FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Nietykalni
Autor Wiadomość
Beatriz 
bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 21 Lut 2012
Posty: 107
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-05-26, 12:33   Nietykalni

Nietykalni / Intouchables
reż. Olivier Nakache, Eric Toledano (Francja 2011)

Ta historia zdarzyła się naprawdę. Sparaliżowany na skutek wypadku milioner zatrudnia do pomocy i opieki młodego chłopaka z przedmieścia, który właśnie wyszedł z więzienia. Zderzenie dwóch skrajnie różnych światów daje początek szeregowi niewiarygodnych przygód i przyjaźni, która czyni ich... nietykalnymi.

„Nietykalni” oczarowali Francuzów już we wrześniu ubiegłego roku, otrzymując 8 nominacji do Cezarów i bijąc rekordy popularności. Na ekranach polskich kin film zadebiutował dopiero w kwietniu bieżącego roku i również zdobył uznanie krytyków i uwielbienie widzów. W rankingu filmwebu „Nietykalni” znajdują się obecnie na 5. miejscu z oceną 8,7, spychając na dalszą pozycję m.in. „Lot nad kukułczym gniazdem”. Byłam bardzo ciekawa, o co tyle szumu. Powiem tak: film jest bardzo dobry, wzruszający zabawny, zapadający w pamięć, ale...mianem arcydzieła bym go nie nazwała.

Zabawne sytuacje w „Nietykalnych” oparte są na kontraście pomiędzy dwoma warstwami społecznymi. Dwaj główni bohaterowie diametralnie się od siebie różnią, o czym się przekonujemy już z ich pierwszej rozmowy, dotyczącej muzyki. Milioner uważa się za konesera, słucha Chopina, Berlioza i Schuberta, podczas gdy Abdel lubi „Cool & the Gang” i „Earth, Wind & Fire”. Ta, jedna z pierwszych scen, rozśmiesza widza i uświadamia mu, o czym będzie ten film. Abdel i Philippe nigdy nie powinni się zaprzyjaźnić, a udało im się to pomimo dzielącej ich przepaści kulturowej.

Film opowiada o rzeczach znanych, wnosząc jednak powiew świeżości. Wszyscy przecież już słyszeliśmy podobne historie, czytaliśmy o nich, oglądaliśmy filmy, a mimo to, a może przede wszystkim dlatego, „Nietykalni” cieszą się ogromnym powodzeniem, w każdym kraju, w jakim się pojawią. Widz śmieje się wraz z Philippem, widząc reakcję Abdela na operę; wzrusza się, słysząc opowieść o zmarłej żonie milionera; uczy się radości życia od Abdela, a przez większość filmu przeciera oczy ze zdumienia, by na koniec pomyśleć, że dawno czegoś takiego nie widział i pewnie nieprędko zobaczy ponownie.

„Nietykalni” to film świetnie zrobiony, scenariusz, muzyka, gra aktorska – wszystko stoi na najwyższym poziomie. Przede wszystkim jednak jest to zabawna i krzepiąca historia, z którą spędzimy miłe chwile. Warto obejrzeć, pośmiać się, zapamiętać.

Ocena: 8,5/10.
Ostatnio zmieniony przez BM 2012-10-08, 19:00, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Lukas 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączył: 07 Sty 2012
Posty: 381
Skąd: ...
Wysłany: 2012-05-26, 14:26   

Cytat:
Powiem tak: film jest bardzo dobry, wzruszający zabawny, zapadający w pamięć, ale...mianem arcydzieła bym go nie nazwała.


Podpisuje się pod tym - film bardzo dobry ale do arcydzieła mu daleko.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-05-26, 20:34   

Dobry film do działu filmów na chandrę. Ujęło mnie nabijanie się z kulturowego snobizmu wyższych warstw społeczeństwa (Driss w operze - obłęd) oraz mnogość dowcipów w stylu "nie ma rączek, nie ma ciasteczek". Fajna, krzepiąca bajka, świetnie zrobiona, a wrażenie dobrej zabawy pozostaje jeszcze długo po seansie.
 
 
Beatriz 
bywalec



Wiek: 29
Dołączyła: 21 Lut 2012
Posty: 107
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-05-26, 21:18   

John Bigboote napisał/a:
Dobry film do działu filmów na chandrę. Ujęło mnie nabijanie się z kulturowego snobizmu wyższych warstw społeczeństwa (Driss w operze - obłęd) oraz mnogość dowcipów w stylu "nie ma rączek, nie ma ciasteczek". Fajna, krzepiąca bajka, świetnie zrobiona, a wrażenie dobrej zabawy pozostaje jeszcze długo po seansie.


zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś.
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-05-26, 22:17   

No to i ja pójdę na łatwiznę i się podpiszę pod tymi opiniami :) Zresztą co tu więcej dodać. Po prostu bardzo fajny film.
 
 
Cat_woman 
bywalec



Dołączyła: 17 Lut 2012
Posty: 166
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-06-11, 11:56   

Dokladnie, bardzo fajny i pozytywny. Byłam nieco obojetna idąc do kina, ale szybko zmienił się mój nastrój... Po 3 minutach wiedziałam, że to był dobry wybór. Tym bardziej, że film oparty na prawdziwej historii :)
 
 
Atena 
świeżak



Wiek: 26
Dołączyła: 17 Lut 2012
Posty: 31
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-07-13, 08:18   

Kolejna dobra francuska komedia. Nic dodać nic ująć do waszych opinii, również polecam ten film :)
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-07-16, 20:48   

Za to ja wiem, kto raczej nie poleca:

Cytat:
Nie potrafię przyklasnąć wraz z milionami fanów tego filmu, bo dostrzegam w nim podskórny rasizm, który uwierał mnie przez cały seans. Czarnoskóry pielęgniarz jest tu rozbrykaną małpką do rozśmieszania swego białego pana, a niemiłosierne nagromadzenie ujęć ukazujących rozbawione reakcje tego ostatniego służy za laserowy wskaźnik, za pomocą którego reżyser popycha nas w stronę jedynie słusznej identyfikacji z białą stroną rasowego równania.


http://www.esensja.pl/fil...etykalni#MO5655

:hahaha:
 
 
kulek 
świeżak



Wiek: 35
Dołączyła: 03 Lip 2012
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-07-25, 12:18   

Nieprzepadam za kinem francuskim, ale ten film całkowicie podbił moje serce :love:
 
 
Pepper_Potts 
świeżak



Wiek: 25
Dołączyła: 04 Wrz 2012
Posty: 6
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-09-04, 12:03   

Rewelacyjny film! Każdy powinien go zobaczyć, jest lekki, zabawny i przyjemny, ze świetnie dobranymi aktorami. Fantastyczna pozycja :)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-11-05, 17:35   

Bardzo fajne i sympatyczne filmidło. W sumie wszystko dobrze ujęła założycielka tematu i wypada potwierdzić: film dobrze skręcony, żyjący dobrym scenariuszem (choć nieco pozbawionym kantów, ale czy doceniać należy tylko realistyczne smęty? :) ) ze znakomitymi, naprawdę dowcipnymi dialogami i kapitalną grą aktorską. Między bohaterami naprawdę da się wyczuć chemię (także tą którą spożywają na ekranie :D), a to jak znakomicie, brawurowo i naturalnie zagrał w tym filmie Omar Sy przechodzi wszelkie pojęcie. :nakolana: Dawno w filmie nie widziałem tak pozytywnego bohatera. W końcu od samego patrzenia na tę twarz z szerokim, niewymuszonym uśmiechem chciało mi się śmiać.

Historia podobno oparta na prawdziwych wydarzeniach i jeśli w ukazanej relacji jest choć cząstka prawdy, to naprawdę wydarzyło się coś wyjątkowego. Chodzi mi o podejście Drissa (Sy) do faktu niepełnosprawności swojego chlebodawcy. Był naturalny, całkiem ponad to, nie czuł skrępowania, zarażał dobrym nastrojem. Myślę, że niewiele osób potrafiłoby się zachowywać w taki sposób będąc wystawionym na fakt głębokiej niepełnosprawności. A tacy ludzie potrzebują właśnie tego: braku skrępowania, wiary, traktowania jakby nigdy nic itd., a nie aby ktoś się 24/24 nad nimi użalał i litował...

Fajny, lekki, bezpretensjonalny film. Można się naprawdę pośmiać (dużo było zabawnych momentów, ale chyba najbardziej mnie rozwaliła scena golenia, gdy już się zapowiadało, że film popada w inny nastrój - nagle takie coś hehehe :lolokopter: ) i wzruszyć. Na naprawdę porządne 8,5/10. Polecam.
 
 
 
parineeta 
bywalec



Wiek: 30
Dołączyła: 26 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2012-12-08, 20:04   

Musiałam wreszcie sprawdzić o co takie halo.
Historia jest do bólu schematyczna, z góry można przewidzieć zakończenie a jednak zachwyca. Zrobiona z dystansem i dużą dozą humoru francuska komedia bije na głowę podobne hollywoodzkie twory. Duża zasługa w tym głównych bohaterów,między którymi da się wyczuć ekranową chemię. Obejrzę pewnie jeszcze nie raz. 8/10
Aż boję się jak będzie wyglądał hamerykański remake.
 
 
 
Oslo 
kinomaniak



Dołączyła: 25 Lut 2013
Posty: 246
Skąd: nieważne
Wysłany: 2013-04-19, 12:43   

W ogóle mnie do tego filmu nie ciągnęło. Myślałam sobie, ot, kolejny obraz, poprawny politycznie, o dobrym Murzynie, który pomaga białym, ratuje świat. A tymczasem... okazuje się, że ten czarny nie jest aż taki kryształowy, białemu owszem pomaga, ale za pieniądze, a przy okazji pomagając także sobie.

Aż nie do uwierzenia, że mogła zdarzyć się naprawdę. Co prawda ostatni kadr, po napisach końcowych przedstawia autentyczne postaci, Driss jest śniadoskóry, ale nie aż tak czarny jak ten filmowy. Ale nieważne, ile w tym wszystkim prawdy, ile koloryzowania, czy prawdziwy Driss był mniej lub bardziej czarny. Ważne, że jest to mega optymistyczna historia o otwartości na drugiego człowieka. Uwaga, teraz będzie bardzo podniośle - Warto być otwartym, nie bać się inności, barier jakie nas dzielą, po ich przełamaniu, bowiem może się okazać, że trafiliśmy na ciekawych ludzi, znaleźliśmy przyjaźń czy miłość.
Czego i wam drodzy forumowicze życzę. :)


Mnóstwo zabawnych scen, do których chętnie będzie można wracać, tym bardziej, że towarzyszy im dobra oprawa muzyczna. Ja już sobie kupiłam dvd.
Moją ulubioną jest, między innymi, scena, gdy Driss goli brodę Philipe. Jazu, wreszcie sie zgadzamy. I tak po kolei, modelując odpowiednio zarost, stylizuje go na robotnika, Salvatore Dali, fircyka, w końcu na Hitlera. Wtedy Philippe zaczyna już pomału tracić cierpliwość obawiając się, że Driss może mu tego wąsika nie zgolić. Dobra, subtelna scena ukazująca w sposób humorystyczny fakt kompletnego uzależnienia od opiekuna.

Inny fajny motyw- obraz Drissa, jak i z powodu jakich motywacji, powstawał i za ile został sprzedany. Kapitalna satyra na snobizm nowobogackich.
Wspomniane przez JohnaB. dowcipy "nie ma rączek, nie ma ciasteczek" - to sama kwintesencja tego, w jaki sposób powinniśmy traktować niepełnosprawnych - jak równych sobie, bez skrępowania i litości.

Ten film ładuje bardzo pozytywną energią, świetna odtrutka na wiele dramatów, którymi raczy nas bezlitośnie kino, które zresztą także chętnie oglądam. W sumie, "Nietykalni" jak się przyjrzeć, także jest solidnym życiowym dramatem, na szczęście z nutą optymizmu, którego nośnikiem jest poczucie humoru i świadomość, że nic nie jest wieczne, także my, dlatego czasem nie warto się przejmować drobiazgami i sprawiać sobie małe czy większe przyjemności, nawet jeśli wbrew zaleceniom lekarza. :) Ale za to, zgodnie z potrzebą organizmu.
 
 
wyspy 
świeżak



Wiek: 22
Dołączyła: 20 Sie 2013
Posty: 7
Skąd: PL
Wysłany: 2013-08-29, 17:03   

mimo owego nieszczęścia głównego bohatera film bardzo pozytywny i z przesłaniem:)
 
 
xavier 
świeżak



Dołączył: 04 Wrz 2013
Posty: 4
Skąd: Kielce
Wysłany: 2013-09-22, 21:18   

Już dawno wie widziałem tak dobrego, optymistycznego kina. Powalił mnie na kolana, specyficznie przekazany dramat, świetny komediowy przekaz, głębokie przesłanie, dobra gra aktorska, rewelacyjna muzyka. Naprawdę polecam, nie jest to żadna płytka, łzawa opowiastka. Troszeczkę oderwana rzeczywistość jak na warunki polskie, ale film jak dla mnie bardzo prawdziwy, pięknie opowiedziany, wzruszający i ogromnie zabawny. Na prawdę niezłe kino - szczególnie w dzisiejszych czasach, pełnych chłamu i tandety.
 
 
LukiSacz 
świeżak



Wiek: 21
Dołączył: 21 Lip 2010
Posty: 19
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-09-23, 16:08   

Moim zdaniem zdecydowanie najlepszy film ostatnich kilku lat. Niesamowicie wkręcający, autentycznie zabawny (a to zjawisko coraz rzadziej spotykane, nawet w rasowych komediach) i poruszający. Ośmieliłbym się nawet wystawić dyszkę :)
 
 
Lanses 
świeżak



Dołączyła: 28 Paź 2013
Posty: 13
Skąd: Żory
Wysłany: 2013-10-29, 16:27   

Jestem totalnie zakochana w tym filmie, widziałam go kilka razy, z różnymi osobami o różnych gustach i zawsze kończyło się tak samo:
:kult:

Jest tylko jedno ALE.
Oglądając film z napisami bawimy się bardzo dobrze, humor jest podrasowany pod odbiorcę.
Oglądając z lektorem (Canal +) miałam wrażenie, że ktoś tu chciał przedobrzyć i niektóre sceny wyszły dziwnie...

Jeśli rozmawiam z kimś i okazuje się, że tego filmu nie widział, to od razu rozkazuję udać się do domu i zobaczyć :P

Co do muzyki  jest bardzo dobra.
Na pewno wrócę do tego filmu :)
 
 
KomedioManiak 
świeżak



Dołączył: 21 Kwi 2017
Posty: 3
Skąd: Lublin
Wysłany: 2017-04-21, 19:18   

Zdecydowanie jedna z najlepszych komedii ostatnich lat, prawdziwa perełka.
 
 
Teslicus 
świeżak



Wiek: 19
Dołączył: 02 Kwi 2017
Posty: 17
Skąd: Teslicusowo :)
Wysłany: 2017-05-09, 17:13   

Pamiętam, że widziałem ten film na pokazie w kinie Muranów, połączonym z filmoznawczymi zajęciami przed (albo po) seansie. Śmiałem się ze wszystkiego od początku do końca, choć temat wydawałby się raczej niezbyt wesoły... :lolokopter: Moje ulubione dowcipy to:
- zaproszenie do kąpieli "dziewczyny" pracującej w domu (a później okazuje się, kim jest ta "dziewczyna" ;) )
- obraz "krwawe smarki" wart parę milionów
- wymiana kulturowa między opiekunem a pacjentem na polu muzycznym ("o, to muzyka z Toma i Jerry'ego! Bach był jak Barry White!", itp.)
- wąsik a la Adolf Hitler podczas golenia (na końcu)

Smutno mi się zrobiło, jak jeden z youtuberów nazwał ten film tanim widowiskiem dla mas, choć rozumiem jego żal, bo Dem (tak się nazywa ten internetowy publicysta) przywołał przykład "Lawrence'a z Arabii" i zwrócił uwagę, że dzieło tak wielkiej rangi nie znalazło się w rankingu top 500 filmów na filmweb.pl. Fakt, między dziełami nie ma porównania, ale nie uważam, żeby to było tanie widowisko dla mas. :(
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u