FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Małżowina
Autor Wiadomość
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-02-15, 20:13   Małżowina

Małżowina
reż. Wojciech Smarzowski (Polska 1999)

Rzecz o samotności. Atmosfera wyobcowania, jałowości egzystencji i atrofii uczuć. Film (spektakl?) z pogranicza fabuły i eksperymentu jest adresowany przede wszystkim do młodego widza, wychowanego na jinglach MTV, głośnej trashowo - punkowej muzyce i prozie Franza Kafki. W obsadzie zwracają uwagę nazwiska ludzi, którzy - wedle słów bohatera "robią w kulturze", szeroko pojętej. Umówmy się, że wszystko, co tu widzimy, jest naprawdę - proponuje widzom bohater.

Bardziej głupiego, znaczy nieadekwatnego opisu filmu/teatru w życiu nie czytałem. Jedyne, co było bardziej nieadekwatne, to tylko trailer KinoŚwiat do filmu "Rabbit Hole". :hahaha:

Nie jest to ani o samotności, ani o wyobcowaniu, ani też jałowości egzystencji i atrofii uczuć, ble ble ble. A to już do kogo jest to skierowane, to mi się wydaje, że do tego, co to ogląda. :zalamka

O czym jest więc. Moim zdaniem, a wiem na pewno, ten film/teatr/eksperyment, pierwsza rzecz Smarzowskiego, opowiada najogólniej rzecz biorąc o procesie twórczym jakiegoś lub danego autora. Cały czas sobie myślałem, że chodzi konkretnie o autora Marcina Świetlickiego (w roli głównej), bo teksty są zupełnie jego i sformułowane w duchu "gdziekolwiek jestem, czuję się tak samo" lub "pierwsza książka, którą napisałem, była o dzieciństwie, ale poczułem się sobą znużony i następna będzie o tym, co jest blisko". I dlatego "Małżowina", bo o tym, co ten autor m.in. słyszy uchem i spisuje (dlatego też wiem, że mam w swej interpretacji rację ;p). Ale co się okazuje? Że historie i postaci całkiem przez autora zmyślone/zasłyszane zaczynają żyć własnym życiem, włażą mu do głowy czy obłażą go jak jakieś robactwo. To by też pasowało zupełnie do tego, że to chodzi konkretnie o proces twórczy autora Marcina. Ale co się dalej okazuje? Że choć teksty wypowiadane na ekranie pasują jak ulał do tego, co pisze lub śpiewa Świetlicki, to scenariusz jest autorstwa Smarzowskiego. No to ja już nic nie wiem i mogę w takim wypadku tylko zinterpretować to tak, że to Smarzowski ma też czułą małżowinę i się tak mocno tym, co dookoła przejmuje i bierze do siebie.

Ogólnie, fajne, ale nie dla wszystkich. Myślę, że bardziej nawet do lubiących bardziej Świetlickiego niż Smarzowskiego. Trochę monotonne też jest, ale są też imprezy, dziwki, wóda, skręty, syf i nawet akcja z siekierą, a Świetlicki bardzo często rzyga. :hahaha:

Ode mnie 8/10
  
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-02-15, 20:37   

Pomyliłem działy. Miało być w TEATR :klniejakszewc:
 
 
 
Syn marnotrawny 
bywalec



Dołączył: 20 Sty 2013
Posty: 143
Skąd: Stare krzywe
Wysłany: 2013-02-21, 21:37   

Ale "Małżowina" nie powstała jako teatr TV. To po prostu tv film, do tego bardzo kameralny i tyle.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u