FF - Forum Filmowe

Poprzedni temat «» Następny temat
Kac Vegas
Autor Wiadomość
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2011-10-23, 01:37   

Pierwsza część jest bardzo dobra, nie mam zastrzeżeń, solidne 8/10. Druga to właściwie remake, tyle że słaby. Niby nie ma wstydu, są zabawne dialogi (niekiedy), dobry stunt (autko fajnie skacze), odkrywcze to za cholerę nie jest, ale nie miało być. Któryś recenzent napisał, że powtórka kawału już tak nie śmieszy i miał w tym przypadku rację. Nie aż tak zabawne, co więcej, Galifiankis bardziej denerwuje, niż bawi, całe szczęście nie dostał kolejnej "ambarasującej"przemowy, bo ten chwyt stawał się cholernie męczący. Obejrzeć, jak już nie ma czego, lepiej po raz drugi zobaczyć The Hangover.
 
 
adamery 
świeżak



Wiek: 28
Dołączył: 19 Gru 2011
Posty: 3
Skąd: Nidzica
Wysłany: 2011-12-20, 21:16   

Przed chwila zakończyłem oglądać pierwszą część do której przymierzałem się sporo czasu ale wrażenia jak najbardziej pozytywne. Z w/w recenzji aż boję się zasiąść do drugiej części która może zatrzeć moje dobre wrażenie.... :megairytacja:
 
 
adamery 
świeżak



Wiek: 28
Dołączył: 19 Gru 2011
Posty: 3
Skąd: Nidzica
Wysłany: 2011-12-27, 15:50   

Po obejrzeniu drugiej części zdziwiłem się bo nawet się trochę pośmiałem a czytając wcześniejsze posty nastawiałem się na totalną klapę. Film w skali od1-10 oceniam na 6.5
 
 
K. 
filmożerca



Dołączył: 22 Lis 2008
Posty: 1133
Skąd: Westpommern
Wysłany: 2012-02-27, 11:41   

W drugiej części to fajna była małpka w katanie, poza tym jakoś mnie zupełnie nie ruszyło. Z resztą "Kac Vegas" to ja mam prawie co tydzień i też jest ciekawie :kotyeee:
 
 
Wielka Pani 
bywalec



Dołączyła: 20 Mar 2012
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-03-20, 15:04   

Nie rozumiem zachwytu tym filmem szczerze mówiąc, dla mnie to kolejna kiepska, amerykańska komedia z gatunku "spuścił się i wszyscy się śmieją". Film oglądałam jakiś czas temu i nawet ze wspomożeniem alkoholu, ale jakoś nie byłam w stanie się zaśmiać przy tak wyborowych scenach jak choćby pan udający, że posuwa tygrysa.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-03-20, 20:41   

Wielka Pani napisał/a:
Film oglądałam jakiś czas temu i nawet ze wspomożeniem alkoholu, ale jakoś nie byłam w stanie się zaśmiać przy tak wyborowych scenach jak choćby pan udający, że posuwa tygrysa.


Mnie się i na trzeźwo podobało. Ta konkretna scena bawi, bo przecież nikt zdrowy na umyśle czegoś podobnego by nie zasymulował. Ale panowie są na kompletnej bani i już nie myślą jak ludzie.
 
 
hudson008 
świeżak



Dołączył: 15 Maj 2012
Posty: 17
Skąd: Łódź
Wysłany: 2012-05-22, 13:44   

Bardzo podobała mi się zarówno pierwsza jak i druga część Kac Vegas. Bardzo lubię komedie z takim humorem. Fajna lekki film, który można sobie obejrzeć, bez większego wysiłku intelektualnego np. po ciężkim dniu. A tak na marginesie to gratuluję naszym tłumaczom "idealnego" przetłumaczenia angielskiego tytułu - Kac Vegas w Bangkoku po prostu miażdży :lolokopter:
 
 
Wielka Pani 
bywalec



Dołączyła: 20 Mar 2012
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-05-22, 14:43   

John Bigboote napisał/a:
Wielka Pani napisał/a:
Film oglądałam jakiś czas temu i nawet ze wspomożeniem alkoholu, ale jakoś nie byłam w stanie się zaśmiać przy tak wyborowych scenach jak choćby pan udający, że posuwa tygrysa.


Mnie się i na trzeźwo podobało. Ta konkretna scena bawi, bo przecież nikt zdrowy na umyśle czegoś podobnego by nie zasymulował. Ale panowie są na kompletnej bani i już nie myślą jak ludzie.


Człowiek zdrowy na umyśle nie zjadłby też czyjejś kupy, ale to nie oznacza jeszcze, że to jest zabawne. To że coś jest tak głupie, że trzeba być albo półmózgiem albo kimś nawalonym i naćpanym, żeby to zrobić, nie gwarantuje jeszcze śmieszności. Żule robią rzeczy, których normalny człowiek by nie zrobił i nie widzę w tym nic zabawnego.
 
 
Orange 
filmożerca



Dołączył: 07 Mar 2009
Posty: 3412
Skąd: South
Wysłany: 2012-05-22, 19:30   

Wielka Pani napisał/a:
Człowiek zdrowy na umyśle nie zjadłby też czyjejś kupy, ale to nie oznacza jeszcze, że to jest zabawne. To że coś jest tak głupie, że trzeba być albo półmózgiem albo kimś nawalonym i naćpanym, żeby to zrobić, nie gwarantuje jeszcze śmieszności. Żule robią rzeczy, których normalny człowiek by nie zrobił i nie widzę w tym nic zabawnego.


Ale to najwidoczniej nas śmieszy więc nie widzę celu dalszej debaty.
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-05-22, 20:54   

mr Orange napisał/a:
Ale to najwidoczniej nas śmieszy więc nie widzę celu dalszej debaty.


Dla sportu. ;)

Wielka Pani napisał/a:
Człowiek zdrowy na umyśle nie zjadłby też czyjejś kupy, ale to nie oznacza jeszcze, że to jest zabawne.


Nie jedzenie kupy rzeczywiście nie jest zabawne, natomiast jedzenie kupy może być. Zależy od okoliczności tego posiłku - czy chodzi o osiągniecie jakiegoś celu (np. zakład o kasę potrzebną do czegoś bohaterowi), a może zwykłą gastronomiczną pomyłkę (z winy kelnera, restauratora, lub żarłocznego pana, który nie mógł się doczekać właściwego posiłku i zaczął się raczyć kupą, przypadkiem w pobliżu zostawioną). Możliwości jest wiele.

Wielka Pani napisał/a:
To że coś jest tak głupie, że trzeba być albo półmózgiem albo kimś nawalonym i naćpanym, żeby to zrobić, nie gwarantuje jeszcze śmieszności. Żule robią rzeczy, których normalny człowiek by nie zrobił i nie widzę w tym nic zabawnego.


A skąd nam tu się wzięli żule? Przecież wspomniana scena (i wiele innych w tym filmie) jest zabawna właśnie dlatego, że te wszystkie rzeczy robią Pan Nauczyciel wespół z Panem Doktorem, na co dzień zapewne szanowani członkowie lokalnej społeczności.
 
 
Wielka Pani 
bywalec



Dołączyła: 20 Mar 2012
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-05-23, 10:47   

Jak to nie debatować? To po co tu jesteśmy? :p

Żule byli dla przykładu, bo często bywają nawaleni i nieświadomi, w jakoś nieśmieszni. Kim są bohaterowie też jakoś mnie nie rusza, po prostu nie widzę komizmu. Gdyby rzecz działa się naprawdę, a tygrys zachodzącego go od tyły pana by zjadł i całą sprawę uhonorowano by nagrodą Darwina to może wtedy rzeczywiście uznałabym to za śmieszne.

Poczucie humoru to ciekawa sprawa, sama nie mam jakiegoś szczególnie wysokiego, ostatnio pękałam ze śmiechu oglądając "Iron Sky", ale za nic nie mogę zrozumieć, co może być śmiesznego w głupotach które ludzie robią po pijaku albo dlaczego wszyscy się śmieją, gdy ktoś się przewróci.
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-05-23, 13:46   

Wielka Pani napisał/a:
Jak to nie debatować? To po co tu jesteśmy? :p


Również jestem za debatą. "Kac Vegas" w ogóle nie śmieszy, a kto się ze mną nie zgadza ma zjebane poczucie humoru. :)

Wielka Pani napisał/a:
Poczucie humoru to ciekawa sprawa, sama nie mam jakiegoś szczególnie wysokiego, ostatnio pękałam ze śmiechu oglądając "Iron Sky"


To rzeczywiście nie masz wysokiego :zalamka
 
 
 
Wielka Pani 
bywalec



Dołączyła: 20 Mar 2012
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-05-23, 13:51   

jaz napisał/a:

To rzeczywiście nie masz wysokiego :zalamka


Padłam, dawno mi ktoś tak nie pojechał. :lolokopter:
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-05-23, 13:54   

:P
 
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-05-23, 16:27   

Nigdy nie uważałem Kac Vegas za jakąś wybitnie zabawną komedię i żal mi jest tych, którzy wychwalają ten film (a właściwie filmy) pod niebiosa, ale nie oszukujmy się - ten film jest śmieszny i trzeba mieć jakieś smętne, wysublimowane i czerstwe poczucie humoru, żeby nie zaśmiać się choćby kilka razy. A może to tylko ja taki jestem, że śmieszy mnie wiele rzeczy, które dla innych są niesmaczne i głupie. Cóż, pewnie jestem prostakiem z płytkim poczuciem humoru. Ale jakoś nie ubolewam z tego powodu :snob:
 
 
Wielka Pani 
bywalec



Dołączyła: 20 Mar 2012
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-05-23, 16:35   

jazu teraz to nie tylko mnie się dostało, ale Tobie też. Jesteśmy czerstwi.

Mimo wszystko dalej jedynym co mogę pozytywnego powiedzieć o Kac Vegas to że jest prawdopodobnie mniej zły niż Kac Wawa. :Oo:
 
 
Simpson 
filmożerca



Wiek: 33
Dołączył: 01 Kwi 2009
Posty: 2851
Skąd: Kielce
Wysłany: 2012-05-23, 16:50   

Wielka Pani napisał/a:
jazu teraz to nie tylko mnie się dostało, ale Tobie też. Jesteśmy czerstwi.


Tak, ale co poradzić :) Nie no, trochę mnie dziwią tak skrajnie negatywne opinie, bo Kac Vegas nie jest ani specjalnie obrzydliwy, ani wybitnie głupi, ani przesadnie prostacki. Komedia jakich wiele.
 
 
Wielka Pani 
bywalec



Dołączyła: 20 Mar 2012
Posty: 160
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-05-23, 16:59   

To chyba mechanizm psychologiczny, jak ktoś kwestionuje twoją wypowiedź to się radykalizujesz w swoim poglądzie. Im dłużej o tym rozmawiam, tym bardziej jestem przekonana, że film w ogóle nie jest śmieszny. :)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-05-23, 22:15   

Wielka Pani napisał/a:
jazu teraz to nie tylko mnie się dostało, ale Tobie też. Jesteśmy czerstwi.


Simpson jest czerstwy i dlatego mu się tak wydaje. :) Główne pytanie, jakie mi chodziło po głowie po seansie "Kac Vegas" to czy Mike Tyson (z tygrysem lub bez) jest sam w sobie (lub sam w sobie z tygrysem) śmieszny. :jezor:
 
 
 
bbking4 
świeżak



Dołączył: 04 Wrz 2012
Posty: 39
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-09-07, 01:54   

Jedynka - fajna fabuła, (mi) nie znani aktorzy co jest u mnie plusem i chyba była to 1 z 5 najlepszych komedii jakie oglądałem w 2009 roku. Dwójka niestety w moich oczach już tych zalet nie miała.
 
 
Poduszkowiec303 
bywalec



Wiek: 28
Dołączył: 27 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2012-09-07, 10:44   

Byłem na drugiej części w kinie z dwiema koleżankami, na widok Tajlandki obie zaczęły piszczeć :hahaha: Ogólnie dwójka wydała mi się taka na siłę ekstremalizowana, przy czym formuła była identyczna. Całkiem głupi pomysł, lepiej było zmienić formułę. Jedynka była całkiem śmieszna jak na współczesną amerykańską komedie.
 
 
parineeta 
bywalec



Wiek: 30
Dołączyła: 26 Lip 2012
Posty: 121
Skąd: Górny Śląsk
Wysłany: 2012-09-08, 13:48   

Wielka Pani napisał/a:
Nie rozumiem zachwytu tym filmem szczerze mówiąc, dla mnie to kolejna kiepska, amerykańska komedia z gatunku "spuścił się i wszyscy się śmieją". Film oglądałam jakiś czas temu i nawet ze wspomożeniem alkoholu, ale jakoś nie byłam w stanie się zaśmiać przy tak wyborowych scenach jak choćby pan udający, że posuwa tygrysa.

Możemy sobie rękę podać bo mam takie samo zdanie. Obejrzałam bo wszyscy wokoło piali same ochy i achy a mi nie podeszło i już.
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-09-08, 16:58   

Pobędziecie trochę dłużej z waszymi facetami, to zrozumiecie o co chodzi ;)
 
 
jaz 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 28 Cze 2010
Posty: 6027
Skąd: Mariany Północne
Wysłany: 2012-09-08, 17:08   

Ba, ja jestem facetem i nie wiem o co chodzi! Zgadzam się z opiniami powyżej. Udawanie ruchania tygrysa nei jest śmieszne. :P
 
 
 
John Bigboote 
filmożerca



Wiek: 35
Dołączył: 12 Lip 2010
Posty: 2296
Skąd: Uć
Wysłany: 2012-09-08, 19:18   

Ależ jazu, co jaz? Opisywałeś chyba swoje przygody w dziale "Alkoholing", powinieneś mieć bazowe przygotowanie do odbioru tego filmu ;)
 
 
 
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group SiteMap
Template NoseBleed2 v 0.2 modified by Nasedo & BM, downloaded from theme4u website

forum filmowe FORUM FILMOWE forum filmowe



Page Ranking Tool stat4u