FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Kingsman: Tajne Służby
Autor Wiadomość
Jarod 
wiceprezes



Wiek: 31
Dołączył: 25 Paź 2009
Posty: 5406
Skąd: Borne Sulinowo
Wysłany: 2015-05-24, 18:54   Kingsman: Tajne Służby

Kingsman: Tajne Służby / Kingsman: The Secret Service
reż. Matthew Vaughn (Wielka Brytania 2014)


Ekranizacja kultowej serii opowieści rysunkowych Marka Millara ("Ultimate Avengers", "Wanted: Ścigani"), którą wyreżyserował Matthew Vaughn ("Gwiezdny pył", "Kick-Ass", "X-Men: Pierwsza klasa"). Nagrodzony Oscarem Colin Firth ("Jak zostać królem") w roli doświadczonego agenta służb specjalnych, który bierze pod swoje skrzydła ambitnego żółtodzioba. W pozostałych rolach: dwukrotny laureat Oscara Michael Caine ("Mroczny rycerz", "Incepcja"), Taron Egerton, nominowany do Oscara Samuel L. Jackson ("Pulp Fiction", "Avengers"), niezapominany Luke Skywalker z oryginalnej trylogii "Gwiezdne wojny" Mark Hamill i Mark Strong ("Wróg numer jeden", "Szpieg").
[opis dystrybutora kino]




Po zwiastunach raczej mocno się krzywiłem i gdyby nie obsada to bym nawet nie ruszył chyba, a tu taka miła niespodzianka. Jasne, film jest momentami za bardzo cool-młodzieżowy a ja na takie produkcie się już chyba za stary robię :) , ale tak poza tym to naprawdę udany pastisz starych Bondów (i ogólnie kina szpiegowskiego "z epoki"), w reżyserii gościa który już udowodnił że ogarnia temat, przez co film ma w sobie sporo duszy i serducha, czuć że to jest w jakimś tam stopniu osobisty projekt przy którym wszyscy zaangażowani mieli kupę radochy. Oczywiście całkiem pomaga poryte poczucie humoru Vaughna i pewnie Millera (chociaż z tego co wiem za wiele ten film z komiksem wspólnego nie ma), przede wszystkim jednak całość robi obsada.

Firth jest perfekcyjny jako angielski ą ę dżentelmen potrafiący kiedy trzeba przypieprzyć parasolem bojowym czy skopać tyłki nieco bardziej konwencjonalnie, do tego ma zajebistą garderobę (serio, ja chcę takie garnitury, kurna - a podejrzewam że wypłaty z pół roku starczyłyby mi może na spinki do mankietów...). Rola raczej na pewno nawiązująca do Steeda, bohatera jednego z moich ulubionych seriali Rewolwer i Melonik. Zaskakująco daje radę młody, a młodzież zwykle w tego rodzaju produkcjach zawodzi (Tron, Transformersy, Pottery), tego tutaj świetnie dobrali i jestem jego rolą bardzo pozytywnie zaskoczony. Jest jaszcze Mark Strong jako support guy i zaskakująco niemrawy i nijaki Michael Caine jako szefu całej organizacji. Za przeciwnika robi SLJ sepleniący tak, że prawie uszy krwawiły mi od słuchania, no i znowu nawiązujący do swoich poprzednich ról. Facet też daje radę, chociaż jak dla mnie chyba przerysowali go nieco za bardzo.

Całość jest dość zaskakująco całkiem uboga w sceny akcji, więcej jest pokazywane jak młody uczy się dżentelmenić i trenuje, co też uważam za ruch w dobrym kierunku, ogólnie dużo tu fajnej chemii i relacji postaciowych co w tego rodzaju filmach nie zawsze jest regułą. Lubię też to, że sceny akcji też w jakimś tam sposób podbudowują postacie i nie jest to rozpierdol dla samego rozpierdolu -
Spoiler:
Firth w barze daje dresikom lekcję dżentelmeństwa, spadochrony to pokaz efektów szkolenia u każdej postaci, kościół pokazuje pierwszy raz Firtha w wydaniu nie-dżentelmeńskim, a finał to inicjacja młodego.
.


Także bawiłem się dobrze, polecam. Wyżej niż 7 nie będzie bo mimo zabaw kliszami całość jest koniec końców mega schematyczna, wkurzała mnie jakaś dziwaczna cenzura krwi (kolesia przecinają na pół i ani kropelka na podłogę nie spadnie? srsly?), Hamill i ogólnie motyw ze znikaniem celebrytów - zmarnowane. Szkoda też że kogoś z Bondów nie wzięli do cameo albo choćby Diany Rigg (podwójne przyłożenie bo byłoby nawiązanie i do Bondów i do Rewolwera... ).
 
 
gall anonim 
filmożerca



Wiek: 39
Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 2148
Skąd: Łazy
Wysłany: 2015-05-28, 22:15   Re: Kingsman: Tajne Służby

Jarod napisał/a:
naprawdę udany pastisz starych Bondów (i ogólnie kina szpiegowskiego "z epoki"), w reżyserii gościa który już udowodnił że ogarnia temat


Masz na myśli domyślam się "Pierwszą klasę"? Rzeczywiście było tam sporo elementów po których było widać że facet ogarnia temat.
Jestem mile zaskoczony, choć i tak pewnie bym obejrzał, ale w dalszej przyszłości, bo nie przepadam za Vaughn. W sumie jak tak się zastanawiam teraz to w sumie nie wiem czemu za bardzo. Głównym i jedynym powodem jest Kick Ass w którym podobało mi się sporo elementów ale jako całość to nie zrobił na mnie aż tak wrażenia a pamiętam że zachwalali wszyscy i może dlatego nie spodziewałem się po pastiszu Bonda nic specjalnego i na dodatek wg komiksu tego samego autora. No i pamiętam już jedną pastisz, parodię Bondów i filmów z lat 60 czyli cykl Austin Powers, który wogóle nie trafia w mój gust.
W tym przypadku spodziewałem się już po samym trailerze iż będzie lepiej i napewno lepszy humor, choć inna sprawa że z 007 filmy nie potrzebują pastiszu bo wiele epizodów przygód agenta JKM to świetne parodie, pastisze były, zwłaszcza z Rogerem Moore.
Wygląda że bardziej powinienem docenić tego angielskiego reżysera bo nie licząc "Layer Cake" z Craigiem którego już wogóle nie pamiętam czy mi się podobał i "Kick Ass" to 'Pierwsza klasa" jak i "Stardust" to dobre rozrywkowe filmy i taki sam jest Kingsman. Choć rzeczywiście zastanawia ta bezkrwawość scen jak choćby w Kick Ass nie bali się dać krwi a tutaj praktycznie każda scena bezkrwawa.
Wiadomo że największym plusem jest Filth. Facet idealny jest i jakby kiedyś producenci Bonda zamarzyli sobie nakręcić kolejny odcinek w stylu lat 60 czyli Bondów z Connery takich jak np. Diamenty są wieczne to mają idealnego odtwórce do głównej roli. Facet nie może być bardziej angielski już jak jest. No i nawiązania do Rewolwera i melonika. Ten jego STYL, ubrania, akcent. Faceta zawsze lubiłem za role w dramatach i komediach ale nie wiem czemu jakoś nigdy nie kojarzył mi się z rolami szpiegów tajnych. Widocznie chyba każdy anglik jest stworzony do zagrania agenta.
Egerton też świetny i wogóle nie odstaje od żadnego aktora a ma za partnerów same uznane nazwiska. Chłopak nie zdziwię się jak za kilka lat kariere zrobi.
Podobał mi się też Jackson jako sepleniący taki jakby Blofeld i nie uważam by przeszarżował specjalnie rolę, w sumie to obok roli Django chyba jedna z jego lepszych ról ostatnio, ale facet jest specjalistą od drugiego planu. Fajny był też Strong, choć za wiele do zagrania to nie miał, ale i tak wypadł lepiej jak Caine o którym można powiedzieć że jest i tylko tyle. Rzeczywiście szkoda że nie udało się żadnego byłego Bonda namówić do cameo. Świetnym motywem byłoby gdyby któryś z Bondów zagrał Lancelota, zresztą nawet na imię ma James. Connery na emeryturze, Moore chyba też, ale Dalton czy Brosnan a nawet Craig jakby zagrali Lancelota to dopiero byłoby coś. Jest jeszcze Lazenby ale jego to mało kto pewnie kojarzy. Choć w sumie nieważne że dziadki Moore i Connery, wymyślili by na początku np. że to miała być ostatnia akcja Lancelota czy coś w tym stylu albo jakby zagrali rolę, którą miał Caine i to dopiero byłby dowcip biorąc pod uwagę późniejsze wydarzenia związane z tą postacią.
I najwaźniejsze na koniec że akcja w kościele niezła ale to co się wydarzyło po niej to przyznam że byłem mocno zaskoczony,
Spoiler:
zwłaszcza że to pastisz, iż do czegoś takiego doszło, że zabili Firtha. Czym bliżej końca to byłem pewien, że to twist jak w wątku z psami i na końcu się okaże np. że żyje i to taka mistyfikacja i trening, a jednak nie.
Ogólnie kolejna dobra robota Vaughna (7/10) i zacznę bardziej doceniać jego filmy, bo facet wie jak nakręcić po prostu fajny film.
I słyszałem też że podobno ostatnia scena z księżniczką wywołała trochę kontrowersji, podobnie jak feministyczne wątki w Maxie. Reżyser przez feministki został nazwany mizoginistą. Coś ostatnio rozrywkowe filmy wywołują kontrowersje, ciekawe...
A na serio to naprawdę nie mają się czego czepiać, przecież widać że to odwrócenie roli z Bondów gdy na końcu 007 zawsze zdobywał dziewczynę po udanej akcji uratowania świata i wypowiadał teksty z podtekstem erotycznym a tutaj mamy odwrotną sytuację :)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u