FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Suburra
Autor Wiadomość
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-12-25, 13:53   Suburra


Suburra
reż. Stefano Sollima (Włochy, Francja 2015)

Filippo Malgradi pakuje się w poważne problemy, które wkrótce postawią cały gangsterski Rzym na nogi.

Wiem ze opis fabuły nie zachęca ale nie chciałem dawać tego z imdb i filmwebu bo za dużo jednak zdradza, zresztą tak naprawdę jest kilka głównych wątków, które ładnie się łączą/przeplatają. A to że Włosi fajne filmy/seriale kręcą o mafii wiadomo nie od dziś co pokazała np. zeszłoroczna Gomorra czy klasyki np. Ośmiornica. Choć jak nie mylę się jest to koprodukcja włosko francuska a że Francja dobre kino z gatunku sensacji tworzy to też wiadomo nie od dziś, bo wiele filmów z Delonem czy Belmondo przeszło do klasyki kina.

I miałem okazje obejrzeć film reżysera zeszłorocznej Gomorry i dla mnie jest lepszy od serialu. Fabuła ogólnie opowiada o powiązaniach mafii, polityki i kościoła. Fabuła nie jest specjalnie skomplikowana, a niektóre rozwiązania są typowe dla tego gatunku, więc nie zaskakują, ale za to jak to jest zagrane, a przede wszystkim nakręcone. Świetna reżyseria, jeszcze lepsze zdjęcia, zwłaszcza nocne Włoch skąpanych w deszczu to po prostu coś pięknego plus kapitalna muzyka zespołu M83 tworzą niesamowity KLIMAT, który można kroić nożem. Wogóle obok Mad Maxa i Sicario to najładniejszy zdjęciowo film tego roku jaki widziałem.

Netflix zamówił też serial i w sumie fajnie ale z drugiej strony film jest tak fajnie skondensowany, iż nie potrzebuje wydaje mi się zbytniego rozwlekania wątków, a może tak pewnie być w serialu.

Z obsady raczej nie kojarzę nikogo poza Jean-Hugues Anglade, ale akurat gra epizod jedynie. Znajoma twarz to wydaje mi się Pierfrancesco (jakie imię) Favino wcielający w polityka od którego nocnych zabaw tak naprawdę zaczynają się wszelkie problemy, które wciągają w swoją sieć coraz więcej osób, ale nie potrafię sobie przypomnieć gdzie go wcześniej widziałem.

Miejscami czułem się jakbym oglądał produkcje Michaela Manna albo Davida Finchera w najlepszej formie. Jak dla mnie obok Mad Maxa najlepszy film tego roku jak na razie.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2015-12-25, 19:41   

Tytuł od nazwy dzielnicy w Rzymie od czasów starożytnych słynącej z burdeli i zamieszkującej jej populacji (imigranci, wyzwoleńcy, biedota)? Dobrze kojarzę?
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-12-25, 20:17   

Dobrze kojarzysz.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-02-06, 23:59   

To samo bym napisał co gall, ale dopiszę jeszcze kilka rzeczy:
- gdzie ty jakieś zalążki klimatu Finchera widziałeś, to ja nie wiem
- z Manna sporo, chociaż trochę mi brakowało tego, że reżyser nie uczynił Miasta "głównym bohaterem" jak to częstokroć robił Mann kiedy jeszcze kręcił dobre filmy :) Jasne, deszczowe zadupia spoko (nawet mimo tego że o taaaaki banał), ale brakowało mi tu miejskiego klimatu strasznie, fim jest raczej statyczny i krąży głównie między kilkoma lokalizacjami
scenariusz to tacy trochę Coeni na poważnie, znowu mamy głupich ludzi (no nie do końca głupich, ale z powodu strachu / temperamentu popełniających głupie rzeczy)i efekt śnieżnej kuli rozpoczynający się od pojedynczego zdarzenia
-najfajniejsza groźba jaką słyszałem od dłuższego czasu "Twój ojciec mnie wkurwił. Wypierdalaj stąd albo odrąbię ci nogę i oddam dopiero kiedy spłacisz długi" :D
- Wątek papieski był strasznie na doczepkę i nie ogarniam po co on w ogóle w tym filmie
- Fajna strzelanina w supermarkecie


Arczi, jeżeli to czytasz to badaj film, myśle że Ci się spodoba.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-02-07, 01:11   

Jarod napisał/a:
To samo bym napisał co gall, ale dopiszę jeszcze kilka rzeczy:
- gdzie ty jakieś zalążki klimatu Finchera widziałeś, to ja nie wiem

- Wątek papieski był strasznie na doczepkę i nie ogarniam po co on w ogóle w tym filmie


Jak się tak teraz zastanawiam to rzeczywiście nie wiem skąd mi się wziął Fincher, to bardziej chodziło mi o Manna. Z filmu już mało co pamiętam, ale może dlatego obu wymieniłem bo dla mnie Fincher i Mann kręcą wypieszczone wizualnie, technicznie i klimatycznie filmy. No i chyba przez ten prawie non stop lejący deszcz skojarzyło mi się z ciągle lejącym deszczem w "Siedem". A w obu filmach mamy historie, która dotyczy w jakimś tam stopniu ludzkich grzechów i może stąd mi się wziął ten Fincher. Sam jak teraz piszę to wydaje mi się to coraz bardziej naciągane porównywanie Finchera twórczości z Suburrą. Czym dłużej zastanawiam się to nie wiem czemu jego akurat wymieniłem akurat :)

A co do papieskiego wątku też za bardzo nie kojarzę po co się pojawił. Jest jeden wątek co pojawia się związany z księdzem czy biskupem jeśli dobrze pamiętam ale chyba nie łączy się za bardzo z papieżem.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2016-02-07, 20:49   

W sumie chyba wiem "co poeta miał na myśli", ot, chciał zrobić film o tym jak w jeden dzień i z tych samych przyczyn rozwalają się wszystkie "filary" współczesnych Włoch - mafia rodzima, mafia imigrancka, rząd i Watykan. tylko że Watykan strasznie na doczepkę, mają może trzy sceny (!!!!!!!!!!!), niewykluczone że w serialu pociągną ten wątek bardziej bo zamysł sam w sobie spoko - BTW nie chce mi się googlować, nie wiesz może gallu czy przypadkiem nie był to przytyk do Benka? sporo na to wskazuje, ale daty się nie zgadzają, w ogóle wydaje mi się że jako nie-Włoch sporo mogłem nie zrozumieć, tzn sama fabuła jest klarowna ale wszelkiego rodzaju smaczki w tle.
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2172
Skąd: Łazy
Wysłany: 2016-02-07, 22:43   

Jarod napisał/a:
BTW nie chce mi się googlować, nie wiesz może gallu czy przypadkiem nie był to przytyk do Benka? sporo na to wskazuje, ale daty się nie zgadzają, w ogóle wydaje mi się że jako nie-Włoch sporo mogłem nie zrozumieć, tzn sama fabuła jest klarowna ale wszelkiego rodzaju smaczki w tle.


Mnie też skojarzyło się z Benkiem i po seansie próbowałem coś znaleźć ale nie udało mi się. Więc albo słabo szukałem albo to jednak nie był przytyk.
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2016-02-07, 23:54   

Irytował mnie z początku ten film przez pojawianie się ciągle nowych postaci i wątków, ale gdy zaczęło się wszystko ładnie zazębiać w coenowskim stylu, to dalszy seans był już czystą przyjemnością. Plus fajna muzyczka w wykonaniu M83.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2016-03-15, 23:49   

gall anonim napisał/a:
Mnie też skojarzyło się z Benkiem i po seansie próbowałem coś znaleźć ale nie udało mi się.


Siwowłosy papież, który składa rezygnację z godności, no, ciekawe do którego papieża to aluzja ;)

Rzeczywiście szkoda, że watykański wątek na doczepkę, bo mógłby sporo dostarczyć. Zabawna jest za to scena negocjacji okularnika - fixera z jakimś kardynałem (tym samym, do którego przyszedł w nocy młody asystent papieża by wyjawić mu wielką tajemnicę). Kardynał mówi, że sorry, no nie da się, w tych okolicznościach, fixer cierpliwie tłumaczy, kardynał w końcu powiada, że zrobi się, ale cena idzie do góry, fixer cierpliwie przytakuje, bo już pewnie nie raz negocjacje z dostojnikami kościelnymi mu się tak kończyły :hahaha: Może szczegóły tego dilu będą ujawnione w wersji serialowej, bo na razie nie jestem w stanie powiedzieć, po co ten kardynał w ogóle był potrzebny.

Podobało mi się też zakończenie wątku romskiego gangstera - facet ewidentnie nie był gotowy na taki dil, wbił się na chama stosując właściwe sobie sztuczki, ale od fixera powinien był się nauczyć, że dobra umowa nie polega na stawianiu drugiej strony pod ścianą, bo ludzie w takiej sytuacji mają tendencję do bolesnego odgryzania się. No ale skoro nie odwiedzał fixera od dziesięciu lat, to gdzie się miał nauczyć sztuki negocjacji? Szkoda tylko,
Spoiler:
że fixer głupio skończył, przykre skutki niedokładnego przeszukania chaty mszczą się. Tego akurat nie mogę pojąć, przecież właz do tej niby-piwniczki odznaczył się na dywanie, czemu nikt tam nawet nie spojrzał?


Ogólnie spoko film, tylko trochę przynudzał konia, jak dla mnie spokojnie można by wyciąć te fragmenty kiedy ktoś gdzieś idzie albo jedzie oraz dać mniej artystowskiego stania w oknach i na deszczu. Tym bardziej, że nie zawsze nudnym fragmentom towarzyszyła muzyka M83. W filmie chyba nie było żadnych numerów napisanych specjalnie do niego, ale i tak ich lubię. Mogliby ich namówić na zrobienie oryginalnej ilustracji do serialu.
 
 
shpongled 
filmożerca



Wiek: 17
Dołączył: 21 Kwi 2012
Posty: 1097
Skąd: Alpha Centauri
Wysłany: 2017-01-17, 09:00   

Mnie najbardziej cieszy że powstanie serial bo ten film dał mi duży niedosyt.Za prosto i za szybko to wszystko leci ale plusy też są.
Świetny początek i sam zamysł.Pokazać jak Włochy przegrały walkę z mafiami i korupcją, w sposób wciągający, tworząc dosyć mało prawdopodobną historię.Ale to akurat plus , jest ta muza z nutką psychedelii, są momenty , motyw początkowy, rozpizd w superhiper markecie(najlepsza:)), 'łódka'.
7/10, nie więcej ale i tak to film który warto obejrzeć
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u