FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Ile waży koń trojański?
Autor Wiadomość
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-26, 23:06   Ile waży koń trojański?

Ile waży koń trojański?
reż. Juliusz Machulski (Polska 2008)

Film o przenoszeniu się w czasie, teleportacji do PRL-u i miłości ponadczasowej. Nowa fantastyczna komedia Juliusza Machulskiego – kultowego reżysera Seksmisji, Vabanku i Kilera.

Zosia jest kobietą szczęśliwą. Wyszła drugi raz za mąż, razem z Kubą – mężczyzną idealnym – wychowują Jej córkę z pierwszego małżeństwa. Co prawda w okolicy plącze się jeszcze były mąż, jednak nic nie jest w stanie zakłócić rodzinnego szczęścia. Zosia myśli tylko o jednym: czemu nie spotkała Kuby wcześniej? A gdyby tak udało się… cofnąć czas?

Ile waży koń trojański? to komedia fantastyczna w każdym tego słowa znaczeniu. Obsada złożona z młodych polskich aktorów i mistrzowska ręka Juliusza Machulskiego tworzą dzieło bardzo zabawne, mądre i przede wszystkich urzekające czarem dawnych lat. Film godny polecenia wszystkim, którzy cenią twórczość reżysera i mają chwilkę na niesamowitą podróż...w czasie. [ opis dystrybutora ]


Niestety film mocno średni (uczciwa ocena to max 5-6/10), a szkoda bo znacznie więcej się po nim spodziewałem. Do analogicznych niemieckich obrazów traktujących o NRD czy nawet tych lepszych komedii samego Machulskiego nie ma startu. Było kilka fajnych momentów (bardzo sentymentalnych i w miarę udanych, gdy z głośników leciała muzyka lat 80tych, a po ulicach zasuwali ludzie ubrani w stylu mojej ukochanej dekady kiczu) ale drewniane aktorstwo większości bohaterów rozłożyło ten film w zupełności. No niestety proszę Państwa ale na samym zabawnym Więckiewiczu się takowej komedii nie uciągnie, a różnica pod tym względem wobec choćby takiego (żeby daleko nie szukać) "Pieniądze to nie wszystko" kolosalna. Czuję się nieco zrobiony w tytułowego konia bo dostałem ni to obraz komediowo - socjologiczny, ni to komedię romantyczną w dodatku polaną raczej mało przekonującym aktorstwem. Troszeczkę (o dziwo) brane jakby z telewizyjno - rozrywkowej łapanki postacie drugoplanowe ratują ten aspekt filmu ale uczciwie trzeba powiedzieć, że co do postaci pierwszoplanowych ani Ilona Ostrowska (która nomen omen znacznie lepiej i bardziej przekonująco gra w pozornie infantylnym "Ranczo"), ani też jej filmowy drugi mąż Maciej Marczewski (litości), ani bardzo sympatyczna Pani Danuta Szaflarska nie dali rady mnie przekonać, że są tymi postaciami, którymi mały być w/g scenariusza. Jakoś tak kurcze jest, że jak Janusz Gajos gra Stalina to ja za 5 min. zapominam, że widzę Gajosa i przed oczami jak byk widnieje mi ponury wódz radzieckiego narodu. A tutaj ni hu, hu. Ogólnie wrażenia po wyjściu z kina mam takie, że to robiona trochę na kolanie bida z nędzą na poziomie komedii klasy B dołączanej do codziennej gazetki. Może to nieco niesprawiedliwa ocena, może przesadzam ale idźcie i zobaczcie sami (tylko potem nie marudźcie, że nie ostrzegałem).
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-02-07, 14:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-26, 23:52   

Dystrybutor napisał/a:
Obsada złożona z młodych polskich aktorów i mistrzowska ręka Juliusza Machulskiego tworzą dzieło bardzo zabawne, mądre i przede wszystkich urzekające czarem dawnych lat.

Dla mnie to raczej obsada złożona z mało doświadczonych aktorów (choć oczywiście są wyjątki, ale Kuba to po prostu porażka, szkoda, że scenariusza ze swoimi kwestiami w ręku nie trzymał), a dzieło jest przede wszystkim urzekające czarem dawnych lat, a dopiero w drugiej kolejności zabawne (miało swoje momenty, to fakt). Mądre? Nie wiem, nie dostrzegłam tam jakichś ponadczasowych mądrości.
Na pewno na plus jest klimat tamtych lat i to właściwie jak dla mnie główny powód, dla którego można to obejrzeć. No i sam pomysł z przenoszeniem się w czasie do 1987r., tego chyba jeszcze w polskim kinie nie było.
 
 
 
ribit 
kinomaniak



Dołączyła: 19 Lis 2008
Posty: 298
Skąd: hindenburg
Wysłany: 2008-12-27, 00:26   

Obejrzę......
Jak tylko pojawi sie gdzieś w necie, bo na razie nie znalazłąm :(
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-27, 00:40   

Dzisiaj była premiera, więc cierpliwości.
 
 
 
Arbuz 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1072
Skąd: K-rz G.
Wysłany: 2008-12-27, 00:53   

Eva napisał/a:
Na pewno na plus jest klimat tamtych lat i to właściwie jak dla mnie główny powód, dla którego można to obejrzeć.

Właśnie. Pomysł trafia w gusta Polaków...

Eva napisał/a:
raczej nie ok, przynajmniej w odniesieniu do oczekiwań i reklam sprzed premiery.

...ale mnie (w przeciwieństwie do was) zwiastun reklamowy skutecznie zniechęcił, by nie iść na to do kina.
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-27, 01:37   

Arbuz napisał/a:
..ale mnie (w przeciwieństwie do was) zwiastun reklamowy skutecznie zniechęcił, by nie iść na to do kina.

Użyłeś podwójnego zaprzeczenia ale mniemam, że chodziło Ci o to, że zwiastun cię zniechęcił by iść na to do kina (popraw mnie jeśli się mylę).


Zresztą szkoda słów - jak ktoś chce na to iść do kina to niech się lepiej nastawi na rozczarowanie i poczucie źle wydanych pieniędzy. Ja byłem i raczej nie sądzę żebym dostał choć w połowie to czego oczekiwałem. Przeciętne "Vinci" tego samego reżysera to przy tym komedia sezonu (więc skale porównawczą mniej więcej masz). Cienizna panie, cienizna...

:tomato:
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-05-10, 17:07   

Ten film jest moim zdaniem tak cholernie głupi że nie poddaje się żadnym ocenom. Syf porównywalny do Operacji Koza i innych temu podobnych. Żałosne. :zalamka
 
 
 
potrostek 
świeżak



Dołączyła: 02 Lis 2012
Posty: 17
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-07, 16:16   

oglądałam go już jakiś spory czas temu. Nie podobał mi się. Pomysł na film z tym przemieszczeniem się w czasie nie był zły ale sceny filmu były nudne. Tak sucho grane. Jedyna rzecz jaka mnie poruszyła to scena z Babcią, gdy główna aktorka nie pozwoliła jej jechać do sanatorium bo wiedziała, że by wtedy Babcia zginęła w wypadku i odwiozła ją chyba sama.
 
 
KNKS 
świeżak



Dołączył: 02 Gru 2012
Posty: 31
Skąd: Sosnowiec / Katowice
Wysłany: 2013-02-08, 12:00   

Najgłupszy film jaki kiedykolwiek widziałem. po prostu beznadziejny. Idealny obraz dla polskiej kinowej gawiedzi. Porównywalny ze Sztosem 2 i Kac Wawa. Totalne dno.
Nie mam pojęcia kto daje $$$ na takie gnioty.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u