FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Yuma
Autor Wiadomość
Wielka Pani 
bywalec



Dołączyła: 20 Mar 2012
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-13, 12:57   Yuma

Yuma
reż. Piotr Mularuk (Polska 2012)

Akcja filmu rozpoczyna się trzy lata po upadku PRL. Zyga (Gierszał) ma serdecznie dość oglądania kolorowego świata tylko w młodzieżowych pismach. Z pomocą kumpli, a także obrotnej ciotki (Katarzyna Figura), zostaje królem "jumy" – drobnych kradzieży tuż za Odrą. Proceder szybko się rozpowszechnia, miejscowość Zygi dokonuje prawdziwego skoku cywilizacyjnego, a lokalny król jumaków zyskuje powszechny szacunek i powodzenie u płci pięknej (o jego serce wojują w filmie Karolina Chapko i Helena Sujecka). Wkrótce jednak młodym i gniewnym wspólnikom Zygi (Krzysztof Skonieczny i Jakub Kamieński) przestaną wystarczać markowe ubrania i elektronika. Gdy wejdą w drogę rosyjskim gangsterom pod wodzą nieobliczalnego Opata (najbardziej demoniczna rola w karierze Tomasza Kota), a regularnie okradani Niemcy wprowadzą szczelniejszą ochronę przed rabusiami, zabawa w policjantów i złodziei zmieni się w niebezpieczną rozgrywkę. [opis: filmweb]

Naprawdę dobrze zrobiony film. Fajna stylistyka, zabawne przerysowane postacie, zwłaszcza dwa dresy Młot i Kula rozwaliły mnie na łopatki. Poza tym, że bywa zabawnie, bywa też wzruszająco. Ciężko nie polubić głównego bohatera. Plus za krzywe zwierciadło stosunków polsko-niemieckich. Ja jestem zachwycona, naprawdę przyjemnie spędziłam czas w kinie.

Pewnie ktoś zapyta, czy to podobne do "Sali samobójców", jak dla mnie wcale. Film nie udaje, że mówi o super poważnych sprawach, a mimo to jest niegłupi. Folklor polskiego miasteczka początku lat 90 chwycił mnie za serce. :faja:
Ostatnio zmieniony przez BM 2012-09-28, 21:10, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
MadameMadeleine 
bywalec



Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 82
Skąd: Lublin
Wysłany: 2012-08-14, 22:02   

Mam mocne postanowienie, żeby w najbliższym czasie do kina na Yumę się wybrać.
Na Dwóch Brzegach namiot był wypchany po brzegi i z tego, co mówili po seansie jego uczestnicy, to wrażenia bardzo pozytywne, większości się podobało i podobno rzeczywiście warto.
 
 
Phoebe 
bywalec



Dołączyła: 21 Mar 2012
Posty: 54
Skąd: Nibylandia
Wysłany: 2012-08-15, 20:25   

A ja byłam w tym wypchanym namiocie. Najlepsze było, że spora część młodych uczestniczek seansu wyszła z sali 5 minut przed napisami - bardzo istotne zakończenie filmu- żeby zająć miejsca na spotkaniu z Gierszałem :P
Co do "Yumy" - miałam wysokie wymagania. Filmów nawiązujących do formy westernu trochę już było, więc świeżości raczej brak. Aktorsko w porządku. Sporo humoru i smaczków nawiązaniowych. I tematyka niezła :faja:
A jednak - cały czas marzy mi się młode polskie kino, które dążyłoby do jakiś przesłań uniwersalnych, do jakiegoś absolutu. Wciąż mam wrażenie, że nowe polskie filmy nie mogą być na świecie traktowane inaczej niż jako wschodnioeuropejska ciekawostka, nikt nie szuka w nich odpowiedzi i inspiracji.
O - i muzyka była słabo zsynchronizowana, co się rzadko zdarza w filmach kinowych. Kiedy leciało "Coco Jambo", to brzmiało jakby ktoś w namiocie włączył boomboxa i zagłuszył dźwięki z filmu.

7/10
 
 
Cat_woman 
bywalec



Dołączyła: 17 Lut 2012
Posty: 166
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-21, 13:09   

Ciekawa wypowiedź :) W ogóle nie brałam tego filmu pod uwagę w moim repertuarze, ale może się zastanowię...
 
 
sophistique 
świeżak



Dołączyła: 02 Wrz 2012
Posty: 6
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 2012-09-21, 18:29   

Również oceniłabym film na 7/10. Może naciągane 8.
Głównym powodem jest przede wszystkim ciekawy pomysł na scenariusz, zdjęcia świetne, film klimatyczny, a widz wciąga się w historię i wykreowany przez ekipę świat.
Osobiście bardzo mi się podobał, ale faktem jest, że nic głębokiego nie wnosi. Tak jak poprzedniczka napisała, w naszym rodzimym kinie ciężko widzowi utożsamić się z rolami, które są odgrywane na wielkim ekranie. A szkoda.
Mimo wszystko polecam, film wart obejrzenia!
 
 
Wincent31 
świeżak



Dołączył: 26 Gru 2012
Posty: 1
Skąd: szczecin
Wysłany: 2012-12-26, 21:47   

ten to film to pomyłka niewiem jak możecie go tak wysoko oceniac rola Gierszała jest naprawde mizerna otoczenie i pomysl na film ok zabrakło treści pomyslu byl to kawałek histori można bylo zrobic lepszy film
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-01-03, 00:50   

Zły film. Można by go w sumie objechać z dowolnego punktu widzenia. Scenariusz na zasadzie im więcej, tym lepiej, nic to że mnożymy wątki i postaci człowiecze, które są w ogóle od czapy w sensie wnoszenia czegokolwiek do opowieści, kończymy ich żywot też jak się chce, golimy głowy prawie jak skalpy. Ważne, że jest akcja (która też do połowy utyka w minach zachwycania się Polaków Zachodem, a od połowy jest wielkie łubudu w stylu "Gulczas, a jak myślisz" albo "Wyjazdu integracyjnego"). Aktorstwo leży, Gierszał mógłby sobie napchać w policzki o wiele więcej waty niż Papa Corleone, a i tak by nie wyglądał w 1% jak Papa Corleone. No proszę. I żonglerka gatunkami, to też jest czysty postmodernizm; o tyle czysty, że kompletnie nic z niego nie wynika. Czego tu nie ma: podróba Smarzowskiego, która ma ukryć wszystkie wady scenariusza, który jest zbudowany z samych wad, Godfader (j.w.) i oczywiście że Western, bo skoro "jumanie" kojarzy się z "Yumą", to czemu nie dać łesterna, no czemu nie, można dać.

Co się "udało" to pokazanie, że kiedyś było syfniej niż kiedyś i stopniowo mniej syfniej, a może i szybciej przy granicy. Wielką zagadką jest skradzione przez nazistów złoto. A więc 3/10
 
 
 
Wielka Pani 
bywalec



Dołączyła: 20 Mar 2012
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-01-03, 11:31   

jaz ty się po prostu nie znasz :foch:
 
 
Hi Way 
filmożerca



Dołączył: 16 Maj 2010
Posty: 1292
Skąd: z dupy
Wysłany: 2013-01-03, 14:55   

Do tego ten drętwy Gierszał , wielki talent młodego pokolenia tiaa :kawusialuzak: Wielki plus dla Tomasza Kota , zagrał naprawdę fest , z resztą jak zawsze. Film przeciętny ale oglądanie się nie dłuży.
6/10
 
 
KNKS 
świeżak



Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 31
Skąd: Sosnowiec / Katowice
Wysłany: 2013-01-09, 16:05   

Za cholerę nie wiem czemu wszyscy się tak tym filmem zachwycają...
Obejrzałem i powiem szczerze, że jak dla mnie to słabizna... Mocno przerysowane postaci, grubo wyolbrzymione pewne zjawiska.
Fabuła tak prosta i nieskomplikowana, że można z góry przewidzieć zakończenie. Do tego te naiwne wątki: wszechobecna w polskiej kinematografii mafia ZSRR, kolega policjant, miłość do nieosiągalnej dziewczyny, pomoc uciekinierowi i ponowne spotkanie, śmierć dresików... . Jakieś to takie proste i nieskomplikowane... Poza tym można by się spierać o prawdziwość przekazu, bo bądz co bądz, ale w/w film obrazuje pewne zaistniałe na przestrzeni dziejów zjawisko...
Wszystko podane w taki łopatologiczny sposób żeby nie było wątpliwości jak należy kogo odbierać...
Jeśli Gierszał jest wielkim talentem młodego pokolenia to poważnie zastanawiam się na przyszłością polskiej kinematografii.

Na plus można zaliczyć aktorstwo pana Kota, który jest w swojej kreacji wyjątkowo sugestywny i dosadny. Katarzyna Figura również super, w swoim, specyficznym, stylu.
 
 
patine 
świeżak



Dołączył: 23 Lut 2013
Posty: 27
Skąd: Polska
Wysłany: 2013-03-14, 00:22   

Sam temat niesamowicie ciekawy i szczególnie mnie interesujący ze względu na miejsce zamieszkania blisko zachodniej granicy i w pewnym sensie pośrednio funkcjonowanie w podobnym środowisku przed laty. Znałem wielu ludzi zajmujących się procederem, z czym związanych jest wiele historii. To naprawdę doskonały temat na fabułę dobrego filmu i na taki się nastawiłem. Uwielbiam Figurę i jej wybaczę wszystko. Kot zagrał fajnie. Ale reszta nieco mnie zwyczajnie irytowała. Nie nudziłem się, ale raczej zbyt optymistycznie się nastawiłem i pewnie stąd rozczarowanie, choć opinie były różne.

Przerysowanie, które wielu urzekło mi kompletnie nie podeszło. Mogło być zdecydowanie lepiej.

Ciekawostka, która ze względu na obuwnicze zainteresowania od razu rzuciła mi się w oczy - zweryfikowane u źródła :)

Tu Warszawa robi za Berlin :)

Sklep, do którego wchodzi główny bohater to Pracownia Jan Kielman i Syn na Chmielnej, która od ponad 100 lat szyje ręcznie piękne klasyczne buty.







Cytat:
Pracownia Obuwnicza "Jan Kielman i Syn" - jedna z najstarszych, działających bez przerwy do dzisiaj firm warszawskich. Założona w 1883 roku przez Jana Kielmana przy ulicy Chmielnej. W 1927 roku do ojca Jana dołączył syn Wacław. W latach 30. XX wieku salon firmy był miejscem spotkań warszawskiej śmietanki towarzyskiej. Buty u Kielmana zamawiali m.in. Mieczysława Ćwiklińska, Adolf Dymsza, Jan Kiepura a nawet Charles de Gaulle.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Kielman_i_Syn


U Kielmana buty zamawiali chociażby:
Jeremy Irons, Donald Sutherland, Steven Seagal, Sophie. Marceau ...

Te z filmu Yuma, akurat nie pochodzą z pracowni, a szkoda :)

pozdrawiam
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-03-14, 00:47   

W dupie ma takie coś. Jak młody był szefem mafii, Gierszał. Ale w sumie skłoniłeś mnie do refleksji. Następnym razem odbiorę jak Western> Tylko że co? Niemieckie diamenty? OK.
 
 
 
Szaronka 
facebook moderator



Wiek: 25
Dołączyła: 28 Lut 2010
Posty: 166
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-04-17, 21:56   

Film zdecydowanie na jeden raz. Jak oglądałam po raz pierwszy to całkiem mi się podobał, ale zgodzę się, że nafaszerowali go mnóstwem wątków, z czego połowa zostaje niedokończona, w połowie filmu robi się jeden wielki bajzel.
Miałam okazję oglądać ten film ponownie i już straaasznie mnie nużył. :kotynigga:



ale pioseneczka fajna. :P
 
 
 
Oslo 
kinomaniak



Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 246
Skąd: nieważne
Wysłany: 2013-04-18, 21:19   

Wielka Pani napisał/a:
Naprawdę dobrze zrobiony film. Fajna stylistyka, zabawne przerysowane postacie, zwłaszcza dwa dresy Młot i Kula rozwaliły mnie na łopatki. Poza tym, że bywa zabawnie, bywa też wzruszająco. Ciężko nie polubić głównego bohatera. Plus za krzywe zwierciadło stosunków polsko-niemieckich. Ja jestem zachwycona,


I ja też. Westernowa stylizacja bardzo mi przypadła do gustu, tym bardziej, że pasowała do treści filmu, który śmiało mógłby mieć podtytuł "Yuma, czyli jak Polacy zdobywali Dziki Zachód". Ja wiem, że ten Zachód nie był taki dziki, ale... socjalistyczna propaganda tak właśnie Zachód przedstawiała, jako siedlisko zepsucia i wszelkiego zła które bierze sie z nadmiaru towaru i braku pieniędzy. Oczywiście, każdy i tak wiedział swoje, umęczeni Polacy przecież nie raz ten Zachód mieli okazje poznać z autopsji, co było okupione róznym ofiarami (np. jakiś podpisik wymuszony przez SB), ale jednak podróżowali.

Wracając do rzeczy - Kula i Młot byli kapitalni, świetnie ich panowie Kamieński i Skonieczny zagrali.

No, więc westernowe klimaty mi bardzo pasowały i je rozumiałam.


Phoebe napisał/a:
A jednak - cały czas marzy mi się młode polskie kino, które dążyłoby do jakiś przesłań uniwersalnych, do jakiegoś absolutu. Wciąż mam wrażenie, że nowe polskie filmy nie mogą być na świecie traktowane inaczej niż jako wschodnioeuropejska ciekawostka, nikt nie szuka w nich odpowiedzi i inspiracji.

Absolut, absolut, ciągle tylko ten absolut. Ja znam tylko jeden i to mi wystarcza.
Przecież "Yuma" niesie przesłanie uniwersalne jak najbardziej, trzeba tylko, zamiast narzekac nawykowo na polski film, postarać się go znaleźć. Pieniądze szczęścia nie dają, im człowiek więcej ich ma tym bardziej czuje się nieszczęśliwy i niespełniony, bo sąsiad ma jeszcze więcej. :)

jaz napisał/a:
Aktorstwo leży, Gierszał mógłby sobie napchać w policzki o wiele więcej waty niż Papa Corleone, a i tak by nie wyglądał w 1% jak Papa Corleone.


Gierszał był świetny i nie musiał wyglądać jak papa Corleone, jak byś sobie tego, nie wiedzieć czemu, zyczył. Jak juz wspminaliśmy, ten film nie udaje, ani nie opowiada o gangsterce, tylko o Dzikim Zachodzie. I Gierszał nie musi tu udawać żadnego mafioso, bo on gra dzieciaka, który się wmieszał w jumanie, a pchnęli go do tego, bardziej lub mniej świadomie jego najbliżsi - ukochana ciocia i Rodzice, bardzo pobożni oboje. W czasie gdy synek kradł oni non stop oglądali i słuchali JPII.

jaz napisał/a:
Czego tu nie ma: podróba Smarzowskiego, która ma ukryć wszystkie wady scenariusza, który jest zbudowany z samych wad, Godfader (j.w.) i oczywiście że Western, bo skoro "jumanie" kojarzy się z "Yumą", to czemu nie dać łesterna, no czemu nie, można dać.

Ja tu żadnego Smarzowskiego nie widzę, gdybym widziała, to bym film od razu wyłączyła. Ojca Chrzestnego jak mówiłam już też nie zauważyłam, to tylko twoja wyobraźnia działała.

KNKS napisał/a:
Fabuła tak prosta i nieskomplikowana, że można z góry przewidzieć zakończenie. Do tego te naiwne wątki: wszechobecna w polskiej kinematografii mafia ZSRR, kolega policjant, miłość do nieosiągalnej dziewczyny, pomoc uciekinierowi i ponowne spotkanie, śmierć dresików... . Jakieś to takie proste i nieskomplikowane... Poza tym można by się spierać o prawdziwość przekazu, bo bądz co bądz, ale w/w film obrazuje pewne zaistniałe na przestrzeni dziejów zjawisko...


A nie mogłeś przez chwilę poudawać, że oglądasz amerykański film? Mógłbyś być naprawdę zachwycony.
Ach! zapomniałeś w swej wyliczance złych wątków "Yumy" dodać najważniejszego. Wątku "Jak ciocia Halinka deprawowała ukochanego siostrzeńca' Figura, jak zawsze w tego typu rolach, rozpustnic, wypadła wspaniale.


KNKS napisał/a:
Jeśli Gierszał jest wielkim talentem młodego pokolenia to poważnie zastanawiam się na przyszłością polskiej kinematografii.

No to możesz mieć problem do dłuższego zastanowienia, bo znaki na niebie mówią, że ten chłopak ma szansę wyrosnąc na całkiem dobrego i wziętego aktora. Ma szansę, a co z tego wyjdzie to zobaczymy.
Ja go niedawno sprawdziłam w sztuce teatru telewizji "Morlanośc Pani Dulskiej" i powiem, że był on najjaśniejszym punktem tego spektaklu, obok Agaty Buzek, którą już dawno zawalaliście po czubek głowy pomidorami (jest taki dział :) )


jaz napisał/a:
W dupie ma takie coś. Jak młody był szefem mafii, Gierszał.

Ty znowu z tą mafią! Jaka mafia? trójka gówniarzy jeździ do Niemiec, obrabia sklepy, a towar rodzaje znajomym i rodzinie (do czasu, rzecz jasna, bo - uwaga przesłanie filmu, jeszcze nie tykajace absolutu, ale prawie - apetyt, także na pieniądze rośnie w miarę jedzenia, a obżarstwo to grzech).

Wielka Pani napisał/a:
Folklor polskiego miasteczka początku lat 90 chwycił mnie za serce. :faja:

Otóż to! Mnie też. tym bardziej, że o mały włos, w Krośnie Odrzańskim, gdzie były kręcone zdjęcia, nie spędziłam kilku lat. Pięknie się to oglądało! Ta senność, ta nuda, to radzenie sobie z nią, na tyle na ile to było mozliwe. :)

W tym filmie było naprawdę mnóstwo, mnóstwo momentów, z których mozna się było śmiać, ale przez łzy, bo jednak pokazywały one nasze cywilizacyjne zacofanie, wynikłe z systemu w jakim żyliśmy. Teraz, gdy wszystko już mamy w zasięgu ręku, wiemy, że zacofanie zacofaniu nie równe, że oprócz materialnego istnieje zacofanie mentalne, a w tym jeszcze ciągle Polacy tkwią po uszy. I żadna plazma ani komóra ani nawet szampon L"oreal na to nie pomoże. To są wiekowe zaszłości, i musi potrwać, i musimy chcieć, z tego wyjść. Ale to tak tylko przy okazji, bo "Yuma" na szczęście o tym nie mówi. To jest film rozrywkowy, a nie kontemplacyjny.

Świetna ścieżka dźwiękowa. Przeboje lat 90-tych, plus kompozycje gitarowe Muchowa. I clip Kazika. Dobra kompilacja, chyba nawet Tarantino by sie jej nie powstydził.
  
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-04-18, 21:20   

Oslo napisał/a:
Ja tu żadnego Smarzowskiego nie widzę, gdybym widziała, to bym film od razu wyłączyła. Ojca Chrzestnego jak mówiłam już też nie zauważyłam, to tylko twoja wyobraźnia działała.


Było o Polakach? Było.

W dupę zły film! Daję jemu 1 po głębszym zastanowieniu.

A co do Ojca Chrzestnego to tak napisałem

Cytat:
Aktorstwo leży, Gierszał mógłby sobie napchać w policzki o wiele więcej waty niż Papa Corleone, a i tak by nie wyglądał w 1% jak Papa Corleone.


Gierszał jako szef mafii był po prostu żałosny.
 
 
 
Oslo 
kinomaniak



Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 246
Skąd: nieważne
Wysłany: 2013-04-18, 21:26   

jaz napisał/a:
Było o Polakach? Było.

Acha, to o Polakach może robić filmy tylko Smarzowski? To żeś mnie panie jaz, zaskoczył. :)

jaz napisał/a:
W dupę zły film! Daję jemu 1 po głębszym zastanowieniu.



W dupę to Ty zaraz dosatniesz, jak nie przestaniesz pyskować.
A ja, najpierw mu dałam 8/10, ale teraz... po 1 głębszym zastanowieniu, daję mu 9/10. Nie! Od razu - daję 10/10. Po marnować miejsce na nastepnego posta. Basta! Nie, no 8/10 chyba jednak wystarczy.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-04-18, 21:31   

Oslo napisał/a:
Acha, to o Polakach może robić filmy tylko Smarzowski? To żeś mnie panie jaz, zaskoczył.


Ja też mogę tylko mi się nie chce, zwyczajnie.

Zły był i wcale nie pyskuję tylko wyrażam się merytorycznie. Ciekawe jak mogłabyś mi dać w dupę. Napisz coś więcej o tym. :hahaha:
 
 
 
Oslo 
kinomaniak



Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 246
Skąd: nieważne
Wysłany: 2013-04-18, 21:32   

jaz napisał/a:
A co do Ojca Chrzestnego to tak napisałem

Cytat:
Aktorstwo leży, Gierszał mógłby sobie napchać w policzki o wiele więcej waty niż Papa Corleone, a i tak by nie wyglądał w 1% jak Papa Corleone.


Gierszał jako szef mafii był po prostu żałosny.


Przeczytałam ze zrozumieniem już za pierwszym razem, ale nie rozumiem, dlaczego miałby wyglądać jak papa C.
Jeszcze raz - nikt z niego nie robił szefa mafii, przyanjmniej ja tego nie zauważyłam. On był cały czas gówniarzem, który bawi się co najwyżej w Robi Hooda, a nie w mafioso. Hej, zobacz jeszcze raz i nastaw się, jak się zaleca powszechnie, pozytywnie.
 
 
Oslo 
kinomaniak



Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 246
Skąd: nieważne
Wysłany: 2013-04-18, 21:33   

jaz napisał/a:
wyrażam się merytorycznie

???????

jaz napisał/a:
iekawe jak mogłabyś mi dać w dupę. Napisz coś więcej o tym. :hahaha:

POmarzyć nie można?
  
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-04-18, 21:38   

Oslo napisał/a:
dlaczego miałby wyglądać jak papa C.


Wyglądał jak pikny chopok w nowym stylu (chudy & androgeniczny), a nie twardziel. A jednak był w tym filmie wielkim madafakerem, bossem i alfonsem rzucającym granatami. Te dwa karki raz by mu puściły z liścia i by było po nim, nie mówiąc o tym, że rusek by go zabił jednym strzałem.

Pozytywnie podszedłem do filmu, miał jednak tyle dziur i w ogóle był bez sensu i głupi w takim stopniu, że go oceniłem pozytywnie na 3 bodajże. Teraz zmieniłem na 1, bo jak widzę się poważnym ludziom podoba, a ja lubię być oryginalny. :snob:
 
 
 
Oslo 
kinomaniak



Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 246
Skąd: nieważne
Wysłany: 2013-04-18, 21:45   

jaz napisał/a:
yglądał jak pikny chopok w nowym stylu (chudy & androgeniczny), a nie twardziel.

A co to. tylko łyse i grube karki mają patent na złodzieja? Przypomnij sobie, on było tylko złodziejem, z nikim nie walczył. Nikogo nie bił. Biedne mizerne,złodziejaszki, które mogły zabłysnąc tylko w takiej dziurze w jakiej mieszkali. Był dumny nie daltego, że komuś wtłukł, ale że kradł i rozdawał szampony ubogim rodakom. Ty ciągle robisz z niego wielkiego gangstera.

jaz napisał/a:
a ja lubię być oryginalny. :snob:

Hm, oryginalny, czasem występuje jako eufemizm innego słowa. :)
  
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-04-18, 21:46   

Oslo napisał/a:
Hm, oryginalny, czasem występuje jako eufemizm innego słowa.


JAKIEGO? :Oo:
 
 
 
Oslo 
kinomaniak



Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 246
Skąd: nieważne
Wysłany: 2013-04-18, 21:50   

Domyśl się.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-04-18, 21:53   

Zajebisty?
 
 
 
Oslo 
kinomaniak



Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 246
Skąd: nieważne
Wysłany: 2013-04-18, 22:42   

Prawie dobrze. Nie zajebisty, a zajebiaszczyj. :klaszcze:
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u