FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Prywatne życie Sherlocka Holmesa
Autor Wiadomość
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-02-08, 18:13   Prywatne życie Sherlocka Holmesa

Prywatne życie Sherlocka Holmesa / The Private Life of Sherlock Holmes
reżyser: Billy Wilder [1970; Wielka Brytania]

Znudzony Sherlock Holmes (Robert Stephens) zgadza się pomóc podtopionej belgijskiej piękności (Geneviève Page) w poszukiwaniach mających na celu dotarcie do jej zaginionego męża - inżyniera. Sprawa okazuje się bardziej skomplikowana niż detektyw mógłby przypuszczać a wszystkie ślady prowadzą do rozsławionego legendą szkockiego Loch Ness. [za IMDb i innymi]

Zanim jednak do tego Loch Ness dotrą Holmes zdąży z gracją i humorem odrzucić awanse pewnego podstarzałego imperialnego łabędzia o nazwisku Petrova, ściągając na siebie słuszny gniew doktora Watsona :hahaha: i jest to chyba jedna z najzabawniejszych i najbardziej pamiętnych scen w historii czegokolwiek związanego z legendą Baker Street.
Osoby orientujące się w temacie Sherlocków made by BBC bez problemu dojrzą analogie pomiędzy "Prywatnym życiem" a serialowym "A Scandal in Belgravia"; ten drugi jest po prostu sprytnym remakiem filmu Wildera.
W dodatkach Chrstopher Lee (Mycroft) i jego wspomnienia z planu, a na ekranie piękna Geneviève Page, przezabawny Colin Blakely jako Watson i długorzęsy, znerwicowany Sir Robert Stephens, któremu na ekranie drżą dłonie w każdym bliższym ujęciu.
Polecam.

http://youtu.be/jTBTDeFfAE0
 
 
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2014-02-08, 18:39   

Średnio trawię Wildera, ale zachęciłaś mnie na tyle, że rzucę okiem w najbliższym czasie.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2014-02-08, 19:04   

Jarod napisał/a:
Średnio trawię Wildera, ale zachęciłaś mnie na tyle, że rzucę okiem w najbliższym czasie.


Tylko nie nastawiaj się wielką kryminalną dramę. W sumie ten film to wyjątkowo udana niedoróbka - niedokończony i niemiłosiernie pocięty - ponoć polowa wyciętych scen zaginęła a sam reżyser na końcu machnął ręką na całość.
 
 
Zebra 
świeżak



Dołączyła: 17 Sty 2014
Posty: 26
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-02-19, 15:43   

Nie znam tego, nawet nie słyszałam nigdy tytułu.
 
 
Nuz 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sty 2010
Posty: 4324
Skąd: ,,
Wysłany: 2015-06-05, 22:38   

Zrobiłam sobie ostatnio powtórkę i choć całość podeszła mi nieco słabiej to motyw z baletnicą nadal rozwala :hahaha: Aż żal ze akurat tego pomysłu Moffat nie wykorzystał.
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u