FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Basil Poledouris
Autor Wiadomość
Krwawy Świt 
kinomaniak



Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 232
Skąd: Bergen-Belsen
Wysłany: 2010-03-26, 01:19   Basil Poledouris

Basil Poledouris
wybitny kompozytor filmowy
ur. 21 VIII 1945 w Kansas City, zm. 8 XI 2006 w Los Angeles

Biografia:
(ur. 21 sierpnia 1945 w Kansas City w stanie Missouri, zm. 8 listopada 2006 w Los Angeles[1]) – kompozytor amerykański, autor muzyki m.in. do filmów: Conan Barbarzyńca, Conan niszczyciel, Polowanie na Czerwony Październik, RoboCop, Czerwony świt i Żołnierze kosmosu. W 1969 ożenił się z Bobbie, urodziły im się dwie córki. Najstarsza, Zoë Poledouris, również jest kompozytorką muzyki filmowej. [źródło wikipedia.pl]

muzyka filmowa:
2011: Bunyan and Babe
2004: Legenda Butcha i Sundance'a (Legend of Butch & Sundance, The)
2002: Touch, The
2002: Death From Above: The Making of 'Starship Troopers'
2002: Know Your Foe
2001: Krokodyl Dundee w Los Angeles (Crocodile Dundee in Los Angeles)
2001: Perfidna intryga (Love and Treason)
2001: Czort
2001: Flesh + Steel: The Making of 'RoboCop'
2000: Cecil B. DeMented
2000: Gdyby ściany mogły mówić 2 (If These Walls Could Talk 2)
1999: Gra o miłość (For Love of the Game)
1999: Mickey Niebieskie Oko (Mickey Blue Eyes)
1999: Wpadka (Kimberly)
1998: Nędznicy (Misérables, Les)
1997: Incydent (Breakdown)
1997: Żołnierze kosmosu (Starship Troopers)
1997: Śledztwo nad przepaścią (Switchback)
1996: Moje przyjęcie (It's My Party)
1996: Chluba Boston Celtics (Celtic Pride)
1996: Wewnętrzna wojna (War at Home, The)
1995: Liberator 2 (Under Siege 2: Dark Territory)
1995: Uwolnić orkę 2 (Free Willy 2: The Adventure Home)
1995: Zoja (Zoya)
1994: W czym mamy problem? (Serial mom)
1994: Księga dżungli (Jungle Book, The)
1994: Na zabójczej ziemi (On Deadly Ground)
1994: Lassie
1993: Hot Shots 2 (Hot Shots! Part Deux)
1993: Uwolnić orkę (Free Willy)
1993: RoboCop 3
1992: Ned Blessing: The True Story of My Life
1992: Wiatr (Wind)
1991: Powrót do błękitnej laguny (Return to the Blue Lagoon)
1991: Harley Davidson i Marlboro Man (Harley Davidson and the Marlboro Man)
1991: Biały Kieł (White Fang)
1991: Lot "Intrudera" (Flight of the Intruder)
1990: Polowanie na Czerwony Październik (Hunt for Red October, The)
1990: Quigley na Antypodach (Quigley Down Under)
1989: Pożegnanie z królem (Farewell to the King)
1989: Wired
1988: Decydująca runda (Split Decisions)
1988: Czarownica (Spellbinder)
1987: RoboCop
1987: Cherry model 2000 (Cherry 2000)
1987: Ziemia poza prawem (No Man's Land)
1987: Prison for Children
1987: Island Sons
1986: Żelazny Orzeł (Iron Eagle)
1985: Ciało i krew (Flesh+Blood)
1985: Meandry wiedzy (Misfits of Science)
1984: Czerwony świt (Red Dawn)
1984: Conan Niszczyciel (Conan the Destroyer)
1984: Protokół (Protocol)
1984: Płatny student (Making the Grade)
1984: Single Bars, Single Women
1984: Amazons
1984: Dom Boży (House of God, The)
1982: Conan Barbarzyńca (Conan the Barbarian)
1982: Letni kochankowie (Summer Lovers)
1981: Fire on the Mountain
1981: Whale for the Killing, A
1980: Błękitna laguna (Blue Lagoon, The)
1978: Wielka środa (Big Wednesday)
1977: Tintorera
1974: Three For The Road
1973: Extreme Close-Up
1971: Congratulations, It's a Boy!

Opinia autora tematu:
Na najlepszym forum filmowym w polskiej sieci nie mogło zabraknąć tematu o najlepszym kompozytorze muzyki filmowej do jednych z najlepszych obrazów współczesnego kina.

Mowa o Basilu Constantinie Poledourisie, grekoamerykańskim twórcy legendarnej ścieżki dźwiękowej do Conana Barbarzyńcy. To właśnie dzięki temu filmowi i towarzyszącej mu muzyce Basil Poledouris uzyskał nieśmiertelną sławę i zasłużone miejsce w filmowej Walhalli.
Niezwykle poruszająca i epicka w swym wymiarze muzyka, skomponowana na orkiestrę i chór, poraża po dziś dzień swoim wręcz prehistorycznym, barbarzyńskim - ale i ponadczasowym charakterem. Od pierwszych taktów Anvil Of Crom, gdzie dominują potężne bębny i kotły, wiemy, że nie mamy do czynienia z typowym soundtrackiem - i istotnie, gdy wchodzi motyw przewodni, ta niezwykle charakterystyczna podniosła melodia - widzimy zaśnieżone wzgórza Cymmerii i buchający z kowalskiego pieca dym. Oto powstają Sekrety Stali! "No man, no beast - but THIS, this you can trust!"
Cechą szczególną ścieżki do Conana, jak i późniejszych dzieł Poledourisa, jest użycie bardzo wyrazistych leitmotifów i niekończących się melodii, przez co malkontenci i przegrańcy życiowi często zarzucali mu kopiowanie Wagnera. Lecz kto inny, jak nie Wagner, jest idealnym wzorem i natchnieniem dla muzycznej ilustracji przygód Nadczłowieka?
Oprócz wstępu, oraz utworu Riddle of Steel/Riders of Doom, na uwagę zasługuje Love Theme (niezwykle nastrojowe wykorzystanie wiodącego motywu) oraz Theology/Civilization, z równie słynną melodią skontrowaną spokojnymi partiami; Wheel Of Pain - ze złowrogim skrzypieniem straszliwej machiny w tle; bolerowskie The Orgy; jak również wieńczące dzieło Orphans of Doom/The Awakening, przejmujące smutkiem (podobno sam Arnold ma łzy w oczach, gdy tego słucha).

Oprócz ścieżki do Conana Barbarzyńcy, oraz kontynuacji w postaci Conana Niszczyciela, słynny jest jego soundtrack do RoboCopa - tutaj oprócz znanych już porażających orkiestracji, dochodzi sprytne użycie syntezatorów, co przywodzi na myśl muzykę Vangelisa. Temat tytułowy filmu, to jeden z najbardziej epickich momentów współczesnego kina. Wprawny słuchacz z łatwością wychwyci rękę Poledourisa, charakterystyczne wykorzystanie akordów, dające "conanowy" efekt, momentalnie skłaniający słuchacza do mimowolnych salutów. W utworze "The Dream" jest wręcz sekcja niemalże żywcem wyjęta z Conana Niszczyciela. Nic zresztą dziwnego, postacie Conana i RoboCopa, to w sensie nietzscheańskim Nadludzie, zasługujący na najbardziej ekstraordynarną ucztę dźwięków.

Kolejnym znanym filmem z muzyką Mistrza było "Polowanie na Czerwony Październik", tu głównie wykorzystał syntezatory. Temat tytułowy to potężna kompozycja na chór, wykonana, a jakże, przez Chór Aleksandrowa.

Ostatnim filmem, jaki pamiętam, jeśli chodzi o wyrazistość ścieżki dźwiękowej, byli "Żołnierze Kosmosu", i tutaj zarówno jeśli chodzi o 'przeboje' jak i zwykłe ilustracje, Basil wzniósł się ponownie na wyżyny.

Zapowiadany od lat "trzeci" Conan, ze scenariuszem i w reżyserii Johna Milliusa, miał mieć również muzykę napisaną przez Poledourisa, te atuty automatycznie gwarantowałyby ponadczasowość filmu i ostateczne zaoranie tych, co nie wierzą w Croma. Niestety, 8 listopada 2006 r. Basil Poledouris zmarł na raka. Wieść była dla mnie prawdziwym szokiem. Nie wiem, czy zdążył napisać jakąś część muzyki do trzeciej części, która ostatecznie nie powstanie. Prawdziwa strata :suicide:

Na pocieszenie mamy jedyne w swoim rodzaju koncertowe wykonanie całej ścieżki z Conana w Hiszpanii, z batutą oczywiście Mistrz w samej osobie:

http://www.youtube.com/watch?v=HRTPf0g4h9s



Moim zdaniem, obecna muzyka filmowa jest tylko marnym dopiskiem do dorobku Poledourisa.
Ostatnio zmieniony przez BM 2010-03-29, 17:38, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-04-13, 22:31   

Szczerze się przyznam, że z muzyki Mistrza Bazyla dobrze znam chyba tylko ścieżki do Conanów. Widziałem jeszcze parę filmów, do których skomponował oprawę dźwiękową, aczkolwiek niestety niezbyt dobrze je pamiętam. Za to soundtrack do "Conana Barbarzyńcy" jest jedną z najpotężniejszych (o ile nie najpotężniejszą) kompozycją, jaką kiedykolwiek dane mi było usłyszeć. Pamiętam, że dawno temu, oglądałem film za każdym razem dla samej chociażby muzyki, nagrywałem ją na prymitywny "nagrywacz" i puszczałem ze wszystkimi głosami z tła :kotyeee: o zakupie płyty nawet nie było co marzyć, bo nigdzie jej nie było. Dopiero potem pojawił się internet i ktoś wreszcie ściągnął ścieżkę, na dodatek z niepełną listą (było parę wydań). Mimo wszystko słuchałem tego tyle razy, że w końcu cd-r się do niczego nie nadawał. Genialna płyta, każdy kawałek jest arcydziełem - zarówno w filmie, jak i podczas słuchania bez obrazu. Polecam.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-05-03, 20:46   

Odświeżyłem sobie Robocopa — ścieżka dźwiękowa również jest tu bardzo dobra. Potężny i epicki jest zwłaszcza przewodni temat :fingerok:
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2010-05-03, 20:48   

Arcyznawca napisał/a:
Robocopa


Swoją droga warto by sobie to odświezyć i zalożyć temat :faja:
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-05-11, 16:06   

Simpson napisał/a:
Arcyznawca napisał/a:
Robocopa


Swoją droga warto by sobie to odświezyć i zalożyć temat :faja:

Ja ostatnio odświeżyłem sobie, ale 2., i 3. już mi się nie chce oglądać, więc tematu o serii nie będę zakładał (zwłaszcza, że jeszcze ze 2 seriale chyba były).

W temacie: oglądnąłem sobie Żołnierzy kosmosu i teraz słucham ścieżki dźwiękowej autorstwa Basila — trzeba przyznać, że jest bardzo przyzwoita. Także pod tym, co napisał wyżej Krwawy Świt, podpisuję się rękami i nogami.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2011-09-08, 18:47   

Krwawy Świt napisał/a:
1985: Ciało i krew (Flesh+Blood)

to też warto znać. Kawał dobrej muzy, również kojarzącej się z Conanem.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-09-19, 19:35   

Fajny artykuł o twórczości Poledourisa:

Cytat:
Poledouris jest twórcą niesłusznie zapomnianym, dopiero dziś na nowo odkrywanym. Przy okazji wszelkich (głównie internetowych) klasyfikacji najpopularniejszych kompozytorów jego nazwisko pojawia się rzadko. Najczęściej ustępuje on nie tylko takim tuzom, jak John Williams („Szczęki”, „Gwiezdne wojny”, „E.T.”, „Lista Schindlera”), Jerry Goldsmith („Chinatown”, „Omen”, „Obcy”), Hans Zimmer („Książę Egiptu”, „Cienka czerwona linia”, „Gladiator”) czy Ennio Morricone („trylogia dolarowa”, „Dawno temu w Ameryce”), ale i mniej znanym twórcom. Określenie przyczyny takiego stanu rzeczy wydaje się banalnie proste: w imponującym ilościowo (ponad 70 soundtracków) dorobku Poledourisa brakuje wielkich filmów, docenionych przez krytyków (Oscar mógłby posłużyć jako wyznacznik zainteresowania). Jest to o tyle niesprawiedliwe, że stworzonymi przez siebie kompozycjami artysta potrafił wypracować dobre przyjęcie nawet dla przeciętnych filmów. Najlepszą ilustracją wskazanej tezy jest anegdota, zgodnie z którą w 1990 roku Poledouris został zaproszony przez Kevina Costnera (prywatnie zresztą miłośnika utworów kompozytora) do współpracy przy filmie „Tańczący z wilkami”. Z uwagi na zobowiązania zawodowe muzyk odmówił, a jego miejsce zajął późniejszy zdobywca nagrody Akademii, John Barry. Na rozdaniu Oscarów Poledouris miał usłyszeć od producenta „Tańczącego…”: „Ten Oscar mógł być twój…”.


Reszta tu:

http://artpapier.com/?pid=2&cid=3&aid=3404
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u