FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Black Dynamite
Autor Wiadomość
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2012-08-19, 12:43   Black Dynamite

Black Dynamite
reż. Scott Sanders (USA 2009)

Oto kino blaxploitation w ujęciu humorystycznym. Ktoś zabija brata Black Dynamite'a i jednocześnie zaczyna rozprowadzać po ulicach heroinę, uzależniając dzieci w sierocińcach. Zaradzić temu może jedynie Black Dynamite, nieustraszony obrońca getta!

W nawałnicy wszystkich exploitation movies jaką ponownie uruchomili panowie Tarantino i Rodriguez znalazło się też takie coś. Tym razem jest to hołd dla kina blaxploitation czyli dla filmów o maderfakerach nigerach. Tutaj jeko główny bohater występuje właśnie takie twardy nigga, który kopie i strzela, a czasem w ramach reprymendy potrafi też wymierzyć wychowawczego liścia. Black Dynamite'a gra Michael Jai White czyli kopacz z drugiej części Undisputed i muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie chłopak swoją rolą zaskoczył bo do tej pory brałem go raczej za kung fu sztywniaka.

„Black Dynamite” to w sumie bardziej komedia niż film akcji. Każda scena nawet jeśli zacznie się na poważnie na bank skończy się mniej lub bardziej śmiesznym żartem. Pokłony dla człowieka, który pisał do tego filmu dialogi, gość idealnie wyważył proprocje pomiędzy gadką murzyńską, a sztywniactwem napompowanych rozmówek z kina akcji. Nad całym filmem oczywiście unosi się atmosfera maksymalnego przegięcia pały tak w dialogach jak i w warstwie fabualrnej. Reżyserowi udało się też stworzenie fajnego wrażenia epickości każdej sceny filmu co też zajebiście komponuje się ze stopniowym zwiększaniem wagi akcji, które dzieją się na ekranie. No i oczywiście sam rodzaj poczucia humoru jaki „Black Dynamite” sobą reprezentuje też kopie po jajach. Większość dowcipów stoi w oparciu o czarne stereotypy, ale znajdzie się też wyśmiewanie białasów, prezydenta czy czyste kpienie z napinki herosów kina akcji. Mój osobisty kult to scena dedukcji w barze z goframi. Cudo.

A propos jeszcze oryginalnego czarnego kina to muszę przyznać, że chyba nie uświadczyłem go w życiu za dużo i jeżeli miałbym wymieniać jakieś filmy z tego gatunku to nie wiem czy wymyśliłbym coś ponad „Shafta”, a jednak Dynamit przyjął mi się perfekcyjnie i ani przez moment nie miałem wrażenia braku kontekstu. Ocena 8/10 i wszystkim, którym podobają się filmy w stylu „Hobo...” (czyli tym, którzy potrafią wyłączyć myślenie na rzecz dobrej zabawy) bardzo polecam.
Ostatnio zmieniony przez BM 2013-04-11, 00:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-04-10, 23:41   

Przeciętnie. Nie wiem czy trzeba jakiegoś pomysłu czy talentu, aby nakręcić 100% black film z końcówki lat 70, wystarczy z grubsza poznać temat.. Nie oglądałem takich, więc nie wiem. I trochę też na pewno nie ogarniam tematu. Ładny styl, ładne afra, pan pączek się też fajnie pokulał. Scena z alfonsami bardzo wymowna i przede wszystkim scena z dziećmi narkomanami z sierocińca (znakomita i prześmieszna, zwłaszcza dla tych, co widzieli "The Wire" i pochodne + dobre aktorstwo w niej Michaela Jai White). Ale poza tym? Drętwo trochę. B-klasa dla samej B-klasy.

Żeby nie było, że jestem gołosłowny w swoim 6/10 do powyższego i 9/10 Maczecie (czytam tu ostatnio jakieś zarzuty). Wiem, że Rodriguez miał większe środki i markę, ale co no, życie. Nadał "Maczecie" fajny i dowcipny scenariusz odnoszący się do obecnej sytuacji USA i problemu imigracji, a to że miał kasę pozwoliło mu zatrudnić świetnych aktorów, którzy sami robili za "treść". Lindsay Lohan świadoma siły internetu i zamykana co jakiś czas do zakonu przykładowo wymiotła. :hahaha: Jest też sprawniejszym jednak reżyserem i poprzetykał swą opowieść różnymi ciekawymi gównami. :hahaha:

Ale ogólnie było ok :)
Ostatnio zmieniony przez BM 2013-04-11, 00:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
gohanzgr 
świeżak



Wiek: 29
Dołączył: 07 Kwi 2013
Posty: 12
Skąd: Zgierz
Wysłany: 2013-04-10, 23:49   

Podczas ostatniej sceny Black Dynamite już leżałem i płakałem ze śmiechu. Łba film nie urywa ale świetnie bawi i zdecydowanie nie jest to produkcja dla każdego co czyni ten film jeszcze bardziej wyjątkowym. Na pewno chętnie wrócę jeszcze nie raz do tego tytułu. Mocne 8/10!
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2013-04-11, 00:14   

gohanzgr napisał/a:
nie jest to produkcja dla każdego co czyni ten film jeszcze bardziej wyjątkowym.


Jesteś czarnym pytonem?

Ok, może więc nie wstrzeliłem się w nastrój do końca z seansem. Bywa

Znasz "Klątwę doliny węży"? To jest dopiero czad, ale najlepiej oglądaj niesam i zażywaj narkotyki do tego (ale nie stymulanty)
 
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u