FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Zygmunt Kałużyński
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-11, 23:04   Zygmunt Kałużyński

Zygmunt Kałużyński
Krytyk filmowy, ur. w Lublinie 11 XII 1918, zm. 30 IX 2004

Biografia:
Praktycznie nie znał ojca, który osierocił go we wczesnym dzieciństwie; w wieku 10 lat utracił matkę, która była nauczycielką. Wychowywał go wujek. Studiował na Wydziale Prawa UW (1936-1939), w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej w Warszawie (1937 - 1939) uczęszczał na wydział reżyserii, na którym wykładał Leon Schiller; po wojnie kontynuował naukę w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Łodzi (1947-1949). Pracę dziennikarską rozpoczął w 1944 r. w czasopiśmie Wieś (1944-1948), następnie publikował w czasopismach Łódź Teatralna (1948-1949), Polityka i Świat (Paryż 1950-1952), Nowa Kultura (1952-1957), Polityka (1957-1993, później stały współpracownik na nieformalnej emeryturze). Współpracował także z Odrodzeniem. Dużą popularność przyniósł mu telewizyjny cykl w TVP2 Perły z lamusa (1990-2000), w którym wraz z Tomaszem Raczkiem prezentował i omawiał najcenniejsze pozycje światowego kina, i na kanwie którego wydał trzy książki odnoszące się w tytule do pereł. Publikował również we Wprost debaty z T. Raczkiem na temat najnowszych przebojów kinowych. Autor wielu książek poświęconych sztuce filmowej, złożonych z tekstów drukowanych w Polityce. W 2002 r. otrzymał kryształową statuetkę Gwiazdy Telewizji Polskiej, a w kwietniu 2003 roku został uhonorowany nagrodą Warszawskiej Premiery Literackiej za autobiografię Pamiętnik orchidei czyli Zapiski ocalonego z XX wieku.

Sylwetka:
Doceniał moc autokreacji i oddziaływania bulwersowaniem nie tylko piórem, ale także wyglądem. W telewizji pojawiał się w poplamionej koszuli, wymiętej marynarce, opadających spodniach i prezentował efektowny słowotok oraz niekonwencjonalne zachowania - wypracowany latami dyżurny zestaw min, pokazywanie na wizji interlokutorowi języka lub efekciarskie klękanie (przed piosenkarką Izabellą Trojanowską). Znany był nie tylko ze swej obszernej wiedzy filmowej, ale również z zamiłowania do braku higieny, z czego uczynił wręcz rodzaj ideologii. Jak wspomina reżyser Jan Sosiński, wykonujący zdjęcia w jego mieszkaniu - ... nie myte przez pięćdziesiąt lat okna, czym pan Zygmunt się chwalił, dawały efekt zmiękczającego filtra, a kurz pełnił rolę magicznego pyłu. Miłośnik kina, komiksu, jazzu, muzyki poważnej (sam akompaniował na fortepianie podczas koncertów swemu przyjacielowi, sławnemu tenorowi, Bogdanowi Paprockiemu) i kultury francuskiej. Paradoksalnie ten miłośnik żywego obrazu i osobowość telewizyjna pierwszy w życiu telewizor sprawił sobie dopiero w 2001 roku. Był postrzegany jako antyklerykał, mocno krytykowano jego tezy jak np. zamieszczone w zbiorze felietonów Widok z pozycji przewróconego stwierdzenie, że Bóg nie ma programu ekonomicznego. Wg Macieja Gajka krótko przed śmiercią powrócił do praktykowania religii katolickiej. W jednym z ostatnich wywiadów w swoim życiu powiedział, że polskie kino upada dlatego, że nie ma w Polsce państwowego programu kulturalnego, który istniał w PRL, oraz że nie ma czegoś takiego jak ideowość artystyczna.


Kałużyński vs Antczak plus komentarz Kazika

Opinie:
Jego osoba budziła liczne kontrowersje. Według opinii Zdzisława Pietrasika, chociaż w życiu prywatnym ciepły, dobry i uczynny, to publicznie był bezwzględnym krytykiem, zachowującym niezależność, nie bojącym się kroczyć pod prąd, nie idącym na układy i w ten sposób walczącym o jak najwyższą jakość polskiego filmu, czym zyskał sobie reputację człowieka zadziornego, irytującego, kontrowersyjnego, godnego najmocniejszych ocen. Niektórzy ludzie kina byli wręcz przekonani o szkodliwym wpływie jego działalności na polską X muzę, co obrazuje wypowiedź krytyka filmowego Andrzeja Bukowieckiego: Pamiętam [...] program "Sam na sam" w telewizji, kiedy po premierze "Nocy i dni" Jerzego Antczaka Kałużyński niemal pobił się z Aleksandrem Jackiewiczem ostro atakując film powszechnie uważany za wybitny. Potem do Mieczysława Rakowskiego, ówczesnego redaktora naczelnego "Polityki" przyszła delegacja reżyserów kina moralnego niepokoju, z prośbą żeby Kałużyński przestał pisać, bo on strasznie krytykował te filmy. A było to przecież kino opozycyjne, bardzo potrzebne, kino, które torowało drogę do Sierpnia 80. roku.. Wyjątkowe emocje wzbudziły też felietony Kałużyńskiego na łamach odwieszonej w 1982 r. Polityki, w których bezpardonowo atakował kino polskie, akcję bojkotu, a także opozycję solidarnościową. Sam Kałużyński bez skrępowania i z upodobaniem cytował wypowiedzi o sobie znanych luminarzy polskiej kultury: rektor Akademii Teatralnej Jan Englert określił go jako debila, który wymęcza felietony o "objawach wieku starczego"; reżyser Krzysztof Zanussi widział w nim upadłego wyrobnika w służbie stalinowskiej; reżyser Agnieszka Holland żądała w programie telewizyjnym, by uniemożliwić mu zabieranie głosu jako szkodnikowi niszczącemu kulturę narodową, a kiedyś stwierdziła Nie mam na jego temat nic do powiedzenia. Rozumiem, że w polskim pejzażu filmowym wyrósł na klasyka; widać jaki pejzaż, taki klasyk; reżyser Andrzej Żuławski oświadczył, że jak widzi ... [jego] małpią gębą w TVP, to mu się rzygać chce. W telewizyjnym programie Sam na sam, którego Kałużyński bywał uczestnikiem, nigdy się z nikim nie zgadzał.

Opinia autora tematu:

Dla mnie osobiście Zygmunt Kałużyński jest zdecydowanie największym oryginałem polskiego środowiska filmowego. Nie wiem czy ktoś w tym kraju ma na koncie podobną ilość napisanych recenzji (nie sądzę). Imponuje mi przede wszystkim jego nieszablonowość i brnięcie pod prąd większości tzw. salonowych wymogów i trendów. Mimo, że jego biografia ma pewne mroczne aspekty to naprawdę przyjmuję twórczość tego człowieka prawie bezkrytycznie (choć paradoksalnie nie zawsze się z nią zgadzam). Mało dziś takich ludzi, bardzo mało (a szkoda). Pamiętam jak niemal do łez rozbawiła mnie kiedyś jego wypowiedź na temat King Konga w radiu (nie pamiętam już dokładnie jak to szło ale mówił coś o niezrozumieniu dla zachwytu nad małpą która wdrapała się na wieżowiec i macha łapą strącając samoloty). Kałużyński naprawdę potrafił rozłożyć na łopatki swoją bezpośredniością i dosadnością używanych określeń. Jego styl jest określany jako prosty, ale z pewnością nie jest to styl prostacki.

Do zobaczenia:
Zygmunt Kałużyński - Pół życia w ciemnościach, dokument TV (Polska 2006)

Do poczytania:
* Diabelskie zwierciadło (felietony filmowe; Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe 1986, ISBN 83-221-0354-9)
* Paszkwil na siebie samego (Państwowy Instytut Wydawniczy 1988, ISBN 83-06-01631-9)
* Pamiętnik rozbitka (felietony; BGW 1991, ISBN 83-7066-144-0)
* Perły z lamusa? Rozmowy o filmach lat dziewięćdziesiątych (wespół z Tomaszem Raczkiem; Opus 1992, ISBN 83-7089-006-7)
* Kolacja z celuloidu (szkice i felietony; Polski Dom Wydawniczy 1994, ISBN 83-7043-163-1)
* Buntownik bywalec (Ars 1998, ISBN 83-904920-4-0)
* Perłowa ruletka. Leksykon filmowy (wespół z Tomaszem Raczkiem; Twój Styl 2000, ISBN 83-7163-256-8)
* Pamiętnik orchidei: zapiski ocalonego z XX wieku (Instytut Wydawniczy "Latarnik" 2003,ISBN 83-917891-0-1; wyd. 2 uzupełnione pt. Pamiętnik orchidei. Pożegnania, Instytut Wydawniczy "Latarnik" 2005, ISBN 83-60000-00-X)
* Do czytania pod prysznicem: znalezione w osobistej szufladzie (Instytut Wydawniczy "Latarnik" 2004, ISBN 83-917891-6-0; Nominacja do Śląskiego Wawrzynu Literackiego, marzec 2005 r.)
* Kanon Królewski: jego 50 ulubionych filmów (wybór recenzji filmowych; wybór i oprac. Zdzisław Pietrasik; Instytut Wydawniczy "Latarnik im. Zygmunta Kałużyńskiego - Spółdzielnia Pracy "Polityka" 2005, ISBN 83-60000-06-9)
* Perły kina: leksykon filmowy na XXI wiek. Tom 1: Sensacje i science fiction (wespół z Tomaszem Raczkiem; Instytut Wydawniczy "Latarnik" 2005, ISBN 83-60000-01-8)
* Perły kina: leksykon filmowy na XXI wiek. Tom 2: Ekranizacje literatury (wespół z Tomaszem Raczkiem; Instytut Wydawniczy "Latarnik" im. Zygmunta Kałużyńskiego 2005, ISBN 83-60000-05-0)
* Perły kina: leksykon filmowy na XXI wiek. Tom 3: Komedie, przygody i animacje (wespół z Tomaszem Raczkiem; Instytut Wydawniczy "Latarnik" im. Zygmunta Kałużyńskiego 2005, ISBN 83-60000-08-5)
* Perły kina: leksykon filmowy na XXI wiek. Tom 4: Miłość i seks (wespół z Tomaszem Raczkiem; Instytut Wydawniczy "Latarnik" im. Zygmunta Kałużyńskiego 2005, ISBN 83-60000-10-7)
* Perły kina: leksykon filmowy na XXI wiek. Tom 5: Rarytasy, niewypały i kurioza (wespół z Tomaszem Raczkiem; Instytut Wydawniczy "Latarnik" im. Zygmunta Kałużyńskiego 2006, ISBN 83-60000-13-1 [10 cyfr], ISBN 978-83-60000-13-7 [13 cyfr])
* Alfabet na cztery ręce t. I/II (wespół z Tomaszem Raczkiem; Instytut Wydawniczy
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 33
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2009-01-12, 00:12   

BM napisał/a:
W jednym z ostatnich wywiadów w swoim życiu powiedział, że polskie kino upada dlatego, że nie ma w Polsce państwowego programu kulturalnego, który istniał w PRL, oraz że nie ma czegoś takiego jak ideowość artystyczna.

dokładnie...

A btw widziałem ''pół życia w ciemnościach'' i czytałem pare zbiorów jego prac. Tez się czesto zgadzam z nim.

BM napisał/a:
Mieczysława Rakowskiego, ówczesnego redaktora naczelnego "Polityki" przyszła delegacja reżyserów kina moralnego niepokoju, z prośbą żeby Kałużyński przestał pisać, bo on strasznie krytykował te filmy.


Tez mam wonty do moralnego niepokoju,jak do większości manifestów pokoleniowych w kinie.


Ale Kałużyński wychodził z założenia ''zrób tak żeby cię nikt nie traktował poważnie,to będziesz mógł mówić co będziesz chciał'' (czy jakoś tak).

Poszukaj se BM ''pamiętnika orchidei'' dobra książka,pisze tez w kontekście historycznym ...

Nie wkleiłeś info że był żonaty z tą babą co grała w ''dowiedzenia do jutra'' amerykanką która doi nas wyemigrowała.Później mu ją Ford odbił i twierdzono że Kałużyński jedzie po Krzyżakach ze względu na prywatę :D.
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-01-12, 00:14, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-12, 00:17   

stig_helmer napisał/a:
Tez się czesto zgadzam z nim.

Ty to mi go nawet trochę przypominasz (z tym, że on nie mieszkał z mamusią). :hahaha:

stig_helmer napisał/a:
Nie wkleiłeś info że był żonaty z tą babą co grała w ''dowiedzenia do jutra'' amerykanką która doi nas wyemigrowała.Później mu ją Ford odbił i twierdzono że Kałużyński jedzie po Krzyżakach ze względu na prywatę :D.

A tego to nawet nie wiedziałem szczerze mówiąc. Dzięki za info.
 
 
stig_helmer 
użytkownik zbanowany


Wiek: 33
Dołączył: 28 Lis 2008
Posty: 445
Skąd: Oleśnica
Wysłany: 2009-01-12, 00:21   

Ale zdecydowanie miałbym z nim kose o Cassablanke bo ja uważam ten film za kiepski w porównaniu do innych rzeczy z filmografii Bogarta:P.
 
 
Carrie 
świeżak



Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 16
Skąd: Białystok
Wysłany: 2012-08-11, 22:13   

Pana Kałużyńskiego zawsze będę pamiętała z "Pereł z lamusa" czy cyklu "Patrz i sądź". I zawsze za oba te cykle będę bardzo wdzięczna.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u