FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Maria Antonina
Autor Wiadomość
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-03-27, 17:22   Maria Antonina

Maria Antonina / Marie Antoinette
reż. Sofia Coppola (Francja, Japonia, USA 2006)

14-letnia córka rodu Habsburgów, Maria Antonina (Kirsten Dunst) zostaje żoną 16-letniego króla, Ludwika XVI (Jason Schwartzman). Po przybyciu do Wersalu wpada w wir intryg i skandali. Znajdująca się w pułapce dworskich konwenansów młoda królowa musi zanleźć sposób na odnalezienie się w obcym jej świecie. Król nie interesuje się żoną. Przygnębiona, młoda królowa szuka azylu w kontaktach z dekadenckim kręgiem francuskiej arystokracji oraz w sekretnym romansie z atrakcyjnym szwedzkim hrabią Fersenem (Jamie Dornan). O jej stylu życia z czasem zaczyna plotkować cała Francja. Film przedstawia autorską interpretację biografii kontrowersyjnej władczyni zmiecionej przez wicher historii - krwawą Rewolucję Francuską. [opis filmweb]

Kolejny po genialnym moim zdaniem "Lost in Translation" film pani Sofii Coppoli. Może nie tak wybitny jak poprzednik ale na pewno zasługujący na uwagę. Mimo że opowiada o losach ostatniej królowej Francji oraz pomimo zachowania chronologii wydarzeń nie nazwał bym go filmem historycznym. Dramat kostiumowy chyba bardziej do niego pasuje. Obraz jest własną wizją pani Coppoli i prywatnym spojrzeniem na życie Marii Antoniny (w tej roli kapitalna Kirsten Dunst ). Jej postać jest w filmie w pewien sposób uwspółcześniona, co jest zabiegiem zarówno zaskakującym jak i bardzo pozytywnym. Właśnie ta "ludzka twarz" młodej królowej, wciśniętej w sztywne ramy protokołu i dworskiej etykiety, nie pozwala nam oderwać się od ekranu. Nie ma tutaj historycznej nudy,pogoni za faktami, jest za to świetnie pokazany Wersal, znudzenie dworskim życiem czy wreszcie upadek dworu. Kolejny bardzo dobry pomysł to muzyka, wplecenie do filmu "historycznego" rockowej w większości ścieżki dźwiękowej sprawdziło się doskonale,zaskakuje i dodaje obrazowi świeżości. Polecam, moim zdaniem bardzo dobre kino.
Ostatnio zmieniony przez Eva 2009-04-13, 17:10, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-27, 17:32   

O! I to jest dobra propozycja na dzisiejszy wieczór (już dawno to chciałem obejrzeć ale jakoś tak mi wyleciało z głowy). Kiedyś sobie nawet robiłem przegląd filmów z Kirsten Dunst i okazało się, że oprócz nieco w sumie infantylnego spiderman'a grała w kilku naprawdę ciekawych i zabawnych tytułach.

btw
Swoją drogą to nieco zabawne... 24-letnia wówczas kobieta, grająca 14latkę? :kotyeee:
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-03-27, 17:43   

BM napisał/a:
Swoją drogą to nieco zabawne... 24-letnia wówczas kobieta, grająca 14latkę?

W sumie nie zwróciłem na to aż takiej uwagi, ale w niektórych scenach, zwłaszcza kiedy dostała dom na wsi sprawia wrażenie nawet młodszej, oczywiście pod względem charakteru .Fizycznie mnóstwo ok moim zdaniem, niezależnie czy ma tam 14 czy 24 lata :)
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-27, 17:53   

Aske Dead Dog napisał/a:
Fizycznie mnóstwo ok moim zdaniem, niezależnie czy ma tam 14 czy 24 lata

Magia nowoczesnego kina hehe. Swoją drogą widzę, że mamy podobny gust. Jakby kto pytał to ja też też jestem z klubu "Kirsten mnóstwo ok". ;) Abstrahując już od walorów fizycznych (które można uznawać lub nie) jest to po prostu bardzo utalentowana aktorka.

To może Cię też zainteresować (tu także Kirsten w roli głównej):
http://www.forum-filmowe.pl/topics5/288.htm :fingerok:
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-03-27, 17:59   

Faktycznie, talentu jak i urody nie można jej odmówić, nie ważne czy jest "zrobiona na ładnie" czy nie. Mam nadzieję że pójdzie wyżej niż Spidermany (nieoglądalne moim zdaniem) i częściej będzie się udzielać w bardziej ambitnych produkcjach np. takich jak ta o której jest wątek. Młoda, z potencjałem, dużo jeszcze przed nią. To co poleciłeś zapodam niebawem,brzmi nieźle.
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-28, 17:06   

Obejrzałem wczoraj. Film bardzo udany. :fingerok:

Pierwsze wrażenia - mimo wiernego odwzorowania kostiumów i scenerii bardzo współcześnie pokazano czasy niewspółczesne. Momentami to taki jakby trochę styl MTV (dynamicznie, dużo, kolorowo) niby akcja dzieje się w czasach noszenia podwiązek ale jest pokazana tak jakby działa się wczoraj, wchodzą w to też zabiegi z muzyką (nawet udane moim zdaniem). Kolosalna dbałość o kostiumy i detale (widać tu japońskie odchylenie na tym punkcie), zabawa obrazem, scenograficzny przepych. Uczta dla oczu i dla wielbicieli dobrego kina kostiumowego. Dla pozostałych - teledysk o (wcale nie pustym) życiu młodej austriackiej księżniczki, która trafia na super wypasione francuskie salony (może nieco uprościłem ale coś w tym jest). Tak czy owak polecam. Jak dla mnie bardzo smaczne kino.

Film najlepiej podsumowuje dialog:
- (...) to niedorzeczne
- ależ mhhadam, to jest Wehhrsal! :klaszcze:
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-03-30, 01:02   

Lekki, przyjemny, kolorowy, omijający najcięższe okresy z życia Marii Antoniny, gdzieś tam z boku ukazujący jakieś dramaty i smutki młodej królowej. Przywodzi mi na myśl "Księżną" i (momentami). Chociaż momentami wydawał mi się trochę taki... nieskomplikowany. Fajny do obejrzenia, miejscami śmieszny i wręcz absurdalny z całym tym wersalskim zadęciem, ale nie zmuszający zbytnio do głębszych refleksji. Ładny i taki... jak te ich wszystkie ciasteczka i desery - kolorowy i słodki aż do przesytu.

Dobrze chociaż, że bitą śmietanę i wielokolorowy cukier stonowano w kilku miejscach gorzką herbatą listów od cesarzowej matki i sytuacji społecznej, bo gdyby nie to, film byłby raczej ciężkostrawny. A tak jest całkiem ok. ;)
 
 
 
Mad_X 
kinomaniak



Wiek: 30
Dołączył: 09 Mar 2009
Posty: 417
Skąd: P-ń
Wysłany: 2009-03-30, 10:51   

Maria MTV Antonina :wyglodnialy:

Obejrzałem ten film już jakiś czas temu i nie byłem przygotowany na to co Sofia chce w nim pokazać. Mam na myśli tą pastelową stylistykę. Przyznam, że ten zabieg wydał mi się w trakcie filmu całkiem ciekawym rozwiązaniem odbiegającym od normy przedstawiania widzom wydarzeń historycznych w stonowanych barwach i raczej sztywnej ale ciekawej stylistyce. Fabuła rzeczywiście lekka, a sam film sklasyfikował bym blisko czegoś co nazywają pop-artem.
 
 
Hell's Angel 
koneser



Dołączyła: 18 Lis 2008
Posty: 579
Skąd: Kattowitz
Wysłany: 2009-04-10, 10:37   

Film fajny, łatwy i przyjemny.
 
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-10, 14:24   

Mad_X napisał/a:
sam film sklasyfikował bym blisko czegoś co nazywają pop-artem.

Niby nie patrzyłam na to od tej strony, ale w pewnym stopniu faktycznie można to tak opisać. Dla mnie może trochę bardziej pop niż art, ale coś w tym jest. (Kwintesencją pop-art'u w filmie jest dla mnie zdecydowanie "Survival Style 5+".)
 
 
 
Mind_astray 
bywalec



Dołączyła: 07 Mar 2009
Posty: 81
Skąd: Stąd
Wysłany: 2009-04-15, 16:09   

Brakuje mi tutaj tego kompletnego chłodu z "Księżnej" czy "Kochanic króla". Momentami przypomina mi "Obłędnego rycerza" (to nawiązanie do współczesności - muzyka). Podobało mi się jednak wybrnięcie z "ciastowego dylematu" Marii Antoniny ("nigdy bym tego nie powiedziała"). Ogólnie film lekki, fajnie się ogląda, widz się nie nudzi.
 
 
 
Aske 
filmożerca



Wiek: 42
Dołączył: 20 Lis 2008
Posty: 1958
Skąd: Wielka Brytania
Wysłany: 2009-04-15, 19:16   

Mind_astray napisał/a:
Brakuje mi tutaj tego kompletnego chłodu z "Księżnej" czy "Kochanic króla".

Bo chyba nie takie było zamierzenie tego filmu, tu nie ma chłodu, są ciastka, lukier i owieczki w domu na wsi. :)
 
 
 
BM 
prezes



Wiek: 36
Dołączył: 17 Lis 2008
Posty: 5903
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-15, 20:20   

Pod koniec też w sumie nie jest już tak wesoło.
 
 
Mind_astray 
bywalec



Dołączyła: 07 Mar 2009
Posty: 81
Skąd: Stąd
Wysłany: 2009-04-15, 20:47   

Aske Dead Dog napisał/a:
Bo chyba nie takie było zamierzenie tego filmu, tu nie ma chłodu, są ciastka, lukier i owieczki w domu na wsi. :)

No i właśnie dla mnie w tym problem. Wolałabym chłodną wersję Marii Antoniny :)

Ale ogólnie i tak film mi się podobał.
 
 
 
Eva 
filmożerca



Wiek: 31
Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 2070
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-16, 00:36   

Mind_astray napisał/a:
Wolałabym chłodną wersję Marii Antoniny

To by się mijało z głównym założeniem, zgodnie z którym film miał - zdaje się - przedstawiać dwór króla francuskiego jako oazę zabawy, przepychu, skrajności i nadęcia. Może do ponurych dworów brytyjskich "chłód" "Kochanic króla" pasuje, ale nie do rozbuchanego, XVIII-wiecznego Wersalu. :)
 
 
 
gentleman 
kinomaniak



Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 216
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-04-20, 09:50   

Widziałem ostatnio i właściwie po raz pierwszy oglądałem dramat kostiumowy z przyjemnością.
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-10-13, 11:38   

A mnie się wydaje, że z filmu na film panienka Coppola robi coraz gorsze filmy.. Po rewelacyjnych Przekleństwach niewinności, był średni Między Słowami by w końcu powstał ten bezowy torcik :tomato:
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 31
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 573
Skąd: lublin
Wysłany: 2009-10-15, 15:57   

mi się podobał :fingerok: miło spędziłam 2 godziny seansu. baa nawet mojemu 20 letniemu bratu się podobało, fajna muzyka, świetne kostiumy :fingerok:
 
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 31
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 573
Skąd: lublin
Wysłany: 2009-10-15, 15:58   

a poza tym lubię Kirsten Dunst :fingerok:
 
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-10-15, 15:59   

Co Ty masz z tymi dublującymi się postami?
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-10-15, 16:00   

Też ją lubię, ale z tego powodu nie będę oceniać wyżej ten film, który mi się nie podobał i który uważam za pomyłkę :]
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 31
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 573
Skąd: lublin
Wysłany: 2009-10-15, 16:06   

Thabel napisał/a:
Co Ty masz z tymi dublującymi się postami?

oj jakoś tak :( przepraszam postaram się przestać :cry:
 
 
 
sephrenia 
koneser



Wiek: 31
Dołączyła: 05 Kwi 2009
Posty: 573
Skąd: lublin
Wysłany: 2009-10-15, 16:08   

diana6echo napisał/a:
Też ją lubię, ale z tego powodu nie będę oceniać wyżej ten film, który mi się nie podobał i który uważam za pomyłkę :]

wcale nie oceniam tego filmu wysoko ale nie zaliczam też do tego typu filmów które wymęczyłam i żałuje że obejrzałam ;)
 
 
 
diana6echo 
kinomaniak



Wiek: 31
Dołączyła: 23 Wrz 2009
Posty: 360
Skąd: Varsovia
Wysłany: 2009-10-15, 16:13   

Ja zestawiłam swoje oczekiwania względem tego filmu z tym co dostałam oraz z innymi filmami w podobnym stylu oraz dotychczasowymi dziełami Coppoli i nie wyszło zbyt różowo :]
 
 
Thabel 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1426
Skąd: Tichau
Wysłany: 2009-10-16, 05:16   

sephrenia napisał/a:
diana6echo napisał/a:
Też ją lubię, ale z tego powodu nie będę oceniać wyżej ten film, który mi się nie podobał i który uważam za pomyłkę :]

wcale nie oceniam tego filmu wysoko ale nie zaliczam też do tego typu filmów które wymęczyłam i żałuje że obejrzałam ;)


sephrenia napisał/a:
Thabel napisał/a:
Co Ty masz z tymi dublującymi się postami?

oj jakoś tak :( przepraszam postaram się przestać :cry:


:tomato:
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u