FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Zwiąż mnie
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-10-17, 17:00   Zwiąż mnie

Zwiąż mnie / ¡Átame!
reż. Pedro Almodóvar (Hiszpania, 1990)

Ricky (Antonio Banderas) wychodzi ze szpitala dla umysłowo chorych. Pierwsze kroki kieruje do byłej kochanki, "gwiazdki" kina porno, Mariny (Victoria Abril). Dziewczyna nie wykazuje zainteresowania kontynuowaniem dawno zakończonej znajomości, odtrącając adoratora. Ricky nie może pogodzić się z porażką. Zdesperowany, nachodzi ją w domu, a gdy Marina nie chce go wpuścić, ogłusza ją uderzeniem w głowę. Nieprzytomną zaciąga do sypialni i przywiązuje do łóżka. Dziewczyna staje się więźniem we własnym domu... Z czasem więzy, które początkowo były torturą, stają się elementem zmysłowej, erotycznej gry, w której nagrodą jest prawdziwe uczucie...
[opis dystrybutora dvd]

Jeden z mniej znanych filmów Almodóvara, z genialną rolą Bandersa i nie mniej dobrą kreacją Victorii Abril. Całość trochę naciągana, ale Almodóvar potrafi z łobuzerskim wdziękiem i werwą, opowiadać o historiach, które w rękach każdego innego reżysera zmieniłyby się w mdłe telenowele.

Bohaterowie - jak zwykle - margines :kotyeee:

Można obejrzeć i się pośmiać.

Ostatnio zmieniony przez BM 2011-01-06, 15:02, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2010-10-17, 19:03   

Masz rację, to niestety jeden z najmniej popularnych filmów Almodovara, a przy okazji jeden z jego najciekawszych i najlepszych, a poza tym chyba najzabawniejszy w całym dorobku. Generalnie nie zdarza mu się kręcić filmów w takim klimacie, wyjątkami są obok "Zwiąż mnie", chyba jeszcze tylko "Kobiety na skraju załamania nerwowego" oraz "Kika". Historia zdecydowanie naciągana, ale ogląda się tak przyjemnie, że nikomu to nie robi różnicy, a i zakończenie jakże optymistyczne i budujące. :) Dawno go nie oglądałem i przydało by się odświeżyć.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-10-17, 20:22   

Co do tego czy najlepszy miałabym wątpliwości - Porozmawiaj z nią, Volver i Drżące ciało to jednak wyższa liga. Zakończenie też wydaje mi się przesłodzone i zupełnie nie w charakterze.

Największe plusy filmu to kreacje aktorskie - Antonio Banderas w wydaniu hiszpańskim to coś czego się nie zapomina; tym bardziej że gra zupełnie spoza swojego późniejszego, amerykańskiego, emploi. Do tego genialna w każdym wcieleniu i charakterystyczna jak diabli Rossy de Palma w roli dilerki :kotyeee:
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2010-10-17, 21:19   

Nuz napisał/a:
Co do tego czy najlepszy miałabym wątpliwości - Porozmawiaj z nią, Volver i Drżące ciało to jednak wyższa liga. Zakończenie też wydaje mi się przesłodzone i zupełnie nie w charakterze.

Najlepszy na pewno nie, o czym z resztą nie napisałem, ale jeden z najlepszych już raczej tak, głównie dlatego, że jest jednym z najbardziej charakterystycznych filmów Almodovara i zapadł mi w pamięć na dłuższy czas. Z drugiej strony ciężko mi go porównywać do innych jego filmów, gdyż to zupełnie inny kaliber gatunkowy po prostu. Natomiast jeśli chodzi o zakończenie, to moim zdaniem jest adekwatne do całej historii (czyli tak samo naciągane i abstrakcyjne), więc nie upatruję w tym problemu. :)

Nuz napisał/a:
Antonio Banderas w wydaniu hiszpańskim to coś czego się nie zapomina

Z tego co pamiętam, to jeszcze bardzo mi się podobał w "Prawie pożądania".

Nuz napisał/a:
Do tego genialna w każdym wcieleniu i charakterystyczna jak diabli Rossy de Palma

Właśnie dzisiaj widziałem jej zdjęcie bez włosów i ręce mi opadły, chociaż zmiana fryzury w tym przypadku nie ma większego wpływu na odbiór jej urody. :)
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-10-17, 21:49   

smoke napisał/a:
urody
najlepiej wyglądała chyba jednak w kobietach na skraju załamania nerwowego - młodziutka taka :hahaha:
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2010-10-17, 22:08   

Nuz napisał/a:
najlepiej wyglądała

Jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić. :kotyeee:
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-10-17, 22:28   

tada

Carmen Maura jeszcze jaka młoda O_o
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-10-21, 20:13   

Nuz napisał/a:
Co do tego czy najlepszy miałabym wątpliwości - Porozmawiaj z nią, Volver i Drżące ciało to jednak wyższa liga. Zakończenie też wydaje mi się przesłodzone i zupełnie nie w charakterze.


Świetny film. Z filmami Almodovara mam różnie i nie sądziłem, że aż tak mi się spodoba. Na dodatek piszecie, że druga liga... Znawcą Almodovara nie jestem, ale ten na pewno bardziej mi się podobał od "Złego wychowania". Znakomity Banderas i zjawiskowa Abril (nic dziwnego, że facet stracił dla niej głowę). Co do zakończenia zgadzam się ze smoke - pasujące i utrzymane w konwencji całego filmu (nawiasem mówiąc warto się przypatrzeć uważniej twarzom w samochodzie podczas śpiewania piosenki na końcu, bo wyrażają różne emocje). Z tym filmem jest trochę podobnie jak z komromami Wildera - okresloną konwencję się przyjmuje albo nie. Mnie się podobało. Lekki, sympatyczny i niegłupi film. :)
 
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2010-10-21, 20:34   

jazu napisał/a:
Na dodatek piszecie, że druga liga... Znawcą Almodovara nie jestem, ale ten na pewno bardziej mi się podobał od "Złego wychowania"


Ja nic nie pisałem o drugiej lidze, to Nuz się filmu czepia! :) A co do "Złego wychowania", stwierdzam, że to najsłabsze dzieło Almodovara (przynajmniej jakie widziałem, a prawie już nic mi nie zostało do obejrzenia ), więc jak najbardziej popieram Twoją opinię na temat "Zwiąż mnie". :fingerok: Jak już jesteś przy Almodovarze to sprawdź "Matadora". :)
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-10-21, 21:30   

jazu napisał/a:
ale ten na pewno bardziej mi się podobał od "Złego wychowania"
kwestia gustu - moim ulubionym także nie jest.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-10-22, 08:37   

No, smoke i doczekałeś się. Wracam po trosze do powtórki z rozrywki. Zaczełam od "Zwiąż mnie" ("Matador" gdzieś mi się zawieruszył) i ze zdumieniem spostrzegłam, że ja tego filmu jeszcze nie znam, zupełnie nie wiem jak to mozliwe. A to taki fajny film. Mnostwo humoru, ale nie tylko, także sporo ukrytej pod nim powazniejszych refleksji; bezpretensjonalny, słodziutki (także jeśli chodzi o kolor) z domieszką goryczy, czy raczej smutku, niepewności, obawy - to nie jest do końca happy-end! Jazu słusznie zwrócił uwagę na wyrazy twarzy trójki bohaterów w finale filmu.
Aktorzy rewelacja. Jeśli ktoś zna Banderasa tylko z amerykańskich filmów, sam nie wie co traci! Rose de Palma - jak zwykle po swojemu zjawiskowa. :)

A w ogóle ile tu świetnych pomysłów! Na przykład - sparaliżowany reżyser na elektrycznym wózku inwalidzkim, robiący swój ostatni film porno, a w wolnych chwilach oglądający fragmenty swych dzieł ze swą ulubioną aktorką Mariną i żona wchodząca w trakcie, pytając czy mu czegoś nie potrzeba.

Zresztą cała fabuła tego swoistego melodramatu oparta jest na ciekawej dwójce bohaterów - on, młody drobny przestępca, tułający się od dzieciństwa po różnych przybytkach "opieki" społecznej, ona- wzięta aktorka w branży porno. Oboje nigdy nie narzekali na brak miłości fizycznej, gorzej było z tą duchową.
On chce ją na siłę zdobyć (nawet nie od razu posiąść), przywiązać do siebie, jako żonę i matkę swych przyszłych dzieci (fajnie sie przedstawił, zaczął od tego co ma: - mam 23 lata i 50000 peset). Ona się broni jak lwica, no bo któż lubi żyć związany, tym bardziej na całe życie. :) Ale, w końcu, pojawia się moment, kiedy ulega i z lwicy zamienia się w łaszącą kotkę. Ten motyw pojawia się często u Almodovara - mężczyzna może zdobyć kobietę nie siłą, lecz swą bezbronnością, kobiety mają duszę samarytanek, lubią się opiekować i sprowadzać ich na dobrą drogę (pamiętna scena gwałtu w "Kice", nie zapomne tego - facet robi swoje, a ona go w tym czasie próbuje resocjalizować).

A propos scen tzw. erotycznych w filmach Pedro, nie wiem, jak wy, ale ja się zawsze podczas nich świetnie bawię. Almodovar, bowiem, nie demonizuje seksu, traktuje go jako okazję do wyluzowania, odprężenia, a nie okazję do zaprezentowania czyjejś dominacji, jakichś poważnych między płciowych rozgrywek.
A jak wam się podobał, tak przy okazji spytam, mały nurek w wannie? Rewelacja! Nie wiem, jak można nie kochać Almodovara. ;)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-10-22, 12:05   

DA napisał/a:
A propos scen tzw. erotycznych w filmach Pedro, nie wiem, jak wy, ale ja się zawsze podczas nich świetnie bawię. Almodovar, bowiem, nie demonizuje seksu, traktuje go jako okazję do wyluzowania, odprężenia, a nie okazję do zaprezentowania czyjejś dominacji, jakichś poważnych między płciowych rozgrywek.
A jak wam się podobał, tak przy okazji spytam, mały nurek w wannie? Rewelacja!


Dokładnie! Film jest pełen świetnego, przesympatycznego humoru. Mnie rozwalił jeszcze tekst:

Twoja dupa i mój wylew są nieodłączną częścią naszej kultury.

:lolokopter:
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-10-22, 12:31   

Dyskusja, aż serce rosnie :kotyeee:

Do tego cały II plan - :nakolana: szczególnie podobała się nadopiekuńcza, przebojowa siostra Mariny :hahaha: Wcielenie rozsądku, świetnie równoważące szaleństwa pary głównych bohaterów.
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2010-10-22, 16:28   

No właśnie, siostra Mariny, była pomiędzy, to ona intonowała piosenki, także tę ostatnią, w samochodzie. Niestety, nie miałam jej tłumaczenia, ale chyba była pogodna, bo i Ricky do niej nieśmiało dołączył. Tylko Marina nie śpiewała, minę jako jedyna, miała nietęgą (chociaż Ricky, miałam wrażenie, że też trochę nadrabia dobrą miną). Czyżby przeczuwała, że nie będzie szczęśliwa? I tu mi się kojarzy uparcie "Droga do szczęścia" z DiCaprio i Winslet. Bo tak to już chyba jest, że kobiety, mężczyźni zresztą też, na pozór nie wiedzą czego chcą. Chcą być związane, jak Marina w pewnym momencie, mieć męża i dzieci (to ten naturalny instynkt ), a jednocześnie chciałyby być wolne, nieuwiązane. Taka sprzeczność. Każdy chyba czegoś takiego doświadcza. Teraz zamiast małżeństw, żyje się dla niepoznaki w wolnych związkach, ale dla odpowiedzialnych ludzi, to przecież to samo.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-10-22, 19:19   

Donia w zasadzie wszystko trafnie opisała. Nic do dać, nic ująć. Ode mnie film łapie 9-tkę i to całkiem mocną. Przede wszystkim podobało mi się lekkie, humorystyczne podejście do tematu i brak na pierwszym planie wątków homosiowych. :kotyeee: Jeśli znacie tytuły podobnych do tego filmów Almodovara, to poproszę.
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-10-22, 19:33   

Kobiety na skraju załamania nerwowego - ale oczywiście nie do końca, bo to głównie film o kobietach i niebezpiecznych emocjach, które nimi targają... no i o usypiającym gazpacho :hahaha:
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2010-10-22, 19:36   

Nuz napisał/a:
Kobiety na skraju załamania nerwowego


Raczej będziesz daleki od zachwytu, jakim darzysz "Zwiąż mnie", ale sprawdzić zawsze warto, poza tym jeszcze proponowałbym "Kike", która moim faworytem również nie jest.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-10-22, 19:38   

Się obczai. Dzięki. Tak się składa, że akurat wszystkie, które wymieniacie mam pod ręką. ;)
 
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2010-10-22, 19:41   

smoke napisał/a:
Raczej będziesz daleki od zachwytu,
:plaskacz: Nie słuchaj go jazu - film jest świetny (chociaż baardzo kobiecy)

Prawda taka - chociaż zarzuca mu się wtórność - każdy film Almodóvara jest inny i szalony w raczej niepowtarzalny sposób
 
 
smoke 
koneser



Wiek: 30
Dołączył: 18 Lis 2008
Posty: 889
Skąd: Ziemia Obiecana
Wysłany: 2010-10-22, 19:49   

Nuz napisał/a:
Nie słuchaj go jazu - film jest świetny (chociaż baardzo kobiecy)

Tak Dżezu, słuchaj kobiety, dla której "Zwiąż mnie" to niższa liga :fingerok: więc jak sam widzisz musisz mi zaufać :hahaha:

Nuz napisał/a:
każdy film Almodóvara jest inny i szalony w raczej niepowtarzalny sposób

To akurat prawda, więc uznajmy, że jesteśmy zgodni i jednomyślni :rose:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2010-10-22, 20:15   

Nuz napisał/a:
(chociaż baardzo kobiecy)


To akurat niekoniecznie jest problem. Jeśli miałbym do wyboru kino baardzo męskie i kino baardzo kobiece, to raczej wybrałbym to drugie. ;)

Obczaję sobie te trzy: "Kobiety na skraju...", "Matadora" i "Kikę". Mam tylko nadzieję, że nie będą tak bezpłciowe, jak "Złe wychowanie".
 
 
 
Szaronka 
facebook moderator



Wiek: 25
Dołączyła: 28 Lut 2010
Posty: 166
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-01-06, 12:22   

Hej, Złe Wychowanie nie było bezpłciowe, ale mniejsza o to, nie o tym temat.

Co do samego Zwiąż mnie - pamiętam, że jak oglądałam po raz pierwszy to byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Może dlatego, że wcześniej miałam do czynienia z bardziej problemowym kinem Almodovara. A tu proszę - nie żeby od razu bezrefleksyjne, ale z dużą dawką humoru. Jak to mówią dobry dramat to ten z elementami komedii, dobra komedia to ta z elementami dramatu. Naprawdę świetny film i wcale nie uważam, żeby była to ta niższa półka twórczości tego hiszpańskiego reżysera.

Jeśli chodzi o końcówkę - szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie innej. Film, balansujący momentami na granicy absurdu, pewnego przerysowania, okraszony sporą ilością humoru, musiał się tak zakończyć. ;) Choć fakt - nie jest ono do końca jednoznaczna. W każdym razie scena samochodowego śpiewania będzie należała do jednych z moich ulubionych jeśli chodzi o Almodovara.
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-01-06, 14:50   

Szaronka napisał/a:
Hej, Złe Wychowanie nie było bezpłciowe, ale mniejsza o to, nie o tym temat.


Nie chcę offtopczyć, ale będę się upierał, że "Złe wychowanie" jest słabym filmem. Ja tak mam z Almodovarem, że tylko parę filmów jego lubię, paru w ogóle nie lubię i paru (jeszcze) nie znam.
 
 
 
Szaronka 
facebook moderator



Wiek: 25
Dołączyła: 28 Lut 2010
Posty: 166
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-01-06, 19:33   

W sumie ciężko mi spojrzeć obiektywnie na jego filmy, u niego bardziej kieruję się w ocenie wywołanymi emocjami, jedne jego produkcje mnie poruszają, inne nie.
Ja z kolei nie będę się upierać, że Złe Wychowanie to film dobry. W żaden sposób mnie nie fascynują związki homoseksualne, ale tutaj pokazał, że to miłość jak każda inna. Mówisz, że to jest bezpłciowe, ja właśnie poczułam te więzi pomiędzy nimi, te wszelkie zawirowania, zdrady, pożądania. Dla mnie to miało jakiś charakter. Coś mnie tknęło, po prostu.

Ale ile ludzi tyle opini. ;) Tutaj Nuz wspomniała, że Drżące Ciało było dobre, a mnie kompletnie nie poruszyło, i co więcej, uważam za jeden ze słabszych filmów.
Morał z tego taki - jak ma się czas, to zachęcam do grzebania w twórczości Hiszpana, a nuż znajdziesz coś dla siebie. ^.~
 
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-01-07, 10:41   

Szaronka napisał/a:
W żaden sposób mnie nie fascynują związki homoseksualne, ale tutaj pokazał, że to miłość jak każda inna.


Właśnie to. Za dużo giejowszczyzny było w tym filmie. ;) Ja wiem, że miłość jak każda inna i generalnie jestem/staram się być tolerancyjny, ale, no kurcze, niekoniecznie jestem wymarzonym targetem filmów o tematyce homoerotycznej. Nie porwała mnie fabuła, nie zainteresowała tematyka, ani też nie bardzo podeszły nawiązania do kina noir w takim wydaniu - lubię nietypowe przeobrażenia konwencji i zabawy gatunkowe, ale te jakoś nie wstrzeliły się w moje poczucie estetyki. Wolę "Zwiąż mnie", który uważam za film bardzo udany, poruszający tematy uniwersalne, lekki, a zarazem głęboki, uroczy, ze świetnym humorem. Tak jak piszesz - warto samemu szukać. Mi, póki co, bardzo podobały się zaledwie dwa jego filmy, "Zwiąż mnie" i "Porozmawiaj z nią", ale jeszcze wielu filmów A. nie widziałem. Gdyby wszystkie były takie, jak "ZM" pewnie już dawno przeleciałbym jego filmografię, ale chyba nie wszystkie takie są.
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u