FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Heath Ledger
Autor Wiadomość
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-27, 00:27   Heath Ledger

Heath Andrew Ledger
ur. 4 kwietnia 1979 w Perth,
zm. 22 stycznia 2008 w Nowym Jorku


Aktor australijski, nominowany do Oscarów za role w filmach "Tajemnica Brokeback Mountain" i "Mroczny rycerz".


Biografia:

Pochodził z rodziny o korzeniach szkockich i irlandzkich. W wieku 16 lat przerwał naukę w szkole i wyjechał do Sydney, próbując swoich sił w aktorstwie. Miał już wówczas za sobą drobne role w filmie Clowning Around (1992) i serialu Ship to Shore (1993). Wystąpił w kilku popularniejszych australijskich serialach, m.in. Home and Away i Siódme poty. Od końca lat 90. występował w produkcjach amerykańskich - najpierw serialu Roar, potem filmach, m.in. Zakochana złośnica (1999), Patriota (2000, u boku Mela Gibsona), Czekając na wyrok (2001), Obłędny Rycerz (2001), Ned Kelly (2003), Nieustraszeni bracia Grimm (2005).

Za jedną z głównych ról w filmie Anga Lee Tajemnica Brokeback Mountain (2005) otrzymał nominacje do kilku prestiżowych nagród – Oscara (w kategorii najlepsza główna rola męska), Złotego Globu (za najlepszą rolę męską w dramacie), nagrody BAFTA (za główną rolę męską).

Ze związku z aktorką Michelle Williams miał córkę Matildę (ur. 28 października 2005). Wcześniej był związany z inną aktorką, Naomi Watts (2002-2004).

22 stycznia 2008 gospodyni znalazła go nieprzytomnego w apartamencie na Manhattanie. Wezwany lekarz stwierdził zgon. W mieszkaniu obok ciała aktora znaleziono opakowanie tabletek nasennych, jednak zarówno policja, jak i znajomi aktora zdarzenie określają raczej jako tragiczny wypadek, a nie świadome przedawkowanie. Według nowojorskiego zespołu medycyny sądowej aktor zmarł na skutek stopniowego gromadzenia się w organizmie mieszanki sześciu leków na receptę, które przyjmował, co doprowadziło do zatrucia organizmu, zapaści i śmierci.

W 2009 roku podczas 66. Ceremonii wręczenia Złotych Globów pośmiertnie nagrodzono go statuetką w kategorii najlepszy aktor drugoplanowy za rolę w filmie Mroczny rycerz.

22 stycznia 2009, dokładnie w rocznicę śmierci, nominowany do Oscara za drugoplanową rolę męską w Mrocznym rycerzu.

src: http://pl.wikipedia.org/wiki/Heath_Ledger


Opinia:

Nie zakładam tego tematu po to, żeby pokazać moje uznanie dla aktorskiego kunsztu Ledger'a, ani po to, żeby się nim specjalnie zachwycać (do klasyków świata aktorskiego wg mnie nie ma startu). Ciekawi mnie raczej czy uważacie, że Ledger faktycznie powalił świat na kolana rolą Joker'a i czy zasłużył na pośmiertnego Oscara (to byłby dopiero drugi taki przypadek w historii Nagród Akademii Filmowej) oraz co sądzicie nt. wczuwania się w przyjętą rolę, jak dalece aktor powinien identyfikować się z rolą i od którego momentu przeradza się to w niepokojącą manię prześladowczą (Ledger prowadził ponoć "Dziennik Jokera", w którym zapisywał swoje codzienne przeżycie widziane z perspektywy granej przez siebie postaci).
  
 
 
 
Krwawy Świt 
kinomaniak



Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 232
Skąd: Bergen-Belsen
Wysłany: 2009-02-06, 01:17   

moim zdaniem on sfiksował z tego powodu, że nie mógł zdzierżyć iż zagrał w filmie gejowskim, a nie z wczucia się w Jokera :D God hates fags!

A co do wczuwania się w role... Najlepszy aktor wszechczasów, Daniel Day-Jewish, w każdą rolę wczuwa się maksymalnie i nie przestaje grać nawet poza planem, jest postacią przez 24h/dobę. I jakoś nie sfiksował jeszcze. Ale może dlatego że rzadko gra.
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-06, 06:16   

Ja odnoszę wrażenie, że to była chyba jego pierwsza ponura (żeby nie powiedzieć "poważna" rola, bo nie chcemy umniejszać przecież znaczenia "Obłędnego rycerza", nie?) rola. Może dlatego wczuwanie się w nią nie wyszło mu na zdrowie?
 
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 579
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2009-02-06, 12:06   

Co do Oskara to wg. mnie taki trochę wymuszony on był i sztuczny. Aktor umarł zanim wyszedł film, więc film od razu stał się "kultem" to i aktora trzeba nagrodzić. :fingerno:
 
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-02-06, 23:08   

Też bym się zabił jakby zagrał w Brokeback Mountain :D
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 579
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2009-02-06, 23:24   

Muszę to w końcu zobaczyć. Ostatnio było w TV ale wybrałam koncert. :hahaha:
 
 
 
TOXIC 
filmożerca



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 1027
Skąd: Korova Milky Bar
Wysłany: 2009-02-07, 00:01   

Hell's Angel napisał/a:
Muszę to w końcu zobaczyć. Ostatnio było w TV ale wybrałam koncert. :hahaha:
Nic nie straciłaś. Chociaż oglądanie bandy durnych metalowców to prawie to samo co oglądanie w tv dwóch pedałów łatających się w dupska w górach :)
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 579
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2009-02-07, 00:04   

Chyba jednak wole oglądać metalowców. :hahaha:
 
 
 
cm88 
bywalec



Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 62
Skąd: Z Lodu
Wysłany: 2009-02-11, 17:13   

Cytat:
Ciekawi mnie raczej czy uważacie, że Ledger faktycznie powalił świat na kolana rolą Joker'a i czy zasłużył na pośmiertnego Oscara...

Świat może i powalił, na pośmiertnego Oscara też może zasługuje. Ale to niekoniecznie musi świadczyć na jego korzyść. ;)
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-23, 08:13   

No i dostał Ledger swoją statuetkę (a raczej dostała jego córeczka). Jak dla mnie - głównie dlatego, że nie miał się kiedy i czym skompromitować po swoim wielkim dziele jokerowym. Nie zdążył popsuć w żaden sposób dobrego wrażenia.
 
 
 
cm88 
bywalec



Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 62
Skąd: Z Lodu
Wysłany: 2009-02-23, 16:11   

Widać było pewien zabawny niesmak na twarzy jego rodziny, kiedy odbierali figurkę, heh.
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-02-23, 16:49   

cm88 napisał/a:
Widać było pewien zabawny niesmak na twarzy jego rodziny, kiedy odbierali figurkę, heh.

W jakim sensie?
 
 
 
cm88 
bywalec



Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 62
Skąd: Z Lodu
Wysłany: 2009-02-24, 22:12   

http://www.youtube.com/watch?v=A1VPRjd-x1g
Obejrzałem to jeszcze raz i nie wiem o co mi chodziło, widocznie byłem zbyt śpiący i miałem wizje podczas tej pedalskiej transmisji. :)
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-11, 10:01   

Może to dlatego, że obraz na tym filmiku jest rozciągnięty i wszystkie pokazane twarze mają przez to dziwny wyraz.


Ale jakie to było wzruszające, niemal płaczący Pitt, Winslet ze łzami w oczach - no po prostu jedna wielka hollywoodzka rodzina. :paranoik:
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-01-31, 13:49   

A wracając do Ledgera... lubię go w "tajemnicy Brokeback Mouatain". Bo panowie, tak jak wy lubicie patrzeć na lesbijki tak ja, a mysle, że i inne kobiety też, lubią patrzeć na gejów.
I to był chyba jedyny najlepszy film tego aktora. Zaznaczam, że nie widziałam, i nie zamierzam, Mrocznego rycerza. Byli jeszcze co prawda "Nieustraszeni bracia Grimm", był Ned Kelly, ale wydaje mi sie, że jako kowboj-gej, obalający spowszedniały i nudny mit męskości, że prawdziwy facet to musi być taki "kowboj", czy inny siłacz i broń Boże, nie może być homo - wypada wprost pieknie. Ta jego niesmiałość, zdziwienie, odkrywanie siebie w wieku dobrze ponad 20 lat, w końcu miłość wbrew całemu światu - to też wpisuje się męskośc - odwaga cywilna.
A "Ned kelly" - dobra filmowa robota o australijskie legendzie nie dającej sie głupim policjantom, ale jakoś mi tam coś nie do końca zagrało, może Orlando stanowił pewien dysonans? he, he. Ale jakby ktoś miał okazję - mozna zobaczyć. Ogląda się przyzwoicie.
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2010-01-31, 15:02   

DA napisał/a:
A wracając do Ledgera... lubię go w "tajemnicy Brokeback Mouatain". Bo panowie, tak jak wy lubicie patrzeć na lesbijki tak ja, a mysle, że i inne kobiety też, lubią patrzeć na gejów.


Szcerze mówiac to jesteś pierwszą kobietą od której usłyszałem/przeczytałem takie wyznanie, większość moich znajomych brzydzi to bardziej nawet niż mnie. A koleżanki to generalnie mam różne.

DA napisał/a:
spowszedniały i nudny mit męskości, że prawdziwy facet to musi być taki "kowboj", czy inny siłacz i broń Boże, nie może być homo


Męskość jest synonimem penisa. Męskość, prawdziwy facet to synonimy samca alfa. Najsilniejszy w stadzie, przywódca, pierwszy prokreator, niosący najszlachetniejsze geny. Pojęcie męskości nie ma prawa bycia w oderwaniu od pojęcia prokreacji. W tym świetle homoseksualny mężczyzna nie może być męski, nie może być prawdziwym facetem. Owszem, może być silny, odważny, przystojny, seksowny, ale broń boże nie może być męski. To alogiczne. Tak samo jak nazywanie samicą alfa bezdzietnej lesbijki zresztą.
 
 
Perdita Durango 
bywalec



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 176
Skąd: W-w
Wysłany: 2010-01-31, 15:14   

Thabel napisał/a:

DA napisał/a:
A wracając do Ledgera... lubię go w "tajemnicy Brokeback Mouatain". Bo panowie, tak jak wy lubicie patrzeć na lesbijki tak ja, a mysle, że i inne kobiety też, lubią patrzeć na gejów.



Szcerze mówiac to jesteś pierwszą kobietą od której usłyszałem/przeczytałem takie wyznanie, większość moich znajomych brzydzi to bardziej nawet niż mnie. A koleżanki to generalnie mam różne.

Geje mi nie przeszkadzają ale NIE lubię NIE chcę i NIE podnieca mnie patrzenie na nich zwłaszcza w sytuacjach zbliżeń :suicide: Nie spotkałam się wśród koleżanek i znajomych kobiet z tym żeby którejkolwiek z nich podobał się widok migdalących się facetów.

Za Ledgerem nie przepadam bo ilekroć ktoś wspomina mi jego nazwisko, staje mi przed oczami w lateksowych fioletowych spodniach z "zakochanej złośnicy".
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-01-31, 15:30   

Żeby było jasne, mnie widok migdalących się gejów nie podnieca, patrzę z ciekawością, dlaczegóż by nie? W końcu miłość to nic złego. A że z tego nie będzie dzieci, i bardzo dobrze! Małó to ich na świecie? Aż tyle, że biedna Jolie musi je brać na wychowanie. I tu przechodzę do kwestii męskości - nie sztuka zrobić dziecko, włożyć gdzie popadnie - sztuka być za to dziecko odpowiedzialnym - to jest główny aspekt męskości, ucywilizowanych samców.
Zakochanej złośnicy na szczęście nie widziałam, tak więc Ledger zawsze będzie mi sie kojarzyl głównie z Tajemnica.... jego najlepszym filmem.
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2010-01-31, 15:52   

Ledger po wieki wieków będzie się kojarzył nie z Jokerem, nie z rolą w Patriocie czy świetnych "Niesamowitych Braciach Grimm", tylko z pedałami, i "Tajemnicą Pedałgóry". Szkoda. Bo gość miał zadatki na jedną z autentycznych, "nowych" gwiazd. Idealny przykład jak rola w pedalskim przedstawieniu może spaczyć normalnego gościa. Pisał o tym wcześniej Krwawy Świt, pozostaje mi się tylko z nim zgodzić.
 
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2010-01-31, 15:59   

DA napisał/a:
przechodzę do kwestii męskości ( ... )włożyć gdzie popadnie ( ...)

Przecież ja o tym samym.

DA napisał/a:
sztuka być za to dziecko odpowiedzialnym - to jest główny aspekt męskości, ucywilizowanych samców.

Hm... no tak, ucywilizowani samce chodzą na solarium i do kosmetyczki, więc to musi być teraz głównym aspektem męskości. A tak serio, kobieta musi się czuć przy facecie bezpieczna w każdym tego słowa znaczeniu. I do faceta należy to, żeby tak było.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-01-31, 17:25   

Aske napisał/a:
Idealny przykład jak rola w pedalskim przedstawieniu może spaczyć normalnego gościa.
Gdyby to była prawda - pół Hollywood i Broadwayu powinno już dawno spoczywać w ciemnych, zimnych kwaterach cmentarnych - a drugie kwękać na łożu boleści.

I chyba jednak będzie kojarzył się z ostatnią rolą - taka tradycja zapoczątkowana przez Bruce'a Lee- bo nie dosyć że rola to ostatnia, to na dodatek wybitna i nie rażąca delikatnych gustów.

Cytat:
Za Ledgerem nie przepadam bo ilekroć ktoś wspomina mi jego nazwisko, staje mi przed oczami w lateksowych fioletowych spodniach z "zakochanej złośnicy".
hehe - fakt - widok który wbija się w pamięć.

Ja z kolei pamiętam "Obłędnego rycerza" a chciałabym zapomnieć :hahaha:
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-01, 01:58   

Kwestię spisku gejowsko-żydowskiego, która zupełnie roztrollowała ten temat znajdziecie tutaj: http://www.forum-filmowe.pl/topics24/1273.htm
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-02-01, 10:03   

Uważam, że ja akurat nie naruszyłam norm dobrego stylu dyskutujac tu o roli Ledgera w roli kowboja-geja, w "Tajemnicy Brokeback Mountain". Jeśli nie chcesz by posty tyczące innych orientacji seksualnych ukazywały się na twoim forum, najlepiej zabronić zakładania topików o aktorach, którzy grali gejów lub lesbijki. Wszystkie posty zrównałeś do jednego poziomu, załozyłeś im specjalny temat, w jakim sobie nie życzę sie znajdować, opatrzyłeś na dodatek bardzo "ciekawym", krzywdzącym niektórych komentarzem, szkoda. Szkoda, bo uciekło przy okazji kilka postów całkiem merytorycznie odnoszących się do ról Ledgera i filmów, w których brał on udział.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-02-01, 11:43   

Pod wpływem sugestii DA postanowiłem jednak uratować co bardziej merytoryczne posty z tematu przeniesionego do działu niefilmowego i zedytować jego nazwę. Mam nadzieję, że teraz wygląda to lepiej.

Proszę już wszystkich o trzymanie się głównego wątku i nie eskalowanie offtopa. Eot.
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 579
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2011-02-04, 19:41   

To ja tylko napiszę, że w końcu zobaczyłam "Tajemnicę Brokeback Mountain i naprawdę mi się ten film podobał.
Od razu zaznaczam, że nie podnieca mnie widok panów zabawiających się ze sobą. :hahaha:
Po prostu uważam ten film za całkiem dobry.
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u