FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Bardzo poszukiwany człowiek
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-11-30, 20:49   Bardzo poszukiwany człowiek

Bardzo poszukiwany człowiek / A Most Wanted Man
reż. Anton Corbijn (Niemcy, USA, Wielka Brytania 2014)

Od ataku na World Trade Center minęło 10 lat. Służby wywiadowcze w całej Europie nadal tropią groźnych islamistów. Do Hamburga uznawanego za jedną z głównych siedzib terrorystów, przedostaje się młody, skrajnie wycieńczony Czeczen, Issa. Jego przyjazd natychmiast wzbudza niepokój kontrwywiadu niemieckiego oraz brytyjskiego. Tajemniczy mężczyzna rości sobie bowiem prawo do gigantycznej fortuny zdeponowanej przed laty w prywatnym banku. W prowokacji przygotowanej przez służby, role do odegrania będą mieć nie tylko agenci. Do rozgrywki przystąpi także młoda idealistka, prawniczka Annabel (McAdams) i leciwy bankier (Dafoe), który jako jedyny ma dostęp do podejrzanego konta. Czy Issa jest ofiarą opresyjnego systemu, czy śmiertelnie groźnym terrorystą, którego kolejny ruch może okazać się tragiczny w skutkach? Rozpoczyna się walka wywiadów i wyścig, którego stawką jest międzynarodowe bezpieczeństwo. [opis dystrybutora]

Bardzo dobry thriller szpiegowski. Nie jest to jednak typowy film dla tego gatunku. Wszak bardzo dużo tu się dzieje między wierszami, w tzw. warstwie zakulisowej czy wreszcie czysto między-ludzkiej. Zostawiono też dużo niedopowiedzeń i pola do swobodnej interpretacji dla widza. Fabuła natomiast snuje się w dosyć leniwym tempie. Niemniej jest to obraz jak najbardziej dla koneserów gatunku. Ciekawie widać grę wywiadów, zależności między poszczególnymi komórkami, oraz (co najciekawsze) kuchnie tego całego pół-światka. Mnie najbardziej się podoba jak Günther werbuje i utrzymuje swoich informatorów. Jego metody są tak subtelne, że odnosi się wrażenie, że działa niczym taki dobry wujek. Przy czym wydźwięk całej sytuacji jest przez to jeszcze bardziej porażający. Zresztą kunszt aktorski jaki pokazał w tym filmie Philip Seymour Hoffman pozwala się nam absolutnie rozsmakowywać jego grą i choćby dla tego warto ten film obejrzeć. Jeśli ktoś lubi takie smaczki to będzie bardzo mile połechtany. Główny bohater jest natomiast całkowicie enigmatyczny. Człowiek bez twarzy. Buntownik zwieszony między dwoma światami. Młodo-stary, euro-azjatycki, ruso-islamista. Przez co jego los jawi się jako jeszcze bardziej pogmatwany i tragiczny. No ale nie zdradzam zbyt wiele aby nie psuć wam seansu... Naprawdę ciekawe, inteligentne kino. Zdecydowanie polecam!

Ocena: 9/10
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2149
Skąd: Łazy
Wysłany: 2014-12-07, 00:11   

Bardzo dobra adaptacja powieści Le Carre ze świetnym Hofmanem i dobrymi rolami pozostałych aktorów. Fajna muzyka, spoko zdjęcia, dobra reżyseria, kolejny film po Amerykaninie z Clooneyem Corbijna jaki mi się podobał. Jedynie mam pytanie do czytających powieść czy tak samo sie skończyła jak film? Bo trochę wkurzyłem się i poczułem się jakbym oglądał serial którego odcinek urwał się w najciekawszym momencie a chętnie bym dowiedział się co dalej.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2014-12-07, 22:19   

gall anonim napisał/a:
Jedynie mam pytanie do czytających powieść czy tak samo sie skończyła jak film? Bo trochę wkurzyłem się i poczułem się jakbym oglądał serial którego odcinek urwał się w najciekawszym momencie a chętnie bym dowiedział się co dalej.


Dokładnie tak samo i tego typu zakończenia to normalka u Le Carre`a. To chyba powód dla którego nie czytam go częściej, po prostu zawsze wiem, że
Spoiler:
źle to się wszystko skończy. Co do "Bardzo poszukiwanego człowieka", finał łatwo sobie wymyślić - Issa ląduje w Guantanamo, tak samo Doktor Abdullah, Gunther i spółka przeskakują do kolejnego zadania, Annabel może trochę powalczy, ale zderzy się ze ścianą i wreszcie znajdzie sobie normalną robotę, wszystko się będzie toczyć po staremu, wszyscy ostatecznie zapomną, że w ogóle był jakiś Issa.
Cholernie sobie cenię twórczośc Le Carre`a (Nobla bym mu dał), ale zakończenia to on ma za bardzo życiowe :(

W książce Gunther był w ogóle na dalszym planie, ale rozumiem, że skoro do filmu pozyskano Hoffmana, to rozszerzono jego postać. Ze znakomitym skutkiem zresztą. Świetna jest też jego partnerka Irma Frey. Film może nie jest aż tak zjadliwą krytyką amerykańskich metod wojny z terroryzmem jak książka, ale za to nadrabia w temacie scenerii - jest dużo fajnych industrialnych widoczków. Hamburg to właściwie pełnoprawny bohater. Film się trochę snuje, ale w ten dobry sposób, a Corbijn znowu pokazał, że umie robić wciągające snuje.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-08, 18:37   

Książki akurat nie czytałem, a co do filmu - właściwie nie wiem co jeszcze mógłbym dopisać, zgadam się w 100% z przedmówcami. Dodam może tylko że BM i Bigboote powinni ruszyć The Honourable Woman bo to też Le Carre'owskie klimaty są.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-12-16, 22:43   

John Bigboote napisał/a:
Dokładnie tak samo i tego typu zakończenia to normalka u Le Carre`a.

Prawda, choć w porównaniu z takim The Spy Who Came in from the Cold czy The Honourable Schoolboy, to jeszcze umiarkowane klimaty.

Zresztą zakończenie pięknie wpisuje się w dwuznaczną fabułę.
Spoiler:
Żałować biednego Issy, który pewnie niejedno miał za skórą; oburzać się na tych niecnych Amerykanów z ich nie do końca legalnym systemem prewencyjnym? W końcu wojna to wojna - gdzie drwa rąbią tam wióry lecą i tak dalej. Płotki niekoniecznie zostawia się w spokoju a i całkiem niewinni nie mogą być całkiem spokojni o własną głowę.
A jednak jasnym jest, że się go (ich) żałuje - jesteśmy więc naiwni jak pani adwokat broniąca człowieka potencjalnie niebezpiecznego czy po prostu ludzcy w dzikich czasach ;) ?


Przyjemnie kameralny film - czegoś takiego szukałam na wieczór.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-12-17, 00:05   

Nuz napisał/a:


Przyjemnie kameralny film - czegoś takiego szukałam na wieczór.


Ale pamiętasz co Ci na PW polecałem, prawda? ;)
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-12-17, 20:28   

Pamiętam i będę musiała nadrobić zamiast Szpiega powtarzać. Wino wypiję dla klimatu.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2014-12-17, 23:24   

Nuz napisał/a:
Zresztą zakończenie pięknie wpisuje się w dwuznaczną fabułę.


To prawda, że się pięknie wpisuje, chociaż ja widzę trochę inne dwuznaczności.

Spoiler:
Staroszkolne metody Gunthera (powoli, werbując kolejnych informatorów wyławiam co większe rybki) mogą się skończyć jak w znanej maksymie bodajże Josepha Fouche "Gdzie zbiera się trzech konspiratorów, przynajmniej dwaj to moi ludzie". Czy to jest zdrowa sytuacja? Jeśli przywódcy terrorystów zdają sobie sprawę z rozmiarów inflirtacji, to sami mogą wtedy iść na współpracę, wydając co bardziej nieobliczalnych ludzi, zapewniając sobie praktycznie dożywotnie ciepełko. Obie strony tak naprawdę korzystają, ale naprawdę nie wiem, czy to jest ok.

Film (no i książka) mocno krytykują metody walki na hurra, bez przygotowania, poświęcanie wieloletniej pracy dla doraźnego sukcesu, albo wręcz mirażu sukcesu. Ten miraż to dziesiątki torturowanych, z których przecież nic sensownego nie udało się wydobyć. Nie wiem, co Issa ma za uszami, ale wkurza mnie, że leci prawdopodobnie prosto do Guantanamo albo do jakiegoś Black Site w Tajlandii, gdzie nakarmią go od tylca, podtopią i poszczują psami. Tak samo Doktor Abdullah - lepiej by został na wolności, ale monitorowany, czy lepiej by mistrzowie psychologi z CIA trenowali na nim techniki tresury? Bo do tego sie przecież ta cała nowoczesna wojna z terroryzmem sprowadza. Tak w ogóle to czuję, że te alternatywne techniki przesłuchań to dopiero początek i cywilizacja Zachodu jeszcze ostatniego słowa nie powiedziała, także w stosunku do własnych obywateli. Ale to już moje prywatne teorie spiskowe. :eoauwtf?:
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-12-18, 19:39   

Spoiler:
Jest się czym niepokoić - to na pewno ;)
W końcu nikt nikomu nie zagwarantuje, że to nie jego - bogu ducha winnego - zwinie się z ulicy i powiezie do miejsca odosobnienia. Ale też i czasy takie, że rezygnuje się ze swobód i pozwala na niebezpieczne dla ogółu eksperymenty wybierając względny komfort i bezpieczeństwo.
Poza tym, nie wiadomo co lepsze - wsadzać i pudłować czy nie wsadzać i ryzykować. To pierwsze łatwiej ukryć, niż konsekwencje drugiego.

A co do kontrastowego podejścia do działania służb - trochę to chyba naciągane. Raczej niczym się nie różnią i wszystkie jak leci mają swoje krótko i długofalowe cele.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u