FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Operatorzy filmowi
Autor Wiadomość
PanSardela 
koneser



Wiek: 25
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 539
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2009-07-19, 18:41   Operatorzy filmowi

Cytat:
W temacie chodzi o Waszych ulubionych operatorów filmowych. Mogą być też poszczególne tytuły filmów, które przykuły Waszą uwagę warstwą wizualną.


Na pewno Sven Nykvist i to nie tylko za współpracę z Bergmanem (najlepiej się prezentuje "Godzina wilka"), ale i za współpracę z Polańskim przy "Lokatorze".

Carlo Di Palma - bardzo owocna współpraca z Antonionim, a później z Allenem.

Z bardziej współczesnych na pewno Roger Deakins, którego shoty do filmów braci Coen ("Bracie, gdzie jesteś", "Hudsucker proxy", "Człowiek, którego nie było", "To nie jest kraj...") robią wprost oszałamiające wrażenie. Operator absolutnie wybitny i chyba też w filmowym światku bardzo rozchwytywany. Kawał świetnej roboty przy "Skazanych na Shawshank", gdzie wraz z Thomasem Newmanem z dość przeciętnego, choć i pięknego, budującego filmu, zrobili dzieło niemal wybitne. Właściwie, czego się tknie, zamienia sie w złoto - jak to miało miejsce ostatnio przy "Drodze do szczęścia".

Anthony Dod Mantle i to wcale nie tylko za "Slumdoga", ale za "Festen", "Mifune" i "Dogville". Szczególnie "Festen" - zadziwiające ile udało mu się wycisnąć ze sposobu filmowania obłożonego taką ilością "dogmatów". "Slumdogiem" tylko potwierdził wysoką klasę i stał sie bardziej rozpoznawalny.

Emmanuel Lubezki - kolosalny talent. Zdjęcia do "Jeźdźca bez głowy", "Fridy", "I twoją matkę też" i "Ludzkich dzieci" po prostu walą na glebę. Jakiś taki ma ten styl, nie wiem, mocno surrealistyczny? Widać to nawet w "Tajne przez poufne", które jest przecież zwykłym filmem szpiegowskim. ;)

Dick Pope - chodzi oczywiście o filmy Mike'a Leigh. Szczególnie "Verę Drake" i "Nagich".

Ciekawie wyglądają też zdjęcia autorstwa Harrisa Savidesa i to wcale nie tylko te robione do filmów Van Santa (fantastyczne w "Słoniu"), bo szczególną uwagę zwróciłem na to nazwisko dopiero po "Zodiaku" i póxniej "American gangster". Jakoś tak ładnie i barwnie udało mu się oddać nastrój lat 60 - tych i 70 - tych.

Bardzo ciekawie wyglądają zdjęcia do "Paranoid park" autorstwa niejakiego/ej Rain Li. Widać karierę dopiero zaczyna, ale mam nadzieję o nim/niej jeszcze usłyszeć. Ciekawie wyglądają niektóre zdjęcia do "Warsaw Dark".
http://www.filmweb.pl/f38...or,2008/galeria
Filmu niestety jeszcze nie widziałem, więc nie wiem, jak to będzie.
 
 
Mia Wallace 
kinomaniak



Wiek: 67
Dołączyła: 27 Cze 2009
Posty: 248
Skąd: ąd
Wysłany: 2009-07-19, 19:45   

Haskell Wexler. One Flew Over the Cuckoo's Nest, Who's Afraid of Virginia Woolf?, Matewan, Colors, The Secret of Roan Inish. Ooooooooooch! :kult:
Koniecznie musi się w tym zestawieniu pojawić Jordan Cronenweth. Blade Runner - wiadomo. Ale również Altered States, Gardens of Stone, czy chociażby Cutter's Way.

Sven Nykvist bez dwóch zdań! Sceny z życia małżeńskiego, New York Stories, Aus dem Leben der Marionetten, What's Eating Gilbert Grape, itd. :love:

Na pewno też Claude Renoir. Monsieur Vincent, Une femme fidèle, The spy who loved me. Pełna klasa.

I jeszcze, i jeszcze - Michel Amathieu. La Cité des enfants perdus, Život je čudo, czy Highway. :nakolana:

Teraz więcej mi nie przychodzi do głowy, jak dokładniej przemyślę, to napiszę. ;p
 
 
Carrie 
świeżak



Dołączyła: 11 Sie 2012
Posty: 16
Skąd: Białystok
Wysłany: 2012-08-11, 22:16   

A ja uwielbiam Freddie'ego Younga, szczególnie za "Doktora Żywago" i "Córkę Ryana". Zdjęcia tak piękne, że zapiera dech.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2012-08-11, 23:01   

Hoyte Van Hoytema - czyli wielki przegrany ubiegłorocznych Oscarów. Zdjęcia do "Tinker, Tailor, Soldier, Spy" - coś co na długo zapada w pamięć.

Christopher Doyle wariat
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-08-13, 16:46   

Nuz napisał/a:
Hoyte Van Hoytema - czyli wielki przegrany ubiegłorocznych Oscarów. Zdjęcia do "Tinker, Tailor, Soldier, Spy" - coś co na długo zapada w pamięć.


Faktycznie, dużo dobra w jego zdjęciach do tegoż filmu.

Lubezki z kolei przeszedł samego siebie w "Drzewie życia". Ma talent skubaniec.
 
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2012-08-13, 21:24   

Ja Lubezkiego najbardziej cenię za zdjęcia do Sleepy Hollow i Children of Men. Ten pierwszy tytuł niedawno w HD odswiezylem - masakra. Jeden z najpiękniejszych wizualnie filmów ever.
 
 
cham 
bywalec



Wiek: 24
Dołączył: 16 Lut 2013
Posty: 89
Skąd: 74
Wysłany: 2014-02-05, 17:54   

Odświeżę temat, ponieważ nie chcę zakładać nowego, a ten jest poniekąd zbliżony do tematyki mojego pytania.

Oglądając filmy, bardzo dużą wagę przywiązuję do formy. Uwielbiam oglądać przepiękne zdjęcia i doceniam trud i czas poświęcony nad stworzeniem wysublimowanej, wizualnej warstwy filmowej. Szukam jakiejś produkcji, która będzie obfitą ucztą dla oczu, niekoniecznie musi być to film zaawansowany treściowo. Nie chodzi mi tylko o malownicze pejzaże, może to być na przykład ukazanie jakiejś metropolii w nietypowy i miły dla oka sposób jak to bywało w filmach noir; chodzi mi po prostu o całość filmów, których szczególnym elementem są zdjęcia.

Znacie jakieś ciekawe tytuły, bądź reżyserów, którzy dość skrupulatnie podchodzą do filmowego obrazu?

Co do reżyserów - bo nie chce mi się już wypisywać pojedynczo wszystkich tytułów - to na pewno do takiego zbioru możemy zaliczyć takie marki jak Ridley Scott, von Trier, Jeunet, Mallick, Kubrick, Bracia Coen czy Polański. Na pewno jest ich więcej, ale na obecną chwilę mi wylecieli z głowy.

Jeśli macie jakieś ciekawe propozycje, to dzielcie się nimi, z przyjemnością sprawdzę wszystkie z nich.
 
 
Lukas 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączył: 07 Sty 2012
Posty: 381
Skąd: ...
Wysłany: 2014-02-05, 18:57   

Czas Apokalipsy miał piękne zdjęcia ale pewnie widziałeś. Szpieg (Tinker Taylor,Soldier Spy) z tego co pamiętam miał ciekawą pracę kamery, zdjęcia w stylu retro ale tam fabuła bardziej zajmuje umysł niż oglądanie otoczenia. Może Propozycja Hillcoata i surowe krajobrazy Australii w całkiem fajnym westernie? Może moje ulubione Sin City Rodrigueza, które ma ciakawe noirowato-komiksowe zdjęcia. Tak jak pisałeś większość filmów Coenów się bardzo przyjemnie ogląda. Może coś Lyncha? Chociaż sam nie bardzo go lubie, to trzeba oddać całkiem dobre zdjęcia w tych jego filmach są. Fajnie się też ogląda filmy Michaela Manna. Jako że Gorączkę napewno widziałeś to może Thief? Aczkolwiek tam genialna ścieżka dźwiękowa przytłacza trochę stronę wizualną. Tu masz początek tego filmu może się spodoba. http://www.youtube.com/watch?v=SEvomyYkIPY
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2014-02-05, 19:13   

cham napisał/a:
Znacie jakieś ciekawe tytuły, bądź reżyserów, którzy dość skrupulatnie podchodzą do filmowego obrazu?


Już Ci odpowiadam. "Człowiek, którego nie było". Ale Coenów piszesz, że znasz, więc na pewno znasz też "Człowieka". "Fargo" na pewno też znasz, a to jest film noir klimatycznie noirowo (ale nie treściowo + kilka niegłupich przemyśleń egzystencjalnych) odwrócony o 180 stopni. Najlepszy film Coenów i basta.

Zwróć może uwagę na "Żar Ciała"
http://www.filmweb.pl/fil...82a-1981-12109#

Nie jest to może film wybitny zdjęciowo, a także jest niemal kopią filmu o bodajże tytule: "Listonosz zawsze dzwoni dwa razy" (chyba, że coś poplątałem). Ale warto. Obraz na 4/5, i zajebista muzyka na 5/5 oraz spocona golizna na ekranie 10/10. Na pewno warto. Jeden z ostatnich dobrych postnoirowych filmów noir.

I tyle:

Tego, co masz w avatarze LOVE-HATE, z genialnymi zdjęciami (ale nie oszukujmy się, że trąca myszką), Ci nawet nie polecam, bo pewnie znasz, skoro masz w nawet w avatarze. Mam prośbe przy okazji. Mógłbyś mi przypomnieć tytuł tego filmu i nazwisko aktora z ava? :)

EDIT: ok juz skojarzyłem, ze to Robert Mitchum i "Noc myśliwego"
http://www.filmweb.pl/fil...wego-1955-38245

A co do operatorów.

Roger Deakins - wiadomo, to już firma, robi co mu każą, a czasem dużo dużo lepiej ;>

ale

moim zdaniem najbardziej odjechanym operatorem obecnie i talentem wielkim jest

Emmanuel Lubezki
 
 
 
cham 
bywalec



Wiek: 24
Dołączył: 16 Lut 2013
Posty: 89
Skąd: 74
Wysłany: 2014-02-07, 12:25   

@Lukas

Widziałem Czas Apokalipsy, Szpiega, Sin City, wszystkie są świetne. Coenów i Lynch'a również szanuje i większość oglądałem. Co do Mann'a, to może jestem jakimś ewenementem, ale 'Gorączki' jeszcze nie widziałem (na pewno nadrobię!), a 'Złodzieja' już mam za sobą. Jest to protoplasta filmu 'Drive', który uwielbiam, więc musiałem prędko nadrobić zaległości. Nie widziałem również 'Propozycji' i kompletnie nie kojarzę nazwiska tego reżysera, więc ten tytuł z pewnością niedługo sprawdzę.

@jaz

Co do Coenów, widziałem zarówno 'Człowieka, którego nie było' jak i 'Fargo'. Oba są wspaniałe, jednak nie zgodzę się co do tego, że ten drugi tytuł jest najlepszy w dorobku braci. Dla mnie ich największym osiągnięciem filmowym jest 'Big Lebowski' i 'Barton Fink', 'Fargo' również jest rewelacyjne i może spokojnie z nimi konkurować, ale według mnie delikatnie, w najmniejszym stopniu im ulega. :)

Ani 'Żaru Ciała', ani 'Listonosza, który dzwoni dwa razy' nie widziałem. Z przyjemnością zapoznam się z tymi obrazami, ponieważ uwielbiam klimaty noir.
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-02-07, 22:09   

Tarsema proponuję jeszcze obadać, jeden z najlepszych tworzących obecnie reżyserów opierających się na stronie wizualnej, jeśli nie najlepszy.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2014-02-11, 00:11   

cham napisał/a:
Ani 'Żaru Ciała', ani 'Listonosza, który dzwoni dwa razy' nie widziałem. Z przyjemnością zapoznam się z tymi obrazami, ponieważ uwielbiam klimaty noir.


A może to chodziło o "Podwójne ubezpieczenie". Chyba tak. Wcześniej poplątałem.

"Podwójne ubezpieczenie" - Gigant klasycznego noir.
"Żar ciała" - mimo różnic i całkiem innego twista w końcówce, też warto obejrzeć, jak najbardziej.

Ale jeśli nie znasz "Podwójnego ubezpieczenia", to zacznij od tego. Klimat noir gęsty i mroczny, chyba najlepszy z klasyków gat. które widziałem. "Żar ciała" stawiam na równi - idzie bardziej w stronę thrillera to wszystko.

http://www.filmweb.pl/fil...wiek-1949-31351
Tu też jest czad. Zwłaszcza kadry końcowe. Niemal, jak deutsche ekspresjonizm. ;)

I ten, mało znany, trochę niedoceniany klasyk. Prawda to, że Wielki Gregorius czyli Zbyszko Cyganiewicz swoją "grą aktorską" prawie zabił cały film (ale na pewno wprowadził sporo niezamierzonego humoru), ale poza tym jest lepiej niż ok.
http://www.filmweb.pl/film/Noc+i+miasto-1950-37070
 
 
 
cham 
bywalec



Wiek: 24
Dołączył: 16 Lut 2013
Posty: 89
Skąd: 74
Wysłany: 2014-02-11, 13:22   

Widziałem wszystko oprócz wspomnianego przez Ciebie 'Żaru ciała', który oczywiście niedługo sprawdzę. 'Podwójne Ubezpieczenie' obejrzałem w pierwszej kolejności jak zabierałem się za noirowe produkcje, 'Trzeciego Człowieka' tak samo. 'Noc i miasto' też oglądałem, ktoś jakiś czas temu polecał na forum i się skusiłem :)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2014-02-11, 20:17   

Przy okazji 'Podwójne Ubezpieczenie' i "Sokół Maltański", to bodajże dwa najlepsze klasyki noir. Z tych co mało widziałem. ;)

Pierwszy gęsty, mroczny, drugi mniej, ale teksty Bogarta niszczą obiekty. :hahaha:
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u