FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Kill List
Autor Wiadomość
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-04-22, 22:18   Kill List


Kill List
reż. Ben Wheatley, UK 2011

Po powrocie do domu po 8 miesięcznej pracy w Kijowie, która pozostawiła fizyczne i psychiczne blizny, Jay (Neil Maskel) - były żołnierz i płatny morderca, żyje na bezrobociu. Kłopoty małżeńskie i obciążenia finansowe powodują, że przyjmuję on ofertę przyjaciela, proponującego powrót do dawnej profesji. Zadanie z pozoru wydaje się łatwe: trzy nazwiska i spora suma pieniędzy za jego wykonanie. Jednak okazuje się ono znacznie trudniejsze i bardziej przerażające niż mogliby to sobie wyobrazić.

Dziwadełko takie - weźcie do jednego wora wrzućcie Lyncha, von Triera, The Wicker Mana i angielski film sensacyjny - macie pojęcie, czego mniej więcej oczekiwać. Problemem jest to, że jak dla mnie nie do końca się to wszystko klei - film jest rewelacyjny w warstwie postaciowej, psychologicznej (relacje przyjaciół i mąż - żona są jednymi z lepiej przedstawionych tego typu, z jakimi się spotkałem w ostatnim czasie, zyskują dodatkowo improwizowanymi dialogami), dobry jako bezkompromisowy i naturalistyczny sensacyjniak (odradzam jedzenie czegokolwiek podczas seansu, hardkore level wykracza tu w kilku momentach mocno poza zwyczajową skalę), ale za to wątek okultystyczny spinający w teorii to wszystko do kupy słabuje raczej i wygląda tak, jakby:
a) reżyser doszedł do wniosku, że czytelna fabuła jest niepotrzebna, bo widzowie i tak wszystko sobie dopowiedzą i będą się rozpływać, jaki to mądry film bo nie wszystko zrozumieli (staary, jaka rozkminka, prawie jak w Fight Club)
b) nie chciało mu się dopracować scenariusza do końca i zostawił, jak było :)

W każdym razie, obejrzeć w sumie warto - dla fanów sensacji tudzież mistycznych, symbolicznych klimatów powinno to być coś interesującego (Surfer, Arczi). Jazu też może obadać ze względu na interakcje postaciowe które stoją tu na poziomie naprawdę zaskakująco wysokim. Pozostali - wedle uznania.
 
 
knight88 
świeżak



Dołączył: 08 Sty 2011
Posty: 16
Skąd: Ostrów
Wysłany: 2012-05-08, 10:52   

Myśle że film jest dużo bardziej skomplikowany niż nam się wydaje.
Ułozyłem kilka pytan bez odpowiedzi na ktore chyba nie da rady tego filmu zrozumiec.

Spoiler:
1. Jak rozumiec 2 sceny: jedna na poczatku filmu jak głowny bohater kupuje plastikowe miecze i walczy na nie w ogrodzie z żoną i synem. Na koncu filmu wlasnie w ten sam sposob naprawde ginie jego żona i syn.

2. Dlaczego żona przed sama smiercia śmieje sie z tego co sie stało?

3. o co chodziło w tej kłotni na temat religii przy stole w czasie kolacji?Gdy Shel zabronila modliwty.

4. o co chodziło w kłotni gdy Shel powiedziała do Jaya że Gal to nie jest jego przyjaciel ani jego dom.

5. o co chodzilo z tym znakiem narysowanym na lustrze w domu Jaya i schowaniem chusteczek z krwią przez Fionę.

6. czemu kilkakrotnie ktos mowil do jaya obudz sie gdy on wcale nie spał? tak jakby akcja filmu to było cos w rodzaju snu na jawie??

7. Jak rozumiec sceny gdy shel znajduje ciało krolika a jay je przyrzadza do jedzenia. pozniej tez w lesie gal znajduje krolika. Podobna scena!

8. czemu każda zabita osoba przed sama smiercie dziekuje jayowi? Nawet Gal. Facet w domu dodatkowo mowi ze cieszy sie że go poznał??

9. jak rozumiec scene gdy ten stary facet kaleczy Jaya w reke nad kartka, pzoniej kaleczy siebie. Podpisanie jakiejs umowy?

10. klotnia w restauracji z ludzmi spiewajacymi religijne piosenki?

11. gdy Jay był u lekarza ten powiedizał mu że w reke nic mu nie jest (przecież miał rane): przeszłość minęła, przyszłość jeszcze nie nadeszła, jest tylko chwila obecna. Tak jak by dla Jaya czas sie zatrzymał???

12. o co chodzi w zabiciu kota? Gal mowi ze to "wiadomosc"??

13. Rozmowa Gala z Jayem po bojce, gdy Gal mowi ze Shel uwaza go za swietego. Przeciez wiedziała czym sie zajmuje.

14. scena w lesie. dziewczyna na stryczku pomachala do bohaterow??

15. koncowka w lesie/ Jay wychodzi z lasu wlasciwie jak by nic sie nie stalo? Po co dłubie nozem w tej ranie?

16. przed zabiciem żony i syna Jay ma taka maske na głowie, po zabiciu zakladaja mu tak jakby korone?
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-10-16, 21:35   

Znowu zajrzałem w te spojlery i znowu uswiadomiłem sobie, jaki głupi jestem, bo przecież filmu nie zrozumiałem. Kilka punktów to po prostu zwrócenie uwagi na ciekawe sceny zapowiadające to co dopiero nadejdzie, tu całkiem nieźle się twórcy popisali. Ale chyba trochę przesadzili z brakiem wyjaśnień - albo dowalili do kotła co chcieli w nadziei, że to się samo ułoży.

Ale podobała mi się gwałtowna zmiana w końcówce. Szczerze mówiąc, całe to łażenie i ubijanie kolejnych celów trochę mnie nużyło, podobnie jak rozmówki przyszłego Pana Arby z kumplem Galem (fajna postać), pomijając świetną scenę w hotelowej restauracji. Nie żałuję obejrzenia, ale po ponad tygodniu dalej nie wiem, co sobie z tego filmu wyciągnąć i o czym właściwie jest. A na powtórkę raczej czasu nie mam.
 
 
Cat_woman 
bywalec



Dołączyła: 17 Lut 2012
Posty: 166
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-11-28, 11:15   

Słyszałam o nim, ale z rekomendacją, ze niew arto tracić czasu :/
Teraz jednak zmieniam zdanie, ten ktoś chyba nie zrozumiał ;)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u