FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Ani słowa więcej
Autor Wiadomość
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2014-11-10, 18:53   Ani słowa więcej

Ani słowa więcej / Enough Said
reż. Nicole Holofcener (USA 2013)

Rozwiedziona i samotna Eva (Julia Louis-Dreyfus) pracuje jako masażystka. Prywatnie nie radzi sobie ze zbliżającym się wyjazdem córki na studia, przeżywając syndrom pustego gniazda. W międzyczasie poznaje na przyjęciu słodkiego, zabawnego i podobnie myślącego Alberta (James Gandolfini). Chcąc odmienić swoje życie, kobieta angażuje się coraz bardziej w znajomość. Kiedy ich romans kwitnie, Eva zaprzyjaźnia się z nowa klientką salonu masażu, poetką Marianne (Catherine Keener), która raczy ja opowieściami o swoim byłym mężu, przedstawiając go w negatywnym świetle i opowiadając pikantne szczegóły z ich wspólnego pożycia.

Na początku jedna gruba uwaga: NIE CZYTAJCIE OPISÓW NA FILMWEBIE, BO ZAWIERAJĄ SPOILERY, KTÓRE ZRYPIĄ WAM SEANS! Jedyny właściwy opis jest tu powyżej w temacie (też z Filmwebu, ale akurat niespoilujący).

Znakomity film. Wielkie uznanie dla scenarzystki - reżyserki za najeżony świetnymi dialogami, dowcipny, w gruncie rzeczy prosty, ale pomysłowy i mądry scenariusz, poprowadzony w dodatku z wielkim wyczuciem reżyserskim. Historia pomimo akcentów ewidentnie dramatycznych, nie traci komediowego, pogodnego tonu.

Znakomite role Julii Louis-Dreyfus i Jamesa Gandolfiniego (ostatnia rola w jego karierze :[) doskonale dopełniają całości.

Film życiowy, a przy tym lekki i dowcipny. Uroczo przegadane półtora godziny. :)
Od mnie mocne 9/10. Super. Polecam.
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2014-11-12, 19:10   

Może nie jestem filmem aż tak zachwycona jak jaz, ale doceniam na pewno jego lekkość, humor, dobre dialogi, świetne aktorstwo - oprócz wymienionej powyżej pary bardzo podobała mi się też pani Keener, grającą
Spoiler:
byłą żonę "Gandolfiniego"
. Fabuła wydaje się dość wiarygodna, a płynący z niej morał bardzo pożyteczny i wart zapamiętania, aby zawsze trzymac się tylko swojego zdania i swoich odczuć i jak najmniej paplać o obiektach swoich uczuć we wszelkich salonach, gabinetach itp. (no, może oprócz gabinetu psychoterapeuty, bo tak to nawet trzeba). :) Natomiast zawsze warto sygnalizować swoje potrzeby i oczekiwania wobec ludzi, szczególnie bliskich, ale nie tylko (pamiętne sceny na schodach z łóżkiem do masażu), wtedy żyje się łatwiej i o wiele przyjemniej. Piszę o tym, bo sama walczę, by pamiętać i wdrażać w życie tę zasadę.
Bardzo mi się podobały dyskusje tyczące masażu, dostałam odpowiedź na niejedno pytanie a propos. :)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2014-11-12, 19:36   

DA napisał/a:
oprócz wymienionej powyżej pary bardzo podobała mi się też pani Keener


Drugi plan też nie zawiódł. Chodzi mi o Sarę (Toni Collette) i jej męża Willa (Ben Falcone) i jego podejście do zwalniania pokojówki. Zabawnie to wyszło. Pani psycholog, a w jakim się znalazła potrzasku. :hahaha:
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2014-11-12, 20:09   

No właśnie, właśnie, jak tak sobie rozmawiamy o tych różnych niuansach, zaczynam jeszcze bardziej doceniać uroki tego filmu.
Mnie chyba najbardziej podobała się naturalność i spokój z jakim bohaterka podchodziła do życia, ludzi, rozmów z nimi, pamiętasz scenę w kuchni z Gandolfinim, czyli Albertem, w piżamie? To było super, zareagować w ten sposób na taką sytuację :)
No dobra, podwyższam ocenę na 7/10.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2014-11-12, 21:13   

DA napisał/a:
pamiętasz scenę w kuchni z Gandolfinim, czyli Albertem, w piżamie?


No jasne, że pamiętam.

Spoiler:
Widzę Twojego penisa. :hahaha:


Całkiem sporo by się znalazło dobrych tekstów z tego filmu. :)
 
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2014-11-13, 20:47   

Cytat:
Mnie chyba najbardziej podobała się naturalność i spokój z jakim bohaterka podchodziła do życia, ludzi,


To samo zresztą można powiedzieć o Albercie, był równie naturalny co ona - patrz: odpowiedź na stwierdzenie wyżej w spojlerze. :)

W sumie - bardzo fajny film na temat życia i ludzi, żeby je (ich) brać takim(-i) jacy są, nie spinać się niepotrzebnie, nie obciążać sobie systemu nerwowego zanadto. :)
 
 
DA 
filmożerca



Dołączyła: 27 Lis 2009
Posty: 1985
Skąd: stąd i zowąd
Wysłany: 2014-11-14, 08:56   

jaz napisał/a:
Całkiem sporo by się znalazło dobrych tekstów z tego filmu. :)


To prawda, ale mnie na pierwszym miejscu utkwił ten właśnie, może dlatego, że zawsze obawiałam się takiej sytuacji widząc faceta w piżamie. Może pani reżyser także? :)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u