FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Baby są jakieś inne
Autor Wiadomość
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-10-18, 12:41   Baby są jakieś inne

Baby są jakieś inne
reż. Marek Koterski (Polska 2011)

Reżyser Marek Koterski, twórca filmów "Dzień świra" i "Wszyscy jesteśmy Chrystusami", powraca do zapalnego tematu relacji damsko-męskich. "Baby są jakieś inne" to najnowsza rozprawa arcymistrza słownego humoru ze stereotypowymi opiniami na temat ról kobiet i mężczyzn oraz chwytliwym, acz coraz bardziej mylnym przekonaniem, kto z nas jest z Wenus, a kto wziął się z Marsa.

Podczas wczorajszego specjalnego seansu tego filmu w Lublinie na scenie, ostatniego dobrego kina w mieście, pojawił się Adam Woronowicz. Został zapytany o parę pierdół, parę razy rozśmieszył publiczność po czym stwierdził, że mimo iż on gra postać o nazwisku Miauczyński to on nim tak naprawdę nie jest. Według Woronowicza Miauczyński jedzie z tyłu, przykryty kocem (metafora oczywiście), nie odzywa się ale jego duch jest obecny. I tutaj Woronowicz nie mógł się bardziej pomylić. Miauczyński jest tą osobą, która siedzi w kinie i ogląda ten film wśród głupiutkich dziewczynek i kobiet, które uważają, że musi je ten film śmieszyć bo inaczej nie są inteligentne, i rżą wszystkie w około Miauczyńskiego, a on nie słyszy co mówią bohaterowie, a jak już słyszy to go to nie śmieszy i wie, że ich to też nie śmieszy, ale się śmieją bo nie wypada i tylko powtarza w myślach "dżizus krajst ja pierdole".

Żadnego z wcześniejszych filmów Koterskiego nie można nazwać zrobionym pod publiczkę i tym bardziej boli seans "Bab", film, owszem, jest śmieszny, ale przez pierwsze celnie ukazujące oblicze kobiet 15 minut, a potem jeszcze kilka pojedynczych scen jak np.:
-I bykiem będą leżały.
-Krową chyba.
-Co?
-No baba to krową leży.
Tylko, że oglądając go widz zdaje sobie sprawę z tego, że tam nie ma nic więcej, a jedynym celem Koterskiego było rozśmieszenie publiczności. Koterski z reżysera gorzko-śmiesznego staje się reżyserem śmiesznym i do tego bierze zachowania pojedynczych kobiet i przypisuje je kobietom wszystkim. Przez to chwilami film staje się rzeczywiście obraźliwy dla drugiej płci gdyż śmiać się można śmiać z tego co jest prawdą, ale jeśli wyciąga się rzeczy, które robią i one i my, ale to im się za to obrywa to ja bardzo przepraszam, ale za to to ja bym się obraził, ale nie, głupiutkie nastolatki rżą, a Adas siedzi wśród nich i zastanawia się czy nie wyjść.

6/10

P.S. Aktorsko - mistrzostwo!
Ostatnio zmieniony przez BM 2011-10-19, 12:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Thief 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 01 Wrz 2011
Posty: 93
Skąd: Skądinąd
Wysłany: 2011-10-18, 23:37   

Mr. Orange, bardzo fajnie o tym wszystkim napisałeś. Dla mnie sprawa z Koterskim jest dosyć klarowna. Facet każdym swoim filmem, niegłupim, inteligentnym w którym w ciekawych proporcjach przewijała się farsa z dramatem plus spora dawka interesującej golizny, wędrował w kierunku "Dnia Świra" i to powinien być jego ostatni film. Dlaczego? Dlatego, że Koterski zawarł w nim zwyczajnie wszystko to co najlepsze ze wszystkich swoich poprzednich obrazów. "Dzień Świra" był dla mnie filmem naprawdę szczególnym, ponieważ byłem na nim w kinie dwa razy z rzędu! Tak mi się podobał. Wcześniej na te same filmy chodziłem do kina będąc dzieckiem a jeżeli chodzi o filmy polskie, właściwie nie chodziłem na nie do kina w ogóle a co dopiero mówić o powtarzaniu seansu.

Tyle, że, niestety, i tu całkowicie zgadzam się z Mr. Orange. Koterski się skończył. Co z tego, że dialogi bywają niekiedy zabawne, skoro ten film jest tak do bólu banalny, jest jak bełkot dwóch pijaczków ślęczących nad kartonem taniego wina, dosłownie! Koterski bynajmniej nie ucieka w żadną metaforę, wali prostackim humorem jak obuchem w łeb, ma być prostacko i ma być śmiesznie no i jest. Nie ma w tym jakiejkolwiek ideologii, jest jedynie rechot rozdziawionego ryja. Tym filmem Koterski zdaje się mówić w sposób następujący: "No dobra, wiara, pokazałem wam, że umiem kręcić inteligentne historie z morałem o Polakach, o dupach, o polskości a teraz mam was w dupie i będę tłukł zwyczajne filmidła tak aby wszyscy którzy będą je oglądać, poszczali się ze śmiechu. A co, nie wolno?"
Wolno, ale dla mnie to smutne a nie śmieszne :fingerno:

Zdecydowanie 2/10
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-10-19, 11:21   

Jeśli tak faktycznie jest, to żal mi Woronowicza, który najwyraźniej nie ma szczęścia do głównych filmowych ról. A to jest taki świetny aktor! Ja go zapamiętałam, od pierwszej roli w jakiej go miałam okazję zobaczyć, czyli dobre kilka lat temu, w teatrze TVP, późnym wieczorem, w sztuce Kolady "Merylin Mongoł", grał w nim drugoplanową postać, ale tak wyraziście, że wbił mi sie w pamięć. Mimo, tak niewyrazistego wyglądu. :) Szkoda. Nigdy nie byłam wielbiclelką Koterskiego, ale szkoda, że nadzieje na dobrą polską komedię spełzły na niczym.
A może to jest jednak film, komedia, o mężczyznach, a nie kobietach? Dlatego panie na sali tak rechotały? W końcu, to w jaki sposób się o kimś, czy o czymś wypowiadamy, tak na prawdę mówi o nas, a nie o obiekcie wypowiedzi, w tym przypadku krytyki. Może więc to mężczyźni są smieszni w tym, jak bardzo nas, kobiety, nie doceniają, jak powierzchownie nas widzą, jak bezrefleksyjnie nas odbierają? Uważąjąc za głupie nierozgarnięte gęsi? Hę?
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-10-19, 12:28   

DA napisał/a:
A może to jest jednak film, komedia, o mężczyznach, a nie kobietach? Dlatego panie na sali tak rechotały? W końcu, to w jaki sposób się o kimś, czy o czymś wypowiadamy, tak na prawdę mówi o nas, a nie o obiekcie wypowiedzi, w tym przypadku krytyki. Może więc to mężczyźni są smieszni w tym, jak bardzo nas, kobiety, nie doceniają, jak powierzchownie nas widzą, jak bezrefleksyjnie nas odbierają? Uważąjąc za głupie nierozgarnięte gęsi? Hę?


Tak. Taki jest ten film, ale bez spojlera więcej nie powiem więc obejrzyj i bardzo chętnie wtedy podyskutuję :)
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-10-19, 12:33   

No dobrze, postaram się. Nie będzie to trudne, bo film leci w Multipleksach, których nie zamykają przed pojedynczym widzem, a zresztą, walą na niego setki widzów, więc problemu nie będzie (znowu piję do kina Apollo w Poznaniu, ktore po raz kolejny odesłało mnie z kwitkiem, gdy chciałam zobaczyć, po południu!, "Ciszę" z moim avaterem Ulrichem Thomsenem).
Tylko... po tych waszych recenzjach i po trailerze nie za bardzo mam ochotę prawdę mówiąc tracić 20 zł +2 godziny z życia, które mozna by poświęcić na przykład na to, by skończyć kryminał Mankella "Chińczyk".
 
 
Panmarelax 
świeżak



Wiek: 28
Dołączył: 19 Paź 2011
Posty: 6
Skąd: Cały Świat
Wysłany: 2011-10-19, 21:05   

DA, ja również polecam Ci ten film ale bynajmniej nie po to abyś miała okazję zobaczenia dobrego filmu, a abyś wzbogaciła się o pewną refleksję - jak film, może być ciężki, drażniący i odpychający.
Na seans wybrałem sie absolutnie świadomie, będąc pełnym wiary, że i tym razem Koterski będzie dla mnie inspiracją. Tymczasem od samego początku filmu - który zacząłem ogladać notabene w świetnym nastroju i z uśmiechem na ustach - z każdym żartem wprawiał mnie w zakłopotanie, następnie w zażenowanie.
Oto mam okazję oglądać rozmowę dwóch za przeproszeniem prymitywów, ignorantów których dialogi wycelowane były w ludzi dla których samo słowo ku*wa było czymś z czego można się zaśmiać. I absolutnie żadnego wysiłku więcej. Scenariusz który sprawiał wrażenie napisanego na kolanie był niczym zlepek pomysłów z każdą minutą coraz gorszych- bo jaką metaforą miało być analizowanie różnic w zapachu kału mężczyzn i kobiet?
Sam pomysł nie był zły, powiem więcej, film którego akcja dzieje się właściwie wyłacznie w kabinie samochodu to eksperyment w polskim kinie, a ja lubię eksperymenty. Mimo wszystko te dialogi, one do niczego nie prowadziły, sprawiały wrażenie, że Ty nie chcesz jechać z tymi ludźmi, że chcesz wysiąść.
Po raz pierwszy w życiu wyszedłem z kina. Nie mogłem tego przesłuchać, nie mogłem tego przeboleć. Tymczasem niczym zderzeniem z ciężarówka określam moje zdziwienie na opinie ludzi którzy twierdzą, że film był GENIALNY, ŚWIETNY. Jest to największe zaskoczenie związane z filmem jakie mnie w życiu spotkało i w takim wypadku ten film po prostu trzeba zobaczyć.

1/10
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-10-20, 00:55   

Trochę chłopaki demonizujecie. Ten film nie jest zły, jest po prostu przesadzony i pod publiczkę co jest największym zawodem patrząc na wcześniejszą twórczość Koterskiego. Mimo, że krytykowałem to i tak oceny 1-2/10 uważam za nietrafione.
 
 
Thief 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 01 Wrz 2011
Posty: 93
Skąd: Skądinąd
Wysłany: 2011-10-20, 10:04   

Odnosząc się do sceny w której bohaterowie rozprawiają o defekacji, dla mnie ten film to taka kupa, nomen, omen.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-10-20, 13:43   

Thief napisał/a:
Odnosząc się do sceny w której bohaterowie rozprawiają o defekacji, dla mnie ten film to taka kupa, nomen, omen.


Ta scena jest mało śmieszna, ale ta i kilka innych (szczególnie przy zakończeniu) miały na celu pokazanie, że tych dwóch gości tak bardzo się w to wciągnęli, że przypieprzają się już do rzeczy całkowicie z dupy wyjętych. Te kilka scen ewidentnie są anty-męskie i pokazują to o czym pisała DA.

DA napisał/a:
Może więc to mężczyźni są smieszni w tym, jak bardzo nas, kobiety, nie doceniają, jak powierzchownie nas widzą, jak bezrefleksyjnie nas odbierają?


Spoiler:
Koterski głównie żartuje z kobiet, ale w końcówce jego celem było ewidentne ośmieszenie mężczyzn. Przejawia się to w takich scenach i samym zakończeniu.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-10-20, 13:51   

mr Orange napisał/a:
Tylko, że oglądając go widz zdaje sobie sprawę z tego, że tam nie ma nic więcej, a jedynym celem Koterskiego było rozśmieszenie publiczności.


Od razu sprecyzuję moje zarzuty dotyczące tego filmu. Pisząc powyższe zdanie trochę przesadziłem, ale nie bardzo. Film jest zrobiony pod publiczkę i mimo, że posiada jakąś tam, może nie tylko głębię, ale jakieś drugie dno to psuje to Koterski poprzez nachalne pokazanie tego widzowi, jakby uważał, że przestał mieć do czynienia z inteligentnym odbiorcą.
 
 
Thief 
użytkownik zbanowany


Dołączył: 01 Wrz 2011
Posty: 93
Skąd: Skądinąd
Wysłany: 2011-10-20, 17:08   

Dokładnie. Zauważ jak cholernie ten film różni się od jego pozostałych. Wcześniej to zawsze była bardzo inteligentna farsa z elementami nieomal antycznego dramatu i to się oglądało i to był naprawdę dobry patent. Tyle, że Koterski najwidoczniej się "wypstrykał" i tak pobił raczej filmowy rekord w realizacji filmów o tym samym bohaterze no i teraz spłodził coś co przypomina parodię jego dawnego stylu, tak jak gdyby jakiś jego uczeń chciał nieudolnie naśladować mistrza. Tak to wygląda. Tyle, że z tego co zauważyłem to nasze posty są wołaniem na puszczy, ponieważ to "dzieło" zbiera w prasie całkiem pozytywne recenzje.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2011-10-27, 18:15   

mr Orange napisał/a:
uważają, że musi je ten film śmieszyć bo inaczej nie są inteligentne


Problem, jaki wiąże się z tym filmem polega moim zdaniem na tym, że stara się być bardziej śmieszny, niż jest, przez co nie śmieszy. Gwoździem do trumny są koterskie odmiany końcówek i końcówków. Jakby starał się powiedzieć - patrzcie oglądacie film kultowca Koterskiego, a więc musi być kurna śmiesznie! Moim zdaniem, film ten jest najciekawszy w tych momentach, w których wcale śmieszny nie jest. Reszta jest żałosnym sileniem się na dowcip. Nie idźcie do kina, Koterski i tak nie straci, a Wy zaoszczędzicie sobie wystawiania się w sali kinowej na durny chichot. Zgadzam się z oceną założyciela tematu - 6/10.
 
 
 
Yer Blue 
świeżak



Dołączył: 19 Gru 2011
Posty: 7
Skąd: Bielsk Podlaski
Wysłany: 2011-12-19, 16:49   

Jak dla mnie najlepszy polski film od wielu, wielu lat, chyba nawet lepszy od Dnia świra. Gra Więckiewicza i główny temat - podany lekko, kąśliwie, prześmiewczo ze szczyptą dramatu i patosu - czyli typowo po koterskiemu - mistrzostwo.
Poza tym nie znam chyba drugiego filmu z tak monotonna scenerią i fabułą, który ani na moment nie nudzi. Tutaj się liczy treść. Chociaż forma kilku scen - przerywników, np. chwilowy postój na milczenie lub wizyta w sklepie to tez oddzielny sukces.
Dzieła dopełnia ascetyczna muzyka z brzdąkającym basem i żeńską wokalizą.
Dla mnie arcydzieło, mimo, że nie przepadam specjalnie za polskim kinem ostatnich lat.

10/10
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1984
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2011-12-19, 19:42   

Kurcze, taka dobra recenzja, że aż podejrzana. :)
 
 
Yer Blue 
świeżak



Dołączył: 19 Gru 2011
Posty: 7
Skąd: Bielsk Podlaski
Wysłany: 2011-12-23, 14:18   

Dlaczego podejrzana? Dlatego, że mam inne zdanie od Waszego?

Podstawowe zarzuty jakie tu słyszę, to takie, że Baby są Jakies Inne jest filmem pod publiczkę (cokolwiek to znaczy ;) ), głowny wątek jest przejaskrawiony a Koterski sili się na dowcip co sprawia, że film przestaje być śmieszny.
Pierwszego zarzutu nie rozumiem, temat kobiet jest przeciez znakomitym polem do parodii. Poza tym wierze, że reżyserowi po prostu leżał na sercu ten wątek, choćby przez nie układanie się relacji z kobietami w jego życiu. Taka zemsta :)
Drugi zarzut to nie zarzut tylko złe interpretowanie filmu. Przeciez film nie ma do końca poważnego, moralizatorskiego tonu, rzeczy bardziej poważne mieszają się z bardzo lekkim podejściem do tematu. Jest w tym wiecej parodii i jawnej kąsliwości, ale z drugiej strony czyż nie tak obgadujemy czasem kobiety? Samo życie.
Trzeci zarzut mogę zrozumieć, film momentami jest płytki i czysto rozrywkowy (to przecież po cześci komedia jednak), ale jest to po prostu przeciwwaga do bardziej celnych i nie koniecznie wesołych sentencji. I dla mnie to jest złoty środek, zbyt poważne podejscie do tematu kobiet sprawiłoby, że film byłby zbyt ciężki. Natomiast te lekkie żarciki też mają swoją koterską klasę - np. jakoś nie chcę mi się wierzyć, że parodiowanie podwójnych nazwisk u kobiet, czy wyśmiewanie ważnych rzeczy w ich życiu nie powoduje u Was uśmiechu.
A może przygotowaliście się na dramat? ;)

Kilka osób, które znam też odebrały film jako totalane byle co, ja tam się jedynie cieszę, że dla mnie film jest trafiony w punkt pod względem koterskiej celności i parodii bardzo sympatycznego tematu :) Chociaż może przesadziłem trochę, że Baby przebiły Dzień Świra ;) To będę mógł powiedzieć za jakiś czas, jak spojrze na nowe dzieło z dystansu, już po ochłonięciu świeżym zachwytem.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-24, 04:32   

Doniu - to pewnie taka "nowatorska" promocja. Tzw. marketing szeptany. :kotynigga:
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-12-24, 10:21   

No ja taką opinią bym nie był zdziwiony gdyby nie fakt stawiania "Dnia Świra" obok tej komedyjki.

EDIT:
Ale nie ma co dyskutować bo nasz rozmówca już przepadł. Może by tak zrobić wymóg dla nowych użytkowników. Jakiekolwiek posty można pisać od 100 postów :kotyeee:
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-24, 22:46   

I do tego obowiązkowo 10 podciągnięć na drążku oraz 2 długości basenu.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2011-12-25, 17:25   

BM napisał/a:
I do tego obowiązkowo 10 podciągnięć na drążku oraz 2 długości basenu.


Obawiam się że wielu z nas by tego testy nie przeszło :hahaha:
 
 
cm88 
bywalec



Dołączył: 30 Gru 2008
Posty: 62
Skąd: Z Lodu
Wysłany: 2011-12-27, 12:33   

Niezły film, ale jak na Koterskiego nędza.
 
 
Cat_woman 
bywalec



Dołączyła: 17 Lut 2012
Posty: 166
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-02-17, 13:14   

Też jestem nowa -oo :(
Nie wiem skąd zarzuty pod adresem autora pochlebnej opinii.
Może nie każdy dojrzał do filmu bez >gagów<...?

Cóż dużo mówić -Koterski trzyma klasę! Przykuć widza filmem, w którym totalnie nie ma akcji, dwóch brzydkich facetów po ciemku w samochodzie...

Trzeba być mistrzem... Oczywiście pokłony dla Więckiewicza i kolego (wyleciało mi ...)
Wszyscy, którzy upatrują sie w nim (po tytule oceniając) jakiegoś szowinistycznego wydźwięku, powinni zobaczyć! Chyba,że są zbyt ograniczeni, bo zrozumieć,że nie wszystko należy traktować literalnie...
Ja byłam w kinie z moim m. i oboje w tych samych momentach wybuchaliśmy śmiechem, albo patrzyliśmy po sobie z uśmieszkiem pod nosem... :love:
 
 
K. 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1133
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2012-02-25, 20:10   

Ja ledwo dotrwałem do końca i jestem wręcz zaskoczony tym jak wielu moim znajomym się ten film podobał.
 
 
Yer Blue 
świeżak



Dołączył: 19 Gru 2011
Posty: 7
Skąd: Bielsk Podlaski
Wysłany: 2012-02-27, 15:54   

Cat_woman napisał/a:

Cóż dużo mówić -Koterski trzyma klasę! Przykuć widza filmem, w którym totalnie nie ma akcji, dwóch brzydkich facetów po ciemku w samochodzie...

Trzeba być mistrzem...


Miło mi, że już nie jestem odosobniony w mojej opinii :)

Rakcja kilku osób na moja - subiektyną przecież - recenzję filmu, była tak irytująca, że aż śmieszna ;)
 
 
Cat_woman 
bywalec



Dołączyła: 17 Lut 2012
Posty: 166
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-03-08, 16:13   

Kiedy ktoś mnie pyta o ten film, zawsze zaznaczam, że nie będzie on się podobał WSZYSTKIM.
Jest rewelacyjny, genialny, ale pewnie mnie samej 10 lat temu, by nie zaciekawił...;)
 
 
Beatriz 
bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 21 Lut 2012
Posty: 107
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-03-10, 12:27   

Obejrzałam wczoraj z moim chłopem, który po połowie zasnął :p potem się obudził i mówi: słaby ten film.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u