FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Raid
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-10-05, 13:05   Raid

Raid / Serbuan maut
reż. Gareth Evans (Indonezja, USA 2011)

Elitarna jednostka wkracza do siedziby kartelu narkotykowego. Komandosi nie wiedzą, że wieżowiec zamieniono w twierdzę pełną bezwzględnych, brutalnych i świetnie przygotowanych do ataku przestępców. Oddział wpada w pułapkę. Jedyną szansą na ucieczkę jest przedarcie się przez trzydzieści pięter wieżowca. [opis dystrybutora kino]

Znakomite kino akcji. Właściwie czułem się jakbym wsiadł w wehikuł czasu i przeniósł się do lat gdy ów gatunek święcił największe tryumfy. Do świata VHSów i krainy gdzie obraz, w którym podstawowym elementem fabuły jest pojedynek (nierzadko na gołe pięści) traktuje się z największą powagą.

Raid to całe sekwencje znakomitych scen akcji, bijatyk, strzelanin. Przy czym (mimo oczywistych inspiracji) ani nie trąci to mychą ani nie jest przesadnie wtórne. Klimat brudnego, mrocznego wieżowca - swoistego miasta w mieście na mapie Indonezyjskich slumsów, to już perełka sama w sobie.

Bohaterowie też nie są zupełnie odrealnieni. Momentami podział na dobrych i złych zupełnie się zaciera. Film jest brutalny i choreograficznie niesamowicie dopieszczony ale przy tym cholernie przekonujący. Nie mamy poczucia, że to co widzimy "jest dla jaj". Wręcz odwrotnie. Reżyser Gareth Evans zadbał o to by przez ponad półtorej godziny seansu nieustanie trzymać widza w napięciu. Co moim zdaniem jak najbardziej się mu udało.

Ocena: 9/10. Zdecydowanie polecam! :fingerok:

trailer: http://youtu.be/PTR_LLhGuSI
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-10-05, 17:09   

Hej. Przecież był już temat o Raidzie, w którym m.in. ja się wypowiadałem, Jarod zdaje się też i Nuz. Chwaląc oczywiście. Gdzie się podział? :Oo:
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-10-05, 19:16   

Jest pewnie już w niebie dla przypadkowo usunietych tematów R.i.P. [*]
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-10-05, 19:17   

A nie Ty zakładałeś?
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-10-05, 19:24   

Nie, chyba Jarod zrobił. Może temat poległ w ramach walk frakcyjnych miedzy moderatorami. Wiadomo, giganci się biją, a prosty lud cierpi :)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-10-05, 19:25   

A tak ładnie i pozytywnie się wyraziłem tam nt. filmu. Naprawdę dobre kino - zdjęciowo, montażowo, inscenizacyjnie, pomysłowo - majstersztyk!
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-10-05, 19:40   

Świetnie tu widać różnicę między kręceniem akcyjniaków na sposób, dajmy na to, zachodni, a wschodni: aktorzy znają się na biciu, choreografia walk jest cholernie kreatywna a wszystko to jest bardzo klarownie pokazane i zmontowane, bez markowania akcji trzęsawką kamery czy montażową sieką. Tak się to powinno robić. Przeszkadzały mi tylko trochę fabularne schematy, ale akcyjka wszystko wynagrodziła.

BTW, Jarod chyba wkleił tu też plastelinową parodię "Claycat`s The Raid" (czy jakoś tak). Filmik fajny, a w ogóle ma chyba lepsze zakończenie:

 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2012-10-05, 22:55   

Aż się zdziwiłam, że mojego posta wywiało - już wszystko jasne. Witaj niebycie.

Genialna kopanina bez pretensji i aspiracji. Jak pisze John
John Bigboote napisał/a:
choreografia walk jest cholernie kreatywna
- do tego stopnia, że co chwilę wydawaliśmy z siebie ze szwagrem pomruki zaskoczenia i niedowierzania. To chyba cud, że podczas zdjęć nikt poważnie nie ucierpiał, bo to co wyprawia ta ekipa przyprawia o notoryczny szczękozwis.
Fabuła raczej pretekstowa, dialogi... krótkie i oszczędne, ale wciąga :fingerok: Właśnie DVD wyszło i zamierzam nabyć.
 
 
parineeta 
bywalec



Wiek: 30
Dołączyła: 26 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2012-10-06, 19:49   

To jak panowie, warto to oglądać? Powiem, że po Waszych postach czuję się zachęcona. Usłyszałam gdzieś opinię, że "Raid" przypomina slasher a ja lubię slashery.
 
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 34
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 823
Skąd: Poznań
Wysłany: 2012-10-06, 20:15   

Jak lubisz kino akcji to warto. Nazywanie brutalnego akcyjniaka slasherem przechodzi moje możliwości komentowania.
Od siebie polecę jeszcze Chocolate. Raidem się każdy podnieca, a Chocolate nawet nie obejrzy.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-10-06, 20:19   

Ze swojej strony mogę zdecydowanie polecić. Pełen odjazd. Blisko 2 godziny bezpardonowej napierdalanki, od której nie raz kopara opada. A do tego, jest to zrobione i sfilmowane z ogromną pomysłowością. Film aż kipi od fantastycznych scen walki, świetnych pomysłów na poszczególne sceny, rewelacyjnie sfotografowany, zmontowany, opatrzony świetną muzyczką. Naprawdę polecam. Slasher to to chyba nie jest, bo "slasher" kojarzy mi się z "jadą młodzi do domku w lesie, a tam...", ale film jest na maksa brutalny i można zobaczyć wiele różnych i dosłownie ukazanych sposobów uśmiercania przeciwnika. :) Dodam, że ja jakoś nie jestem szczególnym miłośnikiem takiego kina, ale tego co zobaczyłem, trudno mi było nie docenić - facet świetnie czuje "film".
 
 
 
Kuban Barbarian 
świeżak



Dołączył: 04 Lis 2012
Posty: 36
Skąd: Ślonsko Kalifornio
Wysłany: 2012-11-04, 10:50   

Zgadzam się ze wszystkimi pozytywnymi opiniami na temat tego filmu, po nauczeniu się trailera na pamięć w kinie dostałem dokładnio to na co czekałem. Patrząc na niektóre sceny aż bolał mnie ryj od tych ciosów, a Evans szykuje kolejny film :onanista:
 
 
parineeta 
bywalec



Wiek: 30
Dołączyła: 26 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2012-11-19, 15:00   

Wreszcie zobaczyłam i mogę się z czystym sumieniem podpiąć pod pozytywne opinie z tego wątku.
Dawno już nie widziałam tak dobrze nakręconych scen walki. Choreografia zapiera dech w piersiach. Widać gołym okiem, że aktorzy mieli wcześniej do czynienia ze sztukami walki. Nie trzeba było więc rozdygotanej kamery i ujęć "slow-motion", które są pchane na siłę do każdego amerykańskiego akcyjniaka.
Fabuła schematyczna i przewidywalna, ale powiedzmy sobie szczerze, takich filmów nie ogląda się dla fabuły. Sprawiedliwie przyznam, że były 2 twisty, pierwszy
Spoiler:
że prawa ręka bad guy'a okazał się bratem policjanta. A drugi, kiedy szef jednostki (?) strzela do bad guy'a, trzymając go jako zakładnika.
 
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2014-04-14, 13:39   

Nie przesadziliście z tymi 9-ami? :) Ja rozumiem, że fajna rozrywka, że świetne walki, że sentymentalny powrót do vhs, ale dla mnie to zdecydowanie za mało, żeby oceniać ten film tak wysoko. Co oczywiście nie zmienia faktu, że podobało mi się to, co tu zobaczyłem. Przez pół dzieciństwa oglądałem azjatyckie filmy karate, więc Raid po prostu nie mógłby mi się nie spodobać. Może jedynie zabrakło większej brutalności - nawet żadna rączka nie została odcięta maczetą :)

6/10, bo i po cholerę więcej?

Aha, ten filmik z kotkami z plasteliny - miazga :fingerok:
 
 
Lukas 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączył: 07 Sty 2012
Posty: 378
Skąd: ...
Wysłany: 2014-04-14, 16:34   

Simpson popieram, nic specjalnego w tym filmie nie było poza scenami walki, które może i podobały się na początku ale później nużyły bo co za dużo to nie zdrowo. Nie rozumiem co ludzie w tym widzą, żeby chociaż jakiś dobry klimacik tu był, albo świetne aktorstwo, albo chociaż widoczki ładne albo muzyka albo nie wiem już co - cokolwiek. A tu się biją i biją i biją i zieeeew. Owszem ładnie się biją obejrzeć można, ale to za mało i liczyłem zdecydowanie na coś więcej.
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2014-04-14, 19:38   

Lukas napisał/a:
albo chociaż widoczki ładne


Ja akurat bardzo lubię takie obskurne miejscówki, więc widoczki uważam za jedną z większych zalet tego filmu. Zapomniałem o tym wspomnieć wcześniej :kotyeee:
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-08-08, 22:59   

Nie znalazłem tematu o dwójce która niestety wogóle nie dorównuje jedynce pod żadnym względem. Nawet bójki nie zrobiły na mnie specjalnego wrażenia, wiadomo że przerysowane, ale podobnie było w jedynce. No może ostatnia podobała mi się ale co ciekawe najlepszą sceną był pościg samochodowy. I film jest zdecydowanie za długi, Evansowi zamarzył się ambitny akcyjniak a wieje nudą i dlatego dam 5/10.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2015-04-05, 22:26   

Gall ma rację jeśli chodzi o przeambitnienie całości i nudę. Niestety Evans przesadził nieco z metrażem (ogladałem na dwa razy, no kurde, 2.5 h) a sama fabułka którą zaserwował to w sumie nic specjalnego - syn bossa chce się wybić więc robi coś głupiego, bruździ tacie i jest wojna. Sam wątek z pracą Ramy pod przykrywką jako ochronirza tegoż synalka na pół gwizdka wyszedł i nic sensownego z tego nie wynikło. Film ma na szczęście dobre zdjęcia, ale wrażenie jest w sumie dość sterylne, zarówno jeśli chodzi o świat przedstawiony, jak i emocje, których w sumie nie ma, poza "o, fajnie się koleś rozkwasił" z mojej strony.

Natomiast kiedy przychodzi do rozkwaszania i bicia po ryjach jest super i tu się z gallem nie zgodzę. Mimo wszystko jak na te 2.5 h scen rozwałki ludzi jest sporo i są całkiem kreatywne (lasia z młotkami) i nienajgorzej zmontowane. Co interesujące, widać pewną trzęsawkę kamery praktycznie cały czas w postaci lekkiego chwiania się kadru. Ciekawy zabieg, chociaż nie wiem, po co. Coś podobnego widziałem w horrorze "The Strangers" ale tam w sumie miało sens. Tutaj nie jestem pewien po co jest, może do budzenia widowni? Pościg samochodowy o którym gall wspomina rzeczywiście jest dobry i co ciekawsze, to chyba jedna z bardziej realistycznych scen, bo auta nie wyczyniają cudów, tylko się normalnie rozbijają. Może i ten film jest całkiem taki, jak sobie Evans wymarzył, ale nastepnym razem facet powinien poprosić o karzącą rękę producenta, który by mu obcinał co bardziej "artystyczne" pomysły.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u