FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Szybcy i wściekli 5
Autor Wiadomość
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-15, 14:58   Szybcy i wściekli 5

Szybcy i wściekli 5 / Fast Five
reż. Justin Lin (USA 2011)

Wóz albo przewóz. Twórcom piątej już odsłony "Szybkich i wściekłych" można zarzucić wiele, ale trzeba im oddać, że traktują swoich widzów uczciwie. Nigdy nie udawali, że w ich filmie chodzi o coś więcej niż o szybkie kobiety, piękne samochody i pistolety z chromowanej stali. Kiedy już w pierwszej scenie zawieszają poprzeczkę absurdu gdzieś w stratosferze, widz ma tylko dwa wyjścia, w tym jedno ewakuacyjne. Ci jednak, którzy pokornie schowają do opróżnionego kubełka z popcornem swój mózg, będą bawić się wyśmienicie. Autorzy zagrali va banque i docisnęli gaz do dechy – zero półśrodków, udawanego realizmu i ściemy, że komuś tu zależy na dobrej kondycji X Muzy. Priorytetem jest głośna, bezwstydnie efekciarska i roznosząca ekran na strzępy motorzeźnia.(opis: redakcja FW)

Ponieważ streszczenie fabuły nie ma w przypadku tego filmu głębszego sensu (i tak wiadomo, o czym traktuje to dzieło - o tym samym, o czym były poprzednie cztery części, czyli o uciekaniu przed stróżami prawa super szybkimi samochodami), wkleiłam powyżej fragment recenzji, która wg mnie dość trafnie opisuje wrażenia wywoływane przez "Szybkich i wściekłych 5". "Szybcy i wściekli" w którejkolwiek odsłonie kojarzą mi się nieodparcie z takimi perełkami jak "Adrenalina" czy "Transporter", chociaż oczywiście tytuły ze Statham'em cenię sobie wyżej. Za Statham'a. Ale w "Fast Five" też jest na czym zawiesić oko, oprócz starej, trochę zwycieranej brygady czyli Paul'a Walker'a i Vin'a Diesel'a mamy tu bowiem miłe zaskoczenie, czyli Dwayne'a Johnson'a, morderczą górę czarnego mięsa, zaciętą, pieruńsko inteligentną i głęboko zakorzenioną we własnej etyce kojarzącej mi się z etyką "Świętych z Bostonu". Oczywiście pięknych samochodów jest mnóstwo, oczywiście główni bohaterowie robią tymi samochodami rzeczy, od których na samą myśl dostaję choroby lokomocyjnej, oczywiście akcja jest szybka, kobiety piękne, a poziom niebezpieczeństwa podniecająco wysoki. Szkoda tylko tych moralizujących gadek Vin'a nt. rodziny, smakuje to razem trochę jak meksykańska tortilla polana kremem truskawkowym, nobody's perfect.

W sumie dwie godziny niezłej akcji, w starym dobrym stylu pierwszych części serii, słusznie prawi recenzent z cytatu powyżej - chowamy mózgi w popcorn i dobrze się bawimy!

7/10
 
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-15, 15:00   




:fingerok:
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-09-16, 00:24   

Mnie się bardzo podobał, uznaję za najlepszą część serii. Fajnym pomysłem było przeniesienie akcji do Rio oraz wprowadzenie elementów "heist movie". Ponadto do pościgów używane są wreszcie prawdziwe auta, więc nie ma dość żenujących wstawek z autami z komputera, jak w poprzedniej części. Finałowa pogoń to mocny kandydat do sceny akcji roku (nie żeby konkurencja była duża), mogę to oglądać w kółko i cieszyć się po prostu dobrze i klarownie skręconą sekwencją według najlepszych wzorców gatunku.

Fajnie było też zobaczyć bohaterów z wszystkich części, bardzo się ucieszyłem, z pojawienia Gal Gadot, która ma tu dłuższą nieco rolę. Sequel hook z epilogu wygląda na nieco naciągany, ale co tam - zwiastuje pojawienie się w kolejnej części jeszcze dwóch innych znanych fanom serii postaci, no i mam nadzieję, że Dwayne Johnson nie nawali i też przyjdzie.
 
 
piotreek070 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 12 Wrz 2011
Posty: 11
Skąd: Limanowa
Wysłany: 2011-09-17, 17:15   

Najfajniejsza ze wszystkich części. Na końcu z tym sejfem było zajefajne. Agent L.Hoobs miał fajne autko. Tak se przez ściany przejeżdżał
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2011-11-29, 13:40   

Jarod's guilty Pleasure A.D. 2011. Wiem, że debilne toto. Wiem, że prostackie. Ale kupiły mnie dwie rzeczy. Raz, sceny akcji skręcone głównie oldschoolowo, kaskadersko, przy minimalnym użyciu CGI - co w dzisiejszych czasach jest chyba ewenementem; dodatkowo nie ma modnej ostatnio padaczki montażowej. Dwa, niesamowicie zabawna jest napinka na linii Diesel - The Rock - przy każdej ich scenie uśmiech na twarzy miałem. Obowiązkowa scena walki również miała miejsce i wypadła co najmniej zadowalająco.
Powiem tak: miłośnicy fabuł nie mają tu czego szukać, ale jeśli ktoś lubi porządną akcję i szuka filmu do piwa - powinien rzucić okiem.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-11-29, 17:47   

O tej części wypada napisać, że to już nie jest film o wyścigach. Zaczęło się to w poprzedniej części, ale tam akcja jeszcze skupiała się na samochodach, a tutaj jest już dużo więcej biegania z gnatem niż siedzenia za kółkiem. Nie narzekam, film jest jakiś tragiczny, ale przez zmianę konwencji F&F od tej pory niczym już się nie będą wyróżniały. Ot zwykłe akcyjniaki. A starcia kultowych gór mięśni zdecydowanie preferuję od Stallone'a. Rock'a lubię tylko za wrestling :kotyeee:
 
 
Iscariote 
kinomaniak



Dołączył: 31 Paź 2010
Posty: 229
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-11-29, 18:26   

Bo to jest film o rozpędzonej tonie testorenu i instrukcja how to be a macho man :hahaha: Scena kiedy ścigany Diesel zeskakuje z dachu, a Dwayne Johnson przebija się za nim przez ścianę/okno swoją kupą mięcha to coś pięknego.
Dla duetu Diesel - The Rock można zobaczyć, ale reszta ekipy mnie irytowała, a głupota z sejfem to już przesada nawet jak na tę serię :fingerno: Ale jak się wyłączy mózg, to spoko.
John Bigboote napisał/a:
zwiastuje pojawienie się w kolejnej części jeszcze dwóch innych znanych fanom serii postaci, no i mam nadzieję, że Dwayne Johnson nie nawali i też przyjdzie.
No przecież zapowiedziane są kolejne dwa filmy (jeden film w dwóch częściach) z prawdopodobnym występem Stathama jako gwiazdy numeru :) Ze starymi bohaterami drugiego planu daliby sobie spokój już.
 
 
 
Cat_woman 
bywalec



Dołączyła: 17 Lut 2012
Posty: 166
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-02-21, 16:23   

Jak na fankę serii przystało, puszczam Wasze zarzuty mimo uszu... nie fanka powinna bronić, to chyba jeszcze fanką nie jestem ;p

Jasne,ze śmieszne akcje z sejfem, ale ja wolę to niż ciągłe oglądanie "omów złych", gdyż już bym w psychiatryku wylądowała. Mało,że codziennośc stara sie człowieka z każdej strony dobić i zblazować to jeszcze i kino? O, nie w kinie ja się chcę zabawić, przynajmniej, jeśli świadomie wybieram się na taki film, a jak z góry uważam,że jest debilny, to po co w ogóle hajs wydawać?...

Czekam na powrót piękności o pełnych wargach :wyglodnialy:
 
 
Marcin85 
świeżak



Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 1
Skąd: poznan
Wysłany: 2014-02-26, 08:49   

Wiem ze to troche glupie pytanie. W trzeiej czesci ginie Han. tak. To jakim cudem pojawia sie w nastepnych czesciach? pierwsze pytanie. a drugie. w zwiastunie 7 czesci pokazuja ze Hana zabija Statham (ta sama akcje co jest w 3 odslonie) niby z zemsty za swojego brata ktory ginie w 6 czesci? albo czegos nie rozumiem albo sami sie pogubili.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-02-26, 14:11   

Jak już bez spoilerów napisałeś że Han ginie więc odpowiem bez spoilerów. Po prostu wymyślili że Tokyo Drift to prequel następnych części, czyli od 4 do 6 akcja dzieje się przed epizodem trzecim.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-05-29, 23:48   

Wiem że to nie odpowiedni temat, ale może by tak zmienić temat na ogólny o cyklu a nie tylko o najlepszym chyba odcinku obok czwórki od zmiany jaka nastąpiła w cyklu F&F ? Tak nieśmiało proponuję :)
Tematu nie zakładam ale mam kilka rzeczy do powiedzenia zwłaszcza że spodziewałem się iż też będę jechał równo po F7, ale za dużo by napisać też co mam do powiedzenia w OO.
Jak zmienili reżysera na speca od horrorów to obiecywał bardziej poważne kino, nawet jak dobrze pamiętam obiecywał reżyser kino chyba w stylu sensacji lat 70 jak Francuski łącznik. Nie do końca w to uwierzyłem i miałem rację. Reżyser się zmienił ale specjalnej różnicy w cyklu nie odczuwam, zwłaszcza w porównaniu z 4-6. Piątka najlepsza wydaje mi się wciąż ale nie gorszy jest od czwórki, szóstki, jedynki czy dwójki.
Jeśli kupowało się coraz bardziej odjechane pomysły w poprzednich dwóch ostatnich częściach to czemu miałbym narzekać na najbardziej nawet szalone pomysły z szóstki czy teksty o rodzinie lub wątki jak z telenoweli, które pojawiały się od jakiegoś czasu. Wiadomo było czego się można spodziewać, czyli kina odmóżdżającego, którego nie da się traktować na poważnie i z czego twórcy zdają sobie doskonale sprawę i takie dostałem czyli kina z akcjami jakich by się nie powstydziły dawne Bondy jak np. z Rogerem Moore.
Choć zupełnie nie wykorzystali Jaa i nie do końca Stathama. A tak poza tym to nigdy nie uwierzę, że Diesel pokona Jasona i w sumie miałem rację bo go nie pokonał, ja bym powiedział ze walka skończyła się remisem :)
Fajnie wypadł ale nie do końca wykorzystali jego potencjał.
Za to bardzo miło mnie zaskoczył jeden z moich ulubionych kultowców czyli Russell i nie moge się już doczekać nowego westernu Tarantino z nim w roli głównej. Najlepiej wypadł z nowych.

A co do Walkera to w sumie nie wiem w którym momencie mamy zastąpionego aktora przez braci plus efekty specjalne ale trzeba przyznać że jedynie w dwóch czy trzech scenach zauważyłem iż to nie Paul, ale tak jak myślałem trochę dziwnie oglądało się film w którym najbardziej absurdalne sceny akcji przechodzą bohaterowie bez szwanku a Walker zginął w wypadku, tak gdzieś z tyłu głowy siedziała mi ta myśl przez cały film.
Nie dam więcej jak 6/10 ale całkiem przyjemny seans na którym można wyłączyć rozum po ciężkim dniu. Wolę obejrzeć F&F niż ostatnie dokonania Michaela Baya.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u