssie, a całość wypada znacznie bardziej na plus niż można by się tego po nim spodziewać. Szczerze mówiąc nastawałem się na kolejną hamerykańską sraczkę na średnim poziomie, a tym czasem dostałem kawałek solidnego oldschoolowego kryminału, w dodatku okraszonego bardzo przyzwoitym aktorstwem (fenomenalny Jeremy Renner) i dramatyczną fabułą. W "The Town" dostajemy to co w amerykańskim kinie najlepsze - dobre nazwiska, dobre strzelaniny, zgraną ekipę napadającą na banki i trzymającą w napięciu akcję. Do tego solidny klimat irlandzkiej dzielnicy, kilka kopiących jaja scen i niezłe zdjęcia. Czego chcieć więcej? Polecam. :fingerok:
 
 
Father Tucker 
kinomaniak



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 328
Skąd: Kutno
Wysłany: 2010-12-09, 14:05   

BM napisał/a:
opis dystrybutora lekko ssie, a całość wypada znacznie bardziej na plus niż można by się tego po nim spodziewać


dokładnie

Film bezkolizyjny, ale w pozytywny sposób, czas spędzony na oglądaniu nie został zmarnowany.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-12-09, 16:19   

Ale da się wyczuć, że Wasze zachwyty raczej letnie. Chciałbym czegoś więcej niż klimatu irlandzkiej dzielnicy, kilka kopiących jaja "pewnie-spluwy-będą" scen i niezłych zdjęć.

Tak czy siak, mam w planach. Się zobaczy.
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-12-09, 17:15   

Paradoksalnie dwie sceny, które najbardziej "skopały mi jaja" nie były scenami akcji.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-12-09, 17:26   

BM napisał/a:
Paradoksalnie dwie sceny, które najbardziej "skopały mi jaja" nie były scenami akcji.


No to dobrze, bo to zapowiada jednak jakąś bardziej rozbudowaną warstwę dramatyczną. Aj hołp :)
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-12-11, 16:31   

Znakomity film! Nie jest to co prawda rzecz szczególnie oryginalna i zarówno cała historia, jak też konstrukcja głównego bohatera, "dobrego złodziejaszka", który co prawda czyni źle, ale chce skończyć z dotychczasowym życiem, są stare jak sam gatunek - od momentu ukazania się takich tytułów, jak "Asfaltowa dżungla" czy "The Killing" niewiele się tu zmieniło. Pomimo tego, że historia już jakby znana, film świetnie się ogląda. Jak widać, nie trzeba kombinować i przynudzać (por. "Królestwo zwierząt"), aby opowiedzieć fajną i wciągającą historię. Film ma świetny scenariusz z naprawdę dobrymi dialogami, dobre tempo, wszystko jest dograne pod względem przebiegu akcji i psychologicznej wiarygodności bohaterów, zachowane są odpowiednie proporcje między sensacją a dramatem - pół na pół, świetna jest obsada (przede wszystkim Renner i urocza R. Hall). Zdjęcia Elswitta nie wyróżniają się tu niczym szczególnym, jak to ma miejsce choćby w filmach Andersona - są po prostu dobre. Tak naprawdę na minus jedynie sama końcówka, jakieś zaledwie trzy minuty od końca,
Spoiler:
to że bohaterowi udało się tak uciec, bez problemu zgubić trop, zostawić całą kasę i jeszcze sobie wszystko nie wiadomo gdzie i jak poukładać - strasznie hollywoodzka zagrywka.
Poza tą drobną wpadką jest świetnie. Dobre "heistowe" kino, może nic szczególnie oryginalnego, ale solidne, ciekawe, trzymające w napięciu - warto obejrzeć. Polecam. 8.5/10
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2010-12-11, 21:24   

Fajne kino, ale jakieś takie... nijakie, niewybijające się całościowo poza górne stany średnie. Jest kilka niezłych scen dramatycznych, jedna genialna humorystyczna, seny akcji natomiast przez modny ostatnio szybki montaż i machanie kamerą niespecjalnie mi podeszły. Na tle współczesnej tandety uchodzącej za kino sensacyjne rzecz jak najbardziej się wyróżnia in plus, ale do takiego np. Internationala czy Inside mana nie ma podejścia. Że już nawet o klasykach nie wspomnę.
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2010-12-11, 21:42   

Ja osobiście jestem daleki od zachwytów, bo już pomijając to, że film nie proponuje zupełnie nic szczególnego, ani oryginalnego (czego absolutnie od niego nie wymagałem), to sama historia wydaje mi się nieco naciągana, a momentami niespójna i nielogiczna. Wszystko jest niby zrealizowane na bardzo przyzwoitym poziomie i ogląda się naprawdę dobrze, ale za dwa dni nie będę o tym filmie zupełnie pamiętał.
Generalnie uważam, że Affleck w roli reżysera wyszedł zdecydowanie obronna ręką, ale do filmu mam taki stosunek, jak do jego aktorstwa, czyli nic mnie szczególnie w nim nie razi, ale czuję do niego lekką niechęć i średnio mam ochotę go oglądać ponownie. Bardzo umiarkowanie polecam i niewskazane jest nastawiać się na naprawdę porządne kino.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-12-12, 13:56   

E tam, kręcicie nosem, nic więcej. Dla mnie to też nie jest film, który by przeorał mi jestestwo, ale jest to dobrze opowiedziana historia, na której nie nudziłem się ani chwili i zarówno w dziedzinie kina heist, jak i spośród tytułów, które wyszły w ostatnim czasie, rzecz naprawdę godna uwagi.
 
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2011-01-08, 19:54   

jazu napisał/a:
E tam, kręcicie nosem, nic więcej. Dla mnie to też nie jest film, który by przeorał mi jestestwo, ale jest to dobrze opowiedziana historia, na której nie nudziłem się ani chwili i zarówno w dziedzinie kina heist, jak i spośród tytułów, które wyszły w ostatnim czasie, rzecz naprawdę godna uwagi.


Tak własnie. Nie jest to szczególnie oryginalna historia, ale oglądało się świetnie, a film trzyma w napięciu od początku do końca. Bardzo dobrze obsadzone role drugoplanowe z Chrisem Cooperem i Pete'em Postlethwaite'em (szkoda chłopa) na czele (+ gośc grający "Jem'a", ale nie kojarzę tego aktora - swoją drogą ze wszystkich bohaterów wzbudzał we mnie największą sympatię). W sumie po zastanowieniu to dawno nie widziałem równie wciągającego, stricte sensacyjnego filmu.

Nie rozumiem tylko po co taki fachura jak główny bohater pakuje się w takie bagno jak związek z tą panną.
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2011-01-09, 19:59   

Kutas nie sługa
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2011-01-09, 20:19   

Thabel napisał/a:
Kutas nie sługa


No wiem, wiem dobrze, ale jeśli miałbym wybierać między nową cipką, a ewentualna sporą odsiadką to wybór jest prosty. W końcu tego kwiatu pół światu ;)
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-01-09, 21:46   

TOXIC napisał/a:
+ gośc grający "Jem'a", ale nie kojarzę tego aktora - swoją drogą ze wszystkich bohaterów wzbudzał we mnie największą sympatię

Jon Hamm - gwiazda serialu Mad Men (swoją drogą polecam).
http://www.forum-filmowe.pl/topics9/1322.htm

TOXIC napisał/a:
W sumie po zastanowieniu to dawno nie widziałem równie wciągającego, stricte sensacyjnego filmu.

Otóż to. Nie kumam ludzi, którzy na siłę starają się znaleźć tam coś więcej. Dla mnie to był po prostu pełnokrwisty sensacyjniak jakich przecież ostatnio też nie za wiele.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2011-01-09, 21:57   

Przychylam posta, do tego ten wątek romansowy bardzo ok i bynajmniej nie psuje klimatu filmu.
 
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2011-01-09, 22:36   

TOXIC napisał/a:
Thabel napisał/a:
Kutas nie sługa


No wiem, wiem dobrze, ale jeśli miałbym wybierać między nową cipką, a ewentualna sporą odsiadką to wybór jest prosty. W końcu tego kwiatu pół światu ;)


Za grosz romantyzmu :foch: A tak w ogóle, to aż strach się przyznać oficjalnie, ale ten film mnie umocnił w przekonaniu, że lubię Afflecka. Nie tylko w filmach Smitha.
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-02-27, 17:10   

Wczoraj obejrzałam, w ramach uzupełniania listy FILMOŻERA przed głosowaniem. Bardzo porządny dramat sensacyjny, czy może raczej film sensacyjny z elementami dramatu. Byłam szczerze zdziwiona, kiedy zobaczyłam na końcowych napisach, że Affleck nie tylko grał główną rolę (ach, jak on mnie irytuje z tą swoją piękną amerykańską buźką...), ale też pisał scenariusz i reżyserował ten film. Miałam go do tej pory za co najwyżej średniej klasy aktora, a tu proszę. Chociaż oczywiście nie on najbardziej błyszczał wśród obsady, tylko Claire i Jem, który w szczególności mi się podobał z tą zakazaną, irlandzką mordą i prostą jak konstrukcja cepa moralnością.

Historia zgrabnie zbudowana, choć główny motyw dość oklepany (dobry złoczyńca, którym targają sprzeczne uczucia), ale poprowadzenie i rozwiązanie akcji niczego sobie. Może faktycznie zakończenie trochę zbyt naiwne, ale za to scena, kiedy Doug dzwoni do Claire i pyta, czy może do niej przyjść - bezcenna.

Generalnie film prosty, ale dobry, czasu nie zmarnowałam. 7/10.
 
 
 
Duzeom 
bywalec



Dołączył: 13 Sty 2011
Posty: 122
Skąd: Stolica
Wysłany: 2011-03-06, 15:27   

Dobry thriller. Są pościgi jest strzelanina. Film trzyma w napięciu.

Jest jednak kilka naciąganych wątków, które mogą kogoś zrazić. Np. wątek pięknego skurwysyna, który tak na prawdę w środku jest "dobry", pragnie się ustatkować i lecą na niego dziewczyny typu do rany przyłóż. Eh...

Jednak po 30 minutach filmów da się o tym zapomnieć.

Dam 8/10 ze względu na to, że nie nudziłem się, film jest dobry i jest to debiut (reżyserski) Aflfeck'a.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-03-06, 15:35   

The Town nie jest debiutem reżyserskim Afflecka. To jest.
 
 
K. 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1133
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2011-08-09, 11:22   

Solidne kino jak na dzisiejsze standardy, ale w sumie rzygam dobrymi bad boyami. Poza tym oglądało się znakomicie. A liczyłem na nieoglądalne gówno, więc tym bardziej na dobre 6 z plusem The Town zasłużył.
 
 
Ula87 
bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 26 Paź 2014
Posty: 186
Skąd: Polska
Wysłany: 2015-05-08, 21:33   

Na wstepie musze odrazu napisac, ze wg mnie Ben Affleck powinien (jezeli oczywiscie mialabym i moglabym wybierac) dostac Oscara za ten film, a nie za mierna w moim odczuciu Operacje Argo. Tyle co do porownania tych dwoch filmow. A sam film? Dobre kino akcji w polaczeniu z dramatem daje rade. Oczywiscie nie obyla sie bez wpadek w dialogach. Do dzisiaj ( a ogladalam film ponad tydzien temu) pamietam chyba najbardziej kiczowaty i zenujacy tekst, ze wszystkich filmow jakie do tej pory udalo mi sie ujzec, szlo to mniej wiecej tak:

"
Spoiler:
W taka pogode zmarl moj brat. Zawsze gdy swieci slonce mysle o smierci."


Pomijajac to, film ma swoje lepsze i gorsze strony, ale w sumie nie kluje w oczy i trzyma orzy ekranie wiec w mojej ocenie takie 7/10. Nie ma co sie tu zbytnio rozpisywac, kino akcji, moze z lekko przymruzonym okiem.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2015-05-27, 21:50   

Szkoda że dopiero teraz zauważyłem temat, bo zjechałbym ten film 'na świeżo', punkt po punkcie a tak to tylko pozostają wspomnienia że seans to było lekko traumatyczne przeżycie.
Jako fan tzw gangsterskiego kina, nie mam pojęcia jak się to Wam podobało ;)
 
 
Ula87 
bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 26 Paź 2014
Posty: 186
Skąd: Polska
Wysłany: 2015-05-28, 17:14   

To raczej kino sensacyjne, lekko dramatyczne, ale napewno nie gangsterskie.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1092
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2015-05-29, 06:36   

Czepiasz się słówek.Taka Gorączka - świetny film, też bym zakwalifikował do tego nurtu.Ale niech będzie, sensacja/dramat, jeden kij ,jak dla mnie lipa ;) A że w zasadzie same pochwały, to może się zmuszę na ponowny seans, bo możliwe że coś przegapiłem
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u