FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Pusher (trylogia)
Autor Wiadomość
M. 
kinomaniak



Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 256
Skąd: --
Wysłany: 2009-03-27, 23:20   Pusher (trylogia)

Pusher
reż. Nicolas Winding Refn (Dania 1996)

Film opowiada o siedmiu dniach z życia Franka, dealera narkotyków. Specjalizuje sie w rozprowadzaniu heroiny. Jest najlepszy w tym fach, cieszy się szacunkiem i zaufaniem w środowisku kopenhaskiego światka narkotykowego. Frank spotyka się z kurierką Ritą, którą wprowadza w tajniki przemytu towaru z Amsterdamu. Nazajutrz zjawia się u niego klient ze Szwecji, który chce szybko kupić herionę i płaci wysoką cenę. Aby natychmiast ubić interes, dealer pożycza towar od Milo, emigratna z Serbii i bossa miejscowego gangu narkotykowego. Frank wraz ze swoim przyjacielem i partnerem Tonym, udaje sie na umówione spotkanie ze Szwedem. Niespodziewanie zjawia sie policja. Zaskoczony Frank w desperacji pozbywa się towaru wrzucając go do rzeki. [opis FilmWeb]

ODDAJ OSOBNY GŁOS TYLKO NA TEN FILM
http://www.forum-filmowe.pl/topics34/1741.htm


Pusher II: With Blood on my Hands
reż. Nicolas Winding Refn (Dania 2004)

Druga część niezrównanej duńskiej trylogii gangsterskiej. Gwiazdą filmu jest Mads Mikkelsen, który ponownie wciela się w rolę skinheada Tonny'ego (z wytatuowanym na karku słowem 'szacunek'). Po roku wychodzi z więzienia i musi jakoś ułożyć sobie życie. Idzie do ojca, jednego z największych gangsterów w Kopenhadze. Tonny bardzo pragnie zasłużyć na jego szacunek, jednak im bardziej się stara, tym trudniej mu to osiągnąć. Ponadto okazuje się, że sam również został ojcem. Dynamiczna mieszanka opowieści o handlu narkotykami, przemyśle pornograficznym i pseudoburżuazyjnych ideałach, bezsensownej przemocy i niewyrażonych uczuciach. [opis FilmWeb]

ODDAJ OSOBNY GŁOS TYLKO NA TEN FILM
http://www.forum-filmowe.pl/topics34/1742.htm


Pusher III: I Am the Angel of Death
reż. Nicolas Winding Refn (Dania 2005)

Ostatnia część duńskiej trylogii gangsterskiej. Podstarzały serbski boss narkotykowy Milo (we wcześniejszych filmach był bohaterem drugiego planu) jest zajęty przygotowaniami do 25. urodzin córki, kiedy orientuje się, że jego pozycja w kopenhaskim półświatku jest zagrożona przez gang młodych imigrantów z Albanii. I tak na przestrzeni 24 godzin Milo będzie świętować urodziny córki, walczyć o swój teren, jednocześnie uczęszczając pilnie na spotkania Anonimowych Narkomanów, by uniknąć ponownego wpadnięcia w nałóg. [opis FilmWeb]

ODDAJ OSOBNY GŁOS TYLKO NA TEN FILM
http://www.forum-filmowe.pl/topics34/1743.htm


Zdecydowanie jedna z moich ulubionych serii filmów. Przyznam, że te trzy filmy przypomniały mi się po tym jak z dużym niesmakiem skończyłem oglądać nadęte i patetyczne coś zwane "American Gangster". Tutaj mamy doskonałe kino gangsterskie dokładnie odwrotnie przedstawione - brudno, trudno i brutalnie. A w sumie co będę więcej pisał - zdecydowanie polecam obejrzeć każdemu, nie tylko lubiącym (znakomite) kino sensacyjne.

PS. Polski akcent w trzeciej części rozdaje ;)
Ostatnio zmieniony przez Eva 2010-08-05, 00:22, w całości zmieniany 9 razy  
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-28, 00:11   

Przyznam uczciwie, że nie znam tego, a wygląda bardzo srogo. Opisy też mnóstwo zachęcające (wyczuwam nawet aurę pewnego kultu, tym bardziej wstyd się z tym nie zapoznać). Trzeba sobie będzie jutro albo pojutrze zrobić nockę z Pusherową trylogią. Nadchodzi duże zło. Dzięki za cynk M.
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-03-28, 00:34   

BM napisał/a:
ym bardziej wstyd się z tym nie zapoznać)

Tym bardziej wstyd, że na pewnym starym forum też deklarowałeś, że się zapoznasz. I kilka osób mocno polecało (Zdzisław, Ja, Arjn)

Co do filmów. Świetne. Nie ma tu jakichś wielkich bossów narkotykowych, powiązań świata przestępczego z polityką, ani high life. Filmy pokazują życie przestępców co najwyżej średniego szczebla. Ponure realia, zagubienie i samotność. Polecam.

Były plany by nakręcić IV część i ponoć kiedyś ma powstać, a przynajmniej reżyser chciałby ją nakręcić. Trzeba trzymać kciuki, że kiedyś mu się to uda.
 
 
M. 
kinomaniak



Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 256
Skąd: --
Wysłany: 2009-03-28, 00:36   

Ostatni Surfer napisał/a:

Były plany by nakręcić IV część i ponoć kiedyś ma powstać, a przynajmniej reżyser chciałby ją nakręcić. Trzeba trzymać kciuki, że kiedyś mu się to uda.


Jestem jak najbardziej za, zwłaszcza że te trzy trzymają bardzo równy poziom.

Ehh, i te krajobrazy na codzień widywane, a nie jakieś Brooklyny, Harlemy :D
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-28, 00:52   

Ostatni Surfer napisał/a:
Tym bardziej wstyd, że na pewnym starym forum też deklarowałeś, że się zapoznasz. I kilka osób mocno polecało (Zdzisław, Ja, Arjn)

Albo to nie byłem ja (co biorąc pod uwagę twoją detektywistyczną skłonność do zapamiętywania pewnych faktów jest raczej mało prawdopodobne), albo byłem zaprawiony (znacznie bardziej prawdopodobne), albo moja legendarna pamięć znów zrobiła mi kuku (niemal pewne). Ostatnio np. pół godzony szukałem solniczki - okazało się, że była w lodówce (oczywiście sam ją tam włożyłem i zapomniałem). Witaj w świecie wujka Mailera Alzheimera. :)

Ale spoko - co ma wisieć, nie utonie. Już sobie ostrzę zęby. Zaklepane. :fingerok:
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 34
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 823
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-03-28, 04:03   

BM napisał/a:
Albo to nie byłem ja


Byles, byles. Potwierdzam to co napisal Dagon.

Co do trylogii, to jak dla mnie najlepsza jest pierwsza czesc (za realizm i poczucie beznadziei), potem trzecia (za swietny polski akcent) i na koncu druga (brakuje jej mocy pozostalych czesci).
 
 
Mad_X 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 417
Skąd: P-ń
Wysłany: 2009-05-25, 13:20   

:kult: :nakolana:
Jestem świeżo po obejrzeniu trylogii (dziabnąłem całą w weekend). Po prostu miażdżące kino! Moc z ekranu i mnóstwo emocji spływa wręcz na widza. Wszystkie trzy części są po prostu znakomite - to jedne z najlepszych filmów jakie widziałem od dawna. Każda z części trylogii prezentuje znakomity poziom i inne problemy. Wszystkie oceniam na najwyższą z możliwych not i ciężko by mi było wskazać faworyta wśród nich.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-07-10, 01:09   

Ostatni Surfer napisał/a:
Ponure realia, zagubienie i samotność. Polecam.

LOL jeśli tak nazwać opowieść o trutniach biegających w skórkowych płaszczach i dresach adidasa tudzież o kurwach w gaciach w leopardzie kropki to owszem. Całkiem niezły ten film, w sumie lubię takie cuda gdzie można z solidnym uśmiechem popatrzeć jak tzw. "zło" skacze sobie do gardeł.Obejrzałem pierwszą część,uśmiałem się setnie,szczerze polecam :fingerok: :fingerok: :fingerok:
Zapodam niebawem kolejne, mam nadzieję że poziom humoru nie odbiega od częsci pierwszej :hahaha:
 
 
 
PanSardela 
koneser



Wiek: 25
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 539
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2009-07-10, 14:29   

To i może ja nadmienię, że dałem się namówić (tak zachwalaliście). I rzeczywiście, można obejrzeć. Pierwsza część robi niejakie wrażenie tym swoim hiperrealizmem (gangsterzy to nie żadni papacorleone, tylko tacy prawdziwi, jacy i u nas po ulicach chodzą), jednak poza tym nie ma wiele do zaproponowania. Aktorstwo jest dość słabe, scenariusz też nie jest bez wad, bo choćby zwrot w końcówce (to, co zrobiła ta dziewczyna głównego dresa) jest zupełnie nieprzekonujący i wymuszony dla wzmożenia efektu egzystencjalistycznego zagubienia (lol). Niemniej, ogląda się to nieźle, trzyma w napięciu i daje mniej zorientowanym jako taki ogląd i pogląd, jak to wszystko wyglada od kuchni.

Dwójka z kolei, traci na hiperrealizmie (czyli na tym, co w jedynce było najlepsze), na rzecz wikłania się w jakieś takie niemal szekspirowskie dylematy, które w ogóle nie są przekonywujące (Od początku strasznie podśmierdywała mi sytuacja, w której ojciec bandzior wyrzeka się swojego syna bandziora za to, że jest takim bandziorem i obibokiem. Raczej wyglądało mi to na to, że reżyser - scenarzysta wrzucił do całej opowieści kawałek swojej własnej historii, tylko pozamieniał postaci, co wytworzyło sytuację i dylemat całkiem nieprawdopodobny.). Drugi "Pusher" ma jednak niewątpliwy atut w postaci Madsa Mikkelsena, o którym wiadomo, że dobrym aktorem jest i rzeczywiście grana przez jego postać budzi współczucie. Szkoda, że nie zagrał w części pierwszej, bo tak byłby jeden może nawet bardzo dobry film. A tak mamy dwa najwyżej dobre.

Trójka "Pushera" spaliła mi się ostatnio wraz z dyskiem twardym, więc nie miałem okazji. Ale obejrzę, bo mimo wszystko jednak, nienajgorzej się te "Pushery" ogląda.

Aha, strasznie drażniły mnie te muzyczne momenty napędzające narrację filmową. Wiecie, chodzi o te momenty, gdy paker wsiada do BMW, albo metra, leci muzyczka i wixa na całego. ;)

P.S. Własnie zauwazyłem. O co chodzi? Pisząc o dwójce "Pushera" miałem na myśli to. Okazuje się jednak, że po "jedynce" powstało takie coś. Jak to się więc liczy w końcu?
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-07-10, 15:15   

Bardzo mi się podobał jeszcze kompletny brak pozytywnych bohaterów w jedynce,bo komu tam niby współczuć,kurwom,dresom czy jugosłowiańskiemu bandziorowi? :hahaha:
 
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-07-10, 15:28   

PanSardela napisał/a:
Okazuje się jednak, że po "jedynce" powstało takie coś. Jak to się więc liczy w końcu?

Jedyne co Bleeder ma wspólnego z Pusherem to kim Bodnia i reżyser. Opis jak to na filmwebie jest zjebany.
 
 
Pan Zdzisław 
koneser



Wiek: 34
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 823
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-07-10, 15:44   

PanSardela napisał/a:
Szkoda, że nie zagrał w części pierwszej, bo tak byłby jeden może nawet bardzo dobry film. A tak mamy dwa najwyżej dobre.


No popatrz, a bylem pewien, ze go tam widzialem.
 
 
PanSardela 
koneser



Wiek: 25
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 539
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2009-07-10, 15:56   

Pan Zdzisław napisał/a:
No popatrz, a bylem pewien, ze go tam widzialem.


O rety, przecież wiesz o co mi chodzi. Madds Mikkelsem BYŁ, ale NIEBYŁ W ROLI GŁÓWNEJ. W roli głównej był Bodnia i ja nawet nie mam żadnych zastrzeżeń co do tego jak zagrał dresa, bo małpie ruchy dobrze opanował, ale nie udało mu się stworzyć postaci tak wyrazistej, jak Mikkelsenowi.
 
 
Dr. Sean 
bywalec



Dołączył: 11 Maj 2009
Posty: 151
Skąd: Connornia
Wysłany: 2009-07-14, 20:18   

Przyjąłem to dziś w nocy bez popity (wszystkie trzy) Właściwie nie wiadomo co napisać, bo nieźle dawały po szarakach. W pierwszej części mimo wszystko troche irytowała mnie praca kamery, ale w pozostałych już było lepiej. Trochę męczą mnie nie wyjaśnione wątki ;) Ogólnie bardzo ładnie ukazane, dlaczego nie handluje się dragami :kotyeee:
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-24, 11:17   

Obejrzałem trzy części za jednym zamachem. Mieliście rację. Moje filmowe życie bez tej patologicznej trylogii było niepełne. :hahaha:

Najbardziej podobała mi się jedynka. To chyba też jest jedyna część, w której można się było jako tako identyfikować z głównym bohaterem. Fajny był jeszcze ten koleś od Milo (ten od brudnej roboty, co potem sobie bar założył - Radovan czy jakoś tak). Polski akcent jakoś mnie nie powalił szczerze mówiąc (być może dlatego, że po waszych zapowiedziach spodziewałem się więcej na tym polu).

Podsumowując na szybko - rewelacyjne, "brudne" kino ulicy. Zdecydowanie polecam! :fingerok:
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-08-24, 15:27   

BM napisał/a:
To chyba też jest jedyna część, w której można się było jako tako identyfikować z głównym bohaterem

:nigga:
 
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-08-25, 06:26   

BM napisał/a:
Obejrzałem trzy części za jednym zamachem. Mieliście rację. Moje filmowe życie bez tej patologicznej trylogii było niepełne.

No to na przyszłość zaufaj niektórym osobom jeśli ci coś polecają. ;)
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-25, 20:17   

Aske napisał/a:
BM napisał/a:
To chyba też jest jedyna część, w której można się było jako tako identyfikować z głównym bohaterem

:nigga:

No jak nie, jak tak. :eee?:
Spoiler:
Bądźmy szczerzy. W dwójce bohater to po prostu młotkowaty debil, który głowy używa co najwyżej do walenia z bani, a w trójce bohaterem jest podstarzały, jugosłowański narkoman, w niemodnym graniaku i fryzurze "na Breżniewa". I z kim tu się identyfikować niby, panie? :)

Oczywiście w niczym mi to nie przeszkadzało w całościowym ujęciu bo wszystkie części miały solidny ładunek patologii i klimatu. Chodzi tylko o poziom identyfikacji z samym głównym bohaterem, który (przynajmniej w moim przypadku) w części pierwszej był zdecydowanie największy.
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-27, 09:20   

Fajne, fajne. Takie... swojskie klimaty. Te ulice, ci gangsterzy, bary, puby, kobiety... wyglądało to trochę jakby było kręcone w Polsce. Mads Mikkelsen do tej pory kojarzył mi się nieodmiennie z księdzem z "Jabłek Adama", tutaj ma rolę skrajnie odmienną i też się w niej dobrze odnajduje (choć mi się jednak wydawał trochę za stary, szczególnie w drugiej części, gdzie sprawiał wrażenie, jakby był w tym samym wieku co aktor grający jego ojca). Milo natomiast... Milo jest chyba najbardziej charakterystyczny w pierwszej części, w trzeciej to takie trochę studium końca, ale też dobrze zrealizowane. Generalnie cała seria trzyma równy wysoki poziom, co się w seriach rzadko zdarza. Trochę mnie irytowały te otwarte zakończenia, ale cóż - taki zamiar twórców. :klaszcze:
 
 
 
Ostatni Surfer 
ostatni surfer kali jugi



Wiek: 36
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 5373
Skąd: CARCOSA
Wysłany: 2009-08-29, 13:36   

Kilka osób donosi, że Refn pisze właśnie scenariusze dwóch kolejnych części. Złe newsy są takie: będą po angielsku i będą się działy poza Danią (jeden w Miami i jeden w Tajlandii). Nie wiem do końca ile w tym prawdy, bo newsy były na duńskich stronach i nigdzie nie są przetłumaczone na angielski. W każdym bądź razie,ciekawe która postać (o ile w ogóle jakaś) z pierwotnej trylogii wystąpi w którym filmie. Kim Bodnia raczej nie zagra w żadnym bo się ponoć z Refnem pożarł przy kręceniu Bleedera. Pożyjemy, zobaczymy, aczkolwiek wydaje mi się, że bez duńskiego, a przynajmniej europejskiego, "folkloru" filmy nie będą za specjalne. Do tego pewnie będzie to dotyczyć dilerów (przestępców) wyższego szczebla,a jednym z plusów trylogii było to, że byli to przestępcy dosyć niskiego szczebla o których filmów się zazwyczaj nie kręci.

EDIT: oryginalny news w duńskim w którym niestety padają słowa klucze pozytywne (Pusher 4, Pusher 5) i negatywne (Miami, Bangkok) i ciekawe (Mads Mikkelsen- co może oznaczać, że chce by postać którą grał w którymś wróciła)

http://www.berlingske.dk/...ltur/102080048/
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-29, 15:42   

Faktycznie z duńskiego newsa ciężko coś więcej wyciągnąć. A może jedna część będzie o kobiecie, np o tej Vic z I części? Albo o córce Milo? :paranoik:
 
 
 
M. 
kinomaniak



Dołączył: 19 Lis 2008
Posty: 256
Skąd: --
Wysłany: 2009-08-29, 19:10   

Bardzo mało konkretów w tym newsie. Co do "angielskojęzyczności" kolejnych części - Refn się chyba po prostu przerzucił - Bronson ( :fingerok: ) , Valhalla Rising. Jak dla mnie OK, należy mu się większa publika.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-29, 19:20   

A ja bym tak tego pomysłu z USA i Tajlandią tak nie przekreślał od razu. Może być bardzo ciekawie (z połączenia europejskiej reżyserii i amerykańskiego zaplecza często wychodzą naprawdę świetne filmy).
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-09-04, 18:44   

Właśnie obejrzałem drugą część.Pierwsze co rzuca się "w uszy" to dużo lepsza muzyka niż w pierwszej części,momentami fajniejszy klimat (np. całe "wesele" było konkretne),i chyba nieco lepsze aktorstwo niż w części pierwszej. Przyznam ze główny bohater,mimo że kompletny bałwan,był chyba mniej wnerwiający od ciecia z części pierwszej,może też dla tego lepiej mi się to oglądało. Generalnie całość bardzo na plus.
 
 
 
didi18 
bywalec



Dołączył: 04 Lip 2010
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-04, 21:39   

Ogladalem cala trylogie,i naprawde mocne kino,a najlepsza czesc trudno wybrac bo kazda trzyma poziom,ale kazda ma jedno przeslanie,ze w takich interesach trzeba uwazac zeby nie wpasc w gó*no,bo bedzie nie ciekawie,bo kazdy musi zarabiac,a nie tracic.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u