FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Dirty Dancing
Autor Wiadomość
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 579
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2008-11-20, 22:13   Dirty Dancing

Dirty Dancing
reż. Emile Ardolino (USA 1987)

17-letnia Frances spędza wakacje wraz z rodzicami i siostrą w eksluzywnym ośrodku wypoczynkowym. To właśnie tutaj poznaje przystojnego instruktora tańca Johnego. Między młodymi ludźmi rodzi się uczucie.

Nie mogłam nie założyc tematu o filmie, który "prześladuje" mnie od dzieciństwa. Co prawda, gdy został nakręcony miałam dopiero 4 lata, więc zobaczyłam go nieco później, ale pamiętam, że wywarł na mnie niesamowite wrażenie.
Co jakiś czas do niego wracam- z sentymentu, chęci posłuchania dobrej muzyki czy zerknięcia na Patricka. ;)

Ten film chyba nigdy mi się nie znudzi. :kult:
P.S. Absolutnie nie polecam wydania z gazety- napisy sa do d..y- na szczęscie dialogi znam na pamięć. :lolokopter:
Ostatnio zmieniony przez BM 2009-04-01, 19:05, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-20, 22:20   

Nieśmiało przyznam, że osobiście rzygam tym filmem i zupełnie nie rozumiem uwielbienia jakim masowo go darzy płeć piękna. :)
 
 
Maq 
bywalec



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 165
Skąd: Katowice
Wysłany: 2008-11-20, 22:35   

Wolę dużo bardziej DD2 - może ze wzlędu na (atrakcyjniejsze dla mnie) otoczenie.

Edit:

Może przez boskiego Patricka?;]
 
 
ribit 
kinomaniak



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 298
Skąd: hindenburg
Wysłany: 2008-11-20, 23:40   

Ja pamiętam że miałam może z 10 lat, a film był od 15 chyba i trzeba sie było bardzo postarać i wziąć starszą koleżankę żeby dostać bilet. Stało sie w kolejce liczącej chyba 100 osób, a potem, z braku miejsc siedzących oglądało się film na stojąco w korytarzyku w kinie, ale był i jest to :kult: :kotyeee:
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2008-11-20, 23:47   

pamiętam że szedł w kinach z podtytułem "Wirujący sex" :lol: dziwne mielismy pojęcie seksu w tamtych czasach
 
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 579
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2008-11-20, 23:50   

Maq napisał/a:
Wolę dużo bardziej DD2 - może ze wzlędu na (atrakcyjniejsze dla mnie) otoczenie
Mnie się średnio podobał-zresztą długo się wzbraniałam przed zobaczeniem dwójki.
Na plus to własnie otoczenie i muzyka.


Tytuł Wirujący seks to dla mnie patologia. :lolokopter: :lolokopter: :lolokopter:
 
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-11-21, 01:07   

Nie wiedziałam jedynki i chyba nie chce mi się oglądać. Dwójka gdzieś mi się przewinęła po oczach, ale odłożyłam ją po jednym obejrzeniu do tej samej szuflady gdzie leży karaibskie kino familijne.
 
 
 
madonna 
świeżak



Dołączyła: 20 Lis 2008
Posty: 22
Skąd: nieustające wakacje
Wysłany: 2008-11-22, 13:32   

strata czasu. ; ]
 
 
 
Maq 
bywalec



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 165
Skąd: Katowice
Wysłany: 2008-11-22, 14:41   

Ja jestem zdania, że filmy o znanych tytułach, które przewijają się od czasu do czasu w dyskusjach warto obejrzeć samemu chociażby po to, żeby mówić w swoim imieniu. Nie wyobrażam sobie jak można dyskutować o Casablance, albo Dirty Dancing (to tylko przykłady) i poddawać je krytyce, zanim się je zobaczy.

Btw. Określenia Dirty Dancing i 'strata czasu' nijak mi do siebie nie pasują. Stratą czasu może być obejrzenie np Hostel albo A.D Babylon, a nie filmu, który jest jest już pewnym klasykiem - na te nigdy nie szkoda czasu, nawet jeśli po obejrzeniu stwierdziliśmy, że nam się nie podoba.
 
 
madonna 
świeżak



Dołączyła: 20 Lis 2008
Posty: 22
Skąd: nieustające wakacje
Wysłany: 2008-11-22, 17:09   

dla mnie była to właśnie strata czasu.
nazywaj ten film klasykiem, ale nie uważam, że gdybym go nie obejrzała byłabym o cokolwiek uboższa. ; ]
 
 
 
Maq 
bywalec



Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 165
Skąd: Katowice
Wysłany: 2008-11-22, 17:21   

Nie każdy klasyk musi wzbogacać, ale warto je znać
 
 
madonna 
świeżak



Dołączyła: 20 Lis 2008
Posty: 22
Skąd: nieustające wakacje
Wysłany: 2008-11-22, 17:37   

dobra warto je znać, jeśli chodzi o to, że odhaczyłam sobie klasyk to ok, czasu nie straciłam, przyznaje się.
Ale poczucie straty mam i tak, wg mnie wirujący seks pozycją obowiązkową nie jest *_*, o wiele lepiej będzie obejrzeć jakiś inny seks ; ]
 
 
 
Kraken 
świeżak



Wiek: 29
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 28
Skąd: CK
Wysłany: 2008-11-25, 16:40   

Film adresowany raczej do kobiet. Ja przy nim nie dałem rady. :suicide:
 
 
so 
świeżak



Dołączyła: 07 Gru 2008
Posty: 11
Skąd: ...
Wysłany: 2008-12-07, 22:36   

Hell's Angel napisał/a:

Tytuł Wirujący seks to dla mnie patologia. :lolokopter: :lolokopter: :lolokopter:

Ale jak przyciągał ten tytuł ;)
Jak byłam nastolatką (bliżej 10 niż 20 ;) ), to podobał mi się ten film :)
 
 
Medea 
bywalec



Wiek: 28
Dołączyła: 18 Gru 2008
Posty: 142
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2008-12-18, 22:16   

dla mnie ten film to kult,chociaż nie wiem dlaczego.nigdy nie zastanawiałam się nad tym zbytnio. uwielbiam jego stylistykę, dość kiczowatą ścieżkę muzyczną oraz fabułę mającą wyciskać łzy. dd2 to już nie to samo,pozbawione jest magii tamtego okresu... kultem jest też dla mnie musical Grease,tak na marginesie :nakolana:
 
 
 
migootka 
bywalec



Dołączyła: 16 Lut 2011
Posty: 169
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-02-17, 22:55   :-)

Time of my life :-) i wszystko jasne...
Sentyment, Patrick Swayze i muzyka sprawiają, że nie sposób oprzeć się urokowi tego filmu. Historia jest banalna,ale...przecież mogła być bardziej... A co mi się najbardziej podoba, to to, że
Spoiler:
Baby i Johnny nie biorą ślubu, nie przyrzekają sobie dozgonnej miłości i są po prostu wakacyjnymi kochankami, przeżywają przygodę


Spoiler:
Scena ich baraszkowania jest przeseksowna ;)


:fingerok:
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-02-18, 15:59   

Jeden z moich ulubionych filmów rozrywkowych. Co jakiś czas oglądam z wielką przyjemnością. Jest na co popatrzeć i czego posłuchać. Mimo, że kicz, a może właśnie dlatego. Historia miłosno-obyczajowa prosta jak drut, i dobrze, bo film zrobiony by widza zrelaksować, a nie potrząsnąć. Można polecić, szczególnie zapatrzonym kiedyś w kolejne edycje "Tańca z gwiazdami", żeby zobaczyli na czym polega prawdziwy taniec a nie podskakiwanie na parkiecie.
 
 
migootka 
bywalec



Dołączyła: 16 Lut 2011
Posty: 169
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-02-18, 16:18   

A tak apropos skojarzenia ,,Tańca z gwiazdami" z ,,Dirty Dancing"...
Jennifer Grey wystąpiła w amerykańskiej edycji w 2010 roku :-) Jeden z jej tańców został nawet poświęcony scenie z filmu...
Szczerze mówiąc, trudno ją poznać po tej operacji nosa (który nadawał jej wdzięku i charakteru)

 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2011-02-18, 16:25   

Mógłbym zostać utrzymankiem tak utrzymanej 50 latki
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2011-02-18, 18:03   

ożeż ty! O-o dobrze się zakonserwowała
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 579
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2011-02-18, 18:22   

Ona miała więcej operacji niż tylko operację nosa. Zresztą sama przyznała, że tego żałuje, nie wspominając o tym, że potem nikt jej nie poznawał i jej kariera nie potoczyła się tak jakby mogła.
Właśnie ostatnio dwa razy leciał DD w TV więc sobie go odświeżyłam dwukrotnie. :hahaha:
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-02-18, 18:38   

Cytat:
Mógłbym zostać utrzymankiem tak utrzymanej 50 latki

No nie wiem, czy zdołałaby cię utrzymać, zważywszy na to, co wcześnie napisano o jej operacjach.
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2011-02-18, 20:08   

DA napisał/a:
Cytat:
Mógłbym zostać utrzymankiem tak utrzymanej 50 latki

No nie wiem, czy zdołałaby cię utrzymać.


Zależy za co by trzymała :hahaha:
 
 
maskulin 
świeżak



Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 1
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2011-06-05, 22:21   

a tak wracając do filmu... wg Was który DD jest lepszy, jedynka, czy dwójka?
 
 
aniazlipca 
świeżak



Wiek: 31
Dołączyła: 13 Cze 2011
Posty: 10
Skąd: Bielsko-Biała
Wysłany: 2011-06-13, 21:58   

1 to klasyk! Muzyka, taniec, Patrick! :) 2 dużo dużo gorzej - i chociaż uwielbiam Romolę Garai jak i Diega Lunę - to nie odczuwało się żadnej chemii pomiędzy nimi (poza tym troszkę większa jest od niego). Muzyka dobra.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u