FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Dziewczyna z szafy
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4328
Skąd: ,,
Wysłany: 2013-07-11, 22:58   Dziewczyna z szafy

Dziewczyna z szafy
reż. Bodo Kox (Polska 2012)

Debiut kinowy cenionego filmowca niezależnego - Bodo Koxa, oparty na jednym z najwyżej ocenionych polskich scenariuszy ostatnich lat. Opowieść o niebanalnej przyjaźni trójki samotników: niepoprawnego internetowego podrywacza Jacka (Piotr Głowacki), jego zamkniętego w sobie, niezwykle utalentowanego brata Tomka (Wojciech Mecwaldowski) i nieufnej wobec otoczenia młodej antropolog Magdy (debiutująca w kinie Magdalena Różańska). Gdy wezwany na spotkanie biznesowe Jacek poprosi pewnego dnia skrytą sąsiadkę o opiekę nad genialnym bratem, nie podejrzewa nawet, że to nieoczekiwane spotkanie da początek głębokiej więzi dwojga zagubionych ludzi. [opis dystrybutora]

Toporny opis całkiem przyzwoitego filmowego debiutu Kox'a (czy-jak-się-to-pisze); z dobrymi rolami Głowackiego, Lubosa i Mecwaldowskiego. Sezon na wszelkiego rodzaju niedostosowanych odmieńców w kinie nigdy nie mija, więc trudno doszukiwać się w "Dziewczynie" przesadnej oryginalności, ale polska szaro-dupna rzeczywistość w roli tła ( "buro i ponuro", na zmianę ze "snobistycznie i na pokaz") genialnie buduje klimat filmu, tworząc z fabułą bardzo egzotyczną i wybuchową mieszankę, którą przyjemnie się ogląda. Kilka scen wybitnie udanych ze wskazaniem na Głowackiego; jedna naprawdę ciekawa Mecwaldowskiego i jak zwykle fajny Lubos. W sumie jedynie o debiutantce nie umiem powiedzieć nic ponad to, że wypadła poprawnie. Z mniej udanych rzeczy - na pewno nieco wymęczone zakończenie, przesadne zagęszczenie odmieńców na metr kwadratowy jak na blok z wielkiej płyty i niedopieszczone sceny "z miejskiej dżungli", ale ogólnie - całkiem fajne, a na pewno wyróżniające się. :fingerok:

Ocena: 7/10
Ostatnio zmieniony przez BM 2013-07-22, 14:15, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-07-28, 21:32   

Wrażenia mam bardzo podobne - oryginalnością to nie grzeszy, koncówka jest wysilona, ale w sumie oglądało się przyjemnie ze względu na humor, Piotra Głowackiego i niezgorszą realizację. O debiutantce ciężko coś powiedzieć, bo co tam miała do zagrania, jej Magda to taka polska i bardziej depresyjna Maniac Pixie Dream Girl pozbawiona jednak historii - serio, nic nie wiem o tej dziewczynie z wyjątkiem tego, że jest zdołowana. Szkoda że Kox bardziej nie pobawił się koncepcją wieloświata*, ale może bał się, że wyjdzie mu jakiś straszny mindfuck i postawił na bezpieczniejsze rozwiązanie. Rewelacja to nie jest, ale nikogo nie zniechęcam, bo w sumie dobre.

*czy jak to nazwać.
 
 
karola 
świeżak



Dołączyła: 12 Wrz 2013
Posty: 5
Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-09-12, 12:20   

Ja własnie zastanawiam się czy to zmeczyc, ale Wasze opinie specjalnie nie zachęcają :)
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2013-09-12, 19:20   

7/10 to zła ocena? :Oo: Programowo trzymam się od polskiego kina z daleka, więc u mnie to prawie jak 9/10.
 
 
Molly_23 
świeżak



Dołączyła: 31 Sty 2015
Posty: 2
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-01-31, 13:47   

Jak dla mnie dobre kino. Osobiście historia chwyta za serce, dużo osób wyszło z kina z płaczem. Debiut na wysokim poziomie
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2015-02-26, 17:20   

W sumie zgadzam się z przedpiścami. Jak na film o niczym ogląda się to całkiem fajnie. Zabawne dialogi i niektóre sytuacje. 6,5/10
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-02-26, 20:59   

Też widziałam, w miarę pozytywne wrażenie, głównie ze względu na Piotra Głowackiego, bo go lubię. Trochę wydumane, to znaczy może nie treść, bo problem był jak najbardziej wart filmu, ale pokazanie go nieco przefajnowane. Pozostały w głowie pojedyncze sceny - pokój dżungla! :)
 
 
marianna3451 
świeżak



Dołączyła: 12 Mar 2015
Posty: 5
Skąd: Londyn
Wysłany: 2015-03-12, 12:01   

Jak dla mnie nie był zły takie 6/10. Jak na polskie kino to całkiem dobrze. :lol:
 
 
Cat_woman 
bywalec



Dołączyła: 17 Lut 2012
Posty: 166
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-03-23, 11:30   

DA napisał/a:
Też widziałam, w miarę pozytywne wrażenie, głównie ze względu na Piotra Głowackiego, bo go lubię. Trochę wydumane, to znaczy może nie treść, bo problem był jak najbardziej wart filmu, ale pokazanie go nieco przefajnowane. Pozostały w głowie pojedyncze sceny - pokój dżungla! :)

Ale to fajnowanie jest właśnie fajne. Czy chcemy widzieć rzeczywistość taką 1 do 1? Dobry oprócz Głowackiego też Mecwaldowski ;)
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2015-03-24, 10:55   

Cytat:
Ale to fajnowanie jest właśnie fajne. Czy chcemy widzieć rzeczywistość taką 1 do 1

A czemu by nie, rzeczywistość 1:1 też może być fascynująca. Fajnowanie też jest fajne, czasem, w tym przypadku nie traktuję tego jako wadę, rozumiem, że reżyser starał się pokazać problem w innej konwencji, z innej perspektywy, ale coś mi tu do końca nie zagrało na 100%. Chyba się za bardzo nie wzruszyłam, jakkolwiek. To że filmu nie pamiętam za bardzo, jest tego najlepszym dowodem.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2015-03-24, 14:37   

DA napisał/a:
reżyser starał się pokazać problem w innej konwencji, z innej perspektywy,


Ale jaki problem? W tym filmie był jakiś temat w ogóle, a tym bardziej "problem"?
 
 
 
Cat_woman 
bywalec



Dołączyła: 17 Lut 2012
Posty: 166
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-04-20, 16:38   

jaz napisał/a:
DA napisał/a:
reżyser starał się pokazać problem w innej konwencji, z innej perspektywy,


Ale jaki problem? W tym filmie był jakiś temat w ogóle, a tym bardziej "problem"?
\no myśle, że przede wszysktim kwestia choroby brata i tego jak wygląda zycie osoby opiekującej się takim chorym, cąłe postrzeganie tego przez otoczenie. Nie tlyko choroba brata, ale też depresja dziewczyny.
 
 
Cat_woman 
bywalec



Dołączyła: 17 Lut 2012
Posty: 166
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-04-20, 16:39   

DA napisał/a:
Cytat:
Ale to fajnowanie jest właśnie fajne. Czy chcemy widzieć rzeczywistość taką 1 do 1

A czemu by nie, rzeczywistość 1:1 też może być fascynująca. Fajnowanie też jest fajne, czasem, w tym przypadku nie traktuję tego jako wadę, rozumiem, że reżyser starał się pokazać problem w innej konwencji, z innej perspektywy, ale coś mi tu do końca nie zagrało na 100%. Chyba się za bardzo nie wzruszyłam, jakkolwiek. To że filmu nie pamiętam za bardzo, jest tego najlepszym dowodem.

A dla mnie to jedne z takich filmwó, których sie nie zapomina... ;)
 
 
celuloidowa 
świeżak



Dołączyła: 02 Lut 2015
Posty: 39
Skąd: Łódź
Wysłany: 2015-04-20, 16:49   

To jest film, do którego przymierzam się od jakiegoś czasu, ale jakoś do tej pory nie udało mi się go obejrzeć. Nie wiem co mnie powstrzymuje, w końcu Bodo Kox dostał Orła jako odkrycie roku? Zeszłego chyba. ;) intryguje mnie, ale jakoś nigdy nie mam na niego nastroju. Może dziś wieczór :)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u