FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Alexander Payne
Autor Wiadomość
PanSardela 
koneser



Wiek: 25
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 539
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2009-04-27, 21:31   Alexander Payne

Alexander Payne
reżyser, scenarzysta także aktor ur. 10 II 1961 USA

reżyseria:
2006: Zakochany Paryż (Paris, je t'aime)
2005: Nebraska
2004: Bezdroża (Sideways)
2002: Schmidt (About Schmidt)
1999: Wybory (Election)
1996: Złe i gorsze (Citizen Ruth)
1992: Inside Out
1992: Inside Out III
1991: Passion of Martin, The

scenariusz:
2007: Państwo młodzi: Chuck i Larry (I Now Pronounce You Chuck and Larry)
2006: Zakochany Paryż (Paris, je t'aime)
2004: Bezdroża (Sideways)
2002: Schmidt (About Schmidt)
2001: Park Jurajski 3 (Jurassic Park III)
1999: Wybory (Election)
1996: Złe i gorsze (Citizen Ruth)
1992: Inside Out
1991: Passion of Martin, The


Wychodząc z założenia, że warto polecać rzeczy nieznane, zakładam.

Ma parę ciekawych i wartych uwagi filmów. Świetne "Bezdroża", trochę bardziej poważny "Schmidt", w którym może nawet celniej niż Jim Jarmusch wycelował w "american dream" i mocno głupawką zajeżdżające "Wybory". Trochę mniej udane "Złe i gorsze", w którym próbował wypowiadzać się na temat aborcji, co nie wyszło najlepiej (jak kogoś nie przeraża ciężarna Laura Dern wąchająca rozpuszczalnik, może sobie obejrzeć). Jego filmy cechuje dość nietypowe, lekko czarne i absurdalne poczucie humoru. Nie szczędzi widzom scen dołujących i brzydkich. ;) Ma na koncie kilka prestiżowych nominacji i nagród, ale z tego, co zauważyłem nie jest bardzo znany. W "Zakochanym Paryżu", przy niemałej konkurencji, nakręcił jedną z najciekawszych krótkometrażówek. Świetny scenarzysta i rezyser, choć scenariusz do "Państwo młodi: Chuck i Larry", typowej amerykańskiej komedii o pierdziochach, strasznie mnie zawiódł.

Zna ktoś coś, widział, lubi?
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-04-29, 00:47, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-11-16, 19:31   

Gość zdecydowanie utalentowany, ale wciąż, odnoszę wrażenie, trochę niedoceniany przez widzów. Inaczej rzecz się ma w przypadku krytyki filmowej, bo od niej zebrał już za swoje skromne i niepozorne filmidła całkiem pokaźną ilość nagród. Dopiero jak skosi oskary i palmy w każdej możliwej kategorii będziecie cmokać z zachwytu. A ja wtedy powiem: "A nie mówiłem?".

"Wybory", "Bezdroża", "Schmidt" - wszystkie znakomite. Teraz szykuje "The Descendants" z Clooneyem, więc może już niedługo będziecie cmokać. ;)
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-11-16, 20:14   

Ja już zacmokałam swojego czasu po "Bezdrożach". "Schmidt" - też świetny, w dużej mierze także dzięki Nicholsonowi i wyśmianej przez widzów męskiej płci z powodu nie pierwszej młodości ciała, roznegliżowanej (chwała jej za to - świat nie składa się tylko z nastolatek) Kathy Bates. :)
"Wyborów" jak już wiesz, jeszcze nie znam, choć mogłam poznać, ale przegapiłam, że to tego reżysera, ale nadrobię.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2010-11-16, 23:06   

Heh, ja - o wstydzie - widziałem jedynie Wybory i stwierdzam, że jest to film REWELACYJNY. Schmidta i Sideways mam oryginały na DVD - od ponad roku na półce, ale jeszcze nie widziałem :) Ten brak czasu...
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-11-17, 01:02   

Jarod napisał/a:
Schmidta i Sideways mam oryginały na DVD - od ponad roku na półce, ale jeszcze nie widziałem


TAKIE filmy mieć na półce i jeszcze ich nie obejrzeć, wiesz co? :Oo:

Też mam "Sideways" na płytce, gazetówkę co prawda, ale ze wszystkimi dodatkami, full wypas werszyn. "Schmidta" kiedyś prawie wyhaczyłem tanio na aukcji snajperem. Teraz żałuję i pluję se w brodę, że nie ustaliłem kwoty o parę groszy więcej.

Weźcie się za te filmy, weźcie, bo warto. "Schmidt" jest trochę smutniejszy i mocniejszy w przekazie. Wszak to już nie jakiś tam kryzys wieku średniego, ale przyszłość, jaka czeka każdego z nas. elementów humorystycznych jednak też nie brakuję. No i są rewelacyjni Nicholson i Bates.
 
 
 
Phoenix 
świeżak



Dołączyła: 06 Lip 2014
Posty: 14
Skąd: Białystok
Wysłany: 2014-07-13, 23:15   

Bezdroża oceniam również bardzo na plus, z kolei Schmidt już zrobił na mnie trochę gorsze wrażenie. Końcówka filmu przypominała mi trochę tandetne komedie romantyczne z tanimi zwrotami akcji, mającymi na celu utrzymanie widza przed telewizorem. Ale reżyser potencjał ma i na pewno jeszcze obejrzę jakiś jego film.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u