FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Golgota wrocławska
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-06, 15:52   Golgota wrocławska

Golgota wrocławska

Autor: Piotr Kokociński, Krzysztof Szwagrzyk
Reżyseria: Jan Komasa, Julia Popkiewicz (II reżyser)

Premiera: 03.11.2008

Obsada aktorska: Adam Ferency (Henryk Szwejcer), Maciej Sztabiński (Henryk Gerlich), Marcin Czarnik (Władysław Czarnecki), Kinga Preis (Róża Szwejcer), Adam Woronowicz (Feliks Rosenbaum), Piotr Głowacki (Krzysztof), Katarzyna Maciąg (Ewa), Jakub Kamieński (Śledczy I), Tomasz Cymerman (Śledczy II), Mirosław Haniszewski (Śledczy III), Krzysztof Czeczot (Śledczy IV), Paweł Ferens (Funkcjonariusz UB), Paweł Kutny (Funkcjonariusz UB), Robert Mania (Funkcjonariusz UB), Marek Sitarski (Funkcjonariusz UB), Kamil Toliński (Funkcjonariusz UB), Grzegorz Szypka (Funkcjonariusz UB), Rafał Kronenberger (Kapitan UB), Paweł Wolak (Milicjant), Grzegorz Wojdon (Sędzia), Arkadiusz Cyran (Prokurator), Michał Majnicz (Prokurator WPR), Jarosław Strzała (Felczer), Marian Czerski (Kapelan), Norbert Kaczorowski (Ubek I), Michał Pieczatowski (Ubek II), Zygmunt Babiak (Strażnik I), Bogdan Banaszek (Strażnik II), Bartek Żurawski (Żołnierz KBW), Maksymilian Ceroń (Funkcjonariusz), Marta Jarczewska (Krystyna Szwejcer), Barbara Pigoń (Alicja Szwejcer), Teresa Sawicka (Krystyna Strużyna), Ewelina Paszke-Loewitsch (Archiwistka), Andrzej Gałła (Archiwista), Laura Breszka (Uczennica Basia), Alicja Laube (Uczennica Ania), Natalia Rzeźniak (Uczennica Asia), Łukasz Gosławski (Uczeń Staszek), Lech Gwit (Kombatant), Łucja Burzyńska (Głos żony prokuratora)

"Golgota wrocławska" Piotra Kokocińskiego i Krzysztofa Szwagrzyka to opowieść o odkrywaniu prawdy zapisanej w nigdy nie wysłanych listach skazańców. W 1994 roku natrafia na nie młody historyk piszący doktorat. W ten sposób odkrywa sprawę Henryka Szwejcera, poważanego dyrektora Komunalnej Kasy Oszczędności.
Razem z młodym bohaterem widzowie odkrywają tajemnicę brutalnego aresztowania oraz ukartowanego procesu, w którym za kradzież kilkudziesięciu znaczków pocztowych zasądzono i wykonano trzy wyroki śmierci.
Dokumentalne śledztwo nie jest proste. Historyk otrzymuje anonimy, pogróżki, głuche telefony, a nawet zakaz korzystania z dokumentów. Dramatyczna historia Henryka Szwejcera okazuje się wkrótce tylko jedną z wielu tragedii, które wydarzyły się w więzieniu przy Kleczkowskiej. Bohater swoim uporem doprowadza do oznaczenia miejsc, w których chowano ofiary. W żadnym innym mieście w Polsce miejsca ich pochówku nie zostały tak precyzyjnie oznaczone. [TVP]


W 2009 roku, spektakl nominowany został do trzech nagród Złotej Nimfy (za film, reżyserię i główną rolę – dla P. Głowackiego) na festiwalu filmów telewizyjnych w Monte Carlo[2]. Spektakl dostał również Wyróżnienie na Festiwalu Telewizyjnym w Chicago (Hugo Awards) 2009. [źrdóło wikipedia.pl]

Naprawdę znakomity i poruszający spektakl. Akcja dzieje się na dwóch płaszczyznach - współczesnej i retrospektywnej (lata głębokiego komunistycznego terroru na ziemiach polskich). Na uwagę zasługuje szczególnie rola jaką wykreował Adam Ferency (Szwajcer) i Piort Głowacki (młody historyk). Kolejna odsłona cyku "scena faktu", którą warto obejrzeć. Polecam.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-04-11, 17:06   

Merytorycznie jak najbardziej słusznie (vide moje posty w tematach poświęconych analogicznym spektaklom o zbrodniach sądowych), ale wykonanie - moim przynajmniej zdaniem - kuleje. Scenariusz jest słaby po prostu, sporo dłużyzn, fatalna jest rola Głowackiego, który niestety jest bardzo pretensjonalny. Jeśli zestawić obie linie czasowe ukazane w spektaklu, to już dużo lepiej wypada ta z 1948 roku, gdzie dość dobrze oddano klimat i realia epoki (np. strukturę narodowościową w MBP). Nierówna rzecz. Dodatkowo o panu Szwagrzyku słyszałem trochę zabawnych rzeczy, ale zmilczmy tu o tym :)
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-11, 23:53   

Generalnie zgadzam się co do wątku współczesnego (aczkolwiek nie wiem czy nie tak właśnie to miało być), całość jednak solidnie ciągnie w górę część, która dzieje się w latach powojennego terroru. Adam Ferency spisał się tu fenomenalnie.

Arcyznawca napisał/a:
fatalna jest rola Głowackiego, który niestety jest bardzo pretensjonalny

Jak to młody (troszkę może nawet naiwny), z głową napełnioną ideałami doktorant.
 
 
Arcyznawca 
senator z Baltimore



Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 5382
Skąd: Baltimore
Wysłany: 2010-04-12, 11:13   

BM napisał/a:
Jak to młody (troszkę może nawet naiwny), z głową napełnioną ideałami doktorant.

Znam wielu doktorantów i żaden się tak nie zachowywał - co równocześnie, rzecz jasna, nie wyklucza możliwości, że nie mógłby. Problem raczej w tym, że - jak napisałem - on po prostu zagrał fatalnie i jest zupełnie nieprzekonywający. Sceny z jego udziałem były więc dla mnie męczarnią i sam się sobie dziwię, że ich nie przewinąłem. Równie dobrze mogłoby ich zatem nie być.
BM napisał/a:
Generalnie zgadzam się co do wątku współczesnego (aczkolwiek nie wiem czy nie tak właśnie to miało być)

Nie wydaje mi się. Tzn. skąd ja mogę to wiedzieć? Ale prawdopodobnie na korzyść tej części w '48 przemawia to, że jest ona jakoś tam na faktach i że wystąpili tam dużo lepsi aktorzy. Natomiast akcja z lat 90. - no cóż, Szwagrzyk napisał ten scenariusz sam o sobie, a z tego co mi wiadomo, to wszystko nieco mija się z prawdą :hihihi:
 
 
TheTrueUsurper 
bywalec



Dołączył: 13 Sie 2010
Posty: 115
Skąd: Null
Wysłany: 2010-08-13, 18:01   

Wysiadłem w okolicach 1/3. Wątek współczesny jest tak tragiczny... Może bez tego byłaby to lepsza sztuka.
Ale z drugiej strony już mi się przejadły te sztuki o ofiarach UB. Te pierwsze śledziłem na bieżąco - Pilecki, Inka... Ale potem już szło na jedno kopyto.
 
 
Daguch 
kinomaniak



Dołączyła: 18 Gru 2010
Posty: 479
Skąd: Stepy Akermańskie
Wysłany: 2010-12-18, 19:57   

TheTrueUsurper napisał/a:
Ale z drugiej strony już mi się przejadły te sztuki o ofiarach UB. Te pierwsze śledziłem na bieżąco - Pilecki, Inka... Ale potem już szło na jedno kopyto.

Trudno mi się z tym nie zgodzić. Zresztą jak na moje oko cała Scena Faktu zakrawa na jakąś współczesną odmianę tuby propagandowej, a nie Teatr Telewizji.
Całość wymęczyłam z trudem ze względu na paru aktorów, ale myślę, że nie było warto. Zgodzę się ze słabością wątku współczesnego, a od siebie dodam jeszcze łopatologiczną fabułę, słabą muzykę i bardzo średnie aktorstwo - przykro mi się oglądało Kingę Preis grającą niemal na samej histerii.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u